Edi100 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 justynavege napisał(a):a w mediach chyba byli bardzo skorzy do pomocy :cool3: czy się mylę ?? Tu nie trzeba by lo walki. Był plan i miało byc dobrze. problem w tym że po tych 2-3 dniach nie miałyśmy gdzie zabrać tych psów:( Do miejsca gdzie miały pojechać, mogą ale za ok miesiąc bo po prostu nie ma miejsca w tej chwili:(:(:( Stawałam na głowie, ale nie wyszło:( Przykro mi:placz::placz::placz: Quote
Edi100 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 justynavege napisał(a):5 tys za psa za msc??? :crazyeye::crazyeye: Tak , a psów naj mniej dwadzieścia:( Poszaleli.:placz: Pan od decyzji ( nazwosko podam na pw, jak ktoś chce), bardzo nie miły, oschły. Powiedział " A co mnie obchodzą te psy". ...:mad: Szkoda, że nie nagrałam tej rozmowy:( Quote
justynavege Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Edi100 napisał(a):Tak , a psów naj mniej dwadzieścia:( Poszaleli.:placz: Pan od decyzji ( nazwosko podam na pw, jak ktoś chce), bardzo nie miły, oschły. Powiedział " A co mnie obchodzą te psy". ...:mad: Szkoda, że nie nagrałam tej rozmowy:( ja poproszę nazwisko na pw\ domyslam sie ale chce miec pewnosc Quote
sleepingbyday Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 co to k**** jest?!?!?!?! :angryy::angryy: toż to ręce opadają! belulę powiadomiłyście? te psy zostana tam już na zawsze...:shake: Quote
Mateo93 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 majku33krakow ty sobie nie grab bo jak zaraz hop zrobisz to zobaczysz:angryy: jutro też jadę także oboje zdamy relacje...:-( aż się boję co w środku zobacze:-( Quote
Mateo93 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 wszystkie opdpowiednie osoby poinformowane.... :-(:-(:-( Quote
Mateo93 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 jak tam jutor pojade krew się poleje:angryy: ide już spać:-( dobrej nocy wszystkim:-( Quote
diuna_wro Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 @#$%^&*:placz: Kim jest ta człekokształtna postać, co powiedziała: a co mnie obchodzą te psy? Aha, miało być na PW:oops: Dobranoc Mateo, dzięki za wszelkie info. Quote
sleepingbyday Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 chyba kleszczokształtna. az drugiej strony nawet kleszcze cos te psy obchodzą... to juz nie wiem... dupokształtna? Quote
Edi100 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 diuna_wro napisał(a):gównokszałtna? Bardzo Trafne! Quote
sleepingbyday Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 jednego nie rozumiem za nic. przecież dzierżoniów specjalnie dla tych psów budował kojce! to o co sie teraz rozchodzi? bądźcie gotowi zabrać jutro chociaż te, których zyce wisi na włosku. cackacie sie z tymi urzedasami tam, tyle wam powiem. tvn i polsat załatwiłyby sprawę... o*******ić władzez góry na dół, jedyna możliwość. schron był dogadany, specjalnie rozbudowany, a teraz w picki sobie leci? :shake: Quote
diuna_wro Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Dobranoc wszystkim. Jak coś - oferuję swoje dwie ręce i serce w tej sprawie. Być może uda mi się jeszcze jedno auto z kierowcą do transportu skombinować następnym razem. Niestety tylko tyle, bo wszystkie możliwości adopcyjne z mojej strony wyczerpałam na Ligocie. Może ktoś z Was, ktoś z TOZ-u, zagada do ludzi ze schronu w Gaju? Albo w Jarocinie? Quote
Edi100 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 sleepingbyday napisał(a):jednego nie rozumiem za nic. przecież dzierżoniów specjalnie dla tych psów budował kojce! to o co sie teraz rozchodzi? bądźcie gotowi zabrać jutro chociaż te, których zyce wisi na włosku. cackacie sie z tymi urzedasami tam, tyle wam powiem. tvn i polsat załatwiłyby sprawę... o*******ić władzez góry na dół, jedyna możliwość. schron był dogadany, specjalnie rozbudowany, a teraz w picki sobie leci? :shake: Tak, to dziwne:(:shake: Quote
Granula Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Bardzo mi przykro, że się Wam nie udało... nie wiem dokładnie jak miała Wasza akcja wyglądać, ale się domyślam i przykro mi, że nic z tego... w dodatku z tego, co przeczytałam wnioskuję, że wszystko przez jedną osobę z Dzierżoniowa :shake: ręce opadają... mi z bezsilności jaką czuję... a co dopiero Wam... włożyliście tyle pracy, tyle serca... a tu co?... :shake: Nie znam szczegółów i pewnie nie poznam, bo nie biorę udziału w akcji i rozumiem, że nie wtajemniczacie postronne osoby, żeby nie zaszkodzić dobru sprawy... zresztą pewnie i tak nie mogłabym pomóc w żaden sposób :oops: nie mogę wspomóc finansowo, nie mam wpływowych znajomości, nawet nie znam nikogo z dogo... i jak przeczytałam odpowiedź skierowaną do mnie - mieszkam za daleko :oops: ...jednak trafiłam na Wasz wątek i te biedne psy nie dają mi zasnąć, dlatego ciągle tu wchodzę i czytam, czy coś się zmieniło na lepsze. Widzę, że trochę się zrobiło nerwowo, więc mam nadzieję, że mi się nie oberwie za to podczytywanie wątku i trzymanie kciuków... jestem pełna podziwu, że w ogóle odważyliście się ruszyć tą sprawę! Oby Wasze działania zostały wynagrodzone satysfakcją z uratowania tych psów. Quote
giselle4 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 justynavege napisał(a):ja poproszę nazwisko na pw\ domyslam sie ale chce miec pewnosc Ja tez poprosze nazwisko na pw wczoraj osobiście gadałam z Burmistrzem przy okazji innej sprawy i jego wypowiedz brzmi,,nikt do mnie nie telefonował w sparawie psow z Kamieńca,, Ludzie co tu jest grane? Justynavege ,kto jak kto ale Ty doskonale wiesz ze nie mozna zabrac psów ktore pochodzą z innej miejscowości do schroniska nielegalnie. Owszem rozmawiałam z Prezesem i chciał złamac prawo i wziąć je na 2-4 dni ...ale bez kasy nie moze je leczyc,szczepić i przechowywac a przeciez kasa jest ,lezy w Gminie.Pierwotnie tez miały być u nas do miesiąca najdłuzej....Ja wiem ze kazdy znajdzie kamien aby uderzyc...ale czy jesteśmy wszyscy bez grzechu zaniechania? Jezeli juz to proponuje uderzyc w Panią Ś..... i Pana K........ i to bedzie dobry cel..........słuszny.To sa ludzie którzy potrafią jątrzyć aby pózniej schować sie za nasze plęcy:mad: Quote
justynavege Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 giselle ale po co zabierać do schroniska nielegalnie? Przecież chyba Legalnie przyjmują ze swojej gminy , z gmin z którymi mają podpisane umowy też legalnie a jak nei mają umów to też legalnie tylko za dodatkowe pieniądze tylko dlaczego aż tak duże zaproponowali?? I nie trzeba tu żadnego prawa łamac tym bardziej ze wypowiada się tu ktoś , że wolne miejsca są! [url=http://www.dzisiajdzierzoniow.pl/wiadomosci.php?artykul=2609]Dzisiaj Dzier Link mi nie chce wejsc , chętnie wyślę go na pw każdemu kto zechce Quote
giselle4 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 ....Ja mowie ze miejsca nie uzywane -czysciutkie stoja i czekają...ale powinno być wszystko zgodnie z prawem Rozumiemy to wszyscy,justyna płakac mi sie chce bo ogólnie taka jestem ze nierozumiem krzywdy jaką maja psy.....uwierz ze to nie Prezes mówił o takiej sumie i w ogóle o sumie:mad:Dajcie to nazwisko na PW a taka wojnę zrobie ze bedzie słychac do Wrocławia:crazyeye:.Ja nie jestem mała dziewczynką i nie mozna mną manipulowac .....dogaduje sie z ludzmi ale mnie trafia jak słysze oskarzenia tylko nie do sprawców tej katorgi jaką przechodzą psy.Pan Sobiech to niech sie smazy w piekle ale w doborowym towarzystwie Pani Ś i Pana K..... Quote
Edi100 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Granula napisał(a):Bardzo mi przykro, że się Wam nie udało... nie wiem dokładnie jak miała Wasza akcja wyglądać, ale się domyślam i przykro mi, że nic z tego... w dodatku z tego, co przeczytałam wnioskuję, że wszystko przez jedną osobę z Dzierżoniowa :shake: ręce opadają... mi z bezsilności jaką czuję... a co dopiero Wam... włożyliście tyle pracy, tyle serca... a tu co?... :shake: Nie znam szczegółów i pewnie nie poznam, bo nie biorę udziału w akcji i rozumiem, że nie wtajemniczacie postronne osoby, żeby nie zaszkodzić dobru sprawy... zresztą pewnie i tak nie mogłabym pomóc w żaden sposób :oops: nie mogę wspomóc finansowo, nie mam wpływowych znajomości, nawet nie znam nikogo z dogo... i jak przeczytałam odpowiedź skierowaną do mnie - mieszkam za daleko :oops: ...jednak trafiłam na Wasz wątek i te biedne psy nie dają mi zasnąć, dlatego ciągle tu wchodzę i czytam, czy coś się zmieniło na lepsze. Widzę, że trochę się zrobiło nerwowo, więc mam nadzieję, że mi się nie oberwie za to podczytywanie wątku i trzymanie kciuków... jestem pełna podziwu, że w ogóle odważyliście się ruszyć tą sprawę! Oby Wasze działania zostały wynagrodzone satysfakcją z uratowania tych psów. Burmistrza wczoraj nie było.Podano mi numer do Pana od azyli i to z Nim rozmawiałam. Po rozmowach z kilkoma osobami, powiedziano mi żebym uzyskała zgodę od władz Dzierzoniowa, ale znacie stawkę:( W Schronie miały być chwilę. Tam miały zostać zbadane, zaszczepione i zaczipowane. Kochani, nie ma co roztrząsać. Dziś nici z zabrania by były wogle, ponieważ NIKT na zamek nie wszedł. Sobiech chory i go nie było:placz::placz::placz: Mateo i Demi zdadzą relację, ja wiem tylko tyle z smsa:(:(:( Quote
diuna_wro Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 .................................................................... Quote
diuna_wro Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Edi100 napisał(a):Demi decyduje. Co kolwiek postanowi, ja się podpisuję obiema rękami. Zaczekajmy na Nią. Oczywiście. Quote
Edi100 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 diuna_wro napisał(a):Pewnie moja propozycja wyda się śmieszna, awanturnicza i bezwartościowa, ale może wydrukujmy na dużym formacie zdjęcia tych psów, jakieś hasła i fakty, jedźmy tam w weekend gdy są turyści i spacerowicze i zróbmy pikietę:oops: Wiem, że to nielegalne, ale może uda się jakoś obejść prawo i dostać pozwolenie na zgromadzenie/marsz/manifest. Nie wiem..,.. Czy część hotelowa zamku jest otwarta/czynna? Demi decyduje. Co kolwiek postanowi, ja się podpisuję obiema rękami. Zaczekajmy na Nią. Quote
Mateo93 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 no to tak. Od 8 czekałem z demi na reszte ekipy. O 10 wszyscy się już zjechali taj jak byliśmy umówieni;)(PIW, Fundacja Mrunio i Pan Kawski, biegły weterynarz z Opola, policja oraz kilka osób z gminy) Pani Ania z gminy zadzwoniła do pana Sobiecha który wcześniej został poinformowany o planowanej kontroli. Ale okazało się że bidak zachorował i nic z tego:angryy: to połaziliśmy wokoło zamku. Za bramą było 9 psów. Znależliśmy fragmenty czaszek 2 innych psów, były zakopane. Po godzinnym oczekiwaniu i newach jakich w zyciu nie miałem pojechaliśmy do urzędu spisać protokół.... Zeszło nam tam z 2 godziny. Potem poszliśmy do pana Wójta ale to demi powie o czym gadaliśmy bo nie wiem czy ja moge. I dla osób niektórych: GMINA STARA SIĘ I CHCE POMÓC W URATOWANIU PSÓW! TO ŻE TO SIE TAK CIAGNIE TO WINA 2 OSÓB. NIE POWIEM JAKICH! to na tyle, więcej powie może demi. Ja ide się uczyć na jutro. Niedawno wróciłem dopiero... To dobrej nocy wszystkim! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.