Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wieści z Bytomia:

"Basia" napisał(a):

Byłam z Tanulką u weta na zeskrobinach i okazało sie ze znalezli nuzyce ale martwe i na wszelki wypadek bedzie miała jeszcze pare zastrzyków
pobrali jej krew na niedoczynnosc tarczycy,wyniki beda w przyszłym tygodniu
i oczko nie wyglada ciekawie, nie ma poprawy, co prawda nie widziałam jak wyglądało to oko na początku i prawdopodobnie ta skóra z powieki jej wchodzi do oczka i dlatego ja podraznia, na razie na oczko dostała krople i zobaczymy, ale moze sie okazac ze bedzie trzeba jej cos tam usunąc czesc tej powieki
dopóki Tanula bedzie w bytomiu to bede sie nia opiekawac
ale cos mi sie wydaje ze zostanie tam na zawsze :>
wazlylismy Tanke i nic sie nie zmieniło dalej wazy 17 kg. a je jak smok
dostała w prezencie od pani doktor takie kapsułki z kwasami nienasyconymi:)
jest dobrze
bede miała jakies wiesci to Ci napisze

  • 3 weeks later...
  • Replies 193
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

co ja mam powiedziec...
...powazna rozmowa z Otozem w Gdyni, bardzo powazna... dzwoni GoniaP, musze odebrac, bo pewnie jest źle. Gosia mowi ja wyje na parkingu... nie tak mialo byc...
ale...
teraz tez lecą mi łzy :)
Tane ma dom!!!!!!!! ale jaki!!!!!!
Ja Wam coś pokaże!
Córka Pani Magdy pokochała Szantę:


łysą chudą biedną...
Pani Magda (troszkę pod namową Wspanialej Córci) powiedziala, no kto jak nie my :)
Poprostu podziwiajcie :D














Posted

AgaiTheta napisał(a):
co ja mam powiedziec...
...powazna rozmowa z Otozem w Gdyni, bardzo powazna... dzwoni GoniaP, musze odebrac, bo pewnie jest źle. Gosia mowi ja wyje na parkingu... nie tak mialo byc...
ale...
teraz tez lecą mi łzy :)
Tane ma dom!!!!!!!! ale jaki!!!!!!

Żywo pamiętam ten dzień, kiedy wraz z TZtem jechaliśmy po Tane... Pamiętam jak zaniemówiłam na jej widok, choć bardzo się starałam trzymać fason przed TZtem, który odwróciwszy się ode mnie, szybko otarł łzę.
Nie zapomnę małej, kruchej, łysej i przerażonej Tane, która starała się jak najdalej odsunąć ode mnie na tylnej kanapie samochodu... i kawałka parówki, której z niemałym lękiem zdecydowała się jednak w końcu wziąć z mojej ręki.

Przyznam, że po odwiezieniu jej do kliniki, miałam czarne myśli co do jej powrotu do zdrowia, bo to był wycofany obraz nędzy i rozpaczy.
I wtedy poznałam (nie wiem tylko, czy rozmawialyśmy telefonicznie, czy już poznałyśmy się osobiście :oops:) Hanię (Hania i Andrzej) , i to Hania kropla, po kropli, wlewała otuchę w moje serce i przekonywała, że będzie dobrze.
Słuchałam, patrzyłam jak Tane powoli otwiera się na ludzi i świat.

Z ulgą i podziwem przyjęłam potem wiadomość o decyzji Pani Magdy przyjęcia Tane pod swój dach...To był piękny gest, który na nowo wzniecił we mnie wiarę w dobro ludzkie, choć przyznam, że utwierdzałam się w tej wierze powoli, mocniej każdego dnia pobytu Tane w dt, kiedy to groźba jej powrotu oddalała się na dobre....

Po cichu wtedy wypowiadałam zaklęcia, by Pani Magda, tak jak my wszyscy, dostrzegła wewnętrzne piękno Tane. Modliłam sie by starczyło Jej sił, by psychiczna i fizyczna metamorfoza psa, stały się dla Niej radością, nagrodą i inspiracją do dalszej walki. Czekałam dnia, kiedy nawiąże się między Człowiekiem a Psem nić miłości i przyjaźni nie do zerwania.

Doczekałam się.
I za to dziękuję wszystkim zaangażowanym w ratowanie tego wątłego psiego istnienia. Przede wszystkim Ojcu Cez, który nie zawahał sie przyjąć wycieńczonej Tane pod swój dach. Samej Cez za szukanie ratunku i ogromne zaangażowanie duchowo-finansowe. Aguni za wszelkie wsparcie i mądre decyzje. Hani za upór, determinację, codzienne spacery i konsultacje, za miłość, która stopiła zalęknione serce Tane, za łzy rozstania, za pomoc finansową, wreszcie za czerwoną obróżkę, która przyniosła Tane szczęście. Adze Z za wszelką pomoc. I wszystkim innym, anonimowym darczyńcom, którzy wierzyli w sens tej walki.

Pani Magdzie i Jej Córce natomiast dziękuję z całego serca za odwagę i złote serca. I życzę Wam wielu wspaniałych lat razem i ciągle nowej satysfakcji z wygranej.

Posted

az sie poplakalam, tak sie ciesze, ze Tane trafila na cudownych ludzi i ma tak wspanialy dom. No to chyba trzeba zmienic tytul watku ?

Posted

Goniu jak to pieknie napisalas...!!!

Tane kolejna historia- nie-mozliwa, nie-do zrealizowania, bez-szans...
i...szczesliwie zakonczona..wbrew wszystkiemu!!

BwP moge na was wrzucic kase z podtaku?? cos mi Vito tlumaczyl ale ja nie pamietam...??

  • 11 months later...
Posted

To jest Tane mojej Mamy .A ta druga to moja Szanta-dziewczynki sie uwielbiają.
Tane jest już całkowicie zdrowa i uwierzcie niejedna księżniczka mogłaby jej pozazdrościć.:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...