Cez Posted November 10, 2007 Author Posted November 10, 2007 ale biedactwo, dobrze, ze juz w lecznicy. w poniedzialek przesle jakies pieniadze na leczenie. Quote
GoniaP Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 Cez napisał(a):ale biedactwo, dobrze, ze juz w lecznicy. w poniedzialek przesle jakies pieniadze na leczenie. Dziś już dostałam od Twojego wujka 100zł! Tane bardzo dziękuje!! Oczywiście te pieniążki zostaną wykorzystane na jej leczenie. Benzyna była gratis :) Quote
AgaiTheta Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 GoniaP dziekuje baaardzo baaardzo!!! My już myślimy co dalej z sunią. Musimy mieć stały i dobry kontakt z lekarzami. No i to bedzie długie leczenie.... Quote
kaLOlina Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 oooooo matko co ty ciotku Goniu znalazlas!!! jaka bida...:( tragedia... Quote
GoniaP Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 Tane.... Jest bardzo biedna...Na pewno jej metamorfoza potrwa.... Quote
xxxx52 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 to biedactwo bylo" maszyna do rodzenia":-( Quote
GoniaP Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 xxxx52 napisał(a):to biedactwo bylo" maszyna do rodzenia":-( Myślę, że nie. Cycuszków nie ma wyciągniętych, poza tym jest młodziutka. Wczoraj rozmawiałam z lekarzem... Po dokładnych oględzinach stwierdził, że ciało jest w 80% zaatakowane przez nużeńca, dodatkowo Tane ma bakteryjne zapalenie skóry... Pobrano zeskrobiny. Już wczoraj podano jej leki. Ma potworne zapalenie spojówek, ale lekarz powiedział, że z tym łatwo sobie poradzić. Leczenie będzie długie i żmudne, ale rokowania nie są złe. Trzeba spłodzić jakiś tekst i zbierać pieniążki na allegro, bo nawet nie chcę myśleć o kosztach.... Quote
Cez Posted November 11, 2007 Author Posted November 11, 2007 czy tym nuzencem mogla zarazic inne psy, jesli miala z nimi sporadyczny kontakt ? Quote
GoniaP Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Cez napisał(a):czy tym nuzencem mogla zarazic inne psy, jesli miala z nimi sporadyczny kontakt ? Cez, zadzwoń proszę do mnie, ok? Quote
Cez Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 udalo mi sie wczoraj wplacic pieniadze (rowniez od taty) na leczenie Tane. Jak bedzie jeszcze potrzeba, to cos dorzucimy. Jakby trzeba bylo zmienic tytul to dajcie znac. Quote
AgaiTheta Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Cez mam juz pieniążki, dziękujemy ogromnie!!!! Za wszystko!!!! Quote
Cez Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 to my dziekujemy, tata by sobie z tak chorym psem nie poradzil. mam tylko nadzieje, za Tane dobrze znosi pobyt w klinice. Quote
AgaiTheta Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 GoniaP jak z wyprowadzaniem suni? szukamy pomocy ciotek boksiowych? Quote
GoniaP Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Taka jedna super Ciotka była z Tane dziś rano, i będzie u niej codziennie, raz dziennie do soboty. Quote
caroolcia Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Rany jaka sierotka :( taka schorwowana w jakiej ona jest klinice?? Quote
Cez Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 wiadomo jak Tane znosi pobyt w klinice ? Quote
kaLOlina Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 ja tez jak co moge podleciec na spacerek zabrac... Quote
GoniaP Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Cez napisał(a):wiadomo jak Tane znosi pobyt w klinice ? kaLOlina napisał(a):ja tez jak co moge podleciec na spacerek zabrac... Tane ma się dobrze, ale na pewno byłoby jej lepiej w kochającym domu. Pewna bardzo kochana bokserza ciotka odwiedziła ją dziś 2 razy, rano i wieczorem. Mówi, że Tane to jeszcze dzieciak, tyle że chory i wystraszony. Bóg jeden wie, co ta psina w życiu przeszła :-( Nie zna ruchu ulicznego, wszystko nerwowo wącha, nie potrafi chodzić na smyczy, jest lękliwa. Ale ... jest też łasuchem, i podejrzewam, że to jest klucz do jej serduszka ;) Nie zna psich smakołyków, ale za to uwielbia gotowanego kurczaczka przyniesionego przez ową cioteczkę, oraz chleb z pasztetówką ;) Leczenie jej ciała i psyche trochę potrwa, ale myślę, że da się ją wyprowadzić na prostą i nauczyć jak to jest być kochanym i rozpieszczanym boksiem :) AAAA, i Tane obrasta w dobra materialne ;) Obróżka, która ja jej kupilam była za duża (zostanie na grubsze czasy) więc od cioteczki dostała nową, mniejszą. Jutro odwiedziny są zaklepane rano. Później terminy wolne dla chcących ;) Quote
Cez Posted November 14, 2007 Author Posted November 14, 2007 watek powrocil :) dobrze, ze Tane ma kogos, kto ja rozpuszcza, ciesze sie, ze jest pod dobra opieka i czekam na dalsze wiesci. Quote
GoniaP Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Tak o Tane napisała wczoraj Hania (Hania&Andrzej), która regularnie odwiedza Tane w klinice: "Króciutko po dzisiejszej wizycie....będą sie bić o Tane!!! Zaczyna z niej wychodzić radosna młoda sunieczka, istna bokserza kruszynka. Do tego śliczna - zapalenie spojówek powoli ustępuje i dzisiaj zobaczyłam przepiękne boksiowe oczka. Już wie, ze skoro coś wyciągam z kieszeni, to będzie to chyba smaczne. Zaczyna być ciekawa otaczającego świata, goni ptaki, jest zafascynowana innymi psami. I cofam to co napisałam wczoraj - po raz pierwszy zrobiła na spacerze siusiu. Moze mieć problem z tylnymi łapkami, ale to chyba nie dysplazja, bo siadając trzyma je poprawnie. " Quote
GoniaP Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Allegro dla Tane: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=269699704 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.