Majaa Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Własnie dostałam PW z informacją o potrzebie sprawdzenia domku w Wąchocku. Przeczytałam ostanie kilka stron i wiem mniej więcej, o co chodzi ..... Poproszę o dane tych osób na maila "psiego" [email protected] Dogadamy się. Ktoś ze starachowickich dogo pojedzie (pewnie ja) A co do Wąchocka - no cóż.... Nie bez kozery nazywany jest "miastem cudów" Z jednej strony, takie właśnie sytuacje jak z bokserem (przytaczana powyżej), kilka "psich smalcowni" prywatnych. Z drugiej zaś kilka bardzo fajnych adopcji mieliśmy do Wąchocka, mamy 3 DT w Wąchocku właśnie, to jedyna gmina w powiecie starachowickim, która kategorycznie odmawia współpracy z hyclem starachowickim ze względu na metody jego działania itd. Quote
D O R K A Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Majaa napisał(a):OK Czekam więc ... Wysłałam;) Quote
Majaa Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Mam nadzieję w ten weekend załatwić sprawę Quote
Rafal StWola Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Ciotki przecież Wąchock to blisko od Radomia .... ja bym miał jakieś 115 km a Wy około 35 km może ciut mniej lub więcej .. .. Jechałem po Zarapi mogłem sprawdzić .... oj Ciotki to mi nic nie mówią :( albo nie ufają ..... Quote
Majaa Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Przyznaję się bez bicia, że nie dotarłam do Błękita w ten weekend (plan mój był chyba zbyt ambitny na ten weekend:cool3:), ale rozmawiałam z Panią przez telefon i umówiłam się na spotkanie i foty na jutro lub pojutrze. Z rozmowy telefonicznej wiem, że Błękit: - mieszka w domu i nieszczególnie lubi zbyt długo przebywać na podwórku, - wbrew obawom wszystkich, bez problemu dogadał się od samego początku z dwoma samcami, zamieszkującymi ten dom, - jest pod opieką weterynarza w Skarżysku - "diagnoza" postawiona w związku z chorą łapą z relacji telefonicznej - po przetrąceniu, raczej nie będzie jej używał normalnie, a zmiany będą się nasilać w przypadku zmian pogodowych, - pies przebył zapalenie ślinianek w ostatnich dniach - już wyleczone prawie - największym utrapieniem Państwa jest fakt, że pies niewiele je - suchej karmy w ogóle raczej nie zamierza konsumować, a gotowanego jedzenia wydaje Im się, że je za mało, ale jakoś nie mogłam się przez telefon dogadać, co to znaczy za mało :cool3: (napewno je też mniej w zwiazku z zapaleniem ślinianek) - raz prysnął (czemu one tak mają :angryy:), ale natychmiast go zlokalizowali Z rozmowy telefonicznej - domek uważam za dobry, a wręcz bardzo dobry Jak pojadę i zobaczę, co i jak na miejscu wyglada napiszę napewno! PS. Przepraszam za zawalenie sprawy w ten weekend, ale sie poprawię napewno Nie bardzo na zakrętach wyrabiam Quote
Rafal StWola Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 dobrze słyszeć że jest ok z Błekitem .... tzn z domem ok .... Zarapi też ze zdrowiem miała nie najlepiej a teraz do przodu :) Dzięki za wiadomości o Błękicie Już nie przeszkadzam Ciotkom .... Quote
epe Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 To i ja cieszę się z tych wieści! Czyli ludzie i ludziska sa wszędzie-nie tylko w Wąchocku! Wygląda,że Błękit miał szczęście! Ale zobaczyć to na własne oczy byłoby dobrze-dla świętego spokoju! Bo wiadomo,że przez telefon można powiedzieć wszystko! Quote
red Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Makuu widziała tych ludzi i robili dobre wrażenie. Ale potem pojawiły się różne domysły i wątpliwości. Dzięki Majaa, myślę, że do 100 procentowej pewności lepiej zobaczyć jak wygląda psinka, Quote
Majaa Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 red napisał(a):Makuu widziała tych ludzi i robili dobre wrażenie. Ale potem pojawiły się różne domysły i wątpliwości. Dzięki Majaa, myślę, że do 100 procentowej pewności lepiej zobaczyć jak wygląda psinka, Napewno tam dotrę w najbliższych dwóch dniach ! Ale na razie nie martwię się o los Błękita - takich rozmów o nowych domach lub potencjalnych nowych domach przeprawadzam dziesiątki miesięcznie. Mam już doświadczenie i w miarę "wyrobionego nosa" (choć nie twierdze, ze jestem nieomylna, ale zawsze chciałabym przeprowadzać rozmowy na takim właśnie poziomie) W tym przypadku naprawdę wygląda na to, że wszystko jest OK ! Ludzie chcieli porady. Martwią się o psa! Quote
Majaa Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 No i dotarłam zgodnie z obeitnicą, tylko nikogo w domu nie było :shake: Będę tam dzwonić jeszcze i postaram sie w najbliższych dniach tam dotrzeć znów ! Quote
epe Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Zdarza się i tak,jeśli nie byłaś umówiona! Ale jesli psów nie było na podwórku tz,że przebywaja w domu? Oni mieszkaja na uboczu,czy są obok jacyś sąsiedzi? Można ich zapytać,czasem coś ciekawego się usłyszy! Quote
Makuuu Posted February 11, 2008 Author Posted February 11, 2008 Pozwolę sobie się wtrącić i wcisnąć jeszcze jednego psiaka do wątku... przepraszam :oops: Czekuniu, byłaś zainteresowana Błękitką a potem Błękitem. Znalazł dom dlatego też jeżeli nadal Twoje zainteresowanie jest aktualne, wypatrzyłam w schronie sunię... husky to nie jest ale gdyby nie te piwne oczka byłaby puchatą kopią Błękita: Quote
Majaa Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 epe napisał(a):Zdarza się i tak,jeśli nie byłaś umówiona! Ale jesli psów nie było na podwórku tz,że przebywaja w domu? Oni mieszkaja na uboczu,czy są obok jacyś sąsiedzi? Można ich zapytać,czasem coś ciekawego się usłyszy! Byłam wstępnie umówiona, ale jak się okazało przyjechaliśmy za wcześnie. W międzyczasie (dwa dni później) dotarła do nas informacja, że tym Państwu zginął Błękit, ale sprawa się już wyjaśniła, bo pies już był w domu następnego dnia. Jestem w kontakcie z Panią. Kiedyś tam dojadę w końcu, ale najwcześniej pewnie w weekend . Coraz bardziej uważam, że dom jest bardzo fajny (także po rozpoznaniu ;) ), choć pojawił sie we wczorajszej rozmowie pewien problem niezależny od nikogo (ostra alergia na sierść), ale wstrzymajmy się do czasu, kiedy spotkam się z Opiekunką osobiście, bo prosiłam, żeby poważnie w tej sytuacji rozważyli, oddanie psa (bo Błękit mógł mieć inny dom, jak zrozumiałam) Zdążyli się już jednak zżyć z psem, a z drugiej strony nie chcą, żeby mieszkał w kojcu Na tego typu decyzje nie mam wpływu. Mam nadzieję, że podejmą rozsądną! Pozwoliłam sobie podać Pani nr tel. do DORKI aby w razie wątpliwości kontaktowała sie z Nią lub ze mną. Na razie tyle wieści Quote
D O R K A Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Pani Agnieszka w rozmowie telefonicznej potwierdziła konieczność szukania Błękitowi innego domu z uwagi na ostrą alergię na sierść psa. Nie chcąc go z powrotem oddać do schroniska postanowiłyśmy, że będzie w dotychczasowym domu na zasadzie tymczasu. Quote
red Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Makuu, zmień tytuł wątku, Błękit szuka stałego domu, jest w dt.Widzisz, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... Gdyby Zarapi miała znów szukać domu..... Quote
epe Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 A na sierść tych 2 psów,które mają,to nie mają alergii? Był u nich tylko 1 miesiąc!! Szybko ta alergia ujawniła się i to akurat na jego sierść!! Quote
Makuuu Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 kit z całą tą adopcją! Czekunia się interesowała Błękitem... może zainteresowanie jest aktualne? Czekuniu, prosimy o odzew ;) Quote
Rafal StWola Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Zarapi domu szukać nie musi .... ma do niego jakieś 20 metrów , w tej chwili jest na podwórku ale nie myśle by zabładziła .... Strasznie mi smutno z powodu Błękita ... ta alergia to niechęć do spacerów a jej efektem są ucieczki Psiaka ..... i tyle a nie na sierść alergia :angryy: alergia ..... to sie psa na podwórko daje a nie o tak ....... Quote
Rafal StWola Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 I ja Ciotko Rybko nie rozumiem ..... Mam alergie na sierść kota ( ostrą ) i kotek mieszka na polu a jak jest zimno to śpi w kotłowni przy piecu w koszyku ..... a alergia ostra nawet po glaskaniu kotka jest dostrzegalna , nie mówiąc co by było gdybym przespał się z kotkiem w jednym pokoju ..... Ostra alergia to duszności przypominające ostrą astmę ( nie da się oddychać mówię z doświadczenia wręcz potrzebne są kortykosterydy wziewne ... brałem np "foradil" ) wysypka itp .... wątpię czy byłaby mowa o pozostaniu psiaka choć na jeden dzień w domu gdyby aleria była naprawdę ostra ..... Ale cóż nie będę oskarzać nikogo .... swoje zdanie jednakże mam na ten temat .... Quote
andzia69 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Rafal StWola napisał(a): Ale cóż nie będę oskarzać nikogo .... swoje zdanie jednakże mam na ten temat .... chyba wszyscy mamy podobne:-( szkoda tylko psiaka:shake: a do czekuni to trzeba napisać może, a nie czekać aż sie tu pojawi... Quote
Makuuu Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 napisałam... ma może ktoś jej nr? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.