a_niusia Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 to tez zalezy, co dla kogo znaczy pies hiperaktywny. Quote
evel Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Vectra napisał(a): Brit no cóż , też wysoka półka to nie jest , smakowitość żadna - aczkolwiek są psy co to jedzą .... ale activ to ona jest z nazwy i z opisu na worku ;) Zależy od psa, moja się wypięła na niby super Fitmina, a Brita wcinała aż miło, a Brita Care to już w ogóle ;) BC activity ma 31% białka i 20% tłuszczu, więc chyba nie jest tak najgorzej ;) Quote
a_niusia Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 evel napisał(a):Zależy od psa, moja się wypięła na niby super Fitmina, a Brita wcinała aż miło, a Brita Care to już w ogóle ;) BC activity ma 31% białka i 20% tłuszczu, więc chyba nie jest tak najgorzej ;) dokladnie...ja mam dwie suki rasy duzej odchowane brit care. po wszystkich bezbozowych wynalazkach obie mialy srake. a karm, ktore zawieraja skladniki niewiadomego pochodzenia jak np. slynny tluszcz zwierzecy w royalu, psom nie daje. a brit care jest nadal jedna z karm, ktora sluzy im najlepiej. na poczatku tez uwazalam, ze to jest za tanie, bo wiadomo: orijen, acana...a teraz wolfsblut i brit care to sa dwa podstawowe zrodla zywienia moich psow. Quote
LadyS Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 U nas problemu z żarciem nie ma, Jax zjada wszystko, co znajdzie :roll: Ale z karm je TOTWa rybnego i jagnięcego, bo mają mniej białka, raz dziennie dostaje do jednej z porcji olej jako dodatek na łatwiejsze wypróżnienie i sierść, no i marchewkę gotowaną 2-3 razy w tygodniu na gruczoły. Ale jakbym mu tam nawrzucała sucharków, to też by zjadł :lol: Quote
Unbelievable Posted June 11, 2012 Author Posted June 11, 2012 anorektyczna.nerka napisał(a):Mi osobiście bardziej zależy na tym, żeby to mięśnie miały duży udział w masie mojego psa niż tkanka tłuszczowa. gorzej jak psu wystają żebra i kręgosłup evel napisał(a):Spoko, chciałam tylko zobaczyć "konstrukcję" :lol: to zaraz wrzucę ;) a_niusia napisał(a):to samo sie tez tyczy twoich psow-to, ze one cos tam to nie znaczy ze wszystkie cos tam. nie mniej jednak polewanie psu posilkow maslem ma malo wspolnego ze zdrowym zarciem, a sa psy, ktore po prostu na pewnym etapie rozwoju wygladaja jak szczypiory i nie oznacza to wcale, ze trzepa w nie pakowac maslo. moje psy obydwa musiałam tuczyć, Bruma dostaje 250-260g karmy, waży 12kg i nie uważam żeby miała jakoś strasznie dużo ruchu, na jej wagę przewidywana dawka to 180-200g, przy mniejszej dawce automatycznie przeraźliwie czuć i widać jej kręgosłup i kości miednicy, i bardzo mocno czuć żebra- uważasz że to normalne i powinna zostać na normalnej dawce? Gram dostawał 180g karmy, ważył 7,5kg, powinien dostawać ok. 150g przy dużym ruchu, i był idealnie chudziutki Vectra napisał(a):ale ja ma dwa psy co do mordy nic nie chcą brać , a nie są aktywne , ani nawet bardzo aktywne , tylko hiper aktywne :diabloti: i tu trzeba pilnować by dostawały odpowiednią dawkę kalorii , żeby bebechów nie spalały ... najpierw pies spala mięśnie ... jeśli nie ma tłuszczu nic a nic , spali mięśnie , zacznie palić organy wewnętrzne ... Z RC są dwie tylko słuszne karmy , odchudzająca i tucząca .. reszta to tak mniej więcej jak josera festival .... która szałem nie jest. Obecna josera zupełnie szałem nie jest. Brit no cóż , też wysoka półka to nie jest , smakowitość żadna - aczkolwiek są psy co to jedzą .... ale activ to ona jest z nazwy i z opisu na worku ;) ale ja nie mówię że to są dobre karmy, tylko wyżej kaloryczne niż normalne bytówki i tanie, bo podejrzewam że Anecioreczek o takie chodziło. Quote
dog193 Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Unbelievable napisał(a): Nienawidzę Brumy z Gramem. Ona jest paskudna i na prawdę jej nienawidzę. Na spacerze nie do opanowania, nie przychodzi na zawołanie NIGDY, podczas gdy Gram reaguje na 99% zawołań. Do tego zagania go i karci :angryy: jestem na nią wściekła Karcenie u owczarków jest makabryczne... Ostatnio się o tym przekonałam... Co do karmienia, to ciekawie się czyta, że ktoś ma problem z podtłuczeniem. Ja mojego tak muszę pilnować, bo zje coś ponad to, co potrzebuje i za chwilę robi się okrąglutki ;) Więc np jak mamy dłuższy spacer, gdzie dostaje jakieś smaki, to często już nie dostaje kolacji, bo by mu od razu w boki poszło. Teraz dla mnie ma idealną figurę, ale dostaje naprawdę minimalne racje ;) Ma tendencję do tycia dużą, wdał się w pańcię ;) Quote
anorektyczna.nerka Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Vectra, a takie spalanie mięśni się zdarzyło któremuś z Twoich psów, albo spotkałaś się z tym na żywo? Jak wygląda zmiana jakości życiowej takiego psa? Takie "spalenie" organów jest odwracalne? Mojemu np. przypasił arion taki zielony i różowy z łososiem,a to są raczej słabsze karmy. Co nie zmienia fakt,u że przez dwa pierwsze wory wyrównała mu się masa. Quote
Vectra Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 [quote name='evel']Zależy od psa, moja się wypięła na niby super Fitmina, a Brita wcinała aż miło, a Brita Care to już w ogóle ;) BC activity ma 31% białka i 20% tłuszczu, więc chyba nie jest tak najgorzej ;) tylko wiesz , papier wsio przyjmuje , dlatego z dużą ostrożnością podchodzę do opisów na workach .... lubię potestować ;) Josera energetyczna też ma w opisie 31/22 , a ja ci mowie ze za cholerę tyle nie ma .... Oczywiście że smakowitość też trzeba potestować :) A jeszcze fajowe jest inne RC , ale ciężko je dostać i droga strasznie ... taka dla małych piesków o wybitnie obrzydliwie wybrednym podniebieniu ;) http://www.krakvet.pl/royal-canin-mini-exigent-p-18777.html to ładnie wypełnia braki ;) a o dodawaniu tłuszczu do żarcia , tu są zdania podzielone .... akurat jestem zwolennikiem , np mając psa który mieszka na dworze :) zimą musi dostawać dodatkowe porcje tłuszczowe. Blokowy piesek , w centralnym ogrzewaniu , który chodzi 3 razy dziennie na siku dookoła bloku i to jest jego hiperaktywność .... nie potrzebuje nawet jak jest chudy :) Quote
anorektyczna.nerka Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Ja swojemu psu podaję kaloryczne mięsko i też jest okej. Quote
gops Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 LadyS napisał(a):U nas problemu z żarciem nie ma, Jax zjada wszystko, co znajdzie :roll: Ale z karm je TOTWa rybnego i jagnięcego, bo mają mniej białka, raz dziennie dostaje do jednej z porcji olej jako dodatek na łatwiejsze wypróżnienie i sierść, no i marchewkę gotowaną 2-3 razy w tygodniu na gruczoły. Ale jakbym mu tam nawrzucała sucharków, to też by zjadł :lol: a co ma marchewka do gruczołów? moja suka ma z tym mega problemy a nigdy o tym nie słyszałam . Quote
a_niusia Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Unbelievable napisał(a): moje psy obydwa musiałam tuczyć, Bruma dostaje 250-260g karmy, waży 12kg i nie uważam żeby miała jakoś strasznie dużo ruchu, na jej wagę przewidywana dawka to 180-200g, przy mniejszej dawce automatycznie przeraźliwie czuć i widać jej kręgosłup i kości miednicy, i bardzo mocno czuć żebra- uważasz że to normalne i powinna zostać na normalnej dawce? Gram dostawał 180g karmy, ważył 7,5kg, powinien dostawać ok. 150g przy dużym ruchu, i był idealnie chudziutki moja suka dostaje kazdej karmy prawie dwa razy wiecej niz powinna, ale to nie ma nic wspolnego z tuczeniem, ale z realnym zapotrzebowaniem psa na karme. Quote
LadyS Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 gops napisał(a):a co ma marchewka do gruczołów? moja suka ma z tym mega problemy a nigdy o tym nie słyszałam . Znajoma nam podpowiedziała - Jax ostatnio miał problemy z gruczołami, ale nie chciałam iśc do weta od razu na wyciskanie, więc znajoma powiedziała, zeby mu podawać raz na jakiś czas gotowaną marchewkę ;) Dostaje dosłownie jedną małą albo pół dużej raz na 2 dni i problem zniknął, a jak dłużej nie dostaje - to znów się odnawia ;) Edit: Jax tak jak Jupi je minimalną swoją dawkę, a dodatkowo jeszcze karmę z niskim białkiem (stosunkowo - 25%). Quote
Unbelievable Posted June 11, 2012 Author Posted June 11, 2012 dog193 napisał(a):Karcenie u owczarków jest makabryczne... Ostatnio się o tym przekonałam... Co do karmienia, to ciekawie się czyta, że ktoś ma problem z podtłuczeniem. Ja mojego tak muszę pilnować, bo zje coś ponad to, co potrzebuje i za chwilę robi się okrąglutki ;) Więc np jak mamy dłuższy spacer, gdzie dostaje jakieś smaki, to często już nie dostaje kolacji, bo by mu od razu w boki poszło. Teraz dla mnie ma idealną figurę, ale dostaje naprawdę minimalne racje ;) Ma tendencję do tycia dużą, wdał się w pańcię ;) najśmieszniejsze jest to, że ona robi to tylko do grama :angryy: ale mnie zdziwiłaś :evil_lol: gops napisał(a):a co ma marchewka do gruczołów? moja suka ma z tym mega problemy a nigdy o tym nie słyszałam . też jestem ciekawa, szczur musi mieć dosyć często opróżniane a_niusia napisał(a):moja suka dostaje kazdej karmy prawie dwa razy wiecej niz powinna, ale to nie ma nic wspolnego z tuczeniem, ale z realnym zapotrzebowaniem psa na karme. jak dla mnie to jest właśnie tuczenie Quote
Vectra Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 anorektyczna.nerka napisał(a):Vectra, a takie spalanie mięśni się zdarzyło któremuś z Twoich psów, albo spotkałaś się z tym na żywo? Jak wygląda zmiana jakości życiowej takiego psa? Takie "spalenie" organów jest odwracalne? Mojemu np. przypasił arion taki zielony i różowy z łososiem,a to są raczej słabsze karmy. Co nie zmienia fakt,u że przez dwa pierwsze wory wyrównała mu się masa. wiesz co , ja nie dopuszczam do takiego stanu , jak widzę że pies lekko spada , to zmieniam karmę na coś "cięższego" czyli puchy RC dla rekonwalescentów ;) W domu nie widziałam , bo jak piszę pilnuje .... ale na żywo widziałam .... przyjechało do mnie takie ze schroniska. Uszkodzenia narządów wewnętrznych w większości to proces nieodwracalny. Bo nie każdy organ się regeneruje. Wejdź na PWP , tak jest sporo przykładów jak wygląda pies który jest zagłodzony. To są już takie skrajne przypadki.Tam widać jak to wygląda ... tylko skrajność to taka , że psy nie dostawały jeść ... ale efekt podobny do omawianego ;) Tylko jak pisałam w poście wyżej różnica z psem który jest wybredny , do tego bardzo energiczny , ma dużo ruchu ... a psem chudym o normalnej aktywności też jest ogromna. Bo chudy po prostu będzie chudy i dalej będzie chodzić kółko dookoła bloku. Co innego jak pies ma dużo ruchu , dużo wymuszonego ruchu .. np aportowanie czy inne podobne rozrywki. Tutaj jak wspominała a_nusia , dla każdego ma inny wydźwięk znaczenie hiperaktywny ... jak i dużo ruchu. Bo bieganie bez celu po łące , czy zabawa z psami , to żaden ruch :diabloti: Quote
gops Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 LadyS napisał(a):Znajoma nam podpowiedziała - Jax ostatnio miał problemy z gruczołami, ale nie chciałam iśc do weta od razu na wyciskanie, więc znajoma powiedziała, zeby mu podawać raz na jakiś czas gotowaną marchewkę ;) Dostaje dosłownie jedną małą albo pół dużej raz na 2 dni i problem zniknął, a jak dłużej nie dostaje - to znów się odnawia ;) Edit: Jax tak jak Jupi je minimalną swoją dawkę, a dodatkowo jeszcze karmę z niskim białkiem (stosunkowo - 25%). dzieki! będę próbować , suka akurat lubi marchewke . Quote
dog193 Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Też nie wiedziałam o tej marchewce, a Jupik też musi mieć często te gruczoły wyciskane. Będziemy próbować, Jupi marchewkę lubi, zresztą czego on nie lubi :evil_lol: Martyna, w jakim sensie cię zdziwiłam? ;) Quote
a_niusia Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Unbelievable napisał(a): jak dla mnie to jest właśnie tuczenie nie wiem, czy to kwestia nomenklatury, ale dla mnie dostosowywanie optymalnej dawki do potrzeb osobnika to po prostu elementarna zasada zywienia i nie ma nic wspolnego z tuczeniem. Quote
Vectra Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 dog193 napisał(a):Też nie wiedziałam o tej marchewce, Ja szczerze też nie ..... marchwianka na biegunki , to tak , ale na gruczoły to nie. Fakt marchew ma sens ... skoro hamuje biegunkę , to utwardza kupkę to i gruczoły się czyszczą. Szczerze nie mam problemów u psów z gruczołami ... ale dobrze wiedzieć o tej marchwi. Człowiek się uczy całe życie ;) a_niusia napisał(a):nie wiem, czy to kwestia nomenklatury, ale dla mnie dostosowywanie optymalnej dawki do potrzeb osobnika to po prostu elementarna zasada zywienia i nie ma nic wspolnego z tuczeniem. może kwestia nazewnictwa raczej :) bo wystarczy nazwać odchudzanie głodzeniem , ze względu np na obniżone racje żywieniowe i też inaczej już brzmi ;) a zamiast filozofować ;) można używać prostego języka .... więc owszem Twoja teoria jest super , a prostym języku wystarczy zamiast całej Twojej wypowiedzi użyć jednego wyrazu TUCZYĆ ale to chyba takie czasy teraz , bo nawet sprzątaczka nie jest sprzątaczką , tylko specjalistą od utrzymania porządku na obiekcie zamkniętym :evil_lol:nadal sprząta , ale sprzątaczką już nie jest ;) Quote
Anecioreczek Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 Vectra napisał(a): Do tuczenia polecam RC 4800 :cool3: My mamy RC 4300.. od 2 tygodnia.. Dzieki Martyna za rady :) jak Sie RC skonczy a ta małpa nie przytyje, bedziemy szukac dalej ... A_niusia - są psy rzeczywicie ktore beda wygladac jak szczypior - ale ja najpierw musze sie przekonac czy napewno on nie jest chory, albo czy nie da się go TROCHE utuczyć, nie chce balerona - chce zdrowo wyglądającego psa. Quote
a_niusia Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 Vectra napisał(a): może kwestia nazewnictwa raczej :) bo wystarczy nazwać odchudzanie głodzeniem , ze względu np na obniżone racje żywieniowe i też inaczej już brzmi ;) a zamiast filozofować ;) można używać prostego języka .... więc owszem Twoja teoria jest super , a prostym języku wystarczy zamiast całej Twojej wypowiedzi użyć jednego wyrazu TUCZYĆ ale to chyba takie czasy teraz , bo nawet sprzątaczka nie jest sprzątaczką , tylko specjalistą od utrzymania porządku na obiekcie zamkniętym :evil_lol:nadal sprząta , ale sprzątaczką już nie jest ;) wiesz co...no ja sie nie zgadzam, bo jak np. moj 13letni brat wbija do chaty i zzera pol bochenka chleba na kolacje to bynajmniej nie po to, zeby sie utuczyc, tylko, zeby sie nazrec, bo jest mlodym gnojem, ktory rosnie i potrzebuje wiecej zarcia niz osoba dorosla. tak samo jest z psami. pies aktywny potrzebuje wiecej zarcia i nie ma to nic wspolnego z tym, ze chce sie go utuczyc, ale po prostu z tym, ze mniejsza ilosc jest dla niego za mala. i to nie sadze, zeby to byla teoria. wprost przeciwnie-to jest praktyka. Quote
sacred PIRANHA Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 a_niusia napisał(a): jesli pies je normalnie karme dopasowana do swoich potrzeb, a mimo to jest suchy, to po prostu albo potrzebuje wiecej czasu jesli jest mlody albo taka jest jego uroda. albo ta karma wcale nie jest taka dopasowana do jego potrzeb:-D Ja uważam, że jesli pies je i to je duuuużo wiecej niz przewiduje producent danego zarcia a mimo tego jest za chudy (nie mówie tu o tym ze jakis pies jest szczupły tylko o wystającym kregosłupie, wyczuwalnych bez problemu kościach miednicy), to żarcie to jemu nie służy i należałoby szukać takiego którego nie bedzie musiał wpierdzielac kilka dawek wiecej po to by kosci się schowały... To jest tak jak z ludzmi, mozemy wpierdzielac tony sałaty ale i tak bedziemy na niej chudzi/za chudzi jak nie dodamy sobie jakiejs oliwy, jakiegos mięcha od czasu do czasu;-) a jesli uprawiamy dodatkowo wyczynowo sport to na byle jakis zarciu nawet w najwiekszych ilosciach nie pociagniemy długo:p A widze, że moja marchewka robi furore:-D dodam tylko, że musi być koniecznie ugotowana na miękko, żeby miała swoje błogosławione własciwości;-) Męczyłam się z Filą kilka miesięcy z gruczołami, wyciskaniem, leczeniem aż w końcu dokopałam się do tej marchewki na jakims forum...wet mnie wyśmiał jak mu z takim pomysłem wyskoczyłam, ale weci generalnie reagują z reguły zdziwieniem na większość rzeczy o których im mowię lub pytam;-) Quote
Iza. Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 Vectra, a rc 4800 występuje w mniejszych niż 15 kg workach ? bo na necie nie widzę.. Quote
a_niusia Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 sacred PIRANHA napisał(a):albo ta karma wcale nie jest taka dopasowana do jego potrzeb:-D Ja uważam, że jesli pies je i to je duuuużo wiecej niz przewiduje producent danego zarcia a mimo tego jest za chudy (nie mówie tu o tym ze jakis pies jest szczupły tylko o wystającym kregosłupie, wyczuwalnych bez problemu kościach miednicy), to żarcie to jemu nie służy i należałoby szukać takiego którego nie bedzie musiał wpierdzielac kilka dawek wiecej po to by kosci się schowały... To jest tak jak z ludzmi, mozemy wpierdzielac tony sałaty ale i tak bedziemy na niej chudzi/za chudzi jak nie dodamy sobie jakiejs oliwy, jakiegos mięcha od czasu do czasu;-) a jesli uprawiamy dodatkowo wyczynowo sport to na byle jakis zarciu nawet w najwiekszych ilosciach nie pociagniemy długo:p A widze, że moja marchewka robi furore:-D dodam tylko, że musi być koniecznie ugotowana na miękko, żeby miała swoje błogosławione własciwości;-) Męczyłam się z Filą kilka miesięcy z gruczołami, wyciskaniem, leczeniem aż w końcu dokopałam się do tej marchewki na jakims forum...wet mnie wyśmiał jak mu z takim pomysłem wyskoczyłam, ale weci generalnie reagują z reguły zdziwieniem na większość rzeczy o których im mowię lub pytam;-) dopasowywanie karmy do potrzeb to tez nie jest taka oczywista rzecz. moja suka jako pies pracujacy i aktywny na maksa powinna zrec karme typu activity...po kazdej ma srake. wiec dostaje standardowa karme dla large breedow, ale musi jej zezrec odpowiednio wiecej. Quote
sacred PIRANHA Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 ja jak nikt inny wiem, że dopasowanie karmy do psa to nie jest prosta sprawa, prawie rok szukałam karmy po której Ayusia nie będzie czyściło;-) już miałam serdecznie dość naprawde, a weci oczywiscie jak zmówieni wszyscy mówili, że ona tak po prostu ma, taki typ, delikatny francuski pieseczek;-) w końcu namówiona postanowiłam sprobowac z barfem...co mi szkodziło i tak po wszystkim miał srake:-D no i barf go uleczył hihihihi jak zobaczyłam, że tyje to myslałam ze sie ze szczescia popłacze;-D Quote
a_niusia Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 sacred PIRANHA napisał(a):ja jak nikt inny wiem, że dopasowanie karmy do psa to nie jest prosta sprawa, prawie rok szukałam karmy po której Ayusia nie będzie czyściło;-) już miałam serdecznie dość naprawde, a weci oczywiscie jak zmówieni wszyscy mówili, że ona tak po prostu ma, taki typ, delikatny francuski pieseczek;-) w końcu namówiona postanowiłam sprobowac z barfem...co mi szkodziło i tak po wszystkim miał srake:-D no i barf go uleczył hihihihi jak zobaczyłam, że tyje to myslałam ze sie ze szczescia popłacze;-D tez mam doswiadczenie ze srakami. oczywiscie sa psy, ktore maja tendencje do sraczek. tak jak ludzie hehehe np. w razie problemow z zoladkiem moj starszy pies zawsze sie posra. wymiotowala moze dwa razy w zyciu. mlodszy odwrotnie. u weterynarza stoi hills lub royal. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.