Aska7 Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Jutro zapytam, ale podobno jest tani. U Szulca to byłoby mniej więcej (ale mówił mi to lekarz u niego pracujący, a nie sam Szulc) jakieś 2-3 tys. zł. :\ Quote
katya Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 No dobra, to teraz jeszcze poczekajmy na opinię, propozycje, rokowania i cenę CM-Vetu. Quote
hanka456 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Czekamy. Ale lekarze prawie sa zgodni, że jest szansa. Quote
Aska7 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Dorothy, list poszedł jako polecony czy zwykły priorytet ? Quote
Aska7 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Dziewczyny, rozmawiałam przed chwilą z doktorem Rybczyńskim. Cena za pierwszą operację (wg niego trudniejszą) wyniesie 400,00 zł. Druga operacja powinna być łatwiejsza i wyniesie ok. 300,00 zł. Chyba, że udałoby się wytworzyć sztuczne więzadło. Będzie to wiadomo dopiero przy pierwszej operacji. Jeśli się da to cena drugiego zabiegu wzrośnie do ok. 600,00 zł. Nie wiem czy w CM-vecie zrobią to taniej, cały czas czekam na przesyłkę. Wstępnie jestem umówiona z Rybczyńskim na operację jutro na 12.00. Jeszcze wieczorem mogę to odwołać. Ale jego optymizm bardzo mnie ujął i wydaje mi się człowiekiem godnym zaufania - powiedział "jak koziołek to ona brykać już nie będzie, ale będzie normalnie chodzić" :placz: Quote
Neris Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Nie musi szaleć, to stateczna dziewczyna jest... oby tylko jeszcze cieszyła się zyciem i Waszą miłością. Quote
szajbus Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Ona po operacji będzie leżała w lecznicy czy wydadzą ją do domku? Trzeba zbierać kasę. Asia podaj mi na pw namiary na siebie. Quote
Aska7 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Wydadzą do domu. A zdjęcia dzisiaj nie dotarły. Gdyby przesyłka była polecona to by się ją namierzyło po numerze nadania. Trudno. Odwołałam konsultacje u doktora Cicheckiego, ale on i tak nie zdążyłby z operacją, bo w piątek wyjeżdza na tydzień. Brzuszek wywalony i wygłaskany. Kupa super. Będzie dobrze. Quote
zachary Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Asiu, to na co się zdecydowałaś? Operacja we czwartek u dr Rybczyńskiego, czy inaczej? Quote
Niewiasta_21 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 O rety,ja juz sie boje. To ten lekarz z Łasku? Quote
Lidan Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Widzę szybkie i zdecydowane działanie :-) Będę jutro trzymać kciuki za psicę :kciuki: Quote
Niewiasta_21 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Bazarek na Szarlotke,mozna go umiescic w pierwszym poscie. Jutro zorbie jeszcze 2 lub 3. Pare groszy zawsze wpadnie. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108440[/URL] Quote
szajbus Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Trzymamy zacisniete kciuki do granic mozliwości. Tez sie boję!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
katya Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=336450018[/url] Quote
Łodzianka Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [B]Operacja - To już dzisiaj ...:-)[/B] [B][COLOR=green]Potrzebne dużo grosików dla Szarlotki.[/COLOR][/B] Quote
hanka456 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Potrzebne grosiki dla Szarlotty. Trzymamy kciuki. Quote
Niewiasta_21 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Trzymamy i modlimy sie,zeby wszystko poszło dobrze. Wsparcie finansowe równiez potrzbne! Quote
Niewiasta_21 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Czekamy cierpliwie na wiesci. Szarlotko,Aska7 jestesmy z Wami!! Quote
szajbus Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Od rana mnie nosi, na niczym nie mogę się skupić. Cały czas myślę co u nich! Quote
Aska7 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Jesteśmy w domu. Szarlotka zakopana w kołderkach i kocykach śpi spokojnie. Trochę to trwało, ale Szarlotka dostała rano rozwolnienia i zastanawialiśmy się czy w takim stanie robić jej operację. Doktor jest super rzeczowy i zdecydowanie bardziej efektywny niż efektowny. Stwierdził, że gdyby to był jego pies, to by zrobił. Operacja po wszystkich przygotowaniach rozpoczęła się po 13.00 i trwała ponad półtorej godziny. Później Szarlotka się wybudzała, ja latałam do apteki, no i rozmawiałam z doktorem. Okazało się, że uraz jest jednak zdecydowanie więcej niż 3 tygodniowy. Wszystkie chrząstki i tkanki obrośnięte, główkę kości trzeba było usuwać po kawałku, miednica jak skała. Ponowne łamanie jej i zakładanie płyty byłoby dużo większym urazem niż samo stare złamanie, które i tak w miarę przyzwoicie się zagoiło. Wszystko jest dobrze i tak już zostanie :) Jutro jedziemy na wizytę na 13.00. Teraz idę odreagować, później jeszcze napiszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.