Jump to content
Dogomania

Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)


Recommended Posts

Posted

betty_labrador napisał(a):
jestem juz w Radzyminie i jutro ide na długi piekny spacer z psami :)


Aleksandra95 napisał(a):
to ja czekam na fotki ze spacerku.:loveu:

Ciekawie się zapowiada. Również czekam na foto-relację ze spaceru. Pozdrawiam.

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

betty_labrador napisał(a):
o moi drodzy. Byłam 3godziny w lesie. Było cudownie ! Pogoda przepiekna, jasie odprężyłąm :D zdjecia porobiłam : ale wieczorem je przegram. I będzie niespodzianka zdjeciowa :D

oj to czekam.:lol:

Posted

betty_labrador napisał(a):
:)

a co do naszego spaceru to sie zastanawialam. Bo ewentualnie Ty bys do mnie przyjechała?


a gdzie mieszkacie w ogóle? :lol: masz gg lub fb ?:)

możemy na pierwszy raz pochodzić po mieście w sensie po Radzyminie. :D żeby psiaki się poznały.. jednak to trzy suczki .

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
a gdzie mieszkacie w ogóle? :lol: masz gg lub fb ?:)

możemy na pierwszy raz pochodzić po mieście w sensie po Radzyminie. :D żeby psiaki się poznały.. jednak to trzy suczki .



mam i to i to ;)

nie no, z dwoma nie bede po miescie chodzic-starsznie niewygodnie. Poza tym spacer w miescie -ble. Nie lubie spacerow w miescie jak mam obok lasy :) Mysle ze otwarte przestrzenie leśne sa ok. Moje suczki sa bardzo tolerancyjne do innych. A Twoja?

Posted

betty_labrador napisał(a):
mam i to i to ;)

nie no, z dwoma nie bede po miescie chodzic-starsznie niewygodnie. Poza tym spacer w miescie -ble. Nie lubie spacerow w miescie jak mam obok lasy :) Mysle ze otwarte przestrzenie leśne sa ok. Moje suczki sa bardzo tolerancyjne do innych. A Twoja?


napisz do mnie na gg 8406378 :lol: pogadamy.;)

Posted

betty_labrador napisał(a):
oh, to powodzenia :)

a tak mi to ciężko idzie.:(

na gg napisze Ci o Dorze.. no i tak naprawdę ja jej nie spuszczę ze smyczy nigdzie indziej niż u nas w okolicach, bo ona nie przychodzi na zawołanie,zobaczy kogoś to leci za nim... :(

Posted

zerduszko napisał(a):
Tizzy luzem :D



:klacz: :klacz:

wczoraj nie wytrzymalam i puściłam ja kilka razy na probe luzem :D biegała szczesliwa i wcale nie uciekała. Najpierw Tosie brałam na smycz i ja puszczalam, wolalam k\ze 2 razy przybiegala cała happy. Później z Tosia pobiegała chwile razem i zapielam na smycz, żeby nie było tego szczęścia za dużo naraz :)
Jutro wiecej.

jeszcze jedno na dobranoc :)

Posted

Taaaak.. zdecydowanie husky biegający luzem to kwintesencja szczęścia :loveu:
Jak rozumiem planujesz wprowadzić to na stałe do Waszych spacerów?
A jak idzie ogólnie jakiekolwiek ogarnianie Tizzzy pod względem podstawowego posłuszeństwa? Prawda to co ludzie o nich mówią?

Posted

betty_labrador napisał(a):
obiecane zdjecie niespodzianka

Zdjęcie bajka. Jakiego czasu / trybu użyłaś?
betty_labrador napisał(a):

wczoraj nie wytrzymalam i puściłam ja kilka razy na probe luzem :D biegała szczesliwa i wcale nie uciekała. Najpierw Tosie brałam na smycz i ja puszczalam, wolalam k\ze 2 razy przybiegala cała happy. Później z Tosia pobiegała chwile razem i zapielam na smycz, żeby nie było tego szczęścia za dużo naraz :)
Jutro wiecej.

Gratuluję! Mam nadzieję, że na wiosnę będzie śmigać bez smyczy przez "cały czas"!?
Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

Posted

jak tośka się słucha a tizzy nie jesteś pewna to możesz je razem spiąć żeby tak sobie biegały ;) ja bym tak chętnie z pudlocosiem i szczurem zrobiła ale on swoją prędkością by ją umordował :evil_lol:

Posted

Justa napisał(a):
Taaaak.. zdecydowanie husky biegający luzem to kwintesencja szczęścia :loveu:
Jak rozumiem planujesz wprowadzić to na stałe do Waszych spacerów?
A jak idzie ogólnie jakiekolwiek ogarnianie Tizzzy pod względem podstawowego posłuszeństwa? Prawda to co ludzie o nich mówią?


też mi było miło popatrzec jak biega swobodnie :) planuje planuje. na razie tylko w miejscach calkiem odludnych, daleko poza jakimis zabudowaniami(jak na tym zdjeciu) i na chwil kilka. Mam tylko taka nadzieje ze zeby nie bylo tak, że jak sie rozochoci zeby nie biagala coraz dalej i na dłużej...

Kawalier napisał(a):
Zdjęcie bajka. Jakiego czasu / trybu użyłaś?

Gratuluję! Mam nadzieję, że na wiosnę będzie śmigać bez smyczy przez "cały czas"!?
Pozdrawiam i zapraszam do mnie.


dziekuje :) tryb Manual, czas ustawiam ręcznie ale nie patrze jakie to cyferki-w momencie pstrykania.
a zajrzymy, zajrzymy ;)

Aleksandra95 napisał(a):
fajnie.:lol: :loveu: musimy się umówić koniecznie. :eviltong:


No mysle ze bedzie fajnie :)

Unbelievable napisał(a):
jak tośka się słucha a tizzy nie jesteś pewna to możesz je razem spiąć żeby tak sobie biegały ;) ja bym tak chętnie z pudlocosiem i szczurem zrobiła ale on swoją prędkością by ją umordował :evil_lol:


a dobry pomysł-nie wpadłam na niego. Sprobuje i taka metode. Nie wiem na ile sie zda. Pierwsze 2 razy puściłam Tizzy ze smycza . To na zdjeciu co wracały do mnie-Tizzy przybiegla bez smyczy... nie wiem jak to zrobiła/zrobiły ale musialam iscpo ta smycz ktora leżała daleko na ścieżce. :P

Posted

hejjjj

No a ja po 2,5godz spacerze z przygodami... spuscilam Tizzy, wszystko pieknie ładnie... a po jakis 30min biegania pojawila sie sarna i Tizzy snikła. Myslałam ze sie zastrzelę i nigdy sobie nie wybacze mojej lekkomyślności. Stalam, biegalam i wołałam w okolicy gdzie mi zwiala(dodatkowo z suka sasiadow Saba )-około godziny. Mama dzwoni po godzinie ze psy wrocily. Rety! Tizzy ma niezla orientacje a 2 raz byla ze mna w tej okolicy dopiero.... Tosca nie uciekla, trzymala sie mnie.

Szkoda ze aparatu dzis nie mialam bo pogoda cudowna.

Posted

betty_labrador napisał(a):
hejjjj

No a ja po 2,5godz spacerze z przygodami... spuscilam Tizzy, wszystko pieknie ładnie... a po jakis 30min biegania pojawila sie sarna i Tizzy snikła. Myslałam ze sie zastrzelę i nigdy sobie nie wybacze mojej lekkomyślności. Stalam, biegalam i wołałam w okolicy gdzie mi zwiala(dodatkowo z suka sasiadow Saba )-około godziny. Mama dzwoni po godzinie ze psy wrocily. Rety! Tizzy ma niezla orientacje a 2 raz byla ze mna w tej okolicy dopiero.... Tosca nie uciekla, trzymala sie mnie.

Szkoda ze aparatu dzis nie mialam bo pogoda cudowna.


Oj to się nerwów najadłaś. Ale widać Tizzy mądra sunia, wiedziała gdzie wrócić.

Posted

Bonsai napisał(a):
Oj to się nerwów najadłaś. Ale widać Tizzy mądra sunia, wiedziała gdzie wrócić.



noo cos w stylu jak wtedy Piegus Ci uciekł :p wiec przezycie podobne. Tacie nic nie powiedziałysmy z mama, i jak wrocil to wzial Tizzy na spacer bo biedna jeszcze dzis nie biegała :lol: ale zdziwil sie bo po pol godzinie chciala wracac do domu :evil_lol: hehe
Ciekawe jak w miescie psiny poradzilyby sobie-pewnie trudniej by im bylo wrocic.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...