Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bylismy u tego innego weterynarza i jest to mloda babka ale widac ze zna sie na rzeczy i umie podejsc do pieska wiec napewno tma juz bedziemy sie leczyc (troche tam daleko i trzeba samochodem jechac i drogo ale trudno- rodzice sie smieja ze w wakacje bede zarabiac na to by im zwrocic za pieska:lol:)
Wiec tak zostala juz sati pobrana zeskrobina(jutor beda wyniki)dostala tez inny lek na tego plynnego stolca- ale powiedziala ze to chyba spowodowane zmiana otoczenia i w jakis sposob napewno karma-mimo ze ja wcale nie zmienilam jakos karmy...no ale zobaczymy.

A jutro pierwsze szkolenie:cool3:jestem cala podekscytowana hehe:lol: sati pewnie gdyby wiedziala ze tam jedziemy to pewnie tez by byla:lol:

A dziss moja sasiadka ktora jest przedstawicielem firmy royal canin przyniosla nam karme dla sati za ktora zaplacilismy jedyne 100zl za 15kg i cale pudlo darmowych probek jedzonka i ma jeszcze tych pobek duzo przyniesc takze najblizsze miesiace mamy z glowy:cool3::multi::lol:

A i na pierwsze zetkniecie ze sniegiem sati cieszyla sie jak dziecko, normalnie jakby chciala powiedziec "ale fajnie pojdziemy na sanki" :lol::evil_lol:
I wpadala w snieg jak zwariowana, normalnie az szkoda ze jeszcze nie mozna jej puscic...ale wiem wiem dla jej dobr ai bezpieczenstwa bedzie na smycyz dopki sie nie przyzwyczai i bedzie w pelni reagowac na swoje imie i bedzie sie sluchac:)
Bo juz reaguje ale oczywisice nie zawsze:)

Dzis na spacerze spotkalysmy jakiegos pana z kundelkiem i tak oba pieski na smyczy ale troche sie pobawily a i pan byl zadowolony ze jego piesek nawiazal nowa znajomosc:lol::evil_lol:

Ja juz zmeczona, padam na pysk:lol:a sati to by jeszcze sie bawila zabawki porozrzucane po podlodze:evil_lol: ehh ten wulkan energii:lol:

  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A wiec tak na szkoleniu byly podstawy czyli komenda do mnie i siad. Spotkanie bylo bardziej zapoznawcze i:lol:Ale sati oczywiscie wszystko ladnie robila i to z merdajacym ogonkiem:multi:Wiec pani powiedziala ze super piesek bo nic sie nie stresuje wiec powinno gladko pojsc ze szkoleniem.
A propo kolczatki to pani powiedziala ze wcale nie jest zla, tylko trzeba ja madrze stosowac, czyli nie ciagnac w niej bardzo psa, dostosowac kolczatke do jego ze tak powiem ciala;)i narazie zalecila chodzenie w kolczatce.

Dzis tez bylam po wyniki tej zeskrobiny a wiec sati nie ma zadnego grzyba, nuzenca ani nic takiego tylko po prostu zapalenie skory w tych rankach.
Sati dostala zastrzyk, czeka ja jeszcze jeden i powinno przejsc:lol:
Ale za to w jednym uchu znow zaczyna sie zapalenie, wiec czesto trzepie glowa. Na szczescie jest to dopiero zaczatek zapalenia, dostala kropelki i mam jej zapuszczac.
Niestety jednak te ranki na konu uszek nie chca sie jej goic bo ciagle je albo rozdrapuje albo jak trzepie glowa to to sobie rozwala coraz bardziej i zastanawiamy sie z wetem czy nie lepiej by bylo dla niej aby przyciac jej te uszka, poniewaz wygojenie tego graniczy wrecz z cudem a uszko caly czas krwawi. Pilnuja ja jak moge ale i tak co jej sie zrobi strupek to zaraz trzepie glowka i juz krew leci...:shake: Wiec tka zastanawiam sie czy by prz okazji sterylizacji nie podciac jej uszek:roll:

Ogolnie to nasza sati teraz biedna jest bo tak 2 raz dziennie lekarstow na kupalka, 1raz dziennie czyszczenie uszu i kropelki, raz w tygodniu kapanie( bo tak wet zalecil w specjalnym szamponie)

A dzis z sati bylam u mojego chlopaka w domu i jak mnie nie bylo w pokoju to ona hop do nieog na lozko a ze on nic nie mowil to lezal ale ja przychodze i wystarczy ze sie spojrzalam na nia a ona juz na podlodze:evil_lol:

Dzis tez ubieralismy choinke i sati z dziwieniem sie patrzyla co my wszyscy robimyy:lol::lol:Tak smiesznie wygladala ze szkoda ze nie mialam aparatu...

Posted

[quote name='marzenKa']A wiec tak na szkoleniu byly podstawy czyli komenda do mnie i siad. Spotkanie bylo bardziej zapoznawcze i:lol:Ale sati oczywiscie wszystko ladnie robila i to z merdajacym ogonkiem:multi:Wiec pani powiedziala ze super piesek bo nic sie nie stresuje wiec powinno gladko pojsc ze szkoleniem.
No to bomba! A nie mówiłam :)? Bardzo się cieszę :multi:.

Dzis tez bylam po wyniki tej zeskrobiny a wiec sati nie ma zadnego grzyba, nuzenca ani nic takiego tylko po prostu zapalenie skory w tych rankach.
Sati dostala zastrzyk, czeka ja jeszcze jeden i powinno przejsc:lol:

Dobra wiadomość. Bardzo dobra!

Ale za to w jednym uchu znow zaczyna sie zapalenie, wiec czesto trzepie glowa. Na szczescie jest to dopiero zaczatek zapalenia, dostala kropelki i mam jej zapuszczac.
Gdyby te stany zapalne się powtarzały to warto zrobić wymaz z ucha i bakteriogram, żeby wiedzieć jakie leki będą najskuteczniejsze i jak zwalczyć to świństwo raz na zawsze.

Niestety jednak te ranki na konu uszek nie chca sie jej goic bo ciagle je albo rozdrapuje albo jak trzepie glowa to to sobie rozwala coraz bardziej i zastanawiamy sie z wetem czy nie lepiej by bylo dla niej aby przyciac jej te uszka, poniewaz wygojenie tego graniczy wrecz z cudem a uszko caly czas krwawi. Pilnuja ja jak moge ale i tak co jej sie zrobi strupek to zaraz trzepie glowka i juz krew leci...:shake: Wiec tka zastanawiam sie czy by prz okazji sterylizacji nie podciac jej uszek:roll:
Ja bym nie podcinała... Może da się to jednak jakoś wyleczyć?
Czym smarujesz uszy? Alantanem? Smarujesz też na noc (kiedy Sati grzecznie śpi i nie trzepie uszyskami)?
Spytaj weta o tzw. "plaster w sprayu". To taki odpowiednik plastra. Tyle, że się go rozpyla i tworzy się wtedy na skórze przepuszczająca powietrze powłoka zasklepiająca ranę. Niestety nie pamiętam nazwy.
Spytaj też o Chitopan - płyn do pielęgnacji i wspomagania gojenia ubytków tkankowych u zwierząt. Też tworzy taką oddychającą powłokę, która ułatwia ziarninowanie i bliznowacenie.

A dzis z sati bylam u mojego chlopaka w domu i jak mnie nie bylo w pokoju to ona hop do nieog na lozko a ze on nic nie mowil to lezal ale ja przychodze i wystarczy ze sie spojrzalam na nia a ona juz na podlodze:evil_lol:
:) Grzeczna sunia!

A kiedy będziesz miała aparat?

Posted

We wtorek idziemy do weta to popytam o te badania uszke oraz o te rzeczy na ranki zeby lepiej sie goily.Ja tez wolalabym temu zapobiec bo nie chce jej narazac na dodatkowy stres a zreszta ja kocham jej takie uszka a nie takie krotkie;)
Co do aparatu to powinien do mnie wrocic juz jutro;)
Obieclaam niki ze zrobie pare fotke na szkoleniu jak sati sobie biega:lol:

Posted

Z gory przepraszam ze nie ma nowych fotek stai ale jeszcze takowych nie zrobilam, mam juz aparat ale nie mam kiedy zrobic jej sesji zdjeciowej, a ona wcale nie jest chetna do pozowania:diabloti:
Teraz mam duzo an glowie swieta sprzatanie prezenty zaliczenia wiec niestety nie mam czasu a ni na pisanie co u nas ani na fotki pzepraszam, na skzoleniu tez nie zrobilam zdjec bo nie mialam nawet kiedy bo sie troche spoznilam na lekcje i trzeba bylo wszystko nadrobic.
W sobote idziemy z sati juz na pierwsze grupowe szkolenie mam nadzieje ze obie dobrze wypadniemy;)
Ranki na nozkach i pod mordka juz sie goja i porastaja wloskami:)zapalenie tez juz powoli przechodzi bo tak nie telepie uszkami a ranki na uszach co jakis czas krwawia...a smaruje kilka razy dziennie i na noc, przemywam woda i smaruje zeby sie szybciej goilo i wogole ale nie pomaga.

A tak to u nas wszyskto dobrze sati juz sama zostaje w domu a jej radosc jak wracamaz uczelni jest taka ogromna ze dodaje mi sil na caly dzien:)
Moze jakos w swieta bede miala wiecje czasu bo spedzamy swieta wdomu to cos napisze zrobie fotki:)
A tymczasem trzymajcie sie i wesolych swiatt:):)

Posted

[quote name='marzenKa'] a ranki na uszach co jakis czas krwawia...a smaruje kilka razy dziennie i na noc, przemywam woda i smaruje zeby sie szybciej goilo i wogole ale nie pomaga.A pytałaś weta o ten "plaster w płynie" albo ten drugi lek, którego nazwę podałam (a teraz nie pamiętam :oops:)?

Moze jakos w swieta bede miala wiecje czasu bo spedzamy swieta w domu to cos napisze zrobie fotki:)

No to czekamy na fotki Sati pod choinką ;).

A tymczasem trzymajcie sie i wesolych swiatt:):)
A dzięki, dzięki i wzajemnie :).

Posted

Znalazlam chwile czasu wiec napisze co u nas:)

A wiec na szkoleniu grupowym sati troche wariuje bo wiaodmo pieski duza przestrzen i jedzonko:)ale spisuje sie dobrzee:)Troche pani nawala(czyli ja hehe bo czasem nie wiem o co chodzi tej instruktorce;)ale jak mi wytlumacyz itd to jest dobrze i chyba z lekcji na lekcje sa postepy:)Siad, waruj i noga jest opanowane oczywiscie ze smakolykiem w rece:lol::lol:

Na spacerkach jeszcze troche ciagnie ale jest to spowodowane tym ze nie moze sie sunia wylatac tak jakby chciala ale w swieta jedziemy do rodzinki do domku z ogrodem takze mysle ze tam sie powinna wyhasac:lol::lol:
Ale tez ostatnio zakupilam na to szkolenie taka 4metrowa linke i raz dziennie wychodze z nia na tej lince na tereny zielone bezludne hehe:lol:zeby chociaz troche zuzyla swojej energi:lol:

Co do zdrowka sati to jak narazie (zeby nie zapeszyc jest dobrze:lol:)Ranek na ciele juz nie ma, wszystko powoli zarasta, juz sie nie drapie ani nie gryzie, uszkami juz nie telepie, tylko te ranki na koncu uszka krwawia:-(
No i ta jej kupka jest jeszcze czasem taka nie stala, ale to jest dziwne dlatego bo czasem robi normalne a czasem takie luzne, i wcale nie zalezy to od jedzenia bo czasem potrafi zrobic normalna kupe jak i luzna po tym samym jedzeniu...

Maciaszku pytalam sie weta (ale niestety wtedy bylismy u innego bo naszej pani doktor nie bylo) o te leki ale on powiedzial ze tak na otwarta rane to bedzie ja to bardzo pieklo i nie poleca ale dzis jade z nia na kontrole takze mysle ze jednak zaopatrze sie w taki plaster w spray co mowilas ( i spytam sie jeszcze raz tej naszej doktorki)

Dzis tez sati dostala nowe legowisko:)takie duze aby mogla przyjmowac w nim pozycje jakie sobie tlyko zamarzy:loveu:Wprawdzie elgowisko miala dostac pod choinke ale juz nie wytrzymalam do jutra i dostala je dzisiaj:lol:A jutro pod choinke dostanie zabawki i kosc do gryzienia:lol:

A tak pozatym to sunia jest cudowna i wszyscy co ja zobacza sie nia zachwycaja nie tylko wygladem ale tym radosnym cieplym charakterkiem:cool3::lol:
Ale jest jedna rzecz jaka mnie nie pokoi bo bylo pisane wczesniej ze sunia lubi dzieci, a wczoraj jak na klatce spotkalysmy mojego malego sasiada (chlopczyk 5lat) to sati zaczela na niego szczekac a chlopczyk nic nie zrobil tylko stal niadaleko nas i jak go zobaczyla to zaczela sie najpierw cieszyc a potem szczekac(ale to szczekanie nie bylo takie hm przyjazne ani zabawowe raczej)oczywisice ja jej nie dopuszczam do dzieic no bo tak naprawde jeszcze nie moge jej w pelni zaufac wiec do chlopca tez sie nie zblizyla.
I jeszcze jedna rzecz, dzis na szkoleniu sati po raz pierwszy rzucila sie na innego pieska oczywisice ja odciagnelam. Tak to na spacerach jak pieksi podchodza i wachaja ja to nic nie mowi albo chce sie bawic albo je olewa a tu taka reakcja, nie wiem moze spowodowane to bylo sytuacja ze to szkolenie, ze pieksi czuja jedzenie , moze jakas rywalizacje?..no nie wiem

Ogolnie nasza kochana sati jest ulubienica w domu:loveu::loveu:I musze sie przyznac do malego grzeskzu ze czasem jak leze na lozku i ogladam tv to nie wytrzymuje i ja wolam zeby polezala ze mna :diabloti:ale potem jak ja schodsze to i ona.Takze lezy czasem na lozku ale tlyko z pania:lol:
No a jak sie juz tka spowiadam to powiem jeszcze jeden grzeszek, sati nie chodzi w kagancu...wiem wiem ze powinna sie przyzywczajac i wogole ale jak ona jest taka strasznie smutnaa jak w nim wychodzi na spacer wogole sie nie cieszy nie chce nic wachac itd a teraz jak jest snieg to tylko marznie jej nosek bo ciagle wchodzi jej snieg do kaganca, ja mam chyba za miekkie serduszko na ten kaganiec..
Pozdrowienia dla wszystkich i jeszcze raz zycze Wesolych, smacznych spokojnych swiat:loveu:

Posted

[quote name='marzenKa']Ale jest jedna rzecz jaka mnie nie pokoi bo bylo pisane wczesniej ze sunia lubi dzieci, a wczoraj jak na klatce spotkalysmy mojego malego sasiada (chlopczyk 5lat) to sati zaczela na niego szczekac a chlopczyk nic nie zrobil tylko stal niadaleko nas i jak go zobaczyla to zaczela sie najpierw cieszyc a potem szczekac(ale to szczekanie nie bylo takie hm przyjazne ani zabawowe raczej)oczywisice ja jej nie dopuszczam do dzieic no bo tak naprawde jeszcze nie moge jej w pelni zaufac wiec do chlopca tez sie nie zblizyla.
I jeszcze jedna rzecz, dzis na szkoleniu sati po raz pierwszy rzucila sie na innego pieska oczywisice ja odciagnelam. Tak to na spacerach jak pieksi podchodza i wachaja ja to nic nie mowi albo chce sie bawic albo je olewa a tu taka reakcja, nie wiem moze spowodowane to bylo sytuacja ze to szkolenie, ze pieksi czuja jedzenie , moze jakas rywalizacje?..no nie wiemMyślę, że w jednej i drugiej sprawie powinnaś się poradzić szkoleniowca ze szkolenia, na które chodzisz. Być może "wyskok" z dzieckiem był jednorazowy i więcej się nie powtórzy, ale nie wiadomo, więc warto wiedzieć co robić jak Sati się tak zachowa, żeby nie utrwalić w niej złego podejścia. Jak wiesz wcześniej nie wykazywała agresji w stosunku do dzieci i do psów. Najlepiej zatem będzie jak poradzisz się fachowca. Im wcześniej, tym lepiej :).


Pozdrowienia dla wszystkich i jeszcze raz zycze Wesolych, smacznych spokojnych swiat:loveu:
Dzięki. My też jeszcze raz życzymy fajnych Świąt!

Posted

Chcialam wstawic zdjecia sati bo dzis pare zrobilam ale meczylam sie godzine i nic , wiec jak zwykle mam ogromna prosbe do Niki aby ona wstawila fotki jak bedzie miala chwile czasu:)Zgory bardoz dziekujee :*
Fotki zaraz wysle.

Posted

[quote name='marzenKa']Chcialam wstawic zdjecia sati bo dzis pare zrobilam ale meczylam sie godzine i nic , wiec jak zwykle mam ogromna prosbe do Niki aby ona wstawila fotki jak bedzie miala chwile czasu:)Zgory bardoz dziekujee :*
Fotki zaraz wysle.
przepraszam, ze tak pozno...ale wlasnie znalazlam chwilke zeby wejsc na dogo...wiec obiecane fotki:)

nowe poslanko...hehe chyba musi byc baaaardzo wygodne:cool3:





:loveu: fotka z dala....Sati wraca z sinej dali:evil_lol:





ogon jej obciela:diabloti:
marzenko!!!!!!!!!!!!:mad:

Posted

Witam po swietach:)
Mam nowe fotki:) i jak zwykle ogormna prosba do niki o ich wstawienie na forum:)
Swieta z pieskiem minely superosko, odwiedzilysmy z pieskiem rodiznke i mogla sie wylatac:)
Uszka sa juz zdrowe a po sylwestrze szczepienia i sterylizacja;)Miejmy nadzieje ze tmy razme nic nam w tmy nie przeszkodzi:)
A i mam pytanko czy mozna w sylwesytra pieskowi dac cos na uspokojenie i co?
Trzymajcie sie
Szampanskiej zabawy oraz szczesliwego nowego roku:multi::lol:

Posted







przepraszam, ze tym razem bez komentarza, ale mam nową podopieczną mlodą istote i musze miec oczy dookola glowy zeby Tim jej przypadkiem nie zjadl...
pytanie...ma ktos pozyczyc transporterek lub domowa klatke??
PS...milo patrzec na ucieszony pychol Sati:):):)
jak szkolenia?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...