Lucky0302 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 sam się zastanawiam i zaczynam sie martwic Quote
Justynna Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 tak cichutko bo miałam ciąg kolosów :) Ekonomia i logika kiedyś mnie zabiją....złe studia...złe... A z Gasparkiem wszystko w porządalu.chodzimy sobie na długaśne spacery, ma swoich nowych kolegów 8) 8) Burbona Chrumkacza i Lizę Laszczkę(co się wszystkie psy sa nią oglądają, napewno wiecie która....) Nic nie niszczy, mniej wyje...Nie mam pojęcia co się z nim wtedy stało. No i martwię się, że nikt się nie odzywa...Nie chce, żeby miał traumę przy kolejnej przeprowadzce jak już na dobre do nas się przyzwyczai. Rozmawialiśmy wczoraj ze Sławkiem o tym wszystkim. Na razie nie ma ciśnienia, e u nas być. Ale nie jesteśmy w stanie go zatrzymać niestety. Chociaż tak bardzo bym chciała. Na wakacjach ja idę do pracy, Sławek ma dyżury po 12, 24 h. No i to pieprzone mieszkanie. Rodzice nie chcą nawet słyszeć o drugim psie. Rozmawiałam z jedną babką przez telefon. Pierwsze pytanie czy ma kopiowany ogon ;] Załamka.... Quote
dzodzo Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 zastanawiam się gdzie moznaby jeszcze umiescic ogłoszenia o Gasparze, moze ktos ma znajomosci na jakis mysliwskch portalach:cool3: dobrze, ze jest spokojny ale i tak sie martwie Quote
Besi4 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Ja, jak szukałam domu dla wyżlicy siadłam do kompa, weszłam na strony okręgów myśliwskich i słałam maile do wszystkich ludzi jakich adresy mailowe tam znalazłam :evil_lol: Quote
Justynna Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 no to zabieram się do szukania mailii... Iza, co się qrcze ostatnio nie odzywacie? nawet miałam do Was wczoraj dzwonić czy wszystko ok. buziaki Quote
bigos Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Pamiętamy rzecz jasna o Gasperku! Nowy domek dla Erwinka znalazł się ottak! Napisałam do dogomaniaczki, która jakiś czas temu straciła psa i jest zauroczona bigoskiem moim:cool1: no i trafiłam:loveu: udało się! zakochali się:loveu: Mam nadzieję,że i Gasperkowi się poszczęści. Już ma szczęście:loveu: Quote
Justynna Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 a dziś byliśmy z panca i fryziem na spacerku....Fryzio pokochał Gaspara...trochę za bardzo...zboczek mały 8) 8) 8) Quote
Panca Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 wstyd mi za mojego gamonia:oops: mam nadzieje ze nastepnym razem bedzie zachowywal sie poprawnie:evil_lol:a Gaspar jest przegrzeczny i kochany,kto sie na niego skusi?:razz: Quote
Justynna Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 JEEEEEZU!!!!! TRZYMAJCIE KCIUKI JUTRO O 13 STEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! WŁAŚNIE MIAŁAM CUDOWNIE ZAPOWIADAJĄCY SIĘ TELEFON!!!!!!! :laola: :laola: :laola: AŻ MI SIĘ KURCZE WSZYSTKO TRZĘSIE W ŚRODKU Z EMOCJI!!!!!!!! Quote
Panca Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 ooooooo no to ja trzymam i zdrowie dzis potencjalnego zainteresowanego pije:evil_lol: Quote
dzodzo Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 o rany!!!!!ja tam juz zaciskam kciuki i wstrzymuje oddech Quote
Justynna Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 bosh.... ja dziś na bank nie usnę...i jeszcze jesteśmy sami w domu z Gasparkiem...o mosz.... Quote
dzodzo Posted April 13, 2008 Author Posted April 13, 2008 halo!!!!!!jest tam kto?????? czekamy na wieści!!!! Quote
Justynna Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 już jestem....byli u nas ponad dwie godziny :) :) :) A więc.....JUTRO WIECZOREM GASPAR JEDZIE DO NOWEGO DOMU!!!! :JUPI: :JUPI: SUPER, super młode małżeństwo. Mają dwójkę małych dzieci, spaniela brytyjskiego i kota. Naprawdę widać po nich, że są miłośnikami zwierząt. Mam nadzieję, że niedługo dołączą do naszego grona 8) 8) 8) mieszkają w dwupokojowym mieszkaniu, ale mają działkę na wsi na której są od piątku do niedzieli. Gościu jest wędkarzem 8) 8) A Gaspar kocha wędkarzy.... Są gotowi podjąć ewentualne przyszłe leczenie. Chcieli go wziąć już dziś, tak się napalili. Ale jeszcze Sławek musi się pożegnać, jutro idziemy rano na badania. Biorą go jutro o 20stej, w środę jesteśmy umówieni u weta, żeby wybrać dokumentację i podpisać umowę adopcyjną. Chcą mieć 100 % pewność, że jest łagodny dla dzieci i nic im nie zrobi. Najmłodszy chłopiec ma rok i 9 mscy. O to się w ogóle nie martwię akurat. MAm tylko nadzieję, że dogada się z sunią i kotem. No i te wyniki jutro mnie męczą. Wiem, że to głupie ale to wszystko wydaje mi się zbyt piękne....JAk bajka z dobrym zakończeniem. Jeśli chodzi o kasę bo nalegali na to, że chcą nam zapłacić. Wspomogą ewentualny hotelik dla wyżła z Mielca. Myślę, że to dobry pomysł. Czytali umowę adopcyjną. Pies nie będzie zostawał sam długo w domu co najważniejsze. Rano przez 3 godziny. i poprostu wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Stwierdzili, że ich strasznie urzekł i są świadomi, jak trudno byłoby znalezć dom dla ośmiolatka. qrcze, nie widzę naprawdę lepszej opcji :laola: Czy o wszystko się wypytałam?? MOże o czymś zapomniałam?? Quote
Justynna Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 brrr...piszę ten post trzeci raz.... A więc JUTRO GASPAR JEDZIE DO NOWEGO, WSPANIAŁEGO DOMKU!!!! :laola: Młode małżeństwo, dwójka dzieci (2 i 5 ), spaniel i kot Edek :) Zapaleni miłośnicy zwierząt. Może do nas dołączą. 8) 8) . Mieszkają w dwupokojowym mieszkaniu ale mają dużą działkę na wsi gdzie są zawsze od piątku do niedzieli. Ogrodzoną :) Gościu jest zapalonym wędkarzem, często jezdzi nad Wisłe. A Gaspar kocha wędkarzy...JAk jesteśmy w Szczęśliwicach zawsze siada koło nich i nie da się ruszyć. Są śwadomi, że leczenie może jeszcze potrwać. Jutro biorę rano Gaspara na badania, do domku jedzie o 20stej. W środę spotykamy się u weterynarza, na konsultację, wybranie całej dokumentacji choroby i podpisać umowę adopcyjną. Nie podpisujemy jej jutro bo chcą mieć 100% pewności, że będzie spokojny dla dzieci. O to się akurat nie martwię w ogóle. Męczą mnie tylko te jutrzejsze wyniki strasznie, stresuję się o to cholernie... Chcieli koniecznie nam coś zapłacić, ustaliliśmy, że wspomogą wyciągnięcie wyżełka z Mielca. No i ogólnie super....Poprostu wywarli na mnie mega pozytywne wrażenie. To naprawdę wymarzony dom dla Gaspara. No i w ogóle zakochali się straszliwie w naszym Gaspciu. Ta Pani tak się napaliła, że chciała go już dziś brać :) Ale mieli jezcze jechać do Domu Opieki Społecznej odwiedzić babcię no i Sławek musi się pożegnać, bo biedaczek ma 48 h dyżur i będzie dopiero jutro rano. Czy nie zapytałam się o coś ważnego? Coś pominęłam?? Quote
Panca Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 patrz ,wczoraj sie widzialysmy na spacerze i nie sadzilam ze tak sie to wszystko potoczy:multi::multi::multi:-zycie bedzie nas zawsze zaskakiwac:eviltong:Cudownie ze Gaspar bedzie mial DS tylko ciekawe jak Ty zniesiesz to rozstanie?Moze wezmiesz innego gamonia na tymczas:cool3:Bardzo sie ciesze ze Was poznalam.Wyglaszcz Gaspara ode mnie na pozegnanie i czekam na spacer z kolejnym tymczasowiczem:evil_lol: trzymam kciuki za jutrzejesze wyniki - napisz koniecznie! Quote
Justynna Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 narazie przerwa w tymczasowiczach...to mnie kosztuje za dużo zdrowia i emocji :) Quote
Panca Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 wieeeem..rozumiem....ale na pewno do czasu:cool3: Quote
Justynna Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 na wakacjach Sławoj kupuje auto najprawdopodobniej....sasasasa...i nie będzie wreszcie problemu co zrobić z psem jeśli będziemy wracać do domu. Muszę już się wziąć za perswazję :devil: Quote
tanitka Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 No i ogólnie super....Poprostu wywarli na mnie mega pozytywne wrażenie. To naprawdę wymarzony dom dla Gaspara. No i w ogóle zakochali się straszliwie w naszym Gaspciu. to na prawdę miód na moje skołatane serce!. Justynnko bardzo się cieszę, że wzięłaś Gaspara pod swoje skrzydła i ze go uratowałaś od nędznego losu:loveu: Quote
dzodzo Posted April 13, 2008 Author Posted April 13, 2008 wspaniale wieści,zaraz dzwonię do mojej mamy, która ciągle dopytuje o Gaspara, w końcu to ona go zgarnęłą z ulicy... a o male dzieci nie martwiłabym się, u mnie Gaspar miał zaprawę:evil_lol: u mnie są dzieciaki w podobnym wieku(2 i 4) i o ile na początku był troszkę niesmiały do nich, to potem poddawał się pieszczotom ich z przyjemnością i nawet szukał dziewczynek jak odchodziły od niego oby tylko wszytsko wypaliło!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.