Cez Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Doczolgala sie do domu mojego taty jakies dwa tygodnie temu. Na zdjeciach jest juz podkarmiona. Mieszka w strozowce, gdzie ma cieplo, potrzebuje kogos kto zapewni jej opieke weterynarza i wiecej kontaktu z czlowowiekiem. Szukamy dla niej nowego domu tymczasowego lub stalego. Quote
Cez Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Znam ja tylko z opowiadan taty, jest najprawdopodobnej mlodziutka, bardzo ozywia sie w trakcie zabawy, bardzo garnie sie do ludzi. Mimo przemywania oczy caly czas jej ropieja, ma tez klopoty z tynymi nogami, mozliwe, ze przez to, ze dlugo przebywala w zimnie. Quote
GoniaP Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Wygląda na chorą :shake: Już piszę do bokserzych ciotek. Napisz wszystko co o niej wiesz. Quote
GoniaP Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 No i gdzie dokładnie w WLKP przebywa. Napisz mi może na PW. Quote
caroolcia Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 ale biedactwo :shake: czekamy na konkrety ... Quote
Cez Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Jestem po kolejnej rozmowie z tata. Bidulka jest bardzo przyjaznie nastawiona do ludzi i psow. jej kondycja bardzo sie poprawila od czasu jak "przyszla" do taty, kilka pierwszych dni nie mogla chodzic i byla bardzo wylysiala. teraz biega i skacze, siersc jej odrasta. Wbrew pozorom jest wesolym psem. O co jeszcze mam zapytac ? przebywa ok. godzine drogi od Poznania Quote
Cez Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Dokladnie przebywa w Tuchorzy Starej, to sa okolice Wolsztyna Quote
GoniaP Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Poproś może Tatę by sprawdził, czy w uchu lub w pachwinie nie ma tatuażu... Quote
la_pegaza Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Czy ta skóra jest zaróżowiona czy ona jest brudna ? :lol: Quote
Cez Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Siersc jej dopiero zaczyna odrastac, w wielu miejscach jest bardzo krociutka, moze dlatego ma podrazniona skore... Quote
GoniaP Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Myślimy co tu zrobić i gdzie ją umieścić. A czy ona ma imię? Quote
Cez Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Gdyby udalo sie znalezc dla niej jakies miejsce, to dostanie na wyprawke, albo duzy zapas karmy, albo pieniadze na sterylke albo leczenie co uznacie za lepsze rozwiazanie. Quote
GoniaP Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Cez napisał(a):Gdyby udalo sie znalezc dla niej jakies miejsce, to dostanie na wyprawke, albo duzy zapas karmy, albo pieniadze na sterylke albo leczenie co uznacie za lepsze rozwiazanie. Szukamy rozwiązania Cez. Musisz dać nam trochę czasu, ok? Nie martw się, sprawa w toku... Quote
Cez Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 dziekuje :) w takim razie trzymam kciuki Quote
AgaiTheta Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Cez a boksia nie może zostać gdzie jest, skoro ma ciepło, opiekę. Tylko weta skombinujemy. Domu poszukamy? Quote
AgaiTheta Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Dzień Dobry boksiu. Sunia przypomina mi boginię Demeter. Może ona też po długiej tułaczce trafi na tego, kto dostrzeże w niej jej "boskość" i zamiast wybudować jej świątynie da jej kochający dom... Quote
caroolcia Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Kochana boksinko pokazuj swój słodki pyszczek! Quote
Cez Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Tata jakos Boksi na gwalt nie wygania, na czas szukania domu stalego moze u niego zostac i zadna krzywda jej nie spotka. Problemem jest tylko brak opieki weterynarza i kontakt z czlowiekiem ograniczony do kilku minut dziennie. Tata mieszka sam i nie moze poswiecic jej czasu, bo go nie ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.