ocelot Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 A temu Agnieszka może wątek założymy? Bazyliah ma więcej zdjęć. Michał pracuje 8 lat, a ten pies był jeszcze przed Michałem:shake: Quote
ocelot Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Od mniej więcej trzech tyg. w schronisku, ma coś z wargą, staruszek, ulubieniec Maćka Quote
ocelot Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Rezydenci (stare psiaki) Jeden z nich siedzi w schronisku już kilka lat, ale nie pamiętam który:shake: Quote
ocelot Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Młoda sunia idzie do sterylizacji (podobno zagryzła dwie suczki) Quote
ocelot Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Z lewej znasz, z prawej od niedawna w schronisku do kastracji Quote
GrubbaRybba Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 [quote name='ocelot']Młoda sunia idzie do sterylizacji (podobno zagryzła dwie suczki) Ciotka, ale to staruszek, nie młoda sunia. Na oko ma ok 8-10 lat, może więcej. Quote
ocelot Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 To może mi się pomyliło, bo z tyłu podobnej barwy i postury jest tamta sunia Quote
GrubbaRybba Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Zaktualizowałam pierwszą stronę wątku. Quote
GrubbaRybba Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 Nikt nie zagląda. Nie ogląda psów. :-( Kto pomoże w ogłoszeniach? Quote
ocelot Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Rybko, jak będziesz miała chwilkę to załóż mu wątek dobrze? Quote
GrubbaRybba Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 ocelot napisał(a):Ciapka nie wrzuciłaś jeszcze na stronę? Nie, bo nic o nim nie wiem. Nie wiem ile ma lat, jak mi charakter, jak się dogaduje z psami. Nie mam opisu i nie mam czasu na jego wymyślanie. Niestety w pracy mam ostatnio sporo pracy. Quote
ocelot Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 W skrócie to Ci mogę o nim powiedzieć: Niespełna roczny piesek, na śmiesznych, krótkich łapkach, zresztą bardzo radośnie umaszczony - różnokolorowo. Przyjacielsko nastawiony do wszystkiego co żywe: psów, ludzi, dzieci. Zresztą widać jak próbował wydostać się z boksu, jak zobaczył ludzi. Dokonywał cudów. W schronisku ok. miesiąca i jeszcze nie popadł w apatię. Lubi bardzo być głaskany - wiem bo przychodził do nas do piaskownicy. Dzieci uwielbia. Wykastrowany, zaczipowany od razu do wzięcia. Na szyi zaraz po przyjeździe do schroniska miał obtarcie spore, jakby miał zaciasną obrożę, albo urwał się z uwięzi. Quote
beka Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Czy Donka już ciachnięta??? na zdjęciach nie widać żeby miała nużycę, może to grzybek?? Quote
GrubbaRybba Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 beka napisał(a):Czy Donka już ciachnięta??? na zdjęciach nie widać żeby miała nużycę, może to grzybek?? Może grzybek. Nie wiem. Nie jest ciachnięta. Kierownik ma chyba do niej jakiś uraz. (On jest dziwny.) Myślę, że ciachnie ją dopiero, gdy znajdzie sie chętny dom. Ona już tam siedzi z pół roku i nie została ciachnięta, więc pewnie ot tak nie zostanie. No cóż tak się dzieje, gdy pies jest starszy. A podobno ONka jest starsza. Quote
ocelot Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Maciek (wet) planuje połączyć dwa boksy, tzn. zlikwidować ścianę i zgromadzić tam wszystkie starsze On-ki, a mamy niestety kilka. Piękna jest Don-ka niedawno przywieziona, chyba z 5 lat ma, ale jest tak zestresowana, że z budy nie wychodzi nawet:shake: Quote
ocelot Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Taki tekst dostałam od rudej76. Wydarzenie to było opisane w Dzienniku Łódzkim i regionalnej trójce: "Trudno opisać męczarnie, w jakich ginęły psiaki, których jedyną winą było to, że się urodziły. Faktem jest, że przynajmniej w ich przypadku agonia nie trwała zbyt długo… W przeciwieństwie do ich matki, bowiem za wrzuconymi do ognia szczeniakami skoczyła suka. Poparzyła się i choć została wyciągnięta z pieca przez znajomą kobiety, która zabiła maluchy, nie uratowało to jej życia – umarła następnego dnia. Policja obiecuje ukaranie O całym zdarzeniu poinformował policję anonimowy rozmówca. Funkcjonariusze odnaleźli m.in. zakopane w ogródku ciało martwej suczki oraz ustalili wstępną wersję zdarzeń. Kobieta, 37-letnia mieszkanka Tomaszowa Mazowieckiego (mieszka na ul. Kołłątaja), usłyszała już zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Zgodnie z artykułem 35 (ust. 1 i 2) Ustawy o ochronie zwierząt taki czyn „(…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Policja zapewnia, że kobieta odpowie za uśmiercenie psów. W praktyce z odpowiedzialnością bywa różnie. Nieletni sprawcy pełnego okrucieństwa morderstwa na kilkumiesięcznym szczeniaku w typie psa husky (oblali go denaturatem i podpalili, a umierającego kopali i deptali, filmując wszystko telefonem komórkowym) też mieli odpowiedzieć za swoje postępowanie. Kaci – bracia Damian i Stanisław S. z Motycza oraz Piotr D. z Tomaszowic – nie zostali nawet zatrzymani przez prokuraturę, tylko po przesłuchaniu i przyznaniu się do winy wypuszczeni do domów; ostatecznie dostali zaledwie nadzór kuratora sądowego, który zresztą i tak był już przyznany najstarszemu z młodocianych bandytów, 16-letniemu Stanisławowi S." Quote
beka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Co Kur....z tej baby. Mam nadzieje że los jej kiedys odpłaci za to co zrobiła Quote
dalia 54 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 nie normalna...... albo i gorzej.... tez o tym slyszalam w wiadomosciach:placz: Quote
rafali910 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 To jest wstyd dla Tomaszowa Maz na cały kraj Quote
Kara. Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Dlaczego wstyd akurat dla Waszego miasta? Debili i popaprańców nie brakuje nigdzie. Ani w Polsce ani na świecie:-( U nas "pani weterynarz" robiła sobie eksperymenty na zwierzakach.:angryy:Ginęły psy i koty we wsi w której miała dom.:angryy: Też było o tym głośno parę lat temu. A Ozzy:-( A smalec:-( To się nie kończy. A swoją drogą babę to bym smażyła w piekarniku na wolnym ogniu. Elektrycznym piekarniku bo dłużej trwa:angryy: Quote
Madziek Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Wieści z Holandii: Bowie ma się dobrze w nowym domu, jest grzeczny, załatwia się na dworze, nowi państwo są zachwyceni :-) Quote
Madziek Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 staruszek wyciągnięty z rzeki dostał na imię Basje. Ma ok. 10 lat i ogólnie jest w dobrej kondycji. Wet podejrzewa, że miał złamaną tylną łapę w przeszłości. Nie będą go kastrować, bo jest już za stary. Lotte - starsza suńcia ma ok. 7 - 8 lat. Ma małe guzki, ale weterynarz stwierdził, że na razie są nie groźne i lepiej ich nie ruszać. Lotte jeszcze ciągle jest wystraszona, praktycznie tylko śpi. Je wtedy jak nikogo nie ma w pobliżu. Gandhi czuje się świetnie - młody bóg. Zachowuje się jak dwulatek :) Dyzio zdrowy i szczęśliwy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.