Jump to content
Dogomania

SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!


-  

36 members have voted

  1. 1. -

    • -
      20
    • -
      7


Recommended Posts

Posted

Dzięki za dobre myśli. Jest już duuużo lepiej :multi: Jutro rano próba miniaturowej porcji jedzenia i oby nic nie było. Ostatni posiłek był w poniedziałek więc trochę się przepościła. Ponieważ humor Vesperce dopisuje, a brak jedzenia mocno frustruje to zrelaksowała się tarzając w gooownie. Więc jeszcze przed wizytą u weta była kąpiel :mad:

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Będzie dobrze;-)
Lotos po szczepieniu na leptospirozę cały spuchł i wyglądał jak buldog - fafle i brwi były jak balony, już jest dobrze, ale na konto 2 dniowego postu na bieganie wytarzał się w zdechłej myszy:mad::roflt:

Posted

Normalnie jeszcze nie jest ale w każdym razie dużo lepiej. Malutkie porcje już mogą być jedzone, biedna Vesper rzuca się na miskę jak bezdomny głodny pies :roll: Ale jak zawsze humor jej dopisuje, ona jest zawsze w dobrym nastroju, chodzi z rozmachanym ogonem i uśmiechem na mordulcu :loveu:

Posted

Ale bomba, dopiero na filmiku widać, jaki z Kusz jeszcze szczylek, bo na fotach wygląda poważnie prawie jak mama i babcia. Wskakiwanie na sofę i tył wyżej przodu - super!

Posted

Ano wesoło mamy, Kusz rozkręciła towarzystwo. Fajne z niej suczydło choć oczywiście i po wyglądzie i po tym co w głowie nie da się zaprzeczyć, że szczyl na całego. Ale jak na swój wiek jest bardzo opanowana i jestem właściwie w szoku że aż tak.

hahaha ogonami jak lwy tego jeszcze nie słyszałam o nich! Dobre :lol:

Posted

Troszkę tak ;)
Dzisiaj ćwiczyłyśmy trochę z racji wystawy za tydzień ale pogoda taka że musiałyśmy zwiewać przed ulewą. Zbieram się do tych ćwiczeń i jakoś nie mam napędu. Nie wiem w sumie po kiego diabła ją zgłosiłam :evil_lol: Ale będzie okazja spotkać znajomych oraz odwiedzić tatusia i braciszka więc to fajniejsze.

Posted

[quote name='weszka']Troszkę tak ;)
Dzisiaj ćwiczyłyśmy trochę z racji wystawy za tydzień ale pogoda taka że musiałyśmy zwiewać przed ulewą. Zbieram się do tych ćwiczeń i jakoś nie mam napędu. Nie wiem w sumie po kiego diabła ją zgłosiłam :evil_lol: Ale będzie okazja spotkać znajomych oraz odwiedzić tatusia i braciszka więc to fajniejsze.

ale wsenie, ze nie zamierzacie się wystawiac?:) a potem zrobić cudne 3 w jednym :) bo ona jest dwa plus jeden (cudny tatus w koncu) Dirkee i Vesper ;) a po niej to już w ogóle bedzie szał ;)

Posted

Relacja z pewnością będzie ale fotek nie gwarantuję.
Nie wiem jeszcze czy będziemy się wystawiać... Zobaczymy. Ostatnimi czasy wolę inwestować w wiedzę niż urodę i od czwartku zaczynamy z Kusz i Vesper zajęcia w sportowej grupie obedience. Zobaczymy jak nam się spodoba, a przede wszystkim dziewczynom. Jak będzie ok to wolę w to ładować kasę. A w zależności od tego jak Kuszek się rozwinie to pewnie od czasu do czasu pokażę ją gdzieś. Choćby żeby hodowlankę zrobić ale szczeniaków to ja już raczej na najbliższe lata nie planuję. Chyba że wygram w totka, znajdę sponsora albo jakaś nieznana ciosia zapisze mi majątek w spadku. Prawdopodobieństwo jest zatem bardzo niewielkie ;) choć... nigdy nie mów nigdy... :diabloti:

A jeszcze chciałam zareklamować pewien sklepik z adresówkami - są boskie! Kupiłam dla moich biedronki :loveu:, przyszły błyskawicznie, są świetne. Więc jakby ktoś był na kupnie to polecam http://www.zawieszkidlapsow.pl/ A ja chyba na biedroneczkach nie poprzestanę....

Posted

My też na najbliższe lata odpuścimy sobie szczenięta, bo niestety nawet jak te się sprzedadzą kiedyś (w co zaczynam wątpić), to i tak wyjdziemy na minus, nie licząc zrujnowanego mieszkania, no i paru miesięcy wyjętych z życiorysu. (przyjemności też jest wiele, ale niepewność, czy nie zostanie się ze zgrają psów niestety odbija się na zdrowiu)

Też uważam, ze zabawy w szkolenie są pożyteczniejsze, niż ładowanie pieniędzy w wystawy. Np. fakt, że się ma szczenięta po rodzicach, dziadkach itd. z wybitnymi osiągnięciami, nie ma się nijak do ich powodzenia przy ich sprzedaży, a przynajmniej w moim przypadku tak jest i będzie. Jak się ma piękną sukę, to i bez jeżdżenia po Interchampionaty i championaty różnych krajów szczenięta będą równie piękne, jeśli zechce się ją kiedyś pokryć.

Zawieszki super!

Liczę na fotki z treningów (i relacje, jak się podoba dziewczynom).

Posted

Właśnie tak jest marako. Polska jest ciężkim krajem do sprzedaży rasowych-rodowodowych-dobrych szczeniaków bo 90% ludzi w ogóle nie zwraca uwagi na to po kim szczeniaki tylko zależy im na cenie. Znikomy procent jest zainteresowany wystawami czy pracą z psem. Człowiek się stara, jeździ, inwestuje, a później żeby w ogóle znaleźć domy i tak przeważnie cena gra rolę, siedzi się ze szczeniakami po parę miesięcy i modli żeby znalazły dobre i rozsądne domy. Czarne olbrzymy i tak chyba lepiej idą bo jednak są popularniejsze. W Holandii w zaprzyjaźnionej hodowli pieprzaków gdzie są m.in. dwie siostry Vesper potrafią mieć dwa mioty po 10 szczeniąt i wszystkie są sprzedane w wieku 9 tyg. :-o z czego zdecydowana większość idzie do Holandii. Ludzie mają zupełnie inne podejście do kupna szczeniaków, przyjeżdżają oglądać, są w kontakcie, odwiedzają szczeniaki, dopytują, a nie że jeden telefon i chcą psa. Jednak co tu ukrywać poziom społeczeństwa jest inny w lepiej rozwiniętych krajach.
Ja bym to nawet jeszcze wszystko przełknęła bo to moja wielka pasja ale w moich warunkach zwłaszcza teraz jak mam już 3 psy czego w ogóle nie planowałam to szczeniaki są ogromnym obciążeniem. Kocham to jednak pół roku takiego zapieprzu bywa ponad siły i możliwości jednej osoby. No i warunki lokalowe mam marne niestety.
Wystawy też coraz droższe, poziom sędziowania często pozostawia wiele do życzenia i tak naprawdę w polskich realiach prawie każdy może sobie ten championat wyjeździć więc tytuł o niczym nie świadczy. Te ponad 20 lat jeżdżenia na wystawy już mnie nieco znużyło i choć to bardzo lubię to jadąc oczekuję profesjonalizmu, a nie wydania kilkuset złotych w błoto bo np. sędzia uważa że "olbrzymy to powinny być jednak czarne" albo nie ma pojęcia o rasie :angryy:
A relacja ze szkolenia oczywiście będzie na bieżąco.

Posted

Nie wyobrażam sobie tego jak Ty wychowałaś tyle szczeniaków mając takie a inne mieszkanie.Dopiero teraz jak widzę u Marako ile trzeba pracy włożyć zanim te szczeniaki wyjdą do domów to Was obie podziwiam.Normalnie praca 24 godz na dobę i nie ma,że się nie chce czy później.

Posted

Alez super te zawieszki... :) ja włąsnie szukam jakiś metalowych (ostatnio kupiłam z laminatu grawerskiego i Tazzman już 3 na fixie rozfryzł jak sie bawili...)


Są urocze ;)

Posted

eria napisał(a):
jakie piękne te identyfikatory są ! obawiam się,że muszę kupić dwa i to koniecznie, ale wybór będzie trudny :)


ale dwa czy po dwa?:lol:

Dla mnies zkoda ze dziurkę mają... obawiam sie ze Tazzowe zeby zrobia mu krzydę... Dasz znać Weszko jak tam się sprawują?

Posted

Ja tez Cie podziwiam za to odchowywanie szczeniąt, ja sobie nie wyobrażam ogarnięcia tego u mnie na wsi...2ha, duży dom a nie dałabym rady:shake: Pewnie wszystkie szczyle by u mnie zostały przy podejściu ludzi do zakupu szczeniaka...:roll:
Wiecej pewnie stresu i niepewności jak satysfakcji do momentu az wszystkie nie trafia do dobrych domów.
Podejście hodowców tez pozostawia wiele do życzenia, ile razy mi witki opadały jak szukałam psa dla siebie...masakra:shake:

Kiedy pierwsze zajęcia szkoleniowe?? Czekam na relacje :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...