GrubbaRybba Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Justyna, trzymaj się. Oby kot wyzdrowiał. :kciuki: Czekam też na info od osoby zainteresowanej szczeniakiem. Quote
ocelot Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Nero pojechał dzisiaj do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Państwa poznałam osobiście, niestety chwilę rozmawialiśmy, bo przyjechali do mnie do pracy, nie mogłam się urwać. Nie chciał wejść do środka, więc z 510 min porozmawialiśmy pod budynkiem. Bida przestraszona, ale miła i łagodna. Autem na pewno wcześniej jeździł wcześniej. Wieczorem czekam na relację;) Państwo sympatyczni, ba przesympatyczni, dom z ogrodem, sunia 8-letnia Rottka w domu, dwóch synów 19-letni i 21-letni. Quote
JustynaM. Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 wiecie co cioteczki Filemon przeżył 2 doby,wiec mam nadzieję że będzie dobrze ,dzisiaj od rana tez byłam z nim u wet.na kroplówkach ,zastrzykach ,nie chce jesc wiec karmię go strzykawką,2 noce prawie nie spałam ,jestem zmasakrowana do tego zła bo dzisiaj przeczytałam wiadomosc na gg od sąsiadki Karolina 11:29:51 oki, juz moge pogadac. Przeprasza, ze narobilam tyle zamieszani ale tata postanowil, ze wezma pieska ze schroniask w celestynowie bo nie bedzie wyieral psa ze zdjecia:/ Karolina 11:30:03 a szkoda bo te psiule, ktore mi przeslalas sa cudne ręce mi opadły :angryy:,najpierw zawracają mi głowę a potem nic z tego ,ehhhh przykro mi bardzo ,dziekuję wam za pomoc ,trzymam kciuki za malenstwa Quote
ZUZANNA11 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Justyna, nie można tak myśleć. Zawsze jkaiś inny psiak będzie miał dobry dom. Quote
ocelot Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Nero w domku, Tolo w domku, Pluto w domku;) Quote
ZUZANNA11 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Mój faworyt w nowym domku ? :razz: Aniu, wiesz moze co to za domek ? Jakiś "internetowy" ? Quote
ocelot Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Niestety Zuziu to adopcja schroniskowa, będę w piątek to się postaram czegoś więcej dowiedzieć. W piątek do Holandii pojedzie Kleo, stary On-ek, mały podpalany piesek i możliwe, że nasz Dyzio (tu trzeba trzymać wszystkie kciuki, a nawet więcej). Quote
ZUZANNA11 Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Kurczę, już myślałam, że mojemu faworytowi się poszczęśliło. :roll: Cóż, trzeba być dobrej myśli. Quote
GrubbaRybba Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Podnoszę i czekam na piątek. :loveu: Quote
ocelot Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 A w piątek szansę na wyjazd ma jeszcze Bejbi, Sylia i Lusia;) Quote
GrubbaRybba Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Dziewczyny szaleją. :p SUPER!!! :multi: Quote
ocelot Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Jedzie też zastraszony Lopek;) Ale dopiero psiaki jadą w sobotę Quote
ocelot Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Kara. napisał(a):A co u mojego ulubieńca:loveu::cool3: A nic dobrego. Siedzi w boksie, nadal pełen wiary i zapału. nadl rozrabia, do ludzi się bardzo garnie, podgryza dla zabawy i łapkę przez kraty podaje. Aż dziw, że młodziutki On-kowaty tyle w schronisku siedzi. Będę w sobotę to postaram mu się zrobić jakies zdjątko. właściwie to Lordowi to by się ogłoszenia przydały. Quote
Kara. Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Miałam cichutką nadzieję na weselsze wieści:-( Ja jakoś nie umiem robić ogłoszeń. Kiedyś próbowałam ale idzie mi w tempie ślimaczym. Ale może kogoś znajdę co umie takie rzeczy:cool3: Quote
ocelot Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Oj mi też schodzi z głosznieami niestety. Alfik od wczoraj ma dom. Podobno mieszka na moim osiedlu może się z nim spotkam na spacerze.;) Quote
GrubbaRybba Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Jak się obrobię, zrobię ogłoszenia. Super wieści z tym Alfikem. A jeszcze wczoraj wieczorem o nim rozmawiałyśmy. :multi::multi::multi: Chyba przekazałyśmy dobre fluidy. :eviltong: Czekam na jutrzejszy dzień i na wizytę Holenderek. Ocelot, przypomnij Madziek o liście darów. Quote
ocelot Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Wie lista będzie sporządzona i podpisana;) Tak chyba nasze wczorajsze rozmowy przyniosły mu szczęście. Quote
ocelot Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Dzisiaj jest wielki dzień:loveu::loveu::loveu: Madziek dziękujemy i dziewczynom z Holandii:loveu::loveu::loveu: Pojedzie ze schroniska 9 psów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Lista za chwilkę, jak mi się w domu uspokoi. Quote
ocelot Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 W daleka podróż, po nowe życie, do Holandii dzisiaj pojechały: 1, Kleo 2. Sylia 3. Bejbi 4. dyzio (psiak o wielkim sercu, lecz mikrej posturze) 5. Lopek (nie mający szans na adopcje, bo zestresowany nie wychodził od miesięcy z budy, leżał zwinięty w kłębuszek bólu i tęsknoty 6. Gandi - staruszek On-ek bez szans 7. Ulubieniec mojej córki - nie miał imienia, a jakie dostanie w Holandii niedługo się dowiemy, jego przyszła Pani dzwoniła w czasie wizyty do schroniska tak się nie może doczekać 8. Psiak malutki 12-letni wyłowiony z rzeki w tamtym tyg. 9. Staruszek ok. 14-letni, malutki, bez szans... Quote
Madziek Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 psiaki już pewnie dojeżdżają na miejsce :) podziwiam je bardzo, że są takie dzielne. W końcu zostały nagle wyrwane ze schroniska i wsadzone z obcymi ludźmi do auta. A były takie spokojne i grzeczne i ufne! Swoją drogą do tej pory się dziwię, że myśmy w trójkę się zmieściły z diesięcioma psami do osobowego auta! :crazyeye: (jeszcze jechała suczka collie Lucy z Warszawy) Podróż do Opola zniosły dobrze. Jedna noc spędziły w schronisku u nas w Opolu. Kiedy dotarłyśmy na miejsce i ulokowałyśmy je w boksach to od razu bardzo dobrze się poczuły. Kleo, Sylia, Bejbi i Dyzio w jednym boksie zaczęły się od razu bawić. Lopek i Bowie (ten ulubieniec Twojej córki Aniu) spały w drugim boksie. ONek Gandhi i ten staruszek wyłowiony z rzeki w trzecim. I Lucy razem z tą stareńką suńką w czwartym. Płakać mi się ze szczęścia chce, kiedy pomyślę, że te dwa małe staruszki, których dni już praktycznie były policzone, za chwilę będą grzały pupki w domu. Całą drogę do Opola spały wtulone w siebie, jakby znały się od zawsze. Kochane maleństwa... Rano psiaki wyszły jeszcze na krótki spacer przed podróżą i w końcu o przed 11 zostały zapakowane do auta i ruszyły w drogę :) Psiaki są naprawdę cudowne. Kleo to przylepa, garnie się na kolanka, chociaż ciut nieśmiało. Sylia chyba nie potrafi na smyczy chodzić i ona była najbardziej przestraszona ze wszystkich. Bejbi jest bardzo grzeczna i spokojna. Dyzio był zdezorientowany, chyba sam nie mógł uwierzyć w to co się dzieje (Aniu ile on był w schronisku?). Lopek z przerażonego i zrezygnowanego nagle stał się wesołym, energicznym i radosnym psem. Nawet próbował zdominować Bowie'ego ;-) Bowie w czasie podróży mi tak nieśmiało siedział na kolanach, że wyglądał jakby ie wiedział czy może, czy mu wolno. Gandhi mimo wieku i kiepskiej kondycji wciąż ma jeszcze trochę wigoru. W nocy chyba sobie nawet boks otworzył ;-) No i teraz psiaki zostną ulokowane w domkach: Bowie jedzie prosto do nowego, sprawdzonego domu. Gandhi, Dyzio i dwa staruszki do Janette - tej która była w Polsce ostatnim razem. Kleo jedzie na tymczas do pani, która ma border collie i zajmuje się szkoleniem psów. Lopek zostanie na tymczasie u Ellen. Bejbi ma tymczas u Marii, u której wcześniej na nowy dom czekał jednen z naszych opolskich psiaków (może już tam nawet na stałe zostanie ;-) ) nie pamiętam teraz gdzie jedzie Sylia. Dowiem się i dam znać Aniu dziękujemy z gościnę w schronisku. W wolnej chwili wyślę Ci zdjęcia Będę regularnie dawała znać co u psiaków Oh bardzo bardzo się cieszę, że dziewczyny wzięły tyle psiaków od Was!! Quote
ocelot Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Madziek ja Was podziwiam, a dziewczyny z Holandii są jednym słowem niesamowite. Dyzio w schronisku był ok. pół roku, albo i dłużej. Najlepiej sprawdzić w książeczce kiedy był szczepiony i cofnąć czas od 2 tyg. do miesiąca, bo u nas wszystko się dłuży. Sylia z dziewczynek była najdłużej w schronisku stąd najbardziej przestraszona. Moja Ola jest jeszcze głupiutka i płacze, że Bowie o niej zapomni, ale ma już nowego ulubieńca (ten co łepek mało co sobie nie ukręcił, tak chciał wyjść) Dwójka staruszków - za to dziewczyny powinny mieć pomnik:loveu::loveu::loveu: Psiaki w schronisku by nie przeżyły, a na adopcje nie miały najmniejszych szans. Jeszcze raz dziękuję Madziu gdyby nie Ty to tej pomocy by nie było - dziękuję Quote
masienka Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 WOW!!! wspaniale, ze tyle psiakow dostalo swoja nowa szanse :loveu: a teraz cos od Marysi :loveu: normalnie musze Wam pokazac, musze... i z Czajeczka Quote
GrubbaRybba Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Cudowne wiadomości! :loveu: Madziek, dziękuję ci z całego serca. Tobie i dziewczynom z Holandii. Żałuję, że nie mogłam przyjechać w sobotę do Tomnaszowa. Niestety czasem tak bywa, że obowiązki przytłaczają i nie można znaleźć nawet chwili wolnej. Masienka, dziekuję za zdjęcia. Przepiękne. Aż serce rośnie, jak ogląda się takie zdjęcia. Quote
ocelot Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Ech dla takich wiadomości warto robić to co się robi. masienko pamiętasz o naszej samojedce co chyba bardziej huszczak jest? Już po sterylce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.