Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wszystkim ciociom duuuuużo zdrówka ( i.. pieniędzy:cool3: , a co tam)

życzy Rudolf wraz z rodziną




(czy to prawda ,że teraz życzenia na dogo są źle widziane?:cool3:)

Posted

Pogoda faktycznie do kitu , nie co prawda kurzawy , ale w sobotę to nie wiadomo było czy choinkę rozstawać czy z jajkami do kościoła lecieć:cool3:
Brzuszki przejedzone ,a jakże i to nie tylko pieskowe..:evil_lol:

Psy miały rozpustę jak robiłam nóżki , siedziały obok mnie i co chwilę dostawały fuchę , ale bez kostek , nauczona przykrym doświadczeniem z Figą , nie daję im wcale kości . Dla zębów źle ,ale jelita bezpieczne.
Jestem mile zaskoczona zachowaniem Rudolfa względem gości , miło wszystkich wita , nie szczeka , liże po rękach . Naprawdę , to miłe. Za to na dworze tygrys :diabloti:, zwłaszcza zaraz po wyjściu , szczeka na każdego widzianego w promieniu 100 m faceta. Tylko na mężczyzn . Pewnie właśnie tacy mu robili krzywdę:mad:.
Jeszcze przed nami nauka chodzenia na smyczy , czyli początki , ale w parku bardzo dobrze , słucha się , toleruje inne psy , małe i duże , a i Figa przy nim śmielsza do psów ( w końcu co dwa kumple to nie jeden).

A nasz pan Rudosław waży już 10 kg , czyli odkąd u nas jest przytył 3 kg. Myślę,że teraz już trzeba uważać z jego dietą,bo znowu wet powie - u państwa te zwierzęta jakieś takie grubaśne:cool3:

Trochę fotek z ostatnich dni:lol:

Rudolf w swoim łóżeczku , z którego powoli zostają strzępy , jak się denerwuje to w pierwszej kolejności wyżywa się na łóżku:mad:

zdjęcie historyczne



No baaardzo jestem zmęczony po tych świętach..



A tu Figa przymierza mój beret na wypadek mrozów:cool3:



A to dwa sierściuchy mojej siostry , mój TZ twierdzi ,że są to szkielety w porównaniu z naszymi tłuściochami, hmm:roll:



U pana na kanapie stanowczo najlepiej , zastanawiam się tylko dlaczego pan trzyma nogi na poduszce i jeszcze twierdzi ,że przecież skarpetki ma czyste:diabloti:

Posted

Pokażemy się ciociom w sobotni deszczowy dzień

Jak widać bardzo jestem przytulaśny , choć zdjęcie znów niestety niewyraźne..:mad:

[IMG]http://img301.imageshack.us/img301/91/dsc00948dc2.jpg[/IMG]

Posted

Nie , nie , pracujemy i to długo niestety .Czasem w pracy podglądam sobie dogo:cool3:

Z Rudolfem w porządku , uczymy się posłuszeństwa na dworze, bo w domu no to cud-miód. Grzeczny , nie szczeka , kładzie się spać prawie zawsze o tej porze co Figa . Ona do swojego łóżeczka , on do swojego, które już prawie całkowicie rozwalił:mad:
Nie wiem co on z tym łóżkiem :roll:, jak jest zły albo zaniepokojony to leci i je rozwala . Prawie już jest w strzępach. Kupię mu wiklinowe , może nie da rady.
Mówię mu ,że będzie na gołych deskach spał , a on przekręca śmiesznie tą swoją główkę i śmieje się ,łobuz jeden.
A jak się zaokrąglił..:oops:
Daję mu już mniejsze porcje , bo ma już takie fajne boczusie..
Jemu przyjemnie jest dawać jedzenie , bo wszystko mu smakuje.
Chociaż zdarzyło się,że jedzenia z puszki nie chciał tknąć , więc wiedziałam ,że to jakieś świństwo.
Na podwórku jest gorzej z posłuszeństwem , staram się go uczyć, noszę smakołyki, chodzę z nimi osobno , bo razem sie nakręcają:mad:. Ale tak naprawdę na to mam czas w wolne weekendy i to jak nie pada:cool3: W większości to mój Tz z nimi wychodzi ,a ja mu nie wierzę ,że go uczy:cool3:
W tygodniu to szybko , szybko , taka prawda.
Bardzo fajnie wita gości , widziałyście psa który nie szczeka na listonosza a hydraulika liże po rękach?:cool1:
Ale na dworze to już tygrys i dlatego się uczymy. Może mu przejdzie ta niechęć do mężczyzn. Przy okazji widzę ,że Figa to też niezłe ziółko , czyli mam psy średnio wychowane .
Ale trudno... co tam , mam psy po przejściach , niech się powoli uczą , nic na siłę , bez krzyków.
Powinnam zrobić Rudolfowi badania krwi , trochę kaszle od czasu do czasu i ma taką małą gulkę z boku , przy biodrze...Raz ma , raz nie ma , może tłuszczak. Weterynarz twierdzi ,że okaz zdrowia.
Muszę zrobić trochę nowych zdjęć , pokażę wam uśmiechnięte pysio Rudolfa.

Posted

Wiklinowy koszyk też da się zjeść . Wszystko się da , jak się chce .U mnie też potrzebna jest wymiana legowisk ...........ech .......ciągle coś niszczą :roll:

Posted

hihi, bo to swietna zabawa i sposob zeby ciagle dostawac nowe lozeczka :evil_lol:

moje sunie na szczescie zalapaly,ze nie mozna i wiedza, ze to zle. a jak sie im zachce to robia to z wielkim poczuciem winy, patrza spode lba jakby mowily "wcale nie chce tego robic, wiem,ze to zle, ale co ja poradze " :p

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
no ładnie! To przynajmniej rozumieją.
Paweł powiedział ,że Rudolf wcale nie rozwala tego z poczuciem winy , ale jak Rambo !!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...