Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 316
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dostałam linka od jednej z wielu osób, które chcą wyjaśnić pewne sprawy, o których Ewo wiesz.

Nie rozumiem, po co tutaj także kłamiesz??? Przecież ten piesek jest u twoich rodziców. Widziałyśmy go ostatnio przypadkiem. Jest śliczny i zadbany, biega sobie wesoło, ale po co okłamujesz dogomaniaków, że ma nowy dom i odwiedza twoją mamę? Co ty kombinujesz????

Ci ludzie zaufali ci. Dlaczego ich okłamujesz???

Przejrzałam wątek pobieżnie.
Czujność nie zwiodła wszystkich...

wanda szostek napisał(a):
Czy aby domek prześwietlony dostatecznie? Co wiemy o poprzednich psach w domku? Sprawdził ktoś książeczkę zdrowia któregoś. Po ostatniej wpadce niedowidzącego Misia, który znalazł wspaniały dom w Krakowie a potem za trzy dni był problem i cudem DT Misia odnalazł, jestem bardzo wyczulona na tym punkcie. Kruszynka będzie wymagała opieki , leczenia i adaptacji. Czy nowy dom jest na to przygotowany i da jej to wszystko, czy tylko spodobał się malutki piesek?
Jestem chora na małe kudłate kruszynki i nie chcę, aby sunia przepadła gdzieś bez wieści. Czy będą o niej informacje i zdjęcia co jakiś czas?


mar.gajko napisał(a):
Właśnie "wyczulona", aż nadto.

I pytanie czy to znajomość telefoniczna czy też osobista.

Takie cuda różowe ludzie opowiadają przez telefon, że szkoda gadać. A jak jest opcja MY dowozimy psa do domu; nagle: to jeszcze oddzwonię.

Jest problem, nie mamy gdzie tej małej przechowac jakby co.


enia napisał(a):
Ja myslałam ,że ci ludzie zdaje sie bylo napisane "sąsiedzi Ewy" już czekaja na sunie i wczoraj właśnie miala do nich trafić- no tak zrozumialam z wątku.Ze byli przygotowani na przyjęcie małej delikatnej i schorowanej suni.Potem czytam i okazało sie ,że sunia jest "za fajna" dla tych ludzi i chyba pojedzie gdzie indziej , do znajomego który ma 8 letnia córke .
Ja też mam syna 15 letniego i gdy miał 8 lat na pewno bym mu psa w takim stanie nie zostawila pod opieką ( wyjątkowo 1-2 godziny)
Nie o to chodzi w sumie.
Dla mnie wszystko bylo ustalone na wątku, Ewadr dolączyla już na sam koniec w momencie transportu, więc czytając ostatnie wieści o zmianie planów " bo ona taka fajna" to co mam myśleć? a co z tymi ludźmi? wiedzą ,że już jej nie dostaną? no wybaczcie dla mnie coś jest czarne lub białe.W momencie wiezienia do stalego domu wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Czy Wy wiedzialyście ,że ona jedzie w sumie na tymczas?mam wrażenie,że tak.
Mam nadzieje,że Kiki trafi w końcu na ten właściwy opiekuńczy pełen miłości dom.


Ewo, wyjaśnij wszystkim jaki masz cel w tym co robisz?

Posted

Ulaa napisał(a):
Przecież ten piesek jest u twoich rodziców. Widziałyśmy go ostatnio przypadkiem. Jest śliczny i zadbany, biega sobie wesoło

No właśnie, czemu mają służyć te kłamstwa? Na pytanie Ulii a co to za piesek, jej tata powiedział, że to ich piesek, że "go sobie kupili":|

Posted

[quote name='enia']No to mnie teraz zatkalo, mam nadzieje, że cień na dogo ewadr - Alpina nam wyjaśni teraz to wszystko......
Ulv- wiedzialaś o tym ????
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105428&page=22
to sobie poczytaj.......

Jaki znowu "cień" na DOGO????
Tel chcesz do tych ludzi czy co?
Leosia osobiście zawiozła do nowego domu jego tymczasowa opiekunka.
http://www.dogomania.pl/forum/showth...=101282&page=5
Widziała warunki i ludzi.
Obie sunie z tego linku: http://www.dogomania.pl/forum/showth...t=96486&page=9
są u Beaty, którą znają dziewczyny z Fundacji w Chrzanowie...Jakoś nie było chętnych żeby znależć im domy, bo jedna strasznie zaniedbana z atopowym zapaleniem i stara a druga mało do shih- tzu podobna...
Co ja mam Ci wyjaśniać?
Z czego mam Ci się tłumaczyć???
Że szukałam kogoś kto znalazłby tym psom domy???
Poznałam Ewę jako wolontariuszkę z Chrzanowskiej fundacji i nie było żadnych sygnałów, że coś tam jest z nią nie tak...
Była u niej dogomaniaczka, która nie miała zastrzeżeń ani do Ewy ani do domu który Ewa znalazła psu z jej DT.Była u niej moja znajoma - starsza Pani i też jak najlepiej wypowiadała się o Ewie i warunkach w jakich trzyma swoje psy..
To, że nie możesz mi darować KIKI, to jeszcze nie oznacza, że możesz mnie tu od "ciemnych smug" na Dogo wyzywać...
Żadnemu psu krzywdy nigdy nie zrobiłam i starałam się pomagać jak mogłam...
Mam nadzieję, że Ewa będzie w stanie udowodnić swoje racje.
Mam też nadzieję,że nie zawiodła mojego zaufania i że mówi i mówiła prawdę .
Zanim to jednak nastąpi nie szafuj tu proszę epitetami ....

Posted

Zgadza sie Kika jest u nas na próbę zachowania. jej własciciel przywiozł ja bo podobno nie bawi się, nie reaguje na żadne próby zabawy,szczeka cały czas i mysli tylko jak wykombinować jedzenie. myslałam, że przesadza ale faktycznie pyszczek jej sie nie zamyka, szczeka ciagle. Jeżeli ma byc w domku gdzie ktoś jest z niej niezadowolony to zostanie u nas.

Posted

cytuje ewadr z innego wątku:
Ulla dobrze wiesz gdzie jest Lisek, widziałaś go. Znasz Beatę, zawoziłaś do niej Szeirę na DT, wiesz,że tam jest Tosia. Leosią i Majke zawoziła osobiscie Erazm, widziała domy i jest w stałym kontakcie i z Beatą i z włascicielami Leosia. Dane włascicieli Klaksa dam Joli. Kiki jest u mojej mamy, najprawdopodobnie właściciel nie zabierze jej juz do siebie, jego dane też dam Joli.

Pytasz o dziewczynkę? Ty dałaś mi numer do nich. Okazała sie, że mieszkaja niedaleko i znamy sie z widzenia. To ta pani z córka, ktora była zainteresowana Snoopikiem, potem chciała kudłatego psiaka, a potem sama sobie cos znalazła.
Fundacja dostała przelew ze zbiorki na rzecz psów ze szkoły w Libiązu - dziewczynka była mocno w to zaangazowana. A po za tym chciała bardzo pomagac,miała kontaktowac sie z tobą.
__________________
parowka 50 czyli Ty jesteś mamą ewadr?
Alpina mnie od samego początku nie podobaly sie te kombinacje, byl dom , znalazl sie inny choć tamten...... Bóg jeden wie....teraz oddana do mamy- czy kiedykolwiek ona byla w domu stalym? wątpie.
ja sobie poczytalam Twoje posty i dlatego nadal uważam ,że jesteś cieniem ewadr na dogo.........bardzo ją wszędzie zachwalasz- Twoje prawo. Ja widzę co czytam i tyle.....

Posted

Parowka50, przy nas Kika wcale nie szczekała. Poza tym co to za powód, by oddawać psa z powodu szczekania?
Znowu kolejna nieprzemyślana, przypadkowa adopcja? :shake::shake::shake:

Posted

parowka50 napisał(a):
Zgadza sie Kika jest u nas na próbę zachowania. jej własciciel przywiozł ja bo podobno nie bawi się, nie reaguje na żadne próby zabawy,szczeka cały czas i mysli tylko jak wykombinować jedzenie. myslałam, że przesadza ale faktycznie pyszczek jej sie nie zamyka, szczeka ciagle. Jeżeli ma byc w domku gdzie ktoś jest z niej niezadowolony to zostanie u nas.

To czemu ojciec Ewy powiedział wyraźnie, że Kiki jest waszym psem i że go kupiliście? Ale szopka.

Posted

Hanek a dlaczego tato Ewy ma się wam tłumaczyć? Czy pies żyje w złych warunkach że osoby z fundacji tak sie czepiają? Jakim prawem? Czy pies jest własnościa fundacji? A tak wogóle czy Ty jestes z Fndacji?

Posted

bea_m napisał(a):
Hanek a dlaczego tato Ewy ma się wam tłumaczyć? Czy pies żyje w złych warunkach że osoby z fundacji tak sie czepiają? Jakim prawem? Czy pies jest własnościa fundacji? A tak wogóle czy Ty jestes z Fndacji?

Na pewno ja nie muszę się z niczego tłumaczyć Tobie.

Posted

hanek napisał(a):
Na pewno ja nie muszę się z niczego tłumaczyć Tobie.


To tak samo jak tata Ewy nie musi sie NIKOMU tłumaczyć.

A w tym wszystkim stwierdzam jedno: PUNKT WIDZENIA ZALEZY OD PUNKTU SIEDZENIA!!!!!!

.... i drugie: JAK KTOŚ NIEWYGODNY TO MU BĘC!!!!!

Posted

Tak jakby tata Ewy był na wielkim przesłuchaniu, albo co? Byliśmy przed domem, biegał se jakiś mały bąbel, Ulaa po prostu spytała "O! a czyje to takie cudo?". "Nasze. Kupiliśmy sobie".

Posted

Hanek, faktycznie niezła szopka.
Bea - mam nadzieję, że Ci się kiedyś klapki otworzą. Na razie jeszcze nie zdajesz sobie sprawy kogo w ogóle bronisz.

Posted

katya napisał(a):
Bea - mam nadzieję, że Ci się kiedyś klapki otworzą. Na razie jeszcze nie zdajesz sobie sprawy kogo w ogóle bronisz.


Nie bronię ale wyrażam swoja opinię. Ewędr znam i ufam na tyle że daję pod jej opiekę nasze kropki.

Ciebie nie znam, nie mam pojęcia co robisz i jak robisz i na pewno nie stracę zaufania do Ewy po twoim poście.
Wiem jedno. Dalmaty pod opieką Ewy dochodza do zdrowia i dobrego wyglądu (wyjątek - Foster -po prostu nie przeżył operacji - wiem bo rozmawiałam z wetem który go operował).

Posted

Dobrze, że masz do kogoś takie zaufanie i obyś go nigdy nie straciła.
My tylko chcemy wiedzieć gdzie sie podział Fuks, ale ewadr albo kreci, albo milczy jak zaklęta. Był sobie żywy pies, a teraz jest wirtualny. Co sie stało z tym żywym???
Z tego co czytam to Kika tez miała przebywać gdzie indziej!

Posted

Pies jako ciało stałe znaleźc sie musi. Nie dziwię sie że wszyscy chcą wiedzieć gdzie pies jest. Ale dobudowywanie ideologii i wylewanie na kogoś pomyj jest nie w porzadku. Ewa jest na dogo długo juz i ma zaslugi. Wystarczy że na dogo jedna osoba napisze jakiegos ślizkego posta a reszta chórkiem jej dośpiewuje nie znając sytuacji, sprawy ani osoby o którą tu chodzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...