Ulka18 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Dobrze, ze Rufi ma biala krawatke, bo tak oba psiaki szybko biegaja, ze trudno rozroznic ktory jest ktory. Niesamowita ma kondycje ten 'dziadzio' Rufik :fadein: Quote
agata51 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Rufi może niestały w uczuciach, ale z babami tak trzeba - nie będzie ta, to będzie inna. A kondycji pozazdrościć może niejeden schorowany , średniomłody facet. Tak trzymaj, Rufiku! Quote
Ra_dunia Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Oby Rufikowi zdrowie jak najdłużej dopisywało! Quote
Murka Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Rufi mieszka teraz w boksie wewnętrznym, uruchomiliśmy już piecyki, więc jest tam znośnie. Upału nie ma, ale dbamy, aby temperatura była dodatnia nawet jak na zewnątrz jest -20. Na spacerach Rufcio na zmarźniętego nie wygląda, wybiega chętnie z boksu jak tylko drzwi się otworzą, bryka i szaleje z Jarą. Wówczas na pewno nie jest mu zimno. Poza tym... uwielbia tarzać się w śniegu :p Aha, musieliśmy dokupić znów Hepatil, koszt 9.90 zł (pozycja 4 na fakturze): [URL]http://img827.imageshack.us/img827/4879/fakturaleki.jpg[/URL] Quote
MagdaNS Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Rufi, zaglądam do Ciebie, może i Ty na święta dostaniesz swojego ludzia :) Quote
Ra_dunia Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Tylu psiakom się ostatnio udało, yo kto wie, może i Rufiemu się poszczęści? Quote
agata51 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Rufiku, tarzaj się w śniegu, póki możesz - niedługo wiosna! A swoją drogą, co w tym śniegu jest, że psy głupawki dostają, jak tylko spadnie? Mam swoją teorię spiskową - oni coś do niego dosypują! Quote
halcia Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Ale jak zabawnie wyglądają podczas tej głupawki...Rufik ,trzymaj się! Quote
Ra_dunia Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Łatek poszedł do domu, to teraz czas na Rufiego! Quote
Murka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Dokładnie, teraz już mnie nic nie zdziwi :) Rufi jest u nas dłużej niż Łatek, należy mu się tym bardziej! Czy ktoś się może orientuje czy prostata może dokuczać psu po kastracji? Bo Rufiemu coś znów ogon zwisa i jest taki wygięty w kabłąk, trochę jak przed kastracją. Muszę go poobserować i zapytam weta. Quote
halcia Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Nie mam pojęcia,wiem ,ze jak wykryją prostate to radzą kastrować...a odwrotnie? Quote
Murka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 No właśnie Rufi był kastrowany z powodu powiększonej prostaty, zobaczę jak się będzie jutro zachowywał, bo dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam, że ten ogon jakoś tak dziwnie trzyma do dołu. Dokupiliśmy Esseliv Forte (25 zł): [URL]http://img525.imageshack.us/img525/6222/rufiparagon1.jpg[/URL] Quote
malibo57 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Kastracja nie gwarantuje, że prostata się obkurczy - trzeba sprawdzić, może podać leki. Quote
Ra_dunia Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Ja nie mam zielonego pojęcia. Lepiej to wszystko sprawdzić. Quote
Ulka18 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Jak juz prostata byla powiekszona przed kastracja, to nie ma gwarancji, ze nie bedzie sie dalej powiekszac. Na przerost gruczolu prostaty chyba trzeba podawac leki na stale. Biedny Rufis, znowu cos sie przypelętalo. Quote
agata51 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [B]Kochani, potrzebny ktoś z Kraśnika lub okolic do odbycia wizyty przedadopcyjnej: [/B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/146867-Prosimy-błagamy-o-deklaracje-stałe!-Brak-50-zł./page53"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1468...50-zł./page53[/COLOR][/URL] Quote
Murka Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Rufi na szczęscie z prostatą ma wszystko ok. Rufi był dzisiaj w lecznicy i okazało się, że dokuczały mu zapchane gruczoły okołoodobytowe. Zostały już wyczyszczone i Rufiś jest jak nowonarodzony :) Quote
eloise Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 uuuuu, zapaszek musiał być nieziemski :diabloti: Quote
Ulka18 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Cieszy, ze to tylko taka byla przyczyna. Brykaj Rufi teraz, brykaj. Quote
malibo57 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Kurczę, zawsze te doopne sprawy okazują się istotne:diabloti: Quote
Murka Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Jeszcze odnośnie kosztów; oczyszczenie gruczołów kosztowało 20 zł + 15 zł koszt dojazdu do lecznicy w Stalowej Woli, poniżej faktura: http://img824.imageshack.us/img824/3672/faktura0.jpg Będę niedługo robić bazarek kosmetyczny m.in. na leki dla Rufcia, mam nadzieję, że go to trochę podniesie finansowo. Quote
MagdaNS Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Moja Emi ['] miała z tym stały problem, w zasadzie co jakiś czas musiałyśmy chodzić na czyszczenie, bo wciąż się zatykały. Za pierwszym razem, jak jeszcze nie wiedziałam, że takie przypadłości istnieją, skończyło się aż na stanie zapalnym, potem regularnie bywałyśmy u weta :). Brykaj Rufiku, podeślę cioci Murce dwie skromne rzeczy na bazarek kosmetyczny dla Ciebie, jutro wyjdą :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.