Aleksa. Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 śliczne fotki.:loveu: Zdrowia dla Tosi :lol: Quote
betty_labrador Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 dzieki dziewczyny. Właśnie byłam z Tosia na krótkim spacerku, zjadla przed nim troche mielonego mieska, wypila wody i jest w porzadku-czyli że narkoza zeszła. Liże sie po ranach mimo kaftaniku :/ chyba pomyślimy o kołnierzu :/ Quote
Justa Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Jak liże to myślę, że faktycznie jest to dobre wyjście, lepiej teraz zadbać o szwy niż żeby później miało się tam babrać.. Standardowa procedura 10 dni, więc dacie radę ! Dobrze, że wszystko już ok ! ;) Quote
zerduszko Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Mi się właśnie kotka rozlizała kurde :/ Franca jedna. Za karę ją sama zszyję :lol: Także uważaj ;) Quote
betty_labrador Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Justa napisał(a):Jak liże to myślę, że faktycznie jest to dobre wyjście, lepiej teraz zadbać o szwy niż żeby później miało się tam babrać.. Standardowa procedura 10 dni, więc dacie radę ! Dobrze, że wszystko już ok ! ;) no..tylko to kolejna kasa jakas :/ kurde. No ale jak trzeba.. chyba ze mi jakos to zabandażuje. u nas jest zalecenie 12 dni i dopiero zdjęcie szwów. Damy rade, mam nadzieje ze tylko wczoraj chciala sikac co 3-4 godziny i w nocy mnie z dobrego snu obudzila ze chce wyjsc.. bo od poniedzialku idę do pracy i juz nie bedzie mogla częściej wyjść ;) Jak myślisz Justynko? zerduszko napisał(a):Mi się właśnie kotka rozlizała kurde :/ Franca jedna. Za karę ją sama zszyję :lol: Także uważaj ;) jak to? byla bez zabezpieczeń? Zszyj ja grubymi nićmi to zapamięta :lol: a mi sie juz mózg zlasował bo od dwóch godzin siedze przy kompie i wałkuje test na teorie z prawka bo jutro o 10 egzaminek :eviltong: Mam nadzieje ze juz zawałkowałam na gładko :) zaraz wstawie jakas fote :) Quote
Justa Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Kołnierz to nie jest jakiś megawydatek - coś koło 30zł dla Tosi byłby ok ;) Quote
betty_labrador Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Justa napisał(a):Kołnierz to nie jest jakiś megawydatek - coś koło 30zł dla Tosi byłby ok ;) no tak ale zebrac do kupy zastrzyki, kolnierz, kaftanik, operacje... :eviltong: ale jak to ma jej pomoc to oczywiscie ze kupie -przeciez na zdrowiu psa nie bede oszczedzac ;) juz raz nosila kolnierz jak sobie rogówkę uszkodziła :lol: ale chyba sie wyrzucił-albo jak jest to leży gdzies w Radzyminie :/ do 15 jeszcze godzinka :D Ale powiem Wam ze tak siedziec murem w domu/mieszkaniu to masakra jakas. ANi spacer ani nic :/ mozg sie lasuje -jeszcz eod tych pytań na jutro :D kolejne fotki z 20listopada. Quote
Bonsai Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 No, na psach się nie oszczędza - ja w tym miesiącu u weta zostawiłam na trzy psy co najmniej 600 zł... Po wczorajszej wizycie mogło nawet stuknąć 700 zł. Choroba oczu Hamleta + babeszja Piega + rozcięta łapa Buddy'ego. Wczoraj szew pękł i byliśmy na przeglądzie, musimy codziennie przemywać rivanolem i dawać kapkę jodoformu. Goi się ładnie, szwy zostały zdjęte, bo niewiele już trzymały, a przeszkadzały w gojeniu się. No i jeszcze kupiłam im Advantix, bo Fypryst już zawiódł (tydzień po zakropleniu dostał babeszji). :/ Ucz się ucz!!! Ja właśnie konstruuję elaborat na temat roszczenia informacyjnego z art. 105 ust. 2 PrAut. Quote
zerduszko Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 betty_labrador napisał(a):jak to? byla bez zabezpieczeń? Zszyj ja grubymi nićmi to zapamięta :lol: Była, kilka dni ;) Rutyniarstwo mnie dopadło :/ Teraz nie sposób zakładać kaftan, a w kołnierzu kot nie funkcjonuje... wrrr. Ubiję. Jak nic się nie polepszy, to kolejny wydatek mnie czeka, a jakoś nie mam ochoty ;) Miał być kurde kociak ;/ WoW http://img717.imageshack.us/img717/4584/img6574f.jpg Quote
Aleksa. Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 całej trójce było ciężko zrobić zdjęcie. :D jeszcze poczekam na fotki ścigających się hasiorków. :loveu: Quote
Karro Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 No to trzymam kciuki za zdrówko suni i za egzamin :) Quote
Ela i Luna Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Cześć! Przede wszystkim życzę dużo zdrówka dla Tosi. Tak czytam o Twoim problemie z kaftanikiem dla Tosi... Pamiętam, że kiedy Luna miała sterylkę, po zabiegu moja mama uszyła dla niej fajny kaftanik z nogawki od spodni dresowych. Taki komin z otworami na cztery łaby wiązany/zapinany na zamek na grzbiecie. Dobrze się to spisywało. Tylko prac musiałam dość często bo czasami Luna obsikiwała sobie rąbek tego ubranka. Pierwszy kombinezon był różowy i naprawdę było jej w tym uroczo ;) Ogólnie, nie miałam problemów z Luną po zabiegu. Bardzo lubiła, kiedy przemywałam jej ranę. Po kilku dniach sama wiedział o co chodzi i dobrowolnie kładła się do góry brzuchem. Nawet przysypiała podczas zabiegu :) Uwielbiała to mizianie po szewku i do dzisiaj jej to zostało. P.S Jak poszedł test? Quote
betty_labrador Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Bonsai napisał(a):No, na psach się nie oszczędza - ja w tym miesiącu u weta zostawiłam na trzy psy co najmniej 600 zł... Po wczorajszej wizycie mogło nawet stuknąć 700 zł. Choroba oczu Hamleta + babeszja Piega + rozcięta łapa Buddy'ego. Wczoraj szew pękł i byliśmy na przeglądzie, musimy codziennie przemywać rivanolem i dawać kapkę jodoformu. Goi się ładnie, szwy zostały zdjęte, bo niewiele już trzymały, a przeszkadzały w gojeniu się. No i jeszcze kupiłam im Advantix, bo Fypryst już zawiódł (tydzień po zakropleniu dostał babeszji). :/ Ucz się ucz!!! Ja właśnie konstruuję elaborat na temat roszczenia informacyjnego z art. 105 ust. 2 PrAut. no..nieźle można sie wykosztować ;) kupiłam jej ten kołnierzyk i moglam ja dzis na 3 godzinki zostawic wiedzac ze nie rozwali szwów :) jutro jak pojade na egzaminek tez bede spokojna. Juz rzadziej chce wychodzic na siku. Moze dzis w nocy nie obudzi mnie juz :lol: No a TY Ola to w ogole nieźle miałaś z psami-co chwila cos. Co do preparatow przeciwkleszczowych warto zmieniać je co jakiś czas. I nic nie jest pewne. Tosca np zawsze byla na fiprexie i frontlinie..a zachorowala nagle ostatnio na fiprexie. Ostatnio jest zakropiona Prakticiem :) zerduszko napisał(a):Była, kilka dni ;) Rutyniarstwo mnie dopadło :/ Teraz nie sposób zakładać kaftan, a w kołnierzu kot nie funkcjonuje... wrrr. Ubiję. Jak nic się nie polepszy, to kolejny wydatek mnie czeka, a jakoś nie mam ochoty ;) Miał być kurde kociak ;/ WoW http://img717.imageshack.us/img717/4584/img6574f.jpg no z kotami jest trudniej... Rety moja pusia byla w kolnierzu ale ona nie miala sil po operacji , i wszystko bylo jej jedno ;( Aleksandra95 napisał(a):całej trójce było ciężko zrobić zdjęcie. :D jeszcze poczekam na fotki ścigających się hasiorków. :loveu: beda beda. :) dzis albo jutro. Bo jeszcze sie musze dokształcić z prawka :P moze dowiem sie czegoś nowego? :lol: understandme napisał(a):No to trzymam kciuki za zdrówko suni i za egzamin :) dziekuje i jeszcze raz dziękuje :) Ela i Luna napisał(a):Cześć! Przede wszystkim życzę dużo zdrówka dla Tosi. Tak czytam o Twoim problemie z kaftanikiem dla Tosi... Pamiętam, że kiedy Luna miała sterylkę, po zabiegu moja mama uszyła dla niej fajny kaftanik z nogawki od spodni dresowych. Taki komin z otworami na cztery łaby wiązany/zapinany na zamek na grzbiecie. Dobrze się to spisywało. Tylko prac musiałam dość często bo czasami Luna obsikiwała sobie rąbek tego ubranka. Pierwszy kombinezon był różowy i naprawdę było jej w tym uroczo ;) Ogólnie, nie miałam problemów z Luną po zabiegu. Bardzo lubiła, kiedy przemywałam jej ranę. Po kilku dniach sama wiedział o co chodzi i dobrowolnie kładła się do góry brzuchem. Nawet przysypiała podczas zabiegu :) Uwielbiała to mizianie po szewku i do dzisiaj jej to zostało. P.S Jak poszedł test? No tak mozna samemu ubranko uszyc tylko ja nie mam tu z czego i czasu nie bardzo(umiejetnosci tez nie:P). Tescik jutro :) milo ze wpadłaś. Quote
Bonsai Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 betty_labrador napisał(a): Co do preparatow przeciwkleszczowych warto zmieniać je co jakiś czas. I nic nie jest pewne. Tosca np zawsze byla na fiprexie i frontlinie..a zachorowala nagle ostatnio na fiprexie. Ostatnio jest zakropiona Prakticiem :) . A na bazie czego jest ten Practic? Quote
betty_labrador Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Bonsai napisał(a):A na bazie czego jest ten Practic? pyriprol 125mg/ml :) Quote
betty_labrador Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 zdałam egzamin teoretyczny o godzinie 10!!!!!! dziekuje za Wasze kciuki :) przydały sie :loveu: teraz kolejna seria fotek :) Quote
Aleksa. Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 gratuluję ! :loveu: już się nie mogę doczekać kolejnych, bo są super !\:loveu: Quote
Aleksa. Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 hej :eviltong: jak tam Tosia się czuję ? :loveu: Quote
Falkaa Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Betty kochana ! :loveu: Co tam u was słychać? :D jak psiaki, kicia, sklep ? ;) A i świetne zdjęcia ! Jejku jak dawno mnie tu nie było ;p o właśnie. i może zechcesz zajrzeć na wątek? Cioteczki ! rozgłaszajmy! :) http://www.dogomania.pl/threads/218391-gt-DRASTYCZNE-lt-.-Mobilne-Krematoria-dla-ps%C3%B3w.-Ukraina-masowo-morduj******-przed-euro?p=18112077#post18112077 Quote
Kawalier Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Witam po dłuższej przerwie. Jak tam u Was w zimowe dni? A Tośka elegancka jak zawsze: http://img705.imageshack.us/img705/1371/img6584c.jpg Quote
betty_labrador Posted December 3, 2011 Author Posted December 3, 2011 czesc. u mnie leci jakos ;) weekend juz jest, odpoczywam sobie przed tv i komputerkiem ;) Skończyłam rysunek wreszcie (tu za duzo czerwieni-pomaranczo sie wdarlo, w rzeczywistosci jest bardziej stonowane). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.