Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cioteczki, już spieszę z odpowiedzią!! Zupełnie mnie rozłożyło, ale dzięki temu mogę chociaż zajrzeć na Dogo, bo od dłuższego czasu nie mam na to nawet chwilki... zaglądnęłam do Błękita z sercem w gardle, mając nadzieję, że wizyta w jego nowym domku wypadła pomyślnie a tu takie wiadomości...
Serce mi pęka, jak pomyślę, że znów szuka domku, ale niestety ja nie mogę mu na dzień dzisiejszy pomóc...:-(
Dostałam nową pracę, dodatkowo mam też pacjentów prywatnych, więc większość czasu spędzam poza domem... Dlatego wielką nieodpowiedzialnością z mojej strony byłoby wzięcie Błękitka... Bo nie mogłabym poświęcić mu tyle uwagi, na ile zasługuje...
PRZEPRASZAM cioteczki:-(, że Was zawiodłam... Będę trzymać za niego kciuki, przecież taki piękny przyjaciel musi znaleźć kogoś, kto da mu swoją miłość...

  • Replies 243
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie masz za co przepraszać Czekuniu...
a psina dom znajdzie bo wizualnie każdemu się podoba...
żeby tylko trafił się mu tak dobry domek jak kochanej Zarce

Posted

Makuuu napewno znajdzie Błekit dom .... gdyby była jakaś bardzo pilna potrzeba to ja mogę mu dać DT .... na razie tylko DT bo na DS nie wiem jak by Zarcia dała radę ze świerzakiem ( młody czyli ruchliwy .... ucieczki itp ) gdyby była jakaś nagląca sytuacja to ja jestem do dyspozycji ....

Posted

Błękit już chyba nie będzie czmychał bo już zawsze będzie kulał na tą nieszczęsną łapkę (o ile dobrze zrozumiałam to co mówiła DORKA :cool3:)

Posted

Makuuu, ale czy o jest pewne?
Przecież to młodziak, można prześwietlić, naprawić, psa na prostą wyprowadzić...
A jak czmychał to będzie czmychał bo ma to we krwi... choćby nie wiadomo jak łapka bolała to zew przygody będzie silniejszy... Niestety taka już jest haszczakowa, niezależna natura.
Jakie plany co do psa? Chcecie go zabrać z tamtego domku? Postaram się pomóc... w ramach możliwości...

Posted

Bez ogłoszeń Błękit nie znajdzie domu... przecież to piękny psiak, tylko trzeba go pokazać, nie mam czasu czytać całego wątku, ale czy on miał allegro?

Posted

Rozmawiałam przed chwilą z p. Agnieszką i adopcja Błękita jest nadal aktualna. Pies ma zwichnięty staw biodrowy. Dwóch wetów stwierdziło, że nic się nie da z tym zrobić... Pies jest w wieku do 2 lat.

Tak się zastanawiam, czy do kontaktu podać nasze telefony czy bezpośrednio telefon osoby, u której aktualnie znajduje się Błękit...?
Myślę, że będzie lepiej podać do nas, ponieważ nie wiem czy p. Agnieszka ma w tym doświadczenie?

Posted

Rafal był u mnie w sobotę, wszystko obgadaliśmy.
Mój tymczas już w nowym domu, więc jak tyko znajdzie się transport Błękit przyjedzie do mnie. Jeżeli to prawda, że powodem jego kulawizny jest zwichnięcie stawu biodrowego to myslę, że można go szybko wyleczyć. Póki co ja zrobię mu bad RTG, skonsultuję z ortopedą, jeżeli będzie konieczny zabieg lub operacja to zrobimy...
Potem pies pojedzie do Rafała na tymczas.
Dorka zobowiązała się załatwić kastrację w Radomiu, potem pies jedzie do mnie na badanie i reperowanie łapki.
Ponieważ będziemy potrzebować pieniążków na ew operację proponuję zrzutkę... Ja mogę zapewnić karmę i opiekę po operacji... Niestety tylko tyle :(
Jak zdam egzamin na prawko zawiozę psa do Rafała.
Jak pies będzie już wyleczony i całkiem zdrowy zaczniemy go ogłaszać. Mogę założyć mu Allegro, oglosić go na kilku innych forach i przesłuchiwać ew chętnych na adopcję.
Jeżeli macie pomysły jak zorganizować kaskę albo usprawnić plan piszcie...
Mam tylko nadzieję, że nie będzie problemu z odebraniem psa i że nie ucieknie do czasu kiedy po niego ktoś pojedzie.

Posted

Ciotki z Radomia, czy mogłybyście po Błękita pojechać do Wąchocka gdyby udało mi się załatwić transport z Radmia do Lublina?

Właśnie sprawdziłam busy, jeżeli mi się nie uda załatwić samochodu mogę pojechać po niego osobiście, w jedną stronę busem bo jedzie szybciutko 1,5h za 10 zł ulgowy studencki bilet, a spowrotem najwyżej pociągiem... żebyśmy mogli ew. wyjść na korytarz i połazić. Poza tym w pociągach zawsze psa wezmą, z prywatnymi busami różnie bywa...

Posted

A ja myślę, że ci ludzie mogą sobie zadać trochę trudu i przywieźć go do Radomia, skoro mogli jechać po psa to mogą i z psem. Dorka ma z nimi rozmawiać. Niech coś zrobią dla niego, bo chyba niewiele zrobili.

Posted

Witam .
Musimy pamiętać o materialnej stronie akcji .....Ciotka Rybka i ja zrobimy co w Naszej mocy ale jakieś fundusze będą Błękitowi potrzebne .....
Koszty leczenia i ew. rehabilitacji ... smycz , obroża , papu itp.
Ja sam nie dam rady pokryć tych kosztów .... myślę że nawet z Ciotką Rybka nie damy rady bez pomocy innych ludzików .....
Makuuu Szelmo nie kuś :mad: ... naprawdę bym chciał by Zarka miała kumpla na stałe ale to nie takie proste .... wiesz gdybym mieszkał sam ...ale Tato w końcu wróci ... musiałbym to też z nim ustalić ... nie wspominając juz o moim bziku na punkcie kasy :) wiem że często o tym wspominam ale bez kasy ..... LIPA

Na tą chwilę mogę dać DT i uwierzcie mi sporo się nagimnastykuję by temu podołać ...

Ciotko Rybko ja w tym tygodniu pojechać nie dam rady :oops: sorrki .... umówiłem się z Albiemu na transport dwuch psiaków z Rzeszowa do Kielc na sobotę .....
Mozna by było w inny dzień ale ja nie wyrobię z flotą na wachę .....

Tak sprawa stoi przykro mi .... wybaczcie jeśli dziś coś nie tak piszę ale mam 39,7 C i czuję się podle ......
Pozdrawiam
Rafał

Posted

Ja? ja nie kuszę :cool3: :eviltong:
Do zbiórki kaski oczywiście się dorzucę (podajcie tylko konto), będzie tego mało (od rodziców wyłudzę ;)) ale zawsze coś...

Rafale 3m się i nie choruj... bo takich wujków jak ty to dłuuuugo szukać ;) i Zarce będzie smutno...

Posted

Obroża, smycz, papu ma u mnie zapewnione...
Zabawka się też znajdzie... Tylko kaska na RTG i ew. zabieg...
Może będę miała transport wcześniej niż za 2 tygodnie ale trzeba będzie na paliwo zrzutę zrobić... Jeden pewny mam za friko z koleżanką z roku na 3-4 marca.
Smutna wiadomość jest taka, że mój tymczas wróciłdziś do mnie :(
Zdemolował mieszkanie i płakał godzinami jak właścicele wychodzili do pracy... Czyli będę miała dwóch gagatków. Ale Zion do mnie do domu rodzinnego pojedzie, postaram się go zawieźć jeszcze przed przyjazdem Błękita...

Posted

Strasznie się cieszę, że Błękit będzie miał Domek, chociażby tymczasowy, no i towarzyszkę zabaw:cool3:
a kto wie... może tak się spodoba, że Rafał nie będzie mógł się z nim rozstać i nawet tatuś się przekona:lol:
w każdym razie trzymam kciuki i gorąco kibicuję zarówno Błękitowi jak i Rafałowi!!

Posted

Czekunia .... gdyby to zależało tylko odemnie, nie było by psiaków do adopcji ..... wszystkie były by u mnie .......
Niestety tak nie jest ..... nie wykluczam niczego ale i niczego na tą chwilę obiecac nie mogę ....zrozumcie proszę to nie kwestia podobania , ja bym najbrzydszego ( kwestia brzydkości jest względna bo dla mnie nie ma brzydkich psów ) kundelka do domu wziął ........ ale nie mogę postępować nierozważnie i brać psiaki narażając je na brak funduszy co wiązałoby się z wieloma problemami ( wet , papu itp )

Mam po prostu ograniczone możliwości :( wyżej zadku nie podskoczę choć naprawdę chciałbym .......

Ps Tymczas jest jak najbardziej możliwy .... nawet długiiiiiiiiiiii
tyle tylko mogę obiecać sorrki :(
Nie wspomnę że wiele zależy od Zarki ...... ( muszą się dogadać )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...