Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maggie, dzięki ;)
Nam się boks (miejsce dla tego psiska) zwalnia dopiero po Koli (22-23 stycznia) więc Twój termin nie jest taki straszny ;)
Jak nie znajdziemy nic innego to byłabym wdzięczna za pomoc.

Nasze ferie takie same :evil_lol:

  • Replies 223
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak Kola znosi jazdę samochodem? jakie dystanse z nią pokonywaliście? Bo w razie czego mogę zabrać swojej Klarze ( ma chorobę lokomocyjną ) syropek.

Czy nie ma takiej potrzeby?

Aha prosiłabym jak już ustalimy kiedy będziemy jechać o nie karmienie tego dnia Koli. Z własnego doświadczenia wiem że psy które przed dłuższą podróżą zjedzą nawet mniej niż zwykle męczą się w samochodzie. Nawet takie które choroby lokomocyjnej nie mają.

Posted

Viris napisał(a):
Jak Kola znosi jazdę samochodem? jakie dystanse z nią pokonywaliście? Bo w razie czego mogę zabrać swojej Klarze ( ma chorobę lokomocyjną ) syropek.

Czy nie ma takiej potrzeby?

Aha prosiłabym jak już ustalimy kiedy będziemy jechać o nie karmienie tego dnia Koli. Z własnego doświadczenia wiem że psy które przed dłuższą podróżą zjedzą nawet mniej niż zwykle męczą się w samochodzie. Nawet takie które choroby lokomocyjnej nie mają.


Kierownik ją wiózł z Mielca do Janowa Lub. (ok. 100 km), my jeździliśmy z nia do lecznicy na sterylkę (50 km w jedną stronę) i zero problemów. Także nie sądzę, aby były potrzebne jakieś środki zapobiegawcze. Oczywiście karmić nie będziemy.

Wczoraj Mefimej odwiedziła p.Martę i stwierdziła, że Kola będzie mieć super domek :multi::multi::multi:

maggie, już mamy transport z Krakowa ;)

Posted

Ok no to się cieszę. Tak sobie myślę jak to najlepiej rozwiązać. Skoro pani Marta ma oddawać za paliwo do Ostrowca to może lepiej żebym ja pojechała ( a Pani Marta by oddała przy odbiorze suni - a nie musiałaby wpłacać na konto? ) do Was i żeby Kola mnie lepiej poznała na swoim terenie?? Oczywiście mi jest wszystko jedno. Decyzja należy do Was. Ja mam nadzieję że uda mi się wszystko rozwiązać tak abyśmy z Kolą spędziły spokojną podróż już we środę za tydzień. Muszę powoli zacząć ustawiać sobie grafik załatwiania spraw.

Posted

Kolcia już w drodze ;)
Trochę przygód było, bo Viris złapała gumę pod Ostrowcem... ale dzielna dziewczyna poradziła sobie :cool3:
Mam nadzieję, że reszta trasy odbędzie się już bez niespodzianek.
Kola we Włocławku będzie ok. 20.00.

Posted

Hura!:multi:Kolcia jest już we własnym domu.
Jakie to krzepiące wieści:oops:
Teraz szybciutko się zaaklimatyzuje i będzie szczęśliwym pieskiem.

Wspominałam, że Viris to dzielna kobieta.

Posted

Kola to anioł nie pies. Jak będę kiedyś mogła mieć kolejnego psiaka to moim marzeniem będzie taka właśnie Kola. Ja się denerwowałam na to głupie koło zepsute a ona koiła mnie swoim spokojem, swoim spojrzeniem. Super suczysko. W drodze już się trochę oswoiła i ogonem wymachiwała jak tylko się do niej odezwałam. Byłyśmy w trasie na spacerkach ale nie chciała siusiu ani kopki. Pić też nie chciała, za to ciasteczkiem nie pogardziła :loveu:

Cwaniara w 5 minut wyczaiła jak rozsunąć suwak w tej macie samochodowej i jakąś godzinkę drogi zrobiłam z jej pysiem na ramieniu. Grzeczniutka milutka psinka. Pies marzenie normalnie. Oczywiście zapomniałam cyknąć fotek i mam tylko taką strasznie ciemną z godziny 19:30 czyli ostatnie sekundy w samochodzie. Ale i tak nic nie widać:shake:




A co do złapanej gumy - Pozdrawiam Pana Pawła z żółtego TIRa ;]

Posted

Viris, jeszcze raz oficjalne DZIĘKI :loveu:

Kola już jest w domku, suczka Mała już ją polubiła, Kola na razie ją olewa ;) Na razie jest jeszcze troszkę wystraszona, co nie przeszkadza się jej przytulać do nowych Państwa :loveu:

P.Marta obiecała mi fotki, jak sunia się lepiej zaklimatyzuje.

Posted

Z niecierpliwością czekam na zdjęcia. Kola to wspaniała sunia i nie może byc inaczej w nowym domu.:loveu:

Viris, ode mnie też wielkie dzięki. Kola miała bardzo daleko do domu i Ty jej pomogłaś tam dotrzeć.:lol:

Posted

Ja tez chetnie obejrzalabym Kole w nowym domku :fadein:

Viris, wielkie dzieki za to, ze wzielas suczynke ze soba w podroz :buzi:

Murko, a Tobie i TZowi podziekowania za wyprowadzenie Koli na prosta :calus:

Posted

U Koli wszystko w porządku, nie sprawia swojej nowej rodzince problemów, nie brudzi w mieszkaniu ;)
Jedyne zmartwienie jakie trapi p.Martę to to, że się rzadko załatwia na spacerkach. Kupka raz dziennie, czasem raz na dwa dni. Sunia oczywiście zachowuje się i je normalnie. Jedynie pije niewiele.

U nas też piła mało, ale kupka raz dziennie była zawsze.

Nie sądzę natomiast, aby było się czym martwić, może to wstrzymywanie to na skutek stresu z powodu zmiany miejsca lub zmiany żywienia?
Jak sądzicie?

Posted

Murka napisał(a):
Jedyne zmartwienie jakie trapi p.Martę to to, że się rzadko załatwia na spacerkach. Kupka raz dziennie, czasem raz na dwa dni. Sunia oczywiście zachowuje się i je normalnie. Jedynie pije niewiele.

Murka, na pewno to skutek zmian i stresu. Collie sa bardzo wrazliwe na zmiany trybu zycia. Moja Kostaryka ma zawsze zatrzymanie gdy gdzies wyjezdzamy. Tak reaguje na nowe miejsce. Po jakims czasie wszystko powinno u Kolki sie wyrownac.

A z rezydentka w porzadku?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...