tomcug Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Kaskaderek tak bardzo cierpi. Potrzebuje towarzystwa na cito. Quote
Zmysł Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 Nikt się nie zgłasza, nikt nie dzwoni:-( Quote
Panca Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 znalazlam dom dla Kaskadera buraska:multi::multi::multi:prosze o telefon do osoby od ktorej kotek bedzie zabrany lub do osoby kontaktowej Quote
Zmysł Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 Panca napisał(a):znalazlam dom dla Kaskadera buraska:multi::multi::multi:prosze o telefon do osoby od ktorej kotek bedzie zabrany lub do osoby kontaktowej Telefon do p.Joanny: 507 132 363 Quote
Panca Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 wiem wiem gapa ja nie doczytalam na pierwszej stronie:oops: tyle sie dzieje dzis z psami ze z wrazenia nie zajrzalam na pierwsza strone sprawa jest dogrywana jak bede wiedziec cos wiecej na pewno bede informowac Quote
Zmysł Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 Panca napisał(a):wiem wiem gapa ja nie doczytalam na pierwszej stronie:oops: tyle sie dzieje dzis z psami ze z wrazenia nie zajrzalam na pierwsza strone sprawa jest dogrywana jak bede wiedziec cos wiecej na pewno bede informowac czekamy z niecierpliwością;) Quote
Panca Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 jakas dziwna sprawa z tym kociem:shake::shake::shake:nie chca go oddac Pani Jadwidze:angryy::angryy: Quote
Zmysł Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 Panca napisał(a):jakas dziwna sprawa z tym kociem:shake::shake::shake:nie chca go oddac Pani Jadwidze:angryy::angryy: a konkretnie co się stało? Quote
Panca Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 nie wiem dokladnie wiem ze jakas pani zrobila krate w oknie zeby nie uciekal?!?!?nie wiem czy w tej lazience i oddac go nie chce nic nie rozumiem i zla jestem jak licho bo super dom sie trafil i jakies dziwne okolicznosci sprawiaja ze kot bedzie zyl jak w wiezieniu:angryy: Quote
przyjaciel_koni Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 [quote name='Panca']nie wiem dokladnie wiem ze jakas pani zrobila krate w oknie zeby nie uciekal?!?!?nie wiem czy w tej lazience i oddac go nie chce nic nie rozumiem i zla jestem jak licho bo super dom sie trafil i jakies dziwne okolicznosci sprawiaja ze kot bedzie zyl jak w wiezieniu:angryy: Co takiego oznacza określenie "super dom" w tym przypadku ? Odpowiedz mi proszę na pytanie - czy dom, który znalazłaś był domem, gdzie koty mogą sobie wychodzić na zewnątrz ? Quote
Panca Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 tak ta pani ma ogrod a poza tym to osoba o wiekim sercu Quote
Ania W Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Ja wiem , że są osoby,które nie chcą wydawać kotów do domów "wychodzących" , ale co innego jak kot ma dostęp do ogrodu a co innego jak jest wypuszczany luzem cały dzień (wtedy niestety często zdarzają się nieszczęście - potrącenia przez samochód, zagryzienia, otrucia...). Nie wiem jaką opcją jest dom p. Jadwigi. Mój kot mieszka w mieszkaniu ale ja wyjeżdżamy na działkę ma dostęp do ogrodu z tym , że jest cały czas pod kontrolą. Czy p. Jadwiga jest w stanie zapewnić kotu taką kontrolę? Bo jeżeli to jest ten typ wychodzenia na zewnątrz to należy być szcześliwym że kot nie będzie żył w czterech ścianach w izolacji. Quote
przyjaciel_koni Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Koty wychodzące (przyzwyczajone do tego) miała kiedyś Green ! Sądzę, że wciąż potrzebują domów. Jeśli Ta Osoba może któremuś z nich pomóc - będzie to bardzo miłe z Jej strony. I wyjaśniam sprawę Kaskadera zgodnie z posiadanymi informacjami. Kaskader może być wyadoptowany wyłącznie jako kot niewychodzący. Zbyt wiele czasu spędził w takich właśnie warunkach. Nie przystosuje się do świata, który jest mu obcy. I z dużym prawdopodobieństwem zaraz zaginie lub stanie się coś gorszego. Oprócz tego - popatrzcie w mój podpis... I potem w kocie wątki na których pisuję... To jedna wielka katastrofa !!!! Z całym szacunkiem Ania W - jak niby kot ma być w tym ogrodzie ograniczony ??? Zwłaszcza kot, który nie zna tego miejsca. Natychmiast poleci zwiedzać... Ja np. jestem zagorzałym przeciwnikiem wychodzenia kotów, które nie są do tego przyzwyczajone od najmłodszego wieku. I nie może być to miasto !!! Pomijam w tym poście zwiększoną ostatnio zachorowalność kotów na białaczkę, FIP, Panleukopenię... Kiedyś napisano na tym forum " kot wychodzący codziennie gra w rosyjską ruletkę" i ja się z tym zgadzam. Niech te koty, na których życie możemy mieć wpływ, mało tego - biorąc do domu już im to życie zmieniliśmy, żyją jak najdłużej - w zdrowiu ! I jeszcze uwaga - właśnie trzy tygodnie temu zabrałam z ulicy kotkę wyrzuconą z domu. Była pogryziona przez koty dzikie. One nie tolerują intruzów ! Nie polowała, szukała pomocy u ludzi... Była strasznie głodna. Wystraszona. Innymi słowy - nie potrafiła się dostosować !!! Quote
Panca Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Pani Jadwiga i tak kota nie dostanie wiec nie ma tematu..szkoda wielka ale pewnych przekonan nie da sie przeskoczyc....choc to dla mnie absurdalne bo doswiadczylam juz wielkokrotnie na opor lub nazwijmy to "dziwne podejscie" osob zaangazowanych w pomoc zwierzetom ze efekt finalny byl taki ze np pies do dzis siedzi w schronisku:roll: konczac moj wywod powiem tak:Pani Jadwiga wezmie innego biednego kotka i szkoda tylko ze wlasnie tego chciala bardzo i nic z tego nie wyszlo oby Burasek mial dobrze tam gdzie trafi(l)??? Quote
Zmysł Posted June 28, 2008 Author Posted June 28, 2008 Rzeczywiście, nie ma co się spierać. Na pewno wszyscy chcemy dobra Kaskaderka. Panca - wielkie dzięki za dobre chęci. Przyjaciel Koni, Ania W - za Wasze cenne opinie. Szukamy dalej domku niewychodzącego dla koteczka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.