Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No Szajbuska płakała i płacze dzisiaj, bo ma na łbie kolejna onkowatą sunie w potrzebie i ma związane ręce, a sunia chyba była ekspolatowana do możliwości w celach rozrodczych, a jak się zrobiła niepotrzebna to sie ja wywaliło na ulice.
Nie chce sie wyrażać, ale co sadzę o takich ludziach to sie domyslcie.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ONka? Zauważyłam ją na naszym rynku jak robiłam z mężem zakupy. Poszłam do jednego kiosku spożywczego, kupiłam puszki i ją nakarmiłam. Wtedy przyjrzałam jej sie dokładnie. Duża, z wyciągniętymi i pousychanymi cycami. Wygląda tak, jakby rodziła co rok. Kiedy zjadała jedną puszkę , dałam jej drugą, cierpliwie czekała , mogłam jej paluchem zamieszać w żarciu. Zero agresji, lgnie do ludzi. Usiadła, zadowolona, popatrzyła na nas i zrobiła kilka kroków. Wtedy zauważyłam, że jakoś dziwnie stawia jedna tylna łapinę. MOze to złudzenie? Wieczorem znów ja nakarmiłam. Była miedzy budkami. Na moje cmokanie przybiegła. Wtedy wydawało mi sie, że jednak chodzi normalnie. Następnego dnia jej nie widziałam, zostawiłam jedzenie tam gdzie poprzednio. Wczoraj o 22:30 gdy wracaliśmy z moimi suniami z wieczornego spaceru patrze i oczom nie wierzę. Onka stała przed naszą kamienicą i na nasz widok machała ogonkiem. Moje suki wpadły w szał. Musieliśmy je wziąć na ręce i wnieść do domu.
Onka weszła do klatki z nami. Małe zrobiły jazgot nie z tej ziemi. Zostawiłam je z mężem w przedpokoju, pobiegłam do lodówki , zabrałam jedzenie i poszłam ją nakarmić. Zjadła z wielkim apatytem i chciała wejść do mnie do mieszkania. Moje wampirzyce rzucały się z jazgotem na drzwi. Musiałam ją zostawić na klatce, spała na mojej wycieraczce, rano sie wyniosła. Od rana jej dziś szukałam. Na spacery z naszymi sukami chodzimy z puszkami. Dzis wzięłam ze sobą aparat fotograficzny. Nie znalazłam jej. Może jak wyjdziemy o 19 to będzie. Wydaje mi sie, ze ja ktos podrzucił. Kiedy idzie wolno widać, ze ma problemy z lewym biodrem. Jak biegnie jest ok.
Podejrzewam, ze to podrzutek. Moze jak rodziła i zarabiała na siebie była ok, a teraz ja wywalono jak bezużyteczny przedmiot. Moje miasto ma podpisana umowę z Siemińską. Nie moge jednak jej zgłosić do przytuliska. Najpierw muszę do UG, a gmina jak znajdzie kasę to zadzwoni do przytuliska i da zezwolenie na odłowienie. Jak nie znajdzie kasy to........
Dzwonie do każdej znajomej mi osoby, ale wszyscy zapsieni i nie dziwię się. Podrzutków u nas dostatek i jak się wcześniej zapsiło domy to nie mam jej teraz gdzie ulokować. Jestem z kropce, łeb mi pęka i kombinuje. Ona lgnie do ludzi, patrzy tymi ślepkami i czytasz w nich "zabierz mnie ze sobą" serce mi chyba pęknie na kawałeczki. Jeszcze jutro zadzwonię w dwa miejsca, ale nie robie sobie żadnych nadziei. byłby cud jakby udało mi sie coś dla niej znaleźć.

Posted

na pierwszych zdjęciach Szarlotta wygląda jak szczeniak :))
oczy radosne jęzor wywalony :multi: cudo :loveu:

szajbus dokarmia i leczy 4 przybłędy
co tu robić? pop ierwsze to chyba fotki szajbusie! a potem watek

Posted

Nie do uwierzenia, że Szarlotka to pies "po przejściach'.
Przecież ona sie smieje całą sobą!! :loveu::loveu::loveu:
Oby inne psy miały tyle szczęścia..

Posted

joanka napisał(a):
Nie do uwierzenia, że Szarlotka to pies "po przejściach'.


Właściwie to już wyrok zapadł. Całe szczęście, że Szajbuska ryczała jak lew ;)

Posted

Ale ona ciudna!!!!!!!!!!!!!
Słoneczko kochane, jakie szczęśliwe.
Szajbuska to by se mogła płakac , ryczec i drzeć włosy z głowy i nic by to nie dało gdyby nie propozycja Doroty a potem Asi .

Co do onki to szajbuska dostaje szajby, bo onka mi zniknęła. Nie ma jej od wczoraj rana. Albo znalazła sobie inne lokum, albo ktoś sie nią zaopiekował. Rozpuściłam już wieści, może ją ktoś namierzy. Na spacery z moimi małpiszonami chodzimy z aparatem fotograficznym, zabieramy puszki i nie ma jej! Wykładam żarcie na rynku i jest zjedzone, ale niewykluczone, że inne psy się częstują. Jest nadzieja, ze jak zgłodnieje to przyjdzie do mnie pod klatkę. Jak nas raz znalazła , to powinna trafić ponownie. Jest suką, więc Cygan, Łatek i Gulczas powinny ja wpuścić na swój teren, a z suką tym małym wypierdkiem powinna sobie poradzić, bo jak ona widzi dużego psa to czuje respekt.

Posted

Tosia jak mogę założyć psu watek, którego aktualnie nie ma ?
Nie wiem co się z nią dzieje. Nie widzę jej (pomimo szukania) od wczorajszego ranka.
Tosieńko kochana, pomożesz mi ustalić czy jednak jej nikt nie zgłosił i nie została umieszczona u Siemińskich? PROSZĘ

Posted

Szarlotka, ty pierunie przestaniesz?????????
Co ci do łba strzeliło damulko? Nie masz się czym interesować tylko ranami? Powąchaj sobie trawkę!!!!!!

Mam nadzieję, ze nie rozpaprała sobie tego strasznie groźnie. Pisz jak to teraz wygląda.

Posted

To nie jej wina, liże, bo sączy się jej osocze, które zebrało się w tzw. "kieszonce" nad raną i którymś miejscem musi wyciekać - najlepiej przez ranę. Szansa, że przestanie i w ranie nie zrobi się przetoka jest pół na pół.
Ponieważ wyciek jest dosyć duży, więc najprawdopodobniej samo nie przejdzie i trzeba będzie oczyścić to operacyjnie. No wlasnie.
Nie chcemy trzeciej narkozy, wiec oczyszczanie i nastepna operacje robimy jednoczesnie i to nie 12 maja, a 28 lub 29 kwietnia.

Posted

Skoro już tu przyczłapałam :razz:, kolejny raz zresztą, to nieśmiało zapytam:
może byłoby korzystnie założyć Szarlotce kołnierz?
Wiem, że niewygodnie, ale trochę się przemęczy, a przynajmniej nie będzie rozgryzać rany ...
Kajtek po operacji przepukliny pępkowej chodził prawie dwa tygodnie w kołnierzu. Na początku było mu ciężko, zwłaszcza nocą ułożyć się do snu - wiem, bo z nim spałam przez pierwsze noce, ale później się przyzwyczaił i kołnierz nie stanowił już dla niego problemu.

Posted

Aska genialne do gojenia wszelkich ran jest Balsam Szostakowskeigo sprawdzany na ludziach i na psach i w kazdym wypadku bylo tylko lepiej.
Z tego co wiem do zdobycia tylko poprzez EBAY (no chyba ze ktos przez naszych wschodnich sasiadow jedzie i tam kupi)dawniej mozna bylo u nas w aptekach kupic ale cos sie tam nie dogadali i lek wycofano.
Bardzo dobre sa preparaty homeopatyczne. W krakowie jest apteka z takimi lekami prowadzi tez internetowa sprzedaz http://www.studencka.krakow.pl/leki-homeopatyczne.php my z duzym powodzniem stosowalismy preparat RV 27 Calendula extern
Ale jak miala bym cos polecac to jednak wybrala bym Szostakowskiego.

Posted

Dziewczyny, wydaje mi się, że balsam jest wyśmienity na rany powierzchowne - przyspiesza ziarninowanie.
Szarlotta ma głęboką pooperacyjną ranę i być może powinna nawet w pierwszych kilku dobach mieć założony sączek.
Rana musi się oczyszczać od środka na zewnątrz, a z kolei balsam - jak sądzę, powodowałby szybkie gojenie się szwów pooperacyjnych, zaś wewnątrz zbierające się osocze nie miałoby ujścia.
Za wcześnie zasklepiona od zewnątrz tego rodzaju rana jest narażona na atak beztlenowców, co daje ropień z następstwem posocznicy w skrajnym przypadku.

Mam nadzieję, iż Szarlotta dostaje antybiotyk w zastrzykach.

Zastanawiałam się nad fartuszkiem pooperacyjnym, ale doszłam do wniosku, że po pierwsze i tak miałaby dostęp do pachwiny, a po drugie byłaby utrudniona wentylacja rany:shake:

Posted

Może za wcześnie spanikowałam, ale wczoraj to osocze lało się ciurkiem, dlatego pognałam do doktora. Dzisiaj spokój, rana ciut wilgotna, ale poza tym wszystko ok. Może w tej "kieszonce" uzbierało sie trochę osocza i po pęknięciu rany wszystko sie wylało. Szarlotka uśmiechnięta, choć chodzi z trudem. Wygląda jakby więcej kłopotu sprawiała jej niezoperowana noga.

Posted

Czemu mnie to nie dziwi? Ja tez należę do tych co panikują z byle powodu i wśród wetów uchodzę właśnie za panikarę.
Na pewno ja boli ta niezoperowana nózia. Tym bardziej, ze pogoda zmienia sie jak w kalejdoskopie. Możemy sobie tylko wyobrazić jak cierpiała przed operacją.
Miała szczęście , ze trafiła w swoim życiu na dobrych ludzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...