Murka Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 maggie, dzięki ;) Nam się boks (miejsce dla tego psiska) zwalnia dopiero po Koli (22-23 stycznia) więc Twój termin nie jest taki straszny ;) Jak nie znajdziemy nic innego to byłabym wdzięczna za pomoc. Nasze ferie takie same :evil_lol: Quote
Viris Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Jak Kola znosi jazdę samochodem? jakie dystanse z nią pokonywaliście? Bo w razie czego mogę zabrać swojej Klarze ( ma chorobę lokomocyjną ) syropek. Czy nie ma takiej potrzeby? Aha prosiłabym jak już ustalimy kiedy będziemy jechać o nie karmienie tego dnia Koli. Z własnego doświadczenia wiem że psy które przed dłuższą podróżą zjedzą nawet mniej niż zwykle męczą się w samochodzie. Nawet takie które choroby lokomocyjnej nie mają. Quote
Murka Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Viris napisał(a):Jak Kola znosi jazdę samochodem? jakie dystanse z nią pokonywaliście? Bo w razie czego mogę zabrać swojej Klarze ( ma chorobę lokomocyjną ) syropek. Czy nie ma takiej potrzeby? Aha prosiłabym jak już ustalimy kiedy będziemy jechać o nie karmienie tego dnia Koli. Z własnego doświadczenia wiem że psy które przed dłuższą podróżą zjedzą nawet mniej niż zwykle męczą się w samochodzie. Nawet takie które choroby lokomocyjnej nie mają. Kierownik ją wiózł z Mielca do Janowa Lub. (ok. 100 km), my jeździliśmy z nia do lecznicy na sterylkę (50 km w jedną stronę) i zero problemów. Także nie sądzę, aby były potrzebne jakieś środki zapobiegawcze. Oczywiście karmić nie będziemy. Wczoraj Mefimej odwiedziła p.Martę i stwierdziła, że Kola będzie mieć super domek :multi::multi::multi: maggie, już mamy transport z Krakowa ;) Quote
terra Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Cudownie, Kola będzie miała wspaniały domek:multi: Quote
Viris Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Ok no to się cieszę. Tak sobie myślę jak to najlepiej rozwiązać. Skoro pani Marta ma oddawać za paliwo do Ostrowca to może lepiej żebym ja pojechała ( a Pani Marta by oddała przy odbiorze suni - a nie musiałaby wpłacać na konto? ) do Was i żeby Kola mnie lepiej poznała na swoim terenie?? Oczywiście mi jest wszystko jedno. Decyzja należy do Was. Ja mam nadzieję że uda mi się wszystko rozwiązać tak abyśmy z Kolą spędziły spokojną podróż już we środę za tydzień. Muszę powoli zacząć ustawiać sobie grafik załatwiania spraw. Quote
Murka Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 No to jeszcze tylko kilka dni... :multi: Quote
terra Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Czas wyjazdu Koli, zbliża się wielkimi krokami.:multi: Quote
Murka Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Jutro Kola będzie w domku!!! :multi: Trzymajcie kciuki, aby Viris miała szczęśliwą drogę. Quote
terra Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Trzymam najmocniej jak mogę za szczęśliwą podróż Viris wraz z Kolą. Kola będzie nareszcie miała własny dom.:multi: Quote
Reno2001 Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Trzymamy kciuki bardzo mocno!!! Kolciu-szczęśliwej drogi!!!!!!! Quote
Murka Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Kolcia już w drodze ;) Trochę przygód było, bo Viris złapała gumę pod Ostrowcem... ale dzielna dziewczyna poradziła sobie :cool3: Mam nadzieję, że reszta trasy odbędzie się już bez niespodzianek. Kola we Włocławku będzie ok. 20.00. Quote
Reno2001 Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Szerokiej drogi, psinko :p. No i oczywiście brawa dla cioci Viris za zaradność :loveu:. Quote
terra Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Viris jest bardzo dzielna. Czekam na wiadomość, że są na miejscu. Szerokiej drogi.:multi: Quote
Murka Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Kola dojechała już do domku :multi: Viris jechała całą drogę na dojazdówce :crazyeye: P.Marta sunią jest zachwycona :loveu: Quote
terra Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Hura!:multi:Kolcia jest już we własnym domu. Jakie to krzepiące wieści:oops: Teraz szybciutko się zaaklimatyzuje i będzie szczęśliwym pieskiem. Wspominałam, że Viris to dzielna kobieta. Quote
Viris Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Kola to anioł nie pies. Jak będę kiedyś mogła mieć kolejnego psiaka to moim marzeniem będzie taka właśnie Kola. Ja się denerwowałam na to głupie koło zepsute a ona koiła mnie swoim spokojem, swoim spojrzeniem. Super suczysko. W drodze już się trochę oswoiła i ogonem wymachiwała jak tylko się do niej odezwałam. Byłyśmy w trasie na spacerkach ale nie chciała siusiu ani kopki. Pić też nie chciała, za to ciasteczkiem nie pogardziła :loveu: Cwaniara w 5 minut wyczaiła jak rozsunąć suwak w tej macie samochodowej i jakąś godzinkę drogi zrobiłam z jej pysiem na ramieniu. Grzeczniutka milutka psinka. Pies marzenie normalnie. Oczywiście zapomniałam cyknąć fotek i mam tylko taką strasznie ciemną z godziny 19:30 czyli ostatnie sekundy w samochodzie. Ale i tak nic nie widać:shake: A co do złapanej gumy - Pozdrawiam Pana Pawła z żółtego TIRa ;] Quote
Murka Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Viris, jeszcze raz oficjalne DZIĘKI :loveu: Kola już jest w domku, suczka Mała już ją polubiła, Kola na razie ją olewa ;) Na razie jest jeszcze troszkę wystraszona, co nie przeszkadza się jej przytulać do nowych Państwa :loveu: P.Marta obiecała mi fotki, jak sunia się lepiej zaklimatyzuje. Quote
Viris Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Jeszcze raz, oficjalnie - nie ma za co :) Quote
terra Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Z niecierpliwością czekam na zdjęcia. Kola to wspaniała sunia i nie może byc inaczej w nowym domu.:loveu: Viris, ode mnie też wielkie dzięki. Kola miała bardzo daleko do domu i Ty jej pomogłaś tam dotrzeć.:lol: Quote
Ulka18 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Ja tez chetnie obejrzalabym Kole w nowym domku :fadein: Viris, wielkie dzieki za to, ze wzielas suczynke ze soba w podroz :buzi: Murko, a Tobie i TZowi podziekowania za wyprowadzenie Koli na prosta :calus: Quote
Viris Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 No fajnie że akurat taką trasę mogłam zrobić. No i Kola zdecydowanie, wyprowadzona na prostą. Marzenie, nie pies :loveu: Quote
Murka Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 U Koli wszystko w porządku, nie sprawia swojej nowej rodzince problemów, nie brudzi w mieszkaniu ;) Jedyne zmartwienie jakie trapi p.Martę to to, że się rzadko załatwia na spacerkach. Kupka raz dziennie, czasem raz na dwa dni. Sunia oczywiście zachowuje się i je normalnie. Jedynie pije niewiele. U nas też piła mało, ale kupka raz dziennie była zawsze. Nie sądzę natomiast, aby było się czym martwić, może to wstrzymywanie to na skutek stresu z powodu zmiany miejsca lub zmiany żywienia? Jak sądzicie? Quote
terra Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Jeśli dostaje suchą karmę a mało pije, może mieć kłopoty z wypróżnianiem. Zakładam, że ma cały czas dostęp do wody? Quote
Ulka18 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Murka napisał(a):Jedyne zmartwienie jakie trapi p.Martę to to, że się rzadko załatwia na spacerkach. Kupka raz dziennie, czasem raz na dwa dni. Sunia oczywiście zachowuje się i je normalnie. Jedynie pije niewiele. Murka, na pewno to skutek zmian i stresu. Collie sa bardzo wrazliwe na zmiany trybu zycia. Moja Kostaryka ma zawsze zatrzymanie gdy gdzies wyjezdzamy. Tak reaguje na nowe miejsce. Po jakims czasie wszystko powinno u Kolki sie wyrownac. A z rezydentka w porzadku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.