Kawalier Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 betty_labrador napisał(a):jestem juz w Radzyminie i jutro ide na długi piekny spacer z psami :) Aleksandra95 napisał(a):to ja czekam na fotki ze spacerku.:loveu: Ciekawie się zapowiada. Również czekam na foto-relację ze spaceru. Pozdrawiam. Quote
betty_labrador Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 o moi drodzy. Byłam 3godziny w lesie. Było cudownie ! Pogoda przepiekna, jasie odprężyłąm :D zdjecia porobiłam : ale wieczorem je przegram. I będzie niespodzianka zdjeciowa :D Quote
Aleksa. Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 betty_labrador napisał(a):o moi drodzy. Byłam 3godziny w lesie. Było cudownie ! Pogoda przepiekna, jasie odprężyłąm :D zdjecia porobiłam : ale wieczorem je przegram. I będzie niespodzianka zdjeciowa :D oj to czekam.:lol: Quote
betty_labrador Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Aleksandra95 napisał(a):oj to czekam.:lol: :) a co do naszego spaceru to sie zastanawialam. Bo ewentualnie Ty bys do mnie przyjechała? Quote
Aleksa. Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 betty_labrador napisał(a)::) a co do naszego spaceru to sie zastanawialam. Bo ewentualnie Ty bys do mnie przyjechała? a gdzie mieszkacie w ogóle? :lol: masz gg lub fb ?:) możemy na pierwszy raz pochodzić po mieście w sensie po Radzyminie. :D żeby psiaki się poznały.. jednak to trzy suczki . Quote
betty_labrador Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Aleksandra95 napisał(a):a gdzie mieszkacie w ogóle? :lol: masz gg lub fb ?:) możemy na pierwszy raz pochodzić po mieście w sensie po Radzyminie. :D żeby psiaki się poznały.. jednak to trzy suczki . mam i to i to ;) nie no, z dwoma nie bede po miescie chodzic-starsznie niewygodnie. Poza tym spacer w miescie -ble. Nie lubie spacerow w miescie jak mam obok lasy :) Mysle ze otwarte przestrzenie leśne sa ok. Moje suczki sa bardzo tolerancyjne do innych. A Twoja? Quote
Aleksa. Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 betty_labrador napisał(a):mam i to i to ;) nie no, z dwoma nie bede po miescie chodzic-starsznie niewygodnie. Poza tym spacer w miescie -ble. Nie lubie spacerow w miescie jak mam obok lasy :) Mysle ze otwarte przestrzenie leśne sa ok. Moje suczki sa bardzo tolerancyjne do innych. A Twoja? napisz do mnie na gg 8406378 :lol: pogadamy.;) Quote
betty_labrador Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Aleksandra95 napisał(a):napisz do mnie na gg 8406378 :lol: pogadamy.;) jutro w dzien- dobrze? teraz jestem troche zajęta :) Quote
Aleksa. Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 betty_labrador napisał(a):jutro w dzien- dobrze? teraz jestem troche zajęta :) jasne, ja też uczę się chemii. :lol: Quote
betty_labrador Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Aleksandra95 napisał(a):jasne, ja też uczę się chemii. :lol: oh, to powodzenia :) Quote
Aleksa. Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 betty_labrador napisał(a):oh, to powodzenia :) a tak mi to ciężko idzie.:( na gg napisze Ci o Dorze.. no i tak naprawdę ja jej nie spuszczę ze smyczy nigdzie indziej niż u nas w okolicach, bo ona nie przychodzi na zawołanie,zobaczy kogoś to leci za nim... :( Quote
betty_labrador Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 obiecane zdjecie niespodzianka(jedno na dzis tylko bo musze sie szybko kłaść spać). i kto zgadnie czemu niespodzianka :D Quote
betty_labrador Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 zerduszko napisał(a):Tizzy luzem :D :klacz: :klacz: wczoraj nie wytrzymalam i puściłam ja kilka razy na probe luzem :D biegała szczesliwa i wcale nie uciekała. Najpierw Tosie brałam na smycz i ja puszczalam, wolalam k\ze 2 razy przybiegala cała happy. Później z Tosia pobiegała chwile razem i zapielam na smycz, żeby nie było tego szczęścia za dużo naraz :) Jutro wiecej. jeszcze jedno na dobranoc :) Quote
Justa Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Taaaak.. zdecydowanie husky biegający luzem to kwintesencja szczęścia :loveu: Jak rozumiem planujesz wprowadzić to na stałe do Waszych spacerów? A jak idzie ogólnie jakiekolwiek ogarnianie Tizzzy pod względem podstawowego posłuszeństwa? Prawda to co ludzie o nich mówią? Quote
Kawalier Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 betty_labrador napisał(a):obiecane zdjecie niespodzianka Zdjęcie bajka. Jakiego czasu / trybu użyłaś? betty_labrador napisał(a): wczoraj nie wytrzymalam i puściłam ja kilka razy na probe luzem :D biegała szczesliwa i wcale nie uciekała. Najpierw Tosie brałam na smycz i ja puszczalam, wolalam k\ze 2 razy przybiegala cała happy. Później z Tosia pobiegała chwile razem i zapielam na smycz, żeby nie było tego szczęścia za dużo naraz :) Jutro wiecej. Gratuluję! Mam nadzieję, że na wiosnę będzie śmigać bez smyczy przez "cały czas"!? Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Quote
Aleksa. Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 fajnie.:lol: :loveu: musimy się umówić koniecznie. :eviltong: Quote
Unbelievable Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 jak tośka się słucha a tizzy nie jesteś pewna to możesz je razem spiąć żeby tak sobie biegały ;) ja bym tak chętnie z pudlocosiem i szczurem zrobiła ale on swoją prędkością by ją umordował :evil_lol: Quote
betty_labrador Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Justa napisał(a):Taaaak.. zdecydowanie husky biegający luzem to kwintesencja szczęścia :loveu: Jak rozumiem planujesz wprowadzić to na stałe do Waszych spacerów? A jak idzie ogólnie jakiekolwiek ogarnianie Tizzzy pod względem podstawowego posłuszeństwa? Prawda to co ludzie o nich mówią? też mi było miło popatrzec jak biega swobodnie :) planuje planuje. na razie tylko w miejscach calkiem odludnych, daleko poza jakimis zabudowaniami(jak na tym zdjeciu) i na chwil kilka. Mam tylko taka nadzieje ze zeby nie bylo tak, że jak sie rozochoci zeby nie biagala coraz dalej i na dłużej... Kawalier napisał(a):Zdjęcie bajka. Jakiego czasu / trybu użyłaś? Gratuluję! Mam nadzieję, że na wiosnę będzie śmigać bez smyczy przez "cały czas"!? Pozdrawiam i zapraszam do mnie. dziekuje :) tryb Manual, czas ustawiam ręcznie ale nie patrze jakie to cyferki-w momencie pstrykania. a zajrzymy, zajrzymy ;) Aleksandra95 napisał(a):fajnie.:lol: :loveu: musimy się umówić koniecznie. :eviltong: No mysle ze bedzie fajnie :) Unbelievable napisał(a):jak tośka się słucha a tizzy nie jesteś pewna to możesz je razem spiąć żeby tak sobie biegały ;) ja bym tak chętnie z pudlocosiem i szczurem zrobiła ale on swoją prędkością by ją umordował :evil_lol: a dobry pomysł-nie wpadłam na niego. Sprobuje i taka metode. Nie wiem na ile sie zda. Pierwsze 2 razy puściłam Tizzy ze smycza . To na zdjeciu co wracały do mnie-Tizzy przybiegla bez smyczy... nie wiem jak to zrobiła/zrobiły ale musialam iscpo ta smycz ktora leżała daleko na ścieżce. :P Quote
betty_labrador Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 hejjjj No a ja po 2,5godz spacerze z przygodami... spuscilam Tizzy, wszystko pieknie ładnie... a po jakis 30min biegania pojawila sie sarna i Tizzy snikła. Myslałam ze sie zastrzelę i nigdy sobie nie wybacze mojej lekkomyślności. Stalam, biegalam i wołałam w okolicy gdzie mi zwiala(dodatkowo z suka sasiadow Saba )-około godziny. Mama dzwoni po godzinie ze psy wrocily. Rety! Tizzy ma niezla orientacje a 2 raz byla ze mna w tej okolicy dopiero.... Tosca nie uciekla, trzymala sie mnie. Szkoda ze aparatu dzis nie mialam bo pogoda cudowna. Quote
Bonsai Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 betty_labrador napisał(a):hejjjj No a ja po 2,5godz spacerze z przygodami... spuscilam Tizzy, wszystko pieknie ładnie... a po jakis 30min biegania pojawila sie sarna i Tizzy snikła. Myslałam ze sie zastrzelę i nigdy sobie nie wybacze mojej lekkomyślności. Stalam, biegalam i wołałam w okolicy gdzie mi zwiala(dodatkowo z suka sasiadow Saba )-około godziny. Mama dzwoni po godzinie ze psy wrocily. Rety! Tizzy ma niezla orientacje a 2 raz byla ze mna w tej okolicy dopiero.... Tosca nie uciekla, trzymala sie mnie. Szkoda ze aparatu dzis nie mialam bo pogoda cudowna. Oj to się nerwów najadłaś. Ale widać Tizzy mądra sunia, wiedziała gdzie wrócić. Quote
betty_labrador Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Bonsai napisał(a):Oj to się nerwów najadłaś. Ale widać Tizzy mądra sunia, wiedziała gdzie wrócić. noo cos w stylu jak wtedy Piegus Ci uciekł :p wiec przezycie podobne. Tacie nic nie powiedziałysmy z mama, i jak wrocil to wzial Tizzy na spacer bo biedna jeszcze dzis nie biegała :lol: ale zdziwil sie bo po pol godzinie chciala wracac do domu :evil_lol: hehe Ciekawe jak w miescie psiny poradzilyby sobie-pewnie trudniej by im bylo wrocic. Quote
Karro Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Ale fajnie że Tizzy mogla sobie luzem pobiegać, ale sarna wam numer odwaliła :D Ale musiałas się strachu najeść... U nas nowe zdjęcia ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.