Jump to content
Dogomania

Amstaff Merlin ma super dom w Częstochowie - można odetchnąc a nawet się cieszyc !!!


Recommended Posts

Posted

skoro wam nie brakuje psich sierotek to dlaczego nie dałyście do częstochowy jakiejś psiej sierotki, których macie tak dużo?Wstyd mi zadzwonić do chłopaka, wstyd, no, ale jak widać to są zasady działania dogomanii.Nie byłam kłótliwa, jestem ustępliwą osobą, ale wycofuje się stąd bo to nie pierwszy raz kiedy przez działania dogomaniaczek zrobiłam z siebie idiotkę w oczach innych ludzi.Radźta sobie, powodzenia, ja zostaję tylko przy fundacji Jotki.

  • Replies 328
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No cóż... wszystko to prawda, Lenko... więc przepraszam... nie chciałąm sie umawiać z tym panem, czekając na informacje od Ciebie, ale z drugiej strony pan bardzo chciał przyjechać obejrzeć jak najszybciej, bo wciąż płaczą po śmierci swojego amstaffa i właśnie Merlin ich zauroczył też... próbowałam oponować, ustawiać tę wizytę na dziś (sobotę) albo jutro... ale panu pasowało tylko w piątek... wiem juz też dlaczego: bo przyjechał z całą rodziną, jak pisałam... i bardzo szybko, po wcześniejszych rozmować z Tengusią i ze mną telefonicznie... na żywo przekonali mnie w zasadzie od razu do siebie... a i pies pobiegł wprost do pańci... na wszystkie pytania odpowiadali, widać, że mają serce i doświadczenie z rasą... cóż było robić, Leno?... zdarza się...
ja z adopcjami dogów negocjowałam prawie rok, wciąż mi podsyłali nowe psy i nie dawali w końcu... To że mam inkę, to w sumie zbieg okoliczności i sprawa poza adopcjami... ale się nie obraziłam, choc było mi ciut przykro...
Szczeniaków jest dużo... Piękne rude amstaffki są w Łodzi na dt... napisałam, że masz chętnego pod kuratelą pana Tomka...

PRZEPRASZAM!!! :oops: :roll: :-(

Posted

Jeszcze jedno wyjaśnienie... wiedziałąm że załatwiasz sprawę i naprawdę czekałam na informacje od Ciebie, bo - jak Ci napisałam - ufam Ci i prosiłam o pomoc, liczyłam na nią... ale ta informacja, że pan z Cieszyna się nadaje do mnie nie dotarła... dziś ja znalazłam w archiwum... wczoraj mogła przyjść w momencie przyjazdu tych państwa do mnie i chyba w momencie, kiedy wywaliło mnie z neostrady... oni przyjechali około 19.30... a informacja jest z 19.33... gdybym ją odebrała wtedy, napisałabym przynajmniej, że włąśnie jest ktoś zainteresowany adopcją...
a tak, napisałam do Ciebie, że Merlin znalazł dom:

Ja (14-03-2008 21:01)
Lenko, Mrlin pojechał do Częstochowy dziś... państwo przyjechali całą rodziną... no i... zabrali małego... będzie mu dobrze... przeproś tego pana i podziękuj Tomkowi za pomoc... są młode amstaffy jeszcze, więc...

I to teraz wygląda bardzo nieładnie... wobec faktu, że napisałaś, iż pan sie nadaje i myślicie o transporcie, ale ja naprawdę nie odczytałam tej informacji... swoją pisałam po wyjściu tych państwa... Miałąś pełne prawo sie na mnie wkurzyć!

Bardzo Ciebie, pana Tomka i tego Pana przepraszam raz jeszcze!!!

Posted

Dostalam maila od Marcina (nowego pana Merlinka)


Witam, piesiu ma się dobrze, cała drogę przespał a w domu bardzo dobrze się zaklimatyzował. Jak na razie nie mamy żadnych problemów z nim a wręcz przeciwnie jest bardzo mądry ( sika na dworze - prosi żeby go wypuścić ). Dziękuję za zaufanie i oczywiście jak porobię parę fotek to wyśle.
Ps. dzisiaj byliśmy z nim u weterynarza i przedłużył mu jeszcze leczenie ( kaszelek i podejrzewają u niego zapalenie spojówek )
Sciga nam pudelka po całym domu :)

Posted

to prawda jest jeszcze bardzo duzo psow szukajacych domu ja sam przegladajac allegro znalazlm z 5 a Merlinek nie wazne gdzie jets wazne ze ma wspanilych wlascicieli i fajny domek wszystcy powinni sie cieszyc ze zaczelo sie od tego ze sie nudzilam i przgladlam strony schronisk i przypadkiem go znalazlam do tego ze ma super dom w schonisku pewnie siedzil by dalej :(

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

dostalam dzisiaj maila od wlasciciela Merlina

Witam, proszę sie nie martwić o Merlinka. Teraz ma na imię Didi jest bardzo fajnym i mądrym psiakiem ( choć nie powiem że kawał z niego smyka ). Jest już zaszczepiony i wyleczony i oczywiście odrobaczony. Nauczył sie już siadać i podawać łapkę ale jeszcze nie umie chodzić ładnie na smyczy. Bardzo interesują go samochody - gdyby mógł to z chęcią by je dogonił. W załączniku dodaje kilka fotek. Pozdrawiam.





Posted

doddy napisał(a):
Urósł troszku...
Jakie ma śmieszne oczy :lol:


oczka rzeczywiscie ma zabawne :eviltong: ja to go pamietam ledwo to od ziemi odrastalo a stawialo sie na mojego Bolka i takiego groznego udawalo a teraz to kawal psa sie robi :evil_lol: ach te dzieci tak szybko rosna :cool3:

  • 4 weeks later...
Posted

juz sie zaczynalam martwic ale na trzeciego maila z zapytaniem o malucha mi odpisali :diabloti:

Witam, przepraszam ,że tak późno odpisuje ale coś mi sie dzieje z pocztą i nie mogę wysyłać maili.
Didek jest fajnym psiakiem - troszkę już urósł. Jak nas nie ma w domu nikomu nie dokucza ale jak wracają właściciele to robi się odwazniejszy i wszystkich podgryza. Do psów jest dobrze nastawiony chce sie z każdym bawić. Najważniejsze nie załatwia sie w domu tylko prosi żeby go wypuszczać na podwórko. Po troszku uczy sie chodzić na smyczy ( ale jeszcze słabiutko mu to wychodzi ) , no i chce gonić wszystkie samochody - mam nadzieję ze mu to minie. Straszny bałaganiarz - znosi wszystko z podwórka do domu - gałązki , szyszki , ziemię doniczki - wszystko co mu się podoba. Ale co do jedzenia nie jest wybredny - raczej mu gotujemy ale nawet zje marchewkę jabłko a nawet rzodkiewkę. Teraz nie prześlę zdjęć ale obiecuję że w następnym tygodniu wyśle fotki. Pozdrawiam Marcin i Wiola oraz mały Didek.:):):)


teraz czekam z niecierpliwoscia na fotencje :diabloti:







a mi dalej dzwonia z ogloszen o niego czy ktos ma jakis pomysl gdzie te ogloszenia jeszcze moga byc ?!?!

Posted

nie mam pojęcia... co do ogłoszeń, ale może wpisz w przeglądarkę Merlin itp... i sprawdź... ja ogłoszeń nie robiłąm...
Stęsknionam wieści i foteczek malucha... fajna przylepa i zadziora była z niego!

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='doddy']To samo obiecali juz kilka tyg temu. :eviltong:

obolala i zmeczona po zlocie siedzem sobie tutaj i wklejam foteczki specjalnie dla ciebie Doddy, a wierz mi ze mam konkretnie naciagniete miesnie karku co wcale a wcale nie jest przyjemne (choc przyjemnie bylo je naciagnac w czasie szalenstwa na koncercie :eviltong: )









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...