Jump to content
Dogomania

Dlaczego warto adoptować psa ze schroniska? Metamorfozy str 1-2. Zdj str 329-331.


Recommended Posts

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nero pojechał dzisiaj do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Państwa poznałam osobiście, niestety chwilę rozmawialiśmy, bo przyjechali do mnie do pracy, nie mogłam się urwać. Nie chciał wejść do środka, więc z 510 min porozmawialiśmy pod budynkiem. Bida przestraszona, ale miła i łagodna. Autem na pewno wcześniej jeździł wcześniej.
Wieczorem czekam na relację
;)

Państwo sympatyczni, ba przesympatyczni, dom z ogrodem, sunia 8-letnia Rottka w domu, dwóch synów 19-letni i 21-letni.

Posted

wiecie co cioteczki Filemon przeżył 2 doby,wiec mam nadzieję że będzie dobrze ,dzisiaj od rana tez byłam z nim u wet.na kroplówkach ,zastrzykach ,nie chce jesc wiec karmię go strzykawką,2 noce prawie nie spałam ,jestem zmasakrowana
do tego zła bo dzisiaj przeczytałam wiadomosc na gg od sąsiadki
Karolina 11:29:51
oki, juz moge pogadac. Przeprasza, ze narobilam tyle zamieszani ale tata postanowil, ze wezma pieska ze schroniask w celestynowie bo nie bedzie wyieral psa ze zdjecia:/
Karolina 11:30:03
a szkoda bo te psiule, ktore mi przeslalas sa cudne

ręce mi opadły :angryy:,najpierw zawracają mi głowę a potem nic z tego ,ehhhh przykro mi bardzo ,dziekuję wam za pomoc ,trzymam kciuki za malenstwa

Posted

Niestety Zuziu to adopcja schroniskowa, będę w piątek to się postaram czegoś więcej dowiedzieć.

W piątek do Holandii pojedzie Kleo, stary On-ek, mały podpalany piesek i możliwe, że nasz Dyzio (tu trzeba trzymać wszystkie kciuki, a nawet więcej).

Posted

Kara. napisał(a):
A co u mojego ulubieńca:loveu::cool3:


A nic dobrego.
Siedzi w boksie, nadal pełen wiary i zapału. nadl rozrabia, do ludzi się bardzo garnie, podgryza dla zabawy i łapkę przez kraty podaje.
Aż dziw, że młodziutki On-kowaty tyle w schronisku siedzi. Będę w sobotę to postaram mu się zrobić jakies zdjątko.
właściwie to Lordowi to by się ogłoszenia przydały.

Posted

Miałam cichutką nadzieję na weselsze wieści:-(
Ja jakoś nie umiem robić ogłoszeń. Kiedyś próbowałam ale idzie mi w tempie ślimaczym. Ale może kogoś znajdę co umie takie rzeczy:cool3:

Posted

Jak się obrobię, zrobię ogłoszenia.

Super wieści z tym Alfikem. A jeszcze wczoraj wieczorem o nim rozmawiałyśmy. :multi::multi::multi: Chyba przekazałyśmy dobre fluidy. :eviltong:

Czekam na jutrzejszy dzień i na wizytę Holenderek.
Ocelot, przypomnij Madziek o liście darów.

Posted

Dzisiaj jest wielki dzień:loveu::loveu::loveu:

Madziek dziękujemy i dziewczynom z Holandii:loveu::loveu::loveu:

Pojedzie ze schroniska 9 psów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Lista za chwilkę, jak mi się w domu uspokoi.

Posted

W daleka podróż, po nowe życie, do Holandii dzisiaj pojechały:
1, Kleo
2. Sylia
3. Bejbi
4. dyzio (psiak o wielkim sercu, lecz mikrej posturze)
5. Lopek (nie mający szans na adopcje, bo zestresowany nie wychodził od miesięcy z budy, leżał zwinięty w kłębuszek bólu i tęsknoty
6. Gandi - staruszek On-ek bez szans
7. Ulubieniec mojej córki - nie miał imienia, a jakie dostanie w Holandii niedługo się dowiemy, jego przyszła Pani dzwoniła w czasie wizyty do schroniska tak się nie może doczekać
8. Psiak malutki 12-letni wyłowiony z rzeki w tamtym tyg.
9. Staruszek ok. 14-letni, malutki, bez szans...

Posted

psiaki już pewnie dojeżdżają na miejsce :)

podziwiam je bardzo, że są takie dzielne. W końcu zostały nagle wyrwane ze schroniska i wsadzone z obcymi ludźmi do auta. A były takie spokojne i grzeczne i ufne! Swoją drogą do tej pory się dziwię, że myśmy w trójkę się zmieściły z diesięcioma psami do osobowego auta! :crazyeye: (jeszcze jechała suczka collie Lucy z Warszawy)
Podróż do Opola zniosły dobrze. Jedna noc spędziły w schronisku u nas w Opolu. Kiedy dotarłyśmy na miejsce i ulokowałyśmy je w boksach to od razu bardzo dobrze się poczuły. Kleo, Sylia, Bejbi i Dyzio w jednym boksie zaczęły się od razu bawić. Lopek i Bowie (ten ulubieniec Twojej córki Aniu) spały w drugim boksie. ONek Gandhi i ten staruszek wyłowiony z rzeki w trzecim. I Lucy razem z tą stareńką suńką w czwartym.

Płakać mi się ze szczęścia chce, kiedy pomyślę, że te dwa małe staruszki, których dni już praktycznie były policzone, za chwilę będą grzały pupki w domu. Całą drogę do Opola spały wtulone w siebie, jakby znały się od zawsze. Kochane maleństwa...

Rano psiaki wyszły jeszcze na krótki spacer przed podróżą i w końcu o przed 11 zostały zapakowane do auta i ruszyły w drogę :)

Psiaki są naprawdę cudowne. Kleo to przylepa, garnie się na kolanka, chociaż ciut nieśmiało. Sylia chyba nie potrafi na smyczy chodzić i ona była najbardziej przestraszona ze wszystkich. Bejbi jest bardzo grzeczna i spokojna. Dyzio był zdezorientowany, chyba sam nie mógł uwierzyć w to co się dzieje (Aniu ile on był w schronisku?). Lopek z przerażonego i zrezygnowanego nagle stał się wesołym, energicznym i radosnym psem. Nawet próbował zdominować Bowie'ego ;-) Bowie w czasie podróży mi tak nieśmiało siedział na kolanach, że wyglądał jakby ie wiedział czy może, czy mu wolno. Gandhi mimo wieku i kiepskiej kondycji wciąż ma jeszcze trochę wigoru. W nocy chyba sobie nawet boks otworzył ;-)

No i teraz psiaki zostną ulokowane w domkach:
Bowie jedzie prosto do nowego, sprawdzonego domu.
Gandhi, Dyzio i dwa staruszki do Janette - tej która była w Polsce ostatnim razem.
Kleo jedzie na tymczas do pani, która ma border collie i zajmuje się szkoleniem psów.
Lopek zostanie na tymczasie u Ellen.
Bejbi ma tymczas u Marii, u której wcześniej na nowy dom czekał jednen z naszych opolskich psiaków (może już tam nawet na stałe zostanie ;-) )
nie pamiętam teraz gdzie jedzie Sylia. Dowiem się i dam znać

Aniu dziękujemy z gościnę w schronisku.
W wolnej chwili wyślę Ci zdjęcia
Będę regularnie dawała znać co u psiaków

Oh bardzo bardzo się cieszę, że dziewczyny wzięły tyle psiaków od Was!!

Posted

Madziek ja Was podziwiam, a dziewczyny z Holandii są jednym słowem niesamowite.

Dyzio w schronisku był ok. pół roku, albo i dłużej. Najlepiej sprawdzić w książeczce kiedy był szczepiony i cofnąć czas od 2 tyg. do miesiąca, bo u nas wszystko się dłuży.

Sylia z dziewczynek była najdłużej w schronisku stąd najbardziej przestraszona.
Moja Ola jest jeszcze głupiutka i płacze, że Bowie o niej zapomni, ale ma już nowego ulubieńca (ten co łepek mało co sobie nie ukręcił, tak chciał wyjść)

Dwójka staruszków - za to dziewczyny powinny mieć pomnik:loveu::loveu::loveu:
Psiaki w schronisku by nie przeżyły, a na adopcje nie miały najmniejszych szans.

Jeszcze raz dziękuję Madziu gdyby nie Ty to tej pomocy by nie było - dziękuję

Posted

Cudowne wiadomości! :loveu:

Madziek, dziękuję ci z całego serca. Tobie i dziewczynom z Holandii. Żałuję, że nie mogłam przyjechać w sobotę do Tomnaszowa. Niestety czasem tak bywa, że obowiązki przytłaczają i nie można znaleźć nawet chwili wolnej.

Masienka, dziekuję za zdjęcia. Przepiękne. Aż serce rośnie, jak ogląda się takie zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...