Kocurek Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Patosku moja deklaracja juz przelana dla Ciebie. Quote
JOLY Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 czy Patos dostał już pieniądze które wpłaciłam ? (w czwartek 28.06) Powinny już być:lol: Quote
irenaka Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 JOLY napisał(a):czy Patos dostał już pieniądze które wpłaciłam ? (w czwartek 28.06) Powinny już być:lol: Jeżeli nie ma na zestawieniu w poście 1564, to znaczy, że hotel do soboty nie dostał. Ale nie martw się, pewnie na koniec tego tygodnia będzie, bo wpłynęło dzisiaj. Poproszę Bożenkę o kolejne zestawienie na koniec tego tygodnia. Chyba, że chcesz się upewnić i sprawdzać jutro? Quote
irenaka Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 Kocurek napisał(a):Patosku moja deklaracja juz przelana dla Ciebie. Dziękuję Asiu. Quote
JOLY Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Nie musi być jutro. Ważne żeby już były , bo potrzebne. Ale z pocztą to różnie bywa, dlatego spytałam. pozdrawiam. Mizianko dla Patosika:lol: Quote
marysia55 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 nocną porą jeszcze pozwoliłam sobie zaglądnąć do Patosika, ale już pewnie śpi :sleep2::sleep2::sleep2: ( ciekawe czy chrapie jak mój Sasza) Tekst poprawiony, czeka na autoryzację Irenki :loveu: Quote
agata51 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 marysia55 napisał(a):nocną porą jeszcze pozwoliłam sobie zaglądnąć do Patosika, ale już pewnie śpi :sleep2::sleep2::sleep2: ( ciekawe czy chrapie jak mój Sasza) Tekst poprawiony, czeka na autoryzację Irenki :loveu: Ja za chwilę chrapnę, a mój Mixer nie tyle chrapie, co mruczy. Wydaje mi się, że ze szczęścia. Quote
Miki Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 agata51 napisał(a):Ja za chwilę chrapnę, a mój Mixer nie tyle chrapie, co mruczy. Wydaje mi się, że ze szczęścia. Widzę, że cioteczka tak regularnie chadza rano spać;) Dzień dobry Patosku, Dzień dobry wszystkim Quote
marysia55 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Nie ma większej przegranej w życiu niż przegapienie momentu, w którym mamy szansę pomóc drugiej, żywej istocie. Jedni ludzie okazują swoją wiarę w Boga modląc się do niego, inni mają go w sobie. Zwierzęta swojego Boga widzą w ludzkich postaciach, dlatego tak bardzo kochają ludzi, wierzą i ufają im. Tej wiary w Boga możemy się od nich uczyć. Ich wiara jest tak silna, że w jej imię potrafią poświęcić swoje życie, potrafią wyzbyć się własnych marzeń, ale przede wszystkim potrafią przebaczyć nawet największą wyrządzoną im krzywdę. Zapytacie się ile tragedii może znieść psie serce ??? ile razy może wybaczyć??? ile razy w życiu potrafi zaufać ??? ile razy w życiu zapomni o zdradzie i obłudzie człowieka??? Na te wszystkie pytania potrafi jedynie odpowiedzieć pies po przejściach, pies skazany na schronisko, pies którego serce i dusza jest jak krwawy strzęp leżący na betonowej podłodze więziennego boksu. Udręczony przez ludzi, którzy powinni zapewnić mu minimum opieki, a zafundowali maksimum cierpienia. Przedstawiamy Państwu Patosa młodego około 1,5 rocznego psa w typie owczarka niemieckiego. Patos pomimo młodego wieku ma w sobie dojrzałość typową dla psa, któremu odebrano możliwość bycia młodym, szczęśliwym szczeniakiem. Ten pies przeżył obóz zagłady XXI wieku dla zwierząt w Krzyczkach. Miejsce kaźni setek psów, miejsce gdzie przerażone i pozostawione same sobie walczyły o budy, o skrawki jedzenia, tonęły w błocie, zamarzały, chorowały i odchodziły w potwornych mękach. Miejsce gdzie przepełnienie i brak opieki ze strony ludzi doprowadzało do bratobójczych walk, gdzie silniejsze psy raniły lub zagryzały słabsze. Dzięki wielkiej akcji ludzi o wrażliwych sercach ruszyła humanitarna pomoc tym udręczonym istotom, dzięki której udało się ocalić wiele psich istnień. Dla niektórych ta pomoc przyszła za późno. Wielu psom nie było dane doczekać tej chwili, wiele psich ciał leżało martwych na ziemi przesączonej ich krwią. Patos też nie doczekał tej chwili. Ratując się ucieczką z miejsca, w którym z uwagi na swój łagodny i spokojny charakter nie miał szansy na przeżycie. Jednak niedługo znowu zasilił szeregi skazańców kolejnego schroniska. Po raz kolejny rozpoczął nierówną walkę o przeżycie pomiędzy kratami betonowych cel. Paraliżował go strach, schodził z drogi nawet mniejszym od siebie psom, bał się zbliżyć do miski z jedzeniem i wodą. Prawdopodobnie odszedłby z tego świata zapomniany, wciśnięty w najciemniejszy kąt boksu gdyby nie wolontariuszki, które wypatrzyły Patosa, to psie nieszczęście z oczami wpatrzonymi w ich oczy z niemym błaganiem o pomoc. Patos został zabrany z tego miejsca i umieszczony w hotelu dla psów niedaleko Krakowa. W tym miejscu pełnym miłości i ciepła Patos powoli dochodził do siebie. Otworzył się do ludzi, kocha ich szaleńczą miłością młodego psa, ale niestety został ogromny strach i lęk przed innymi psami, stara się trzymać od nich z daleka. Przyszedł moment gdy nad tym udręczonym przez życie psem otwarły się „wrota raju”. Zgłosiła się osoba, która stwierdziła, że Patos to cudowny pies, któremu jest wstanie zapewnić wspaniały dom, którego kocha i jest wstanie zrobić dla niego wszystko. Życie zweryfikował jednak to słowo „ wszystko” szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał. Po dwóch tygodniach od adopcji Patos dostał ataku padaczki, może przyczyną był stres związany z nagłą zmianą otoczenia, a może po prostu Patos swoim psim sercem wyczuł, że to nie ten dom i nie ten człowiek??? I chyba się nie pomylił !!!! Człowiek, któremu chciał oddać swoje psie serce okazał się efemerydą, ulotnym zjawiskiem. Obietnice o wspaniałym domu i wielkiej miłości do psa pękły jak mydlana bańka w rękach dziecka. Jak niedużo potrzeba było aby się o tym przekonać. Wystarczyła pierwsza przeszkoda jaka stanęła na drodze ich wspólnemu życiu, aby Patos mógł po raz kolejny przekonać się, że nie może liczyć na swojego boga. Jego człowiek nawet nie próbował mu pomóc, nie pojechał z nim do weterynarza, nie podał leków. Przerażony sytuacją, która go przerosła wpakował nieprzytomnego psa po ataku padaczki do samochodu i zafundował mu wielogodzinny transport do miejsca, z którego z taką nadzieją w oczach i sercu nie tak dawno wyjechał do nowego domu. Podejmując decyzje o adoptowaniu psa jako ludzie jesteśmy świadomi, że to nowy członek rodziny o którego musimy dbać jak o własne dziecko. Jaki człowiek pozbywa się dziecka z domu tylko dlatego, że zachorowało. Padaczka nie jest chorobą nieuleczalną. Zdajemy sobie sprawę, że epilepsja to ciężka choroba, że patrzenie na jej ataki to nic przyjemnego, ale z każdą chorobą jeżeli nie jest śmiertelna możemy walczyć i wygrać. Pod dobrą opieką i otoczony miłością częstotliwość takich ataków może spaść do absolutnego minimum albo w ogóle ustać. Tak właśnie stało się z Patosem. Po powrocie do miejsca z którego został zabrany w świetlaną przyszłość wszystkie objawy padaczki zniknęły. To dobra wiadomość potwierdzająca nasze przypuszczenia, że wrażliwy pies może tak reagować na sytuacje stresowe. Nie jest sztuką wziąć sobie psa ze schroniska i pokazywać wszystkim jak bardzo jesteśmy wrażliwi na nieszczęście innych. Jeśli nie jesteś na to gotowy to nie rób tego. Nie rób za cenę własnego dowartościowania krzywdy psu, który naprawdę na to nie zasłużył. Po raz kolejny Patos doświadczył na sobie „miłość człowieka” i po raz kolejny człowiek pokazał mu swoją „ludzką twarz”. Jaką wielką, bezgraniczną miłością jest obdarzony pies, skoro dzisiaj znowu po tych wszystkich przejściach potrafi się cieszyć na widok ludzi, jest spragniony dalej kontaktu z nimi. Nie pamięta już ile krzywd podarował mu w życiu człowiek. Wierzy, że ten kolejny go już nie skrzywdzi. Dlaczego ?? skąd ta wiara w człowieka ?? Może w jego umęczonej głowie w dalszym ciągu tkwi marzenie o swoim człowieku, swoim domu, swoim kawałku podłogi i własne misce. O miejscu u boku swojego człowieka. Prosimy o dom dla Patosa, ale błagamy aby była to przemyślana decyzja. To nie może być kaprys chwili, taki kaprys Patos już doświadczył i zapłacił za to okrutną cenę. Nie chcemy już sprawdzać ile tragedii może znieść psie serce ??? ile razy może wybaczyć??? ile razy w życiu potrafi zaufać ??? ile razy w życiu zapomni o zdradzie i obłudzie człowieka??? Nie przegap szansy pomocy drugiej żywej istocie. Pomóż Patosowi , ten pies więcej ci może dać z siebie niż będzie oczekiwał od Ciebie, nie każdego przyjaciela na to stać. Masz szansę i prosimy wykorzystaj ją, zrób użytek z tego, że czytając tę historię los sprawił aby droga Twojego życia skrzyżowała się drogą życia psa o takich wspaniałych cechach charakteru, o których nie jeden człowiek może tylko marzyć. Jeżeli jednak nie jesteś w stanie dać mu domu, a chciałbyś mu pomóc to wesprzyj go finansowo. To również wielka pomoc bo daje mu szansę na życie w domu tymczasowym lub hoteliku dla psów. Twoje wsparcie finansowe da mu szansę, że nie trafi do schroniska. Patos jest zbył łagodny, zbyt delikatny, zbyt ufny aby poradzić sobie w schronisku. Dla takich psów schronisko to miejsce z którego bardzo szybko odchodzą……... odchodzą za Tęczowy Most Quote
Miki Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='marysia55'] Jedni ludzie okazują swoją wiarę w Boga modląc się do niego, inni mają go w sobie. O tak, doświadczyłam tego parę dni temu: "Nie zamartwiaj się, w końcu to tylko kot, są rzeczy ważniejsze" - usłyszałam od bardzo pobożnej znajomej. Poczułam, jakby mi wbijała jakiś kolec w serce. Cały czas chodzi mi to po głowie:shake: Quote
marysia55 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='Miki']O tak, doświadczyłam tego parę dni temu: "Nie zamartwiaj się, w końcu to tylko kot, są rzeczy ważniejsze" - usłyszałam od bardzo pobożnej znajomej. Poczułam, jakby mi wbijała jakiś kolec w serce. Cały czas chodzi mi to po głowie:shake: Miki . podejrzewam że takie doświadczenia jak Twoje przeszła nie jedna z nas. Niestety słowo "pobożna" nie oznacza dobra i wrażliwa na zło i cierpienie. Nie każdy kto uważa sie za katolika potrafi to udowodnic w życiu swoimi uczynkami lub poglądami :shake: To poprostu nasza szara polska rzeczywistość. Quote
Miki Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 marysia55 napisał(a):Miki . podejrzewam że takie doświadczenia jak Twoje przeszła nie jedna z nas. Niestety słowo "pobożna" nie oznacza dobra i wrażliwa na zło i cierpienie. Nie każdy kto uważa sie za katolika potrafi to udowodnic w życiu swoimi uczynkami lub poglądami :shake: To poprostu nasza szara polska rzeczywistość. Masz rację, ale to bardzo boli. Po raz pierwszy zobaczyłam tego "totylkokota" dwa tygodnie temu i zrobię dla niego wszystko. Większość ludzi tego nie rozumie. My wiemy, że Patos jest delikatnym, kochanym psem. Że ktoś, kto go pokocha, będzie miał wspaniałego przyjaciela. Tylko dlaczego tak mało osób to rozumie? Czy to się kiedyś zmieni? Quote
Brysio Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 pare ogłoszeń: ale.gratka.pl/ogloszenie/1969614_uratuj_patosa.html www.eoferty.com.pl/id127569.html www.4lapy.pl/przegladaj-8437.html www.kokosy.pl/ogloszenie/44635 www.zoonet.pl/mod/99/t/iP/cID/5/cPath/27_80/iID/1691 zwierzaki.cafeanimal.pl/Patos,20060 krakow.gumtree.pl/c-Spo-eczno-zwierzaki-Uratuj-Patosa-W0QQAdIdZ133023299 www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/uratuj-patosa_1233.html www.pineska.pl www.pajeczyna.pl www.petsy.pl Quote
irenaka Posted June 4, 2009 Author Posted June 4, 2009 Bardzo, bardzo Ci dziękuję za pomoc:loveu:. Mam nadzieję, że przy okazji jak będziesz w Krakowie to może choć sławne goferki będę mogła postawić;). Quote
irenaka Posted June 4, 2009 Author Posted June 4, 2009 A ja mam kolejne wpłaty na konto hotelu dla Patoska:loveu:: Jola Z:loveu: ( albo Ż) Kraków 50,00 Maria Sz.:loveu: Tychy 50,00 Maria D:loveu: ( wiadomo;)) 40,00 Zofia P. :loveu:( wiadomo;)) 50,00 Andrzej S :loveu:( wiadomo;)) 70,00 Razem 260,00 Bardzo dziękuję Quote
gusia0106 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Właśnie przelałam na konto hotelu 187 zł z bazarków. Brakuje jeszcze dwóch wpłat o łącznej wartości 17 zł, ale postanowiłam nie czekać ;) Doślę jak tylko wpłyną :) Quote
Brysio Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Ciotki dostałam maila w sprawie Patosa;) Pani prosi o kontakt; [email protected] Od: [email protected]eszkam w okolicy wieliczki potrzebuję psa do domu z ogrodem .Proszę o kontakt. Quote
irenaka Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 Już odpisuję, choć będzie to pro forma. Patos nie jest do ogrodu. Quote
monika083 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 irenaka napisał(a):Już odpisuję, choć będzie to pro forma. Patos nie jest do ogrodu. ale jest napisane ,ze do domu z ogrodem ,nie do ogrodu ,wiec moze ten ogrod to tylko tak do wygrzwania sie na sloneczku;) no czekamy z niecierpliwoscia na wiadomosc Quote
irenaka Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 monika083 napisał(a):ale jest napisane ,ze do domu z ogrodem ,nie do ogrodu ,wiec moze ten ogrod to tylko tak do wygrzwania sie na sloneczku;) no czekamy z niecierpliwoscia na wiadomosc Też bym chciała, ale mam odpowiedź:shake:: [FONT=Times New Roman]"potrzebuję psa do ogrodu ,nie do domu spanie w budzie i ma do dyspozycji kojec"[/FONT] Quote
monika083 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 irenaka napisał(a):Też bym chciała, ale mam odpowiedź:shake:: [FONT=Times New Roman]"potrzebuję psa do ogrodu ,nie do domu spanie w budzie i ma do dyspozycji kojec"[/FONT] eeeeeee to do d***, czekamy nadal na ten jedyny ,cudowny domek Quote
irenaka Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 monika083 napisał(a):eeeeeee to do d***, czekamy nadal na ten jedyny ,cudowny domek Czekamy:shake: Quote
marysia55 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 __Lara napisał(a):Zaglądam ;) :crazyeye: właśnie widzę :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.