Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Teraz o Dyzi :lol:.
Pani Kierownik - złota osoba - zgodziła się pojechać ze mną do schroniska wieczorem i wydać Dyzię. Dyzia czekała już w biurze z przygotowaną książeczką zdrowia, zaszczepiona, zaczipowana i jak sie okazało wysterylizowana ok 2 tyg temu. Skakała z radości. W autku grzecznie jechała, w ogrodzie się pozałatwiała i nawiązała znajomość z Dyziem i Krakersem.
Z Dyziem są tak podobni, że tylko po zapachu można je odróżnić :evil_lol:

Dyzia jest przekochaną suczynką :loveu:. Cały wieczór chodziła wpatrzona we mnie, nie odstępując mnie na krok. Właściwie cała trójka mnie nie odstępowała - Dyzio, bo zazdrosny, a Krakersowi na widok suczki jakby lat ubyło :lol:. Kraksiu zostawił dla niej nawet swój podpis na szafce w kuchni :mad:. Więc Dyzia musiała "odpisać" :evil_lol:
W kąpieli była bardzo grzeczna. Potem pękałam ze śmiechu gdy próbowała się wycierać o meble, firany, dywany i kwiaty doniczkowe. Z niezwykłą starannością wycierała nawet brzuch czołgając się z wyprostowanymi do tyłu tylnimi łapkami :crazyeye:.
Teraz leży na sofie, ale tak ułożona, żeby mieć mnie na oku.

Jutro po 15 jedziemy do Cioci, mam nadzieję, że sobie nawzajem przypadną do gustu, a Dyzia ujmie ich za serca tak jak ujęła mnie :loveu:

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Są identyczni !!!

Dyziu , wszystkiego dobrego na nowej drodze życia !!:loveu:

Agnieszka , dziękujemy Tobie i podziękuj od nas cioci i jej rodzinie , to tak cieszy , gdy schroniskowy biedaczek znajduje dobry domek:multi:

Posted

szok! wyglądają razem jak dwie krople wody!
Powodzenia Dyziu! :loveu: Aga - bardzo dziękujemy !!! :)

A co do Małgosi - to nie pierwszy pies w schronie określony jako bez szans...ale my tam wiemy swoje ;) i sie tak łatwo nie poddamy.
Mam nadzieję że Małgosia będzie kolejnym, który przejdzie metamorfoze tak jak np Zenuś, Praca z Małgosią już rozpoczęta i stwierdzam że miałyśmy już cięższe przypadki, które zmieniły się nie do poznania :) Wierze że Małgosi tez sie uda.

Posted

Wiem, wiem bubu. Nie ma co z góry przekreślać szans. Ale przydałby się albo tymczas, albo super domek wyedukowany, bo problemy na początku mogą być np z sygnalizowaniem potrzeb itp.
Mimo wszystko też wierzę, że Małgosi się uda.

Posted

Ogromnie cieszę się, że Dyzi się udało :) Faktycznie, do kolegi niezmiernie podobna, ale ten pyszczek z daleka można rozpoznać :loveu:

Nowi właściciele na pewno będą zadowoleni, a Dyziunia... szczęśliwa. Za to kolejny wątek może powędrować do działu JUŻ W DOMU :)

Posted

Dyzia kaszle. Właściwie nie do końca wiem jak psy kaszlą, ale ona raz po raz odchrząkuje, jakby ją coś drażniło. To odchrząkiwanie jest całymi długimi seriami. Jak brałam ją ze schroniska, to te odgłosy wydawała, ale myslałysmy z panią kierownik, że się zakrztusiła karmą, bo szlała z radości.
U mnie też te napady kilka razy miała.
Moje teorie to:


  • robaki (na pewno ma, widziałam, w sobotę dostała leki odrobaczające),
  • zanieczyszczenie dróg oddechowych np sierścią.
Czy w przypadku przeziębienia, lub chorób serca też psy tak się zachowują?

Dyzia u nas także popuszczała mocz, ale to może przez emocje i moje psy, ciocia jak narazie nie zauważyła, żeby tak się u nich działo.

Początkowo Dyzia tęskniła za nami, siedziała pod drzwiami. W czasie spacerów ciągnęła na parking szukając nas. Ale jest coraz lepiej, Dyzia cieszy się z powrotu cioci i wujka do domu. A gdy ich nie ma towarzyszy babci, która nie wychodzi z domu.
Jak narazie jest czysta, nie hałasuje - poprostu idealny pies :loveu:

Tak jak Wam wcześniej pisałam, Dyzia potrzebawała domu, a ten dom według mnie potrzebował Dyzi. Ona jest teraz ich oczkiem w głowie :evil_lol:.
Gdy ją przywieźliśmy czekał już specjalnie zakupiony kocyk, przesłodka miseczka z nadrukowanymi kostkami, szczotka, smycz, szeleczki, konserwy...
Na początku wujek był pełen obaw, ale gdy ją zobaczył :loveu:. Teraz On ją najbardziej rozpieszcza. Ogromnie przejął się jej chudością i gotuje jej specjalnie zupki.


Tak bym chciała, żeby Dyzia nie miała żadnych problemów zdrowotnych.

Posted

Tak na sam początek to zdjęcie jest troszkę za duże, powinno mieć max 640x480 px ;)

Zdjęcie jest cudne, widać jaka Dyzia jest rozpieszczana :loveu: Nie mogła trafić lepiej :loveu:

Z tym odkrztuszaniem to nie mam pojęcia... Kajtek charczał i odkrztuszał co chwilę, gdy miał zapalenie płuc. Ale u niego to było ciągle, a z tego co piszesz, Dyzia miewa takie napady od czasu do czasu.

Możliwe, że jest max.zarobaczona, albo coś siedzi jej na gardziołku. Niestety ja się nie znam :oops:

Polecam wizytę u weterynarza.

Posted

Radziłam cioci, żeby się narazie z weterynarzem wstrzymała - sunia dopiero wczoraj została odrobaczona, apetyt ma, jest aktywna, nosek wilgotny myslę, że kilka dni można poczekać i obserwować. Ale jak te objawy nie ustąpią, to trzeba będzie fachowej porady.

Posted

śledziłam wątek Dyzi i bardzo się cieszę, że ma dom :)
Przy chorobach serca jest taki charakterystyczny kaszel - pojawia się np. gdy pies wstaje, przy jakimś wysiłku fizycznym, po obudzeniu, ale mam nadzieję, że to zwykłe podziębienie.

Posted

Ja myślę, ze to przeziebienie. Ale dobrze zeby lekarz cos zaardynował i zmierzl temperaturę. Można podac syrop taki jak dla dzieci, np. z babki lancetowatej, bez recepty, albi Pini, po pół lub mniej łyzeczki 2 razy dziennie.

Posted

mimo wszystko pozwólcie ją osłuchać lekarzowi- i wszelkie zmiany w płucach da sie tak wykryć, i wiele prblemów z sercem dobry lekarz wysłucha stetoskopem. Na przyład moją Morganę osłuchano i zaraz pani powiedziała- zastawka się nie domyka. Jest inny ton serca.Przy niedomykalności też występuje kaszel. Ale można z tym żyć ;)
Aga :calus: :loveu:

Posted

Dziękuję za wsparcie.

Właśnie dzwoniłam do cioci z poradami i mam kilka nowych informacji.
Kaszel dzisiaj jest o wiele, wiele mniejszy. Dość silny był wczoraj po podaniu środków odrobaczających. Kaszel nie jest związany z wysilkiem - podczas spacerów jest ok.

Dyzia "zaczepia łapką" przy jedzeniu i asystuje w kuchni :evil_lol: więc ciałka szybko nabierze. Zaczyna robić już przysiupy, gdy do niej zagadują. Spała w nogach łóżka brzuszkiem do góry :loveu:. Wszystkie fotele są jej.

Posted

Ciocia była dziś w lecznicy z Dyzią, wczoraj popołudniu bidulka znów miała ataki kaszlu, aż się dusiła.
Po dogłębnych badaniach weterynarz podejrzewa wrażliwość śluzówki na suche powietrze (ja nie sądzę, bo kaszlała już jak ją brałam ze schroniska) lub robaki w oskrzelach. Nie miała gorączki, osłuchowo stanu zapalnego oskrzeli, ani wad w sercu nie stwierdził.
Dostała juz 1 z pięciu zastrzyków Biostyminy, a we czwartek będzie także odrobaczana preparatem wcieranym w skórę karku działającym również na pasożyty w drogach oddechowych.

Dyzia jest bardzo grzeczna, nie szczeka, ani raz nie nabrudziła :loveu:

Posted

Dyzia kontynuuje kurację Biostyminą, teraz dostaje ten preperat doustnie (ładnie brzmi). Jest już poprawa, mniej kaszle. W poniedziałek dostanie preparat na pasożyty wewnętrzne wcierany w skórę karku.
Już nabrała ciała, nie czuć tak kostek kręgosłupa.
Zdjęcia, które przesyłają mi MMSami to Dyzia z Panem na kanapie, Dyzia w fotelu itp.
Myślę, że się już w pełni zaaklimatyzowała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...