Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 243
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny... pierwsza wzmnianka o tym, że Błękit znalazł dom, pojawiła się na jego wątku 12.01...
To już 2 długie miesiące, w których nie ma żadnych konkretnych dowodów na to, że jest mu dobrze tam, gdzie teraz jest...
Przez ten czas dowiedzieliśmy się tylko tyle, że Błękit musi opuścić dom ze względu na alergię nowej właścicielki, a zaraz potem, że jednak zostanie...
Powtarzam, że nikt tych ludzi tu nie osądza, a tym bardziej nie skreśla, jedyne, czego byśmy chcieli, to zobaczyć choć kilka jego fotek w nowym środowisku, albo przeczytać relację którejś z Dogomaniaczek...
Czy naprawdę o tak wiele prosimy??

Majaa, a to czy Twoja wizyta ma sens... Sama o tym zadecyduj, ale nie traktuj osób, które martwią się o los psiaka, jakby szukały dziury w całym...
Myślę, że w tej sytuacji mamy prawo się martwić... Bez urazy.

Posted

powiem tak, nie byłam, nie widziałam, ale wiem z pewnego źródła, że psiak ma się dobrze, wszystko u niego w porządku, trafił do naprawdę dobrego domu! Nie ma więc powodu do zmartwień... piszę, żeby uspokoić osoby zaangażowane w pomoc Błękitowi, relacja z odwiedzin będzie wkrótce

Posted

Ja byłam i widziałam! Fotki mam, ale czasu na pisanie niestety nie, ale tylko do jutra pracuję, więc zjmę się dogo
Cierpliwości i nie martwcie się o Błękita !

KamaG Dzięki za "pewne źródło" :cool3:

Posted

Napiszę więc jakie było moje spotkanie z Błękitem ...:cool3:
Obiecałam, że w zeszłym tygodniu, do niego zajrzę i jak zawsze miałam plan.... plan, który jak to plan ...... uległ nagłej modyfikacji ze względu na okoliczności.
Albowiem miałam w planach pojechanie do niego w niedzielę wieczorem .... a los rzucił mnie w okolice jego domku w niedzielę popołudniu, nim zadzwoniłam do właścicieli i się z Nimi umówiłam. A jak los mnie rzucił w tą okolicę, to stwierdziłam, że podjadę do tego domu i najwyżej będę się słono tłumaczyć „że ja taka nieumówiona” (bo nr telefonu nie miałam przy sobie)
Ale szczerze powiedziawszy z perspektywy czasu, w kontrowersyjnej (na dogo) sytuacji Błękita, nic lepszego, a równocześnie głupiego i niekoniecznie kulturalnego (przyznaję:oops:), nie mogło mi przyjść do głowy.
Wylądowałam pod furtką domku Błękita! Okazało się, że podwórko jest wspólne dla dwóch domów. Miła Pani (krewna) wprowadziła mnie do domku Błękita wyjaśniając, że jego właścicielki nie ma, bo pracuje, ale jest w domu Jej syn (i Jego sympatia). Już wtedy czułam się jak idiotka, bo to zaczynało wyglądać jak najazd sił specjalnych, choć w zamyśle tego przez moment nie miałam.
Ale jaką sytuację zastałam?
Błękit zwlókł się z kanapy z zabawką w zębach, kiedy weszłam! Bez pośpiechu! Wyluzowany i ukochany pieseczek. Zabawkę zostawił, żeby się ładnie ze mną przywitać! Oczywiście najpierw mnie obejrzał, poniuchał i ... ukochał! Dostałam 150 buziaczków dopiero wtedy!
Tak jak pisałam nikt nie wiedział o mojej wizycie, a od nastoletniego syna dostałam przegląd informacji na temat problemów zdrowotnych (i nie tylko) całkowicie potwierdzających się z tymi, które miałam z rozmów telefonicznych ! Czyli najważniejsze informacje:
- pies był u 4 wetów i każdy z nich odradzał, przynajmniej na razie, operację nogi Błękita
- pies miał długo leczone zapalenie ślinianek – przewlekła antybiotykoterapia
- jest pod stałą opieką rozsądnego (wg mojej wiedzy i oceny) weta w Skarżysku
- psiak zaczął konsumować suchą karmę (po jednej z konsultacji telefonicznych „jakiejś pani od adopcji”, kiedy zaczęli mu zalewać karmę wodą, rosołem itp. – to chyba o mnie mowa była :oops:)

Faktem jest, że Błękit utyka troszkę na tylną łapkę i ją odciąża, kiedy stoi, ale żeby to zauważyć trzeba to wiedzieć, że pies może mieć taki problem ! Dla laika nic szczególnie dziwnego w poruszaniu się psa nie ma!
Wg relacji chłopaka pies bardzo chętnie biega z nim przy rowerze ( a iwiem, ze niejednokrotnie byli widziani razem pan+rower+ pies:cool3:). Wet prowadzący zapowiedział właścicielom, że pies może mieć problemy z łapą w przypadku spadków ciśnienia, ale wygląda na to, że go bardzo dokładnie obserwują.

Mogłabym długo jeszcze opisywać swoje spotkanie z Błękitem – pierwszy raz "face to face"

Ale do sedna .... nie ukrywam, że chłopak (niezależnie od wiedzy, którą posiadał) zdobył mnie jednym stwierdzeniem, a to pytanie miałam zadać parę minut później Stwierdził niepytany, że cyt. „ Jemu się strasznie należy kąpiel, ale weterynarze nam nie pozwalają go kąpać przez dobrych kilka tygodni następnych, ze względu na jego mocno obniżoną odporność i po schronisku, i po zapaleniu ...”

Czy powinnam coś jeszcze dodać .... ?
Oprócz zdjęć – te już jutro wstawię!

PS. Z psami na podwórku dogaduje się extra !

Posted

Przepraszam, ale nie mogę sobie darować tego komentarza ....
Dopiero teraz przeczytałam dokładnie Wasze domysły i komentarze (no miałam to zrobić przed wizytą, ale niestety nie wyrabiam na zakrętach:cool3: ) oraz ...propozycje "nalotu" na ten dom .....
Wielu twierdzi, że ja czarownica jestem i jak się okazuje, nie mając pełnej wiedzy na temat propozycji i spekulacji, .... nieplanowany "nalot" zrobiłam i ...wiecie co .... teraz sama przed sobą się wstydzę. Każdemu zostawiam tą kwestię do przemyślenia !

Posted

Maja!
Nie przesadzasz? Nie byłoby domysłów,że coś jest nie tak,gdyby nie te historie z alergią,chęć zwrotu psa,potem jednak,że zostaje.
Wybacz,ale tyle nieudanych adopcji bywa,że mielismy prawo się denerwować,czy wszystko OK!
Lepiej czytać takie wieści i "spać spokojnie",niż miałoby się okazać,że jednak jest coś nie tak!
A po Twojej relacji wiemy,że Błękit trafił do super domku naprawdę!:multi::multi:

Posted

epe napisał(a):
Maja!
Nie przesadzasz? Nie byłoby domysłów,że coś jest nie tak,gdyby nie te historie z alergią,chęć zwrotu psa,potem jednak,że zostaje.
Wybacz,ale tyle nieudanych adopcji bywa,że mielismy prawo się denerwować,czy wszystko OK!
Lepiej czytać takie wieści i "spać spokojnie",niż miałoby się okazać,że jednak jest coś nie tak!
A po Twojej relacji wiemy,że Błękit trafił do super domku naprawdę!:multi::multi:

Nie jestem histeryczką! Ale .... Mam dziwne wrażenie, że wiele osób by się wręcz ucieszyło, jakbym napisała, że psa należy zabrać, bo tamto, sramto i owo. A najlepiej by było jakbym napisała, że należało to zrobić 3 dni przed kontrolą, albo lepiej 3 dni po adopcji Błękita - ale do tego chyba na dogo jesteśmy przyzwyczajeni :placz:
Choć z drugiej strony brakowało tu konkretów, na temat podejścia tych ludzi nawet w zakresie oddania psa, a to rzadkość takie podejście, przynajmniej dla mnie. I na tym chciałabym zakończyc dyskusję, bo mam naprawdę zbyt wiele na głowie, żeby sie wdawać w nic nie wnoszące, kolejne dyskusje. Ktoś zrozumiał - Fajnie! Ktoś nie - niech się zastanowi!Może pomoże! Wyraziłam opinię na temat poziomu dyskusji, a wyrażać jej nie musiałam.
Moją rolą było sprawdzenie co u psa "słychować". I to też zrobiłam !

Co do Błękita - zapomniałam dopisać, że pięknie opiekun umie go sprowokowaćdo śpiewania, a Błekit śpiewa:loveu:, a wręcz umie jodłować :-o(no trochę trzeba by było pracować nad jego głosem :cool3: ale nie przesadzajmy ;) )
A fotek chwilowo nie będzie (przepraszam :oops:) - mam problem z odczytaniem karty :mad::mad:

  • 1 year later...
Posted

Hmmmmmmmmm ...... chyba powinnam sprawdzić domek , ale psów wyrzucanych u nas nadmiary - tylko w te wakacje o ok 50-60 % rośnie liczba wyrzucanych psiaków!

Błękita widziałam kilka miesięcy temu biegającego przy rowerze i nie dalej jak 3-4 miesiące temu doniesiono mi ;) że Błękit ma się bardzo dobrze, ale plotki plotkami - faktem jest, że należy odwiedzić ten domek :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...