Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak jutro Cezar ma trafić do mnie.
Jeśli nie będzie rozrabiał to może zostać 1,5 tygodnia.
Będzie miał naprawde dobrze, mizianko, spacerki, towarzystwo i dużo czasu.
Gorzej ze sprawami finansowymi, ale myśle że porobi się bazarki, Edi obiecała pomoc i sobie poradzimy.

  • Replies 557
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Paulina87 napisał(a):
Tak jutro Cezar ma trafić do mnie.
Jeśli nie będzie rozrabiał to może zostać 1,5 tygodnia.
Będzie miał naprawde dobrze, mizianko, spacerki, towarzystwo i dużo czasu.
Gorzej ze sprawami finansowymi, ale myśle że porobi się bazarki, Edi obiecała pomoc i sobie poradzimy.

Poradzimy, poradzimy jakoś:)
Jeszcze musze dojechać a znająć moje zgubienie w terenie, może to potrwać:)
Najważniejsze teraz żeby Cezar przeżył tę noc, bo troche się obawiam...
Ciotka Paulina Kochana z Ciebie Kobitka:Rose::Rose::Rose:

Posted

Dobranoc Cezarku. Mam nadzieję że jutro będziesz i ja Cie zabiorę i zawiozę do kochanej cioteczki na DT:multi:
Obys tylko nie zwiał dziś i żeby nic Ci się nie stało!:(

Posted

Cezar jest tak piekny, ze na pewno znajdzie dom.

Trzeba tylko koniecznie do wykastrowac przed adopcja, bo na takiego cudnego kolaka moga sobie ostrzyc zęby pseudohofffcy.

Posted

Kasia napisał(a):
Cezarek ma na allegro 3 obserwatorów!
Oby cos z tego wyszło :lol:

Super! Mamy kilka dni na jego podtuczenie i ciachonko:evil_lol:. Na razie to On szkielecik:(
Mam nadzieję, że jest tam nadal i czeka na mnie. W drodze do Pauliny:loveu:, podjedziemy do Rawicza do mojej wetki, żeby Go zobaczyła i zbadała.
Ponieważ nigdy nie wiozłam sama psa takiej wilkości i nawet nie wiem czy On to dobrze znosi, macie jakieś rady na spokojną podróż?

Posted

Ulka18 napisał(a):
Ja daje Aviomarin moim kolaczkom, gdy jedziemy gdzies dalej.
Albo jakis lek homeopatyczny o podobnym dzialaniu.

To jest myśl! Jedną tableteczkę?

Posted

Jestem jeszcze w pracy, ale kupiłam juz szelki, obrożei kaganiec z materiału ( choc pewnie nie potrzebny) Mam tez przysmaki, gdyby nie chciał wsiąść do samochodu:diabloti: Mam pasy dla psa i pokrowiec na siedzenia. I jeszcze kocyk:loveu: Przygotowana jestem po zęby i oby wszystko było ok:)
Dzwoniła do mnie Przecudowna osoba ze Szczecina i jest chetna dać domek Cezarkowi. Ma dwie Panny Colie i jest znajomą Lucynki z Gaju, więc prawdopodobne że to będzie ten domek:loveu: No i od Cioteczki Pauliny to prawie 100km bliżej do Szczecina. Dzwoniła do mnie jeszcze chętna Pani z Wawy, bo miała bardzo podobną suczkę która odeszła w wieku 12 lat:(
Będę z Paniami w kontakcie i zostawię namiary kobitek cioteczce Paulinie:loveu:
Kasiu twoje allegro jakies magiczne:loveu:Dziękuję:multi:I bardzo dziękuję Paulinie, że da mu DT, bo pewnie by nie dozył adopcji:(
Trzymajcie kciuki, bo zaraz znikam z pracy i siooo po chłopaka!

Posted

Edi100 napisał(a):
Dzwoniła do mnie Przecudowna osoba ze Szczecina i jest chetna dać domek Cezarkowi. Ma dwie Panny Colie i jest znajomą Lucynki z Gaju, więc prawdopodobne że to będzie ten domek:loveu:

Dzwoniła do mnie jeszcze chętna Pani z Wawy, bo miała bardzo podobną suczkę która odeszła w wieku 12 lat:(
Będę z Paniami w kontakcie i zostawię namiary kobitek cioteczce Paulinie:loveu:
Kasiu twoje allegro jakies magiczne:loveu:Dziękuję:multi:

Na ladne kolaki jest zawsze sporo chetnych, ale trzeba uwazac, zeby pies nie sluzyl za reproduktora, szczegolnie, gdy w domu sa suczki.

Gdybys Edi miala namiary na chetne domki, to prosze zatrzymaj, mamy kilka kolakow do wydania, nie tak pieknych jak Cezar, ale moze sie spodobaja.

Posted

A ja dalej nie mogę się nadziwić, skąd pijaczek miał takiego pięknego psa? :crazyeye: Rozpuściłam również wici o kolaczku, ale widzę, że dobry domek się kroi :multi:

Posted

Kochane, bądźcie realistkami. Przez półtora tygodnia nie da się psa podtuczyć i wykastrować. Tym bardziej, że nie mamy jeszcze kasy na to.

Proponuję zrzutę na kastrację. Jednej osobie cieżko podołać finansowo.

Posted

Reso nie zaakceptował Cezara :placz:... rzucał się na niego, a Ceraz się go bał. W ogóle takiej jego reakcji się nie spodziewałam, bo różne psy przez nas się przewijały i zawsze się dogadywał.

Jednak zadzwonił TZ Edi, że weterynarz z Leszna jest chętny na niego. Teraz Edi jest z Cezarem w drodze do Leszna. Zobaczymy.

Wstyd mi za mojego psa :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...