Jump to content
Dogomania

MINI STARUSZEK-BARDZO PILNIE!!!-KRZYCZKI-ALARM O DOM!!!-mało czasu-W NOWYM DOMU!!!


Recommended Posts

Posted

Czyli cosik juz wiem:

-9 grudnia hycel przywiózł małego do Krzyczek
- najpierw był na dworze przed budynkiem i spał na dworze(?)
- potem w boksie (tam gdzie Bobik)
- potem na kwarantannie
- został wyciagniety z kwaranntany do budynku

(czyli wątek pt."Alarm" byl juz ostatnim gwizdkiem. Dzieki Oktawia).

Gdybym miala jeszcze jakies wiadomosci skad (z jakiego miasta) hycel Filipka przywiózl (czy moze go trzymal u siebie itd) to mialabym powoli małą historie:oops:.

ps. na kotke poluje. Ale nie ma jej.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Charly']
Czyli cosik juz wiem:

-9 grudnia hycel przywiózł małego do Krzyczek
- najpierw był na dworze przed budynkiem i spał na dworze(?)
- potem w boksie (tam gdzie Bobik)
- potem na kwarantannie
- został wyciagniety z kwaranntany do budynku

(czyli wątek pt."Alarm" byl juz ostatnim gwizdkiem. Dzieki Oktawia).

Gdybym miala jeszcze jakies wiadomosci skad (z jakiego miasta) hycel Filipka przywiózl (czy moze go trzymal u siebie itd) to mialabym powoli małą historie:oops:.

ps. na kotke poluje. Ale nie ma jej.

tak dokładnie Charly-był w fazie już umierania, skrajnie wyniszczony i zagłodzony-z resztą widziałaś i Twój wet również go widział w jakim stanie do niego przyszłaś-masz szczęście kochana: bo jakbyś powiedziała, że ten pies był u Ciebie w domu to na taki sadyzm wzwa się policję ale magiczne hasło Krzyczki aaaa to zmienia postac rzeczy-jak to mój wet mówi w tym: "...................."
hycel? to prawdopoodbnie Kuczmera
natomiast powinnaś dostac w dniu jego wypisu kartę informacyjną adopcyjną ze schroniska-tam jest data przyjęcia i skąd przybył-każdy pies taki świstek dostaje.

Zbynio-nie chciał mi pokazac w sumie jak otworzył e drzwi-on nie był na pokazywanie charly, lecz powiedziała mu "Brat Pit z Krzyczek odmawia? taki super pies siedzi!" a on "ooo on to baaardzo stary jest!!" ja mu na to "uwielbiam stare!-dom starców otwieram" i drzwi otworzył, mówiłam mu potem jak go ma ustawiac w pozycji wystawowej i ustawiał bardzo chętnie, te ręce na fotach to Zbynio ...
i jeszcze jedno sprostowanie: tzw: kwarantanna nie istenieje, tam są psy zdrowe i te które już nie nadają się na boksy ogólne gdzie każdy wchodzi, takie które już bliżej jak dalej mają charly coś na wzór jak za drugiej wojny światowej byly: "ŁAZNIA" i żydów wpuszczano na kąpiel dając mydło-tylko zamiast wody z góry leciał cyklon B.

coś Ci potem jescze pokażę-pewne zdjęcia.....

Posted

Oktawia.własnie..Niestety wiem co to jest kwarantanna w Krzyczkach, Basia tam była. Dlatego tak bardzo jestem wdzieczna Green, ze go stamtad wyciagneła i dlatego meczylam (wraz z innymi) na wątku krzyczkowym o informacje na temat Daizy, ktora nie mogla byc wydana, poniewaz jest "chora i na kwarantannie"

Mam dla Filipka wszelkie zrozumienie tak o...z racji bytu. Ale odkad wczoraj przeczytałam, ze byl na kwarantannie...rozumiem wszystko. Całe zachowanie, strachy niewidy

Te zdjecia Filipka z Krzyczek sa straszne. Jego umeczony zrezygnowany ryjek. Widze te rece. To ubranie. Wiem kto to.


Fajnie, ze odwazylas sie na to porownanie. Mnie to wszystko przed oczami stanelo, jak tam zajechalismy. Ale nie odwazylam sie tego porownania napisac doslownie jak Ty.

O swistek pytałam, ale ta dziewczyna, ktora tam była, powiedziała, ze nie ma zadnego wpisu. Moze po prostu nie wiedziala. nie wiem. ja nie dostałam nic, za to przekazalam 20 zl jako oplate adopcyjna. haha. wiecej nie mialam przy sobie.

jesli taka dokumentacja Filipkowa istnieje bardzo chcialabym ją mieć

Posted

Filutka oczki zakraplam. Nie bedą go juz swedziec ani sie czerwienic. Nie wyrywa sie tez. Zaciska oczki co prawda bardzo mocno, ale grzecznie siedzi.

Posted

Przy okazji wizyty u okulisty miałam okazję poznać Charly i oczywiście Filipka. Nie macie pojęcia jak oni się kochają. Jak Filipek wspina się na łapki, aby być bliżej swojej pani. Jak trzyma się łapkami jej nogi i czule zagląda jej w oczy. Jak macha tym swoim ogonkiem. Ogonkiem Charly!

A jaki był grzeczny u lekarza. Siedział i wszystko znosił spokojnie. Wiedział, ze to dla jego dobra. Tak jakby rozumiał, co lekarz do niego mówił.
Super piesek!:loveu:

Posted

[quote name='Miki']Jak macha tym swoim ogonkiem. Ogonkiem Charly

Super piesek!:loveu:


:evil_lol::evil_lol:

Bo wiecie....ja jakos w akcji upiekszania ogonka...troche jednak ominelam ten sam i ..on jest teraz...ze tak powiem extrawagancki:evil_lol::evil_lol: (tnz. jak mala miotełka:oops::evil_lol:)

Posted

Charly napisał(a):
:evil_lol::evil_lol:

Bo wiecie....ja jakos w akcji upiekszania ogonka...troche ominelam ten sam i ..on jest teraz...ze tak powiem extrawagancki:evil_lol::evil_lol: (tnz. jak mala miotełka:oops::evil_lol:)

Miotełka - a nie stara, bardzo stara szczotka do butelek? To się nazywa miłość!!!

Posted

cieszę się Charly, że wizyta u drGarncarza da efekty dla Filcia jego oczu!
na pewno podróż była męcząca-ale warto było prawda?:lol:
mam 2 fotku dla Ciebie te co obiecałam - potem je wstawię.

Karta informacyjna-nie masz powinnaś dostac--jeszcze dobiorą się im do dupy za róźne przekręty-adopcje prawdziwe i fikcyjne, stan tych psów, karygodne warunki i tak dalej również i ich popleczniczy-którzy tam bywali, widzieli imilczeli i milczą nadal-nie złożyli zeznań nawet-po koleji na każdego przyjdzie pora-do kwestia czasu.

Posted

Charly napisał(a):
nie rozumiem czemu wszedzie sa nowe włoski, tylko na ogonie nie. tam sa stare szczeciniaste brzydkie wlosy:roll:


Biedny ogonek jest wyraźnie "Made in Krzyczki". Pewnie czasu na to trzeba i delikatnego czesania jakimś drobnym grzebykiem. Piesek jest super zadbany - a ogon...:evil_lol: najważniejsze, że macha nim radośnie:lol:

Posted

to fakt. Byle machal:lol:. Filipek ładnie zarósł, ale ogon nie był łysy i dlatego nie ma nowych wlosow. nie wiem czemu. moze tam nie mial wszy tak duzo albo co:niewiem:

Posted

masz Charly do kolekcji Filipka, w boksie starszych piesków, wykonałam je dnia 22.12.2007 r. obok widoczny jest Dziadek/Rico - ma już dom-ten rudy, ta biała to Bacia (wcale nie babbcia notabene-tam wszystkie zapuścili i wygłodzili a potem wołali na nie Dziadki i Babcie):

Posted

Ricus (cuchnacy ryjek:lol:)kochany w Hamburgu. To dobrze.

Dzieki.

ps. to zdjecie z Krzyczek? posprzatane, kazdy pies własna micha..fju fju...Widac czasem mialy psy i dobre dni.. jak dziewczyny zjezdzaly karmic je...

Posted

[quote name='Charly']
Ricus (cuchnacy ryjek:lol:)kochany w Hamburgu. To dobrze.

Dzieki.

ps. to zdjecie z Krzyczek? posprzatane, kazdy pies własna micha..fju fju...Widac czasem mialy psy i dobre dni.. jak dziewczyny zjezdzaly karmic je...

zanim dziewczyny się zaczęły zjeżdzac-byłam przed nimi w zeszłym roku-Green nigdy wcześniej tam nawet nie była, sama kiedyś jej powiedziałam "pojedź do Krzyczek z nami"-kometa kiedyś chciała Dyzia-Księżna jej nie wydała, "nie bo nie"-mnie wydała-Dyzio jest księciem :loveu:- dopiero potem się zaczęło a na samym początku EMIR odkryła Krzyczki taka jest prawda-cały syf, mam płytę od niej z ekchumacji zwłok.

czasy gdy psy były dokarmione-był taki przypadek-potem było oskarżenie ich o zatrucie psów, że trującą karmę przywiozły-ale potem już grunt był przygotowany.
a ten boks był sprzątnięty na pokaz.reszta to chlew.

zapełnienie boksów maksymalne-po 10 psów i suk razem trzymanych-


to portrety-jedne z wielu, jakie zrobiłam nie do zapomnienia:shake::






Posted

Oktawia male sprostowanie - Krzyczki odkryla morisowa i aldonda jeździly co kilka dni ( do Ch. też) po te najbiedniejsze, nawet sie i ja załapałam wiem , że wyciągaly uparcie wszystkie rottki , szczeniaki zdychające, pomagaly im rottkowe dziewczyny i inni dogomaniacy którzy na obecnym wątku K. nie wypowiadaja sie ( kiedyś byl inny watek ) dopiero potem byla emir i potem poleciala lawina.....
nie można zapominać o początku i tych co to za wlasne pieniądze bez rozglosu i krzyku wyciągali psa za psem.......
Boże - spraw by zamknęli wreszcie ten psi Oświęcim.

ps. Charly będą nowe foty Filipcia?:)

Posted

Włąśnie wracamy od wet. Tym razem uszko:roll:. Mały trzepie nimi i przechyla główke. Lekarz zagladnął do srodka. Jest rozpalone. Wyslalam wymaz i zakraplam mu. Boli go bardzo mocno widocznie, bo nie pozwala zakraplac wlasnie tego uszka. Mam nadzieje ze to nic powaznego. tylko 'zwykłe' zapalenie.

Posted

myslisz powaznie ze to przeciag? tez o tym myslalam, ale myslalam ,ze psiaki tak nie maja:oops:. Ja tez mam zapalone ucho. Razem z Filipem. Nie mam przeciagow. Ale przedwczoraj nad wodą wialo niesamowicie i w takim razie wychodzi na to, ze nas oboje przewiało:roll:

Posted

Nad wodą mogło nawiać do ucha i to solidnie. Po tym co Filipek przeszedł, jego organizm jest osłabiony i nie trzeba wiele. No to znowu trzeba trzymać kciuki za Filipka.

Posted

kurde. ja jestem naprawde niedoswiadczona z chorowitymi psiakami. Patrze po moim dalmacie. Ten latal z wiatrem w uszach i nic.
Nie bylismy nad woda tylko spacerowalismy nad kanalem elblaskim. Ale to chyba jeszcze gorzej. Biedny Filip, mea culpa:oops::oops:
Z drugiej strony wieje wszedzie. Ten Elblag jest taki zawiany i depresyjny. W kosciach nas łupie. Musimy stad isc. Ja i Filip;)

nauszniczki mu wyszydełkuje;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...