Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Amber napisał(a):
Gorzej jak piesek waży ponad 40 kg a nie 5 czy 15 :loveu: Całe szczęście wynaleziono taką cudowną rzecz jak kolczatka :diabloti:


U nas kolczatka nie działa :D

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja wiem co nieco o silnym psie serio ,dla kogoś to może być smieszne bo mówie o k.17kg suczce ale ona potrafi mnie przestawić jak nagle mnie szarpnie .
na kolcach było mi lżej po prostu ją ogarnąć czy na mieście gdzie dużo ludzi czy wieczorem gdzie dużo kotów, teraz bez kolców też sobie radzę ale bardzo za nimi tęsknie ;)
i nie mówię że staffik będzie popylał bez, jak oba zaczną mną szarpać na lewo i prawo za kotem to nie ma zmiłuj dostanie na wieczorne spacery kolce trudno , suce nie mogę założyć jakbym mogła też by nosiła co jakiś czas.
są psy i psy , jeden szarpią delikatnie mimo że maja 30kg inne mają 17 a maja powera i ciagna jak głupie, a na smyczy czuć jakby się miało 40kg , no cóż tak jest.
waga to nie jest wyznacznik siły , porównać 19kg pit bulla lub staffika wytrenowanego koło 30kg boksera który będzie silniejszy ? oczywiście że te pierwsze , chociażby postawić je na torze do wp od razu będzie widać kto więcej przeciągnie.
i ja znam moja suke wiem że na torze przeciągnełaby dość znaczne kg pewnie o wiele większe niż nie jeden 30kg pies.
między innymi dzięki temu że ma dużą mase mięśniową , ukrytą pod luźna skórą, dotyka się mojej suki i czuć że jest jak skała na barach czy udach a największa zasługa to moje treningi które jej urządzałam i urządzam .
żałuje że nie mogę jej sprawdzic na torze.
może jak lepiej poznam ten świat zawodów to mi pozwolą poza zawodami spróbować :diabloti: chciałabym .

Posted

GOPS, uwierz mi masz rację.. z tego względu iż aktulanie mam doga.. fakt siły ma co nie miara, ALE niedawno miałem doczynienia ze spanielem, przerośnietym (nie grubym) który dobre 18 kg ważył i szczerze sam sie zdziwiłem,ze sredniej wielkosci pies z taką masą potrafi "mną poniewierać".. reasumując, wszystko jest zależne od p0sa.. od typu, od wielkości, charakteru itd

Posted

gops napisał(a):
za przeproszeniem gówno prawda :lol:
a jak pies waży nie całe 20kg i próbuję Ci wyrwać bark bo chcę zjeść kota? wtedy kolczatka to fajna sprawa .
i nie musi ważyc 40kg by przestawić człowieka zaufaj .


moja 20 kilo potrafi mnie przestawić, jak zauważy ONka wcześniej niż ja ;) wtedy heeja! do przodu, a zimą to już w ogóle była bajka :lol:

Unbelievable napisał(a):
Bruma nie rozumie impulsu dławikowego, nie rozumie drzewka, jedyne co zrozumiała to smaczkowanie i pewnie tak będę z nią robić ;)


hehe, Etna też nie reaguje ani na korektę, ani na drzewko. no beton w tym temacie :diabloti: tzn teraz już w miarę ładnie chodzi, ciągnie jak debil tylko jak wychodzimy we trójkę(czyli z TŻ). u nas działa zawracanie do punktu wyjścia i tak do skutku ;) robiliśmy ćwiczenie takie: ja sobie stałam w punkcie A, oni zaczynali z punktu B i szli do mnie, więc pies jak kretyn ciągnął BO TAM JEST PAŃCIA I SOBIE NA PEWNO PÓJDZIE ;) i za każde pociągnięcie powrót. trochę to trwało, ale w końcu doszła ładnie i to pomaga

Posted

Amber napisał(a):
To może czas ograniczyć treningi żeby trochę mniej tej siły miała? :diabloti: (żart oczywiście ;) )

ograniczone , za ciepło na wp, teraz ma dużo pływania za to .
ale siły nie ubywa :evil_lol:


trochę jej odpuszczam już to wp , tym bardziej jak będę miała psa który będzie czerpał z tego jeszcze wiekszą frajde, Miśka będzie latać tylko na luzie pewnie z 5kg jej zarzucę a staszka będziemy porządnie trenować jak nadejdzie odpowiedni czas.

Posted

U nas kolczatka nie działa :-D

Zapięta pod same uszy też nie? Bo widziałam zdjęcia w niej Vato to tak na połowę szyi to nie ma za bardzo jak działać ;).

Posted

kto ma jakieś problemy ? bo ja nie mam żadnych :lol:

a u nas leje od paru godzin i mój biedny pies zostanie dziś niewybiegany .

Posted

Amber napisał(a):
Zapięta pod same uszy też nie? Bo widziałam zdjęcia w niej Vato to tak na połowę szyi to nie ma za bardzo jak działać ;).


Na fotkach czasami jest zsunięta, bo jak biega i szaleje to się przesunie, ale pod uszami jak jest na smyczy też nic. Ciągnie jak zawsze i nawet jak coś poczuje to spokój jest przez chwilkę i zaczyna to samo :D taki ciężki przypadek. Możesz robić korekty, a on albo nic albo działa na pół minuty ;) Ja tego nie robię bo nie mam siły, żeby zrobić korektę potrzebuję dwóch rąk z czego Piotrek zawsze się śmieje...:roll: Nie powiem, że jest gorzej na kolcach, bo tak nie jest, ale szału u nas nie ma. Bardziej reaguje na "nosz ku**a co ja do Ciebie mówię" :evil_lol:
Idealnie na smyczy chodzi jak jest gorąco :razz:
A oprócz tego nie chcę żeby miał łysą szyjkę od kolców, bo to nieładnie wygląda :lol: dlatego zostawiamy kolce głównie na treningi, albo jak Piotrek podczas spaceru ćwiczy posłuszeństwo.

Posted

a mam problem !
suka nie chcę jeść nowej karmy .
powinna jeść 2 kubki wczoraj zjadła kubek dziś może pół , głodzę ją , nic nie dostaję, może jutro zje normalnie...
jutro jedziemy na działkę do niedzieli .

Posted

Vectra napisał(a):
ja mam , popsuła mi się zmywarka i będę musiała myć ręcznie :evil_lol:

współczuję :evil_lol:
niestety ja nie mam w ogóle zmywarki w domu i zawsze zmywam ręcznie :eviltong:

Posted

jak ja lubię mieć psie problemy , są taką miłą odskocznią od życia :)

do dobrego się człowiek szybko przyzwyczaja ;) dlatego zmywania nie lubię od x lat , odkąd kupiłam sobie gosposie do tego stworzoną , która myje w mojej ulubionej temp ...

Posted

Vectra napisał(a):
jak ja lubię mieć psie problemy , są taką miłą odskocznią od życia :)
.

o to to , dokładnie.

jednym z moich teraźniejszy życiowy problemów to to co zrobić dalej , szukać roboty , iść na policealną czy to i to bo są policealne zaoczne .
życie

Posted

a moim problemem na teraz jest , czy jechać już do pracy czy później :diabloti:

ucz się ucz , praca to żadna frajda .... na wagary nie da rady iść :placz: :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
jak ja lubię mieć psie problemy , są taką miłą odskocznią od życia :)


Niestety ja niepsie problemy też posiadam ;)

Posted

[quote name='gops']a mam problem !
suka nie chcę jeść nowej karmy .
powinna jeść 2 kubki wczoraj zjadła kubek dziś może pół , głodzę ją , nic nie dostaję, może jutro zje normalnie...
jutro jedziemy na działkę do niedzieli .


a jednak :diabloti:

Posted

gops napisał(a):

jednym z moich teraźniejszy życiowy problemów to to co zrobić dalej , szukać roboty , iść na policealną czy to i to bo są policealne zaoczne .
życie

Poczekać na mnie rok, razem zdać maturę z matmy, znaleźć nasze kierunki studiów w jednej szkole, no ewentualnie do roboty w jakimś zoologu :D

Posted

[quote name='Vectra']dlatego lubię psie , bo niepsie są bardziej pokopane ....
Zgadzam się, też wolę psie, ale nie zdrowotne ;)

ucz się ucz , praca to żadna frajda .... na wagary nie da rady iść :placz: :evil_lol:


Praca może być fajna, wiele zależy od ludzi, atmosfery i napotykanych problemów ;). I w pracy raczej nie ma egzaminów czy zakuwania po nocach :lol:

Posted

gops napisał(a):
kolczatka to impuls , u mnie świetnie działało , jedno lekkie szarpnięcie-impuls pies był nagle spokojny , nie było szarpania się .

U mnie jest tak samo, ale wystarczy zwykła obroża, kolczatki takiej z dużymi kolcami nigdy nie miałam dla Nuki ;-)

Posted

[quote name='Asia&Kleo']Poczekać na mnie rok, razem zdać maturę z matmy, znaleźć nasze kierunki studiów w jednej szkole, no ewentualnie do roboty w jakimś zoologu :D

w Warszawie:diabloti: zoologow tez mamy duzo:eviltong:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...