Aska7 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 A z aktualnych wieści - cóż, wszystko w porządku :). Pieszczoch jest z niej wielki, śmiesznie wywija fafle jak się uśmiecha i na ile łapa pozwala, wystawia znowu brzuszek do głaskania. Jutro wezmę rachunek od doktora i zrobię zdjęcia. Łapa była operowana przez pachwinę, więc jest trochę kłopot z odgięciem i fotografowaniem, ale się postaram. Quote
szajbus Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 No i proszę sunia dostanie miękkie łózko od ciotek z Niemiec. Super. Faktycznie dobre ludziska. Sunia u Asi odżyła, minął stres związany z samotnością. Nie mogła lepiej trafić! Quote
Aska7 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jej trudno nie rozpieszczać. Uroczo mruży oczy i tuli uszka jak mnie widzi. TZ z uporem maniaka robił w zeszłym roku trawnik (na razie jest taki 2x2m) z jakiejś zadziwiająco żywotnej odmiany. I teraz ta trawa jest już wielka i zielona i Szarlotka uwielbia się w niej wylegiwać. Quote
Neris Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 O, taki trawnik to ja bym chciała... z 2006 roku mam zdjęcia trawki pięknej a teraz zdeptane wszystko i sam piach został... Quote
Szyszka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jak to dobrze że Szarlotta trafiła na tylu dobrych ludzi. Quote
Aska7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Dobrze, że jest miejsce, gdzie nikogo nie dziwi radość z przyzwoitej porannej psiej kupy :) Quote
hanka456 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Asiu, łózko dla Szarlotty czeka u mnie w domu. Dzisiaj odebrane. Quote
ewatonieja Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 ładna kupa to powód do radości :) może coś wiecej o tym łożu?:cool3: Quote
hanka456 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Łoże jest opakowane w folii, wygląda to tak jakby to była specjalistyczny materac skladający się z różnych warstw i miękki. Jest bardzo lekki i podobno drogocenny. W sam raz dla Szarlotty. Quote
Aska7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Nie bywam ostatnio w Łodzi, będę dopiero w poniedziałek. Umówiłam się wstępnie z Anią (Niewiastą_21) na odbiór materaca i przekazanie rachunku. Zobaczymy czy materac spodoba się Szarlotce :razz:. Quote
Aska7 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Doktor był wczoraj bardzo zaskoczony tym jak Szarlotka ładnie chodzi. Dosyć często podpiera się już na operowanej łapce i podobno to bardzo dobrze rokuje. Niestety musi dostawać jeszcze przez tydzień antybiotyk i leki przeciwzapalne, ponieważ w pachwinie zrobił jej się przerost tkanki łącznej (po polsku - zrost). Jest dosyć duży dlatego, że trzeba było rozwalić w sumie całkiem już nieźle zagojony uraz. Nie powoduje on u Szarlotki żadnego dyskomfortu ani bolesności, ale lepiej, żeby przerostu nie było, więc jest kolejna tygodniowa porcja zastrzyków. Za tydzień kolejna wizyta kontrolna. Szarlotce w znacznej mierze w rehabilitacji pomaga zapoznanie z naszym króliczkiem, była nim zafascynowana (on trochę mniej). Quote
hanka456 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 To niesamowite ile woli życia jest w tej suni i jak dzielnie znosi wszystkie niedogodnosci. Quote
szajbus Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Kochana Szralotka. Ona dopiero teraz tak naprawdę wie, że żyje. Czuje sie kochana! Quote
Aska7 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 No mam nadzieję, że wie. Czy ktoś drapał ją wcześniej przez godzinę po brzuszku :razz: Codziennie ... Quote
szajbus Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Jak znam życie to NIE! Czy gdyby ja ktoś kiedyś kochał szczerze to pozbyłby się jej jak śmiecia? Matko, jakie ta psina wiodła zycie? Zawsze niczyja! Teraz zaznaje tego za czym tęskniła - MIŁOŚC! Quote
Neris Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 godzinne drapanie po brzuszku to cudowna terapia relaksacyjna... Quote
ewatonieja Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 piekna historia :) zawsze sie wzruszam i życze sobie żeby było więcjej takich osób jak Dorothy i Aska7-walczących do końca oraz jak szajubus- wierzących i wspierających :loveu: Quote
Aska7 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 :icon_roc: Ktoś, gdzieś na początku napisał, że Szarlotka jest łagodna dla innych psów. Może chodziło o inną Szarlotkę, bo ta moja odstawia dzikie wrzaski i awantury na widok swoich koleżanek. Quote
ewatonieja Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 pies w warunkach schroniskowych nie był sobą? niestety tak to jest kiedy bazuje sie na obserwacjach tylko z 1 miejca :( Quote
ewatonieja Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 zadymiara? :crazyeye: co robić?raczej nie ma szans na zmiane postawy czy ona juz sie czuje tak dobrze i pewnie ze sobie pozwala na takie zachowanie?:oops: Quote
Aska7 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Z czasem wszystko sobie pewnie poukladaja. Ona jest chyba poprostu o mnie zazdrosna. Quote
szajbus Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 Z ta zazdrością to masz rację. Zuzia jak widzi, ze zbliżam sie do Balbi to za wszelka cenę chciała ja zasłonić sobą. Sporo czasu upłynęło zanim przekonała się,z e ona ma tyle samo pieszczotek co Balbisia, ale do dziś czasami na "ataki" zazdrości Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.