Paulina_mickey Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Marlena:) napisał(a):Nie martw się jogi -zdrowiej siostro;). Wiesz,że ja silna jestem i sobie poradzę. Teraz najpilniejszy jest DT dla Logana - Rubik narazie wytrzyma ( jest u mnie). Dom tymczasowy musi by jednak raczej doświadczony,bo nie wiadomo co z nim będzie. Dzisiaj poproszę o pomoc Sandomierskie stowarzyszenie :roll: ,zobaczymy co z tego wyjdzie. Dotychczas nie pomogli mi bespośrednio,a tylko nasyłałam ich na świętokrzyskie bezdomniaki :roll:. Mają szybkie adopcje (organizują adopcje na giełdzie) więc jest duża szansa. No nic- trzymać kciuki! Ogłoszenia oczywiście się przydadzą- dla Rubika, bo Logan narazie raczej sie nie nadaje..:roll:... Chociaż możecie gdzieś o nim napisać,że potrzebuje dobrego domu,chociaż tymczasu,że jest płochliwy i wychudzony tylko dla doświadczonych psiarzy. ok to jak znajde chwilke czasu to wystawie go tam gdzie mam konta;) Quote
Basia1968 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Witaj!! powiedz czy Ty jesteś sama z tymi wszystkimi problemami?? Przeleciałam tylko wątek i zastanawiam sie jak dajesz radę?? Quote
Marlena:) Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 Niebardzo Basiu... brakuje jedzenia,pieniędzy :roll: ... Zamiast bud prowizorki:roll:,ale przynajmniej nie jest zimno;). Rubik wogóle nie uważa na ulicy,więc gdy wychodzi sobie na spacerek z Toffikiem :mad: ... niegdy nie mam pewności czy wróci cały :razz: .. Bo ten mój Toffik to straszny łobuz, też nie uważał -miał wypadek, więc teraz zanim przejdzie przez ulicę rozgląda się w lewo w prawo i dopiero szybko raz dwa pokonuje zabójczą rzekę asfaltu :lol:.. Toffik to psi nastolatek,a jak wiadomo ten wiek jest najlepszym wiekiem na buntowanie się :roll:... Wiecie... Rubik jest normalnie jak Lessie :crazyeye: :evil_lol:.. codziennie ledwo wyjdę za próg szkoły, ten wita mnie radośnie i zaprowadza do domu :loveu:... Codziennie przychodzi po mnie i pilnuje,żebym nie uciekła :lol:. To naprawdę przecudowny psiak...mam nadzieję,ze ktoś wkońcu go zauważy.. Ciężko będzie mi się z nim rozstać,ale oczywiście najważniejsze jest jego szczęście:). Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Marlena te Twoje psiaki to wszystkie łobuzy :) A właśnie co z tą karmą? Dostałaś? Jak miewa się Logan? Quote
Marlena:) Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 Logana nie ma:razz:. Narazie mogę powiedzieć tylko tyle,bo nie jestem wszechwiedząca,by móc powiedzieć co się z nim stało... Padł? Wrócił do domu? Może kiedyś się dowiemy :shake:.. wiem tylko jedno - kiedy potrzebna jest pomoc - nie ma jej... a kiedy jest zbędna wszyscy się pchają :-(... Mam jednak nadzieje,że dla Logana nie jest jeszcze zapóźno.. Zapóźno nie jest też dla Rubika,który ciągle czeka:roll:. Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Marlena przykro mi :( Mogłabym się rozpisać na temat, ten pomocy innych, ale z nasz moje zdanie... kilka stron wcześniej je wyraziłam./ Quote
Marlena:) Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Znam :) ... Rubik jest chory ..wiem to... praktycznie nic nie je :shake: .. Nie chcę nic mówić,ale boję się,że to coś poważniejszego :roll: ... W dotku0jak to moja mama.. nie przepada za moim sprowadzaniem bid :razz: .. także jest tylko " **** *** *** bierz mi tego **** psa i żebym go tutaj więcej nie widziała" :evil_lol: No cóż,kto powiedział,że będzie łatwo :lol:. Quote
Marlena:) Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Jakieś 3 godziny temu znalazłam leżącego,w zaroślach Logana :) ... Tak więc aktualizuję pierwszy post i zmieniam temat spowrotem :roll: ... Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 No my psiarze, zawsze mamy pod górkę :( Mam nadzieję, że z Rubikiem to nic poważnego. Może Jogi coś zaradzi... A jak Logan się ma? W jakim jest stanie? Quote
Marlena:) Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Wiesz co...nie mam pojęcia. Nie potrafię nic powiedzieć pozatym,że wypłosz i szkielet z niego :roll: ... Trzeba go ratować,puki można... i puki jest co ratować :roll:... Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Matko to jest jakiś koszmar :( Psiak potrzebuje pomocy, tyle dookoła Stowarzyszeń a nikt nie może pomóc ;( Quote
Marlena:) Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Właśnie... a ja mam tylko jogi,która jak my wszyscy jest człowiekiem i nie może wszystkiego... napewno nie może tyle co jakieś stowarzyszenie :shake: .. Nie wiem jak dotrzeć do kogoś,kto może pomóc... kto może podjąć się tymczasu. U mnie to wykluczone,przynajmniej narazie... wiecie jaka jest sytuacja:roll: .... Poszukuję tymczasu lub domu stałego zarówno dla Rubika jak i Logana. Rubik będzie idealnym towarzyszem dla osoby starszej,a Logan narazie tylko dla doświadczonych osób... Nie sądzę,by zrobił komu kolwiek krzywdę, ale ze strachu wszystko jest możliwe. Ktoś naprawdę zrobił mu krzywdę:shake:. Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 strasznie martwi mnie jego stan zdrowia. W takich warunkach i bez opieki obawiam się, że jego przyszłość nie rysuje się w kolorowych barwach. Masakra... jednym słowem masakra. Marlena będziemy jeszcze coś szukać... Quote
Paulina_mickey Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 a wspominałaś coś o sandomierskim stowarzyszeniu?odezwali sie w ogóle? Quote
Marlena:) Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 Emailowo nie mogę się z nimi kontaktować. Próbowałam ale telefonicznie w śnieżycę przed zaginięciem Logana... Postaram się jeszcze zadzwonić,ale to na dniach , jak jogi obejrzy psa:roll:. Ostatnio nie przyglądałam się mu dokładnie... widziałam tylko leżącego z daleka,nie chciałam straszyć, bo potem przy złapaniu będą nici :razz: .. wychodzę z założenia,że lepiej oswajać po dobroci :roll: , więc nie wiem,czy przytył,czy schudł... eh ja wogóle ostatnio jakaś zabiegana jestem :lol:... A Rubik nadal czeka... postokroć będe powtarzać,że jest przecudowny :loveu:. Dzisiaj byłam z psami nad "naszą" rzeką zaledwie kilkanaście kroków od nas i podziwiałam zachód słońca :loveu: ... a Rubik oparł przednie łapki na moich kolanach (kucałam) i tak patrzył mi w oczy:roll: .. zaczął lizać, przytulać się... To istny misiek... cały czas jest obok... "odbiera" mnie ze szkoły... To pies z charakterem zatroskanego rodzica,a jednocześnie przyjaciela,który też potrafi się bawić ;) , mimo,że tyle przeżył i jest w nieciekawej sytuacji... Dzisiaj obiecałam mu,że znajdzie super domek - i obietnicy dotrzymam :loveu:. Nawet jeśli miałabym szukac dzień i noc, pukac do każdych drzwi - nie ustąpię... Już się w nim zakochałam...znowu trudno będzie się rozstać,ale cóż ... on wie,że to wszystko dla niego... Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Marlenka a kiedy jogi obejrzy Logana?? Ja jeszcze będę pytać u nas, może się coś zwolniło :( Quote
jogi Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Jutro do 13 jestem w lecznicy. Jeśli wyjdę jakoś o czasie to przyjadę jutro, a jak nie to w niedzielę. Quote
Marlena:) Posted February 9, 2008 Author Posted February 9, 2008 Najprawdopodobniej jutro. Nareszcie ktoś mi pomógł w sprawie wyżywienia - dziękuję jogi :loveu:. Dzisiaj szybko obejrzała Rubika - ma jakieś 5 lat:crazyeye: , a wygląda jak staruszek:roll:. No nic-teraz będzie mu łatwiej coś znaleźć,bo 5 lat to nie jest tak dużo;). Jutro jak już Logan zostanie obejrzany-dam znać co i jak;). Quote
jogi Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 w niedzielę wracałam całkiem wieczorem i Ala już była bardzo marudna, więc pędziłysmyz mamą do domu. Marlena będę jechać do babci chyba w środę albo czwartek tak po południu, to wpadnę. A Rubik ma nie więcej niż 5 lat, a dla mnie koło 3. Jest siwy, ale to nie wyznacznik, widać taka jego uroda :lol: Quote
Paulina_mickey Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 uff w końcu dogo ruszyło, teraz zrobie obiecane ogłoszenia;) Tylko Marlenko podaj mi jakiś w miare krótki opis Rubika Quote
Paulina_mickey Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Rubik :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Marlena:) Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 Aha...dziękuję za kolejną porcję karmy :) Bez Was wszystkich już dawno leżałabym w grobie :roll:.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.