Jomar Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ja juz w tym miesiącu nie mogę wspomóc finansowo, ale gdyby znalazł się hotelik od poniedziałku, to przez sobotę i niedzielę mogłabym go przetrzymać. Nie wiem jak w następne dni, bo mnie nie ma w domu od 8 do 17.00 a nie wiem jak zareaguje moja suczka na obcego psa w domu. Quote
iwa77 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Dziekuje cioteczki , ze zajrzalyscie . Widze , ze mozna na was liczyc. Ktora z was moglaby sie zorientowac w cenach hotelikow gdzies w okolicy ? Wiedzialybysmy ile nam tej kasy potrzeba, zeby uratowac Pufiego. Prosze powiadamiajcie inne pudelkowe ciotki - moze ktoras sie dolozy. Biedny Pufi jak on przezyje to zimno - trzeba go szybko wyciagac. POTRZEBNA POMOC - MALY BIEDNY PUDEL W WIELKICH TARAPATACH !!!!!! Quote
iwa77 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Jomar - wspaniala propozycja - wielkie dzieki. Teraz nie wiem co robimy - Mychy nie ma do jutra:roll: - a dzialac trzeba chyba w miare szybko! Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Wyciagnąć ze schronu może pewnie PLAMKA ale nie wiem co z transportem......... Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Marzena&Gusti napisał(a):W jakim mieście jest piesek? Ciechanów. Quote
Jomar Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ja niestety nie mam transportu. Jeżeli udałoby się komus go dowieźć, ja mieszkam na Ursynowie i po 17.oo jestem w domu. W razie czego podam telefon i adres na PW Quote
Marzena&Gusti Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Jeśli by jechał do Warszawy,to nie jest jakaś straszna odległość...ponad 100 km:( Quote
iwa77 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 To chyba nie jest daleko od W-wy - nie wiem ile moze byc kilometrow? Quote
Marzena&Gusti Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Jomar napisał(a):Ja niestety nie mam transportu. Jeżeli udałoby się komus go dowieźć, ja mieszkam na Ursynowie i po 17.oo jestem w domu. W razie czego podam telefon i adres na PW ale Ty się oferujesz na weekend czy jako tymczas do czasu znalezienia domu? Quote
Jomar Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ja napewno mogę na sobotę i niedzielę. Od poniedziałku do piątku pracuję i nie wiem, jaka będzie reakcja mojej suki na obcego psa w domu. Nie miałam nigdy drugiego psa na tyczasie, a tym bardziej na stałe. Nie wiem, czy będę mogła dwa psy zostawić same na tyle godzin. Gdyby sie okazało, że suka nie robi problemów to mógłby zostać do czasu znalezienia domu, Tak więc napewno mogę mu dać schronienie na dwa dni, bo jestem w domu i w razie czego mogę coś zaradzić. W tygodniu zostałyby same w mieszkaniu i nie wiem jakby się wobec siebie zachowywały. Quote
Marzena&Gusti Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Na pewno na początku psy muszą sobie wyjaśnić kto rządzi-pierwsze dni są ciężkie-później na ogół jest dobrze;)jakiego masz psa?Jak na spracerach do innych psów?Super by było gdyby ten do Ciebie przyjechał... Quote
iwa77 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 A i wsparcie finasowe byloby zagwarantowane - bo te pieniazki co mialyby pojsc na hotel - dostalby twoj domek tymczasowy.;) Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 No ale nie mamy alternatywy gdyby u Jomar sie nie udalo.......... a suka mala-duza? Quote
Jomar Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Po kolei. Psa mam ze schroniska. Została wzięta ze schroniska jak miała mniej więcej 8-10 lat i jest u mnie już 3 lata. Mniej więcej wzrostu średniego pudla. Z jrj stosunkiem do innych psów jest różnie. Niby podbiega żeby sie pobawić, ale za chwilę pyskuje. Nie ma obaw, ze pogryzie, bo nie ma własciwie nie ma zębów. Jeżeli chodzi o samo karmienie i podstawowe wizytu u weta nie nie ma problemów, wsparcie nie byłoby konieczne. Chyba żeby wyskoczyło coś poważniejszego. Ja boję się tylko, żeby się nie potrurbowały jak będą same. Quote
Marzena&Gusti Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Moze miałabyś możliwość oddzielić psy,jak bedziesz wychodziła do pracy?Byłoby wspaniale:) Quote
Jomar Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Nie mam mozliwości oddzielenia. Suka otwiera drzwi. Pozostałby tylko maleńki prawie ciemny dodatkowy przedpokój, w którym miałby przestrzeń mniej więcej metr na półtora. Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Mycha jeździ codziennie do pracy do Wawy z Ciechanowa więc pewnie by go przywiozła ale to dopiero w przyszłym tyg pewnie.......... a teraz zimno ma być okropnie...... podaje do niej tel może coś wymyśli ........... MYCHA 0 602 676 760 Quote
Marzena&Gusti Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Nawet ten ciemny mały przedpokój to dla niego zbawienie... Quote
Edi100 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Marzena&Gusti napisał(a):Nawet ten ciemny mały przedpokój to dla niego zbawienie... To prawda:( Quote
iwa77 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Wszystko jest lepsze od schronu i nieuchronnej smierci w nim. Biedny Pufi nawet nie wiem , ze byc moze ważą sie jego losy - byc albo nie byc. Musze znikac z netu bede poznym popoludniem/wieczorem. Pufi ....:-( Quote
Jomar Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Niestety nie mogę się skontaktować na podany numer. Przedpokój nie jest całkiem ciemny. Dochodzi do niego trochę światła z korytarza. Jeżeli jeździ do pracy do Warszawy to mogłaby go zabrać wyłącznie rano, a ja rano jestem w pracy. Nic spróbuję jeszcze zadzwonić, moze coś wymyślimy. Quote
Cheritka Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Jomar napisał(a):Ja napewno mogę na sobotę i niedzielę. Od poniedziałku do piątku pracuję i nie wiem, jaka będzie reakcja mojej suki na obcego psa w domu. Nie miałam nigdy drugiego psa na tyczasie, a tym bardziej na stałe. Nie wiem, czy będę mogła dwa psy zostawić same na tyle godzin. Gdyby sie okazało, że suka nie robi problemów to mógłby zostać do czasu znalezienia domu, Tak więc napewno mogę mu dać schronienie na dwa dni, bo jestem w domu i w razie czego mogę coś zaradzić. W tygodniu zostałyby same w mieszkaniu i nie wiem jakby się wobec siebie zachowywały. A co będzie jeśli się okaże, że psy się njie tolerują, w poniedziałek oddasz ją spowrotem :-(. Jej jest potrzebny dom w którym jest jakas osoba nie pracująca Quote
Jomar Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 W pierwszym poście zproponowłam psu miejsce na sobote i niedzielę gdyby od poniedziałku znalazł się hotelik i to wszytko. Gdyby psy sie tolerowały to mógłby pozostać u mnie dłużej i to wszystko. Jestem osobą na tyle dorosłą i odpowiedialną, że zaproponowłam to co jestem w stanie dać. Jezeli pies on potrzebuje domu, w którym ktoś jest cały czas to ja mu tego dać nie mogę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.