TOZ Wrocław Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 [quote name='Edi100']Trzymajcie kciuki jeszcze kilka dni. Zainteresowanym dlaczego, odpowiem na pw. Ps - Do Pana Szczepana Kawskiego: Poznałam bardzo dokładnie całą sprawę i czuję się oszukana przez Pana. To jest oszczerstwo - sama okłamujesz wszystkich przypisujac sobie niewyobrazalne zasługi, a prawda jest inna. Korzystasz za naszymi plecami (stron prowadzących sprawę) z efektów naszych dotychczasowych działań (oporne przez kilkanascie układy lokalne "zmiękły" i poddały się naszej presji) i zamiast nas wspierać i pomagać dla dobra zwierząt, działasz za naszymi plecami na własną rękę pomawiając nas przed wszystkimi, aby nas oczernić i odsunąć od sprawy, a samej wypłynąć na tej sprawie. Edi100, niestety to wstrętny egoizm i cynizm z Twojej strony. Szkoda mi czasu na dyskusję z osobą niepoważną. Proszę liczyć się ze słowami, gdyż bedę wyciagał konsekwencje prawne z tego typu oszczerczych wypowiedzi. Do wiadomosci wszystkich - nieodpowiedzialne zachowania Edi100 i kilku innych osób, które działały na własną ręke "zaowocowały" tym, że PIW z Ząbkowic Śląskich wczoraj wystąpił do Wójta o wydanie decyzji o odebranie psów tylko z wewnętrznego dziedzińca !!!!!!! Gratuluję Wam, w tym Edi100 skuteczności !! Reszta psów pozostanie u dzierżawcy zamku !!!! O to Wam chodziło ??? !!!!!!!!!!! Mieszać potrafi każdy, tylko co komu z tego? A na pewno nie mają korzyści psy! Edi100 na co liczysz tak mieszając w tej sprawie???? Psom już zaszkodziłaś !!! Bo jeśli nie miałaś zamiaru mieszać, to pozostaje tylko jedna opcja dla wyjaśnienia przyczyn Twojego postępowania!!! Domysły pozostawiam inteligencji czytających... Wówczas współczuję Ci i żal mi psów, które zostana w Zamku. Na szczęście sprawę dawno temu złozylismy w Prokuraturze i teraz jest juz nadzieja tylk w Sądzie, że orzeknie przepadek zwierząt, bo teraz reszty psów nie uda sie odebrać... Mam nadzieję, że szansa na drodze sądowej to pokrzepi serca Prawdziwych Przyjaciół Zwierząt. Mnie krzepi... Quote
TOZ Wrocław Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 giselle4 napisał(a):BRAWO EDI,TO MI SIE PODOBA,Panie Kawski Pan kłamie:mad: załuje ze tak pózno poznalam Twój wątek:( Do zobaczenia w Sądzie ! Quote
Guest Elżbieta481 Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 A może tak należałoby wyjaśnić sobie wszelkie nieporozumienia? Dojdziemy do tego,że organizacjie prozwierzęce-członkowie tychże- spotkają się w sądzie?Na litośc boską..:shake: E/W Quote
Edi100 Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 TOZ Wrocław napisał(a):Do zobaczenia w Sądzie ! Po pierwsze nie jestesmy na Ty. Po drugie, to przez Wasze odwołanie do SKO, decyzja o odebraniu jest nieważna na dzień dzisiejszy! Byłyśmy wczoraj u Wójta i taki stan jest faktyczny. Tego Pan chciał? Wójt jest przychylny sprawie i też mu zalezy na pozytywnym rozwiązaniu sprawy. W Lipcu można było odebrać psy. Miał kto je przwieźć, wyspecjalizowanym samochodem. Były przeznaczone środki przez gmine na utrzymanie tych psów przez rok. Miejsce czekało i czeka do dziś, wieć dlaczego nadal tam są??????????? Nikogo nie oczerniamy! Nie działamy za plecami. Wszędzie gdzie jesteśmy, pytamy co mozna zrobić? Jak pomóc tym psom, a każdy pyta, czemu nie zostały zabrane??? Usiłuje Pan wmówić, że zrobił wszystko co w jego mocy, a my teraz zbieramy laury? Ja nie potrzebuję poklasków. Dla mnie najważnejsze jest dobro tych niewinnych zwierzat. Czy nie jest działaniem na szkodę tych biednych psów, to że mozna było je ratować, a to nie zostało zrobione??? Ile razy dzwoniłam do Pana, z pytaniem co w sprawie? Ciągle słyszałam: Czekamy. Na co, pytam??? Chce mnie Pan pozwać, bardzo proszę. Nie mam nic do ukrycia, nie działam na niczyją szkodę. Quote
Edi100 Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 [quote name='TOZ Wrocław']To jest oszczerstwo - sama okłamujesz wszystkich przypisujac sobie niewyobrazalne zasługi, a prawda jest inna. Korzystasz za naszymi plecami (stron prowadzących sprawę) z efektów naszych dotychczasowych działań (oporne przez kilkanascie układy lokalne "zmiękły" i poddały się naszej presji) i zamiast nas wspierać i pomagać dla dobra zwierząt, działasz za naszymi plecami na własną rękę pomawiając nas przed wszystkimi, aby nas oczernić i odsunąć od sprawy, a samej wypłynąć na tej sprawie. Edi100, niestety to wstrętny egoizm i cynizm z Twojej strony. Szkoda mi czasu na dyskusję z osobą niepoważną. Proszę liczyć się ze słowami, gdyż bedę wyciagał konsekwencje prawne z tego typu oszczerczych wypowiedzi. Do wiadomosci wszystkich - nieodpowiedzialne zachowania Edi100 i kilku innych osób, które działały na własną ręke "zaowocowały" tym, że PIW z Ząbkowic Śląskich wczoraj wystąpił do Wójta o wydanie decyzji o odebranie psów tylko z wewnętrznego dziedzińca !!!!!!! Gratuluję Wam, w tym Edi100 skuteczności !! Reszta psów pozostanie u dzierżawcy zamku !!!! O to Wam chodziło ??? !!!!!!!!!!! Mieszać potrafi każdy, tylko co komu z tego? A na pewno nie mają korzyści psy! Edi100 na co liczysz tak mieszając w tej sprawie???? Psom już zaszkodziłaś !!! Bo jeśli nie miałaś zamiaru mieszać, to pozostaje tylko jedna opcja dla wyjaśnienia przyczyn Twojego postępowania!!! Domysły pozostawiam inteligencji czytających... Wówczas współczuję Ci i żal mi psów, które zostana w Zamku. Na szczęście sprawę dawno temu złozylismy w Prokuraturze i teraz jest juz nadzieja tylk w Sądzie, że orzeknie przepadek zwierząt, bo teraz reszty psów nie uda sie odebrać... Mam nadzieję, że szansa na drodze sądowej to pokrzepi serca Prawdziwych Przyjaciół Zwierząt. Mnie krzepi... Jakie mieszanie? O czym Pan pisze???? Ile razy Pan pisał tu na forum że Wójt i Sobiech to klika, ze trzymają razem? Że nie ma na nich mocnych? Nie mówił mi Pan tak przez telefon? Ja mam inne informacje... i tego się będę trzymać. I jeszcze jedno, wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że psy na dziedzińcu, są powiedzmy " odkarmione" i że jest to tylko i wyłącznie zasługa ludzi dobrego serca, bo jeżdzą i karmią, a nie Pana Sobiecha. Dokładnie też mają świadomość, że jak Ci ludzie przestaną je karmić to znów będą szkieletami. Wszyscy mają tego świadomość. A czy wie Pan, że w przeciągu kilkunastu lat, Animals kilka razy zabierał psy? Szkoda że na tym poprzestali, bo dziś nie było by tematu:( I na koniec - Napisałam wcześniej, że przez odwołanie do SKO i z pewnym błędem z tym związanym, Decyzja Wójta jest nieważna Nie wiedział Pan? Wątpię. Pisze Pan że PIW, wystapił o odebranie tylko tych wychudzonych, to nie Sądzi Pan, że trzeba by to zrobić natychmiast, a w drugiej kolejności powalczyć o te " w lepszym stanie"? Psów jest w sumie 18 dorosłych i 13 szczeniaków w róznym wieku. Zamieścił Pan zdjęcie pogrzebanego psa i szczątek szczeniaka i chyba trzeba by coś z tym zrobić, nie sądzi Pan? To zdjęcie oraz to że psy gineły jest podstawą do napisania wnisosku, o przekopanie terenu wokoło zamku, na podstawie podejrzenia, że jest tam nielegalne grzebowisko, ale zapewne podjął juz Pan działania w tej sprawie? Quote
Edi100 Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 I jeszcze jedno, Panie Szczepanie: W rozmowie telefonicznej, powiedział mi Pan że kiedy był na zamku były dwa psy, które ledwo stały na nogach. Wczoraj też to usłyszałam od osoby która tam była w tym czasie . W związku z tym mam pytanie - Dlaczego ich Pan nie zabrał i nie udzielił im pomocy??? Mógł Pan. Quote
GoskaGoska Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Edit100 nie denerwuj się, trzymamy kciuki za ciebie:), ciekawe tylko ze jak cos to na wątku byla groba cisza, a jak cos się rusza do przedu to wielkie hallo. Mam nadzieję, ze wszytsko dla zwierząt zakonczy się szczęsliwie. Quote
Mateo93 Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 TOZ Wrocław napisał(a):Do zobaczenia w Sądzie ! nie potrafie zrozumieć dlaczego pan Jej grozi...ona w ciągu tygodnia załatwiła więcej niż pan w ciągu roku...więc prosze wybaczyć...pewno zaraz pan napisze że ja też do sądu pójdę:evil_lol: ale nie wiem tylko za co:cool3: za mówiecie prawdy:cool3:? Edi to wspaniała osoba! Bez niej te zwierzęta to by już tam zdechły..i oczywiście bez pomocy wspaniałej pani prezes z TOZ. Quote
Edi100 Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 GoskaGoska napisał(a):Edit100 nie denerwuj się, trzymamy kciuki za ciebie:), ciekawe tylko ze jak cos to na wątku byla groba cisza, a jak cos się rusza do przedu to wielkie hallo. Mam nadzieję, ze wszytsko dla zwierząt zakonczy się szczęsliwie. Nie denerwuję Się, już nie. Ja też mam nadzieję, że Psy jednak zostaną uratowane. I to szybko.Najszybciej jak to możliwe. Quote
giselle4 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 ..WSZYSTKO CO NAPISALA EDI 100 JEST PRAWDĄ ...TE PSY JUZ POWINNY BYĆ W SCHRONISKU PO PODLECZENIU I PO ZASZCZEPIENIU ORAZ ODROBACZENIU POWINNY JUZ DAWNO BYĆ PRZEBADANE PRZEZ LEKARZY:-( To czyjaś chora ambicja i cHoroba-popularnosc medialna sprawiła ze dalej kisną na zamku i zdychaja z głodu a to własnie my je dokarmiamy[dogomaniacy]nie Pan Kawski i nie Pani Śmigielski ktorzy tak bardzo sie o nie martwię.:mad:Do Sądu moge isć - nie boje sie.PRAWDA OBRONI SIĘ SAMA.:mad: Jeszcze tam nie byłam ... w zyciu ponoć trzeba wszystkiego sprobować Quote
giselle4 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Edi chylę czoła przed Twoja wrazliwoscią i zaangazowaniem:oops: Wojt to wspaniały człowiek...tak sobie mysle że zasługuje na miano miłośnika zwiarząt bardziej niz Ci ktorzy ukrywaja sie pod wzniosłymi hasłami. Przepraszam za offika Ps...telefonuje do Ciebie ale chyba mam zly numer a 2 dni nie miałam dostepu do dogo i nie znałam wszystkich info -sorry Quote
sleepingbyday Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 oftopik (do kłótni :diabloti:): a co z tym raportem weterynaryjnym? już wiadomo? Quote
Charly Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 [quote name='giselle4']Edi chylę czoła przed Twoja wrazliwoscią i zaangazowaniem:oops: Wojt to wspaniały człowiek... troszkę sledzę ten wątek. Troszkę jak większość wysyłalam tu i ówdzie...Także niepochlebne słowa dotyczące wójta i teraz nei wiem co powiedzieć:-o:oops: Quote
TOZ Wrocław Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 [quote name='Edi100'] to przez Wasze odwołanie do SKO, decyzja o odebraniu jest nieważna na dzień dzisiejszy! Byłyśmy wczoraj u Wójta i taki stan jest faktyczny. Tego Pan chciał? Kto zna prawo, ten wie, że to nieprawda. Decyzja o tymczasowym odebraniu zwierząt z mocy prawa, czyli Ustawy o ochronie zwierząt, posiada rygor natychmiastowej wykonalności (Art. 7. ust. 2 "2. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu."). I nie ma tu znaczenia czy Wójt zaznaczył w swojej decyzji, że nadaje jej rygor natychmiastowej wykonalności, czy też nie, bowiem braki (uchybienia) w treści decyzji nie są ponad prawem ustawowym. To Wójt okłamuje wszystkich na około. Kto daje wiarę "wyjaśnieniom" Wójta, ten wykazuje elementarne braki w znajomości ustawy o ochronie zwierząt i KPA. Zatem ktoś kto nie zna prawa, ten może dać sobie wmówić kit, że odwołanie wstrzymuje wykonanie decyzji o tymczasowym odebraniu zwierząt. Tak jest w przypadku decyzji, którym nie nadano rygoru natychmiastowej wykonalności. Powtarzam zatem, że w przypadku decyzji o tymczasowym odebraniu zwierząt rygor ten jest nadawany automatycznie z mocy ustawy a nie z woli Wójta !!!! czy to jest jasne??? !!!!!!! Zgodnie z KPA (Kodeks Postępowania Administracyjnego), wykonania takich decyzji nie wstrzymują żadne odwołania (art. 130 § 3 pkt. 2 KPA w związku z art. 108 KPA). Art. 130. [Wstrzymanie wykonania decyzji] § 1. Przed upływem terminu do wniesienia odwołania decyzja nie ulega wykonaniu. § 2. Wniesienie odwołania w terminie wstrzymuje wykonanie decyzji. § 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się w przypadkach, gdy: 1) decyzji został nadany rygor natychmiastowej wykonalności (art. 108), 2) decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu z mocy ustawy. § 4. Ponadto decyzja podlega wykonaniu przed upływem terminu do wniesienia odwołania, gdy jest zgodna z żądaniem wszystkich stron. Art. 108. [Natychmiastowa wykonalność decyzji] § 1. Decyzji, od której służy odwołanie, może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego albo dla zabezpieczenia gospodarstwa narodowego przed ciężkimi stratami bądź też ze względu na inny interes społeczny lub wyjątkowo ważny interes strony. W tym ostatnim przypadku organ administracji publicznej może w drodze postanowienia zażądać od strony stosownego zabezpieczenia. § 2. Rygor natychmiastowej wykonalności może być nadany decyzji również po jej wydaniu. W tym przypadku organ wydaje postanowienie, na które służy stronie zażalenie. Jak widać wprost z zacytowanych przepisów dla decyzji o tymczasowym odebraniu zwierząt jest nadany z mocy ustawy rygor natychmiastowej wykonalności !!! Zatem Wójt nie zmieni tego stanu nawet wydając decyzje wadliwą, bez zaznaczenia jakiemu rygorowi podlega wykonanie takiej decyzji. Przy okazji informuję, że Wójt łamie zasadę art. 12 KPA: Art. 12. [Zasada szybkości postępowania] § 1. Organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. § 2. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie. [quote name='Edi100'] Wójt jest przychylny sprawie i też mu zależy na pozytywnym rozwiązaniu sprawy. W Lipcu można było odebrać psy. Miał kto je przewieźć, wyspecjalizowanym samochodem. Były przeznaczone środki przez gminę na utrzymanie tych psów przez rok. Miejsce czekało i czeka do dziś, wiec dlaczego nadal tam są??????????? Alem się obśmiał:-) Hehehe, aż mnie brzuch rozbolał !! Większej bzdury nie słyszałem!! Chyba, że akceptujecie wywóz psów do Białogardu k. Koszalina, znanemu w całej Polsce człowiekowi - p. Harłaczowi !!!! Zapytajcie Arkę co o nim myśli, a jak sądzę takich osób jest więcej.... na tym Forum... Gdyby Wójt był taki dobry dla zwierząt, to zabrałby je w styczniu, czy grudniu, kiedy był juz prawie dogadany ze schroniskiem w Dzierżoniowie, a wiec blisko, ale było mu za drogo... i zrezygnował z tej oferty. Potem to juz tylko kombinował jak by tu nie zabrać tych psów. W kwietniu (30 kwietnia) też była decyzja na 9 psów i 7 szczeniąt, decyzje w ręku miała Sekretarz Gminy i Kierowniczka Referatu czy Wydziału, który się tą sprawą zajmował, był Mrunio, TOZ, PIW, Policja i ekipy z transportem do przewozy psów i co ...????..... Wójt odwołał odebranie psów po kilku godzinach stania pod bramą. Skoro Wójt jest taki "skory i chętny", to dlaczego nie pozwolił wówczas na zabranie choćby tych 9 psów i 7 szczeniąt??? !!!!!!!!! Quote
TOZ Wrocław Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Edi100 napisał(a):Napisałam wcześniej, że przez odwołanie do SKO i z pewnym błędem z tym związanym, Decyzja Wójta jest nieważna Nie wiedział Pan? Wątpię. Pisze Pan że PIW, wystapił o odebranie tylko tych wychudzonych, to nie Sądzi Pan, że trzeba by to zrobić natychmiast, a w drugiej kolejności powalczyć o te " w lepszym stanie"? Psów jest w sumie 18 dorosłych i 13 szczeniaków w róznym wieku. Jak już wcześniej napisałem, wykonania decyzji o ustawowo nadanym rygorze natychmiastowej wykonalnosci nie wstrzymuje zadne odwołanie! Nie tego PANI ??????? Ciekawe! Wójt wykorzystuje kazdy wyimaginowany pretekst by nie odebrać psów i wmawia niezorientowanym w tresi Ustawy o ochronie zwierząt, że robi dobrze i przez kogos czegoś nie może, a to jest zwykłe kłamstwo z jego strony - strawa dla niedoinformowanych, naiwnych i szukających dziury w całym, z nieznanych mi pobudek, ale coraz bardziej dojrzewam do przeświadczenia, ze sa to pobudki osobiste (moze jakieś animozje wobec mnie?...) Edi100 napisał(a): Zamieścił Pan zdjęcie pogrzebanego psa i szczątek szczeniaka i chyba trzeba by coś z tym zrobić, nie sądzi Pan? To zdjęcie oraz to że psy gineły jest podstawą do napisania wnisosku, o przekopanie terenu wokoło zamku, na podstawie podejrzenia, że jest tam nielegalne grzebowisko, ale zapewne podjął juz Pan działania w tej sprawie? Tu sie zgadzam i dzisiaj miało iśc pismo , ale nie mam od 2 dni kontaktu z Panią Elzbietą i nie wiem czy mam to sam napisac czy razem zgłosimy, jak to było ustalone w piatek czy czwartek. Quote
TOZ Wrocław Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Edi100 napisał(a):Napisałam wcześniej, że przez odwołanie do SKO i z pewnym błędem z tym związanym, Decyzja Wójta jest nieważna Nie wiedział Pan? Wątpię. Pisze Pan że PIW, wystąpił o odebranie tylko tych wychudzonych, to nie Sądzi Pan, że trzeba by to zrobić natychmiast, a w drugiej kolejności powalczyć o te " w lepszym stanie"? Psów jest w sumie 18 dorosłych i 13 szczeniaków w różnym wieku. Jak już wcześniej napisałem, wykonania decyzji o ustawowo nadanym rygorze natychmiastowej wykonalności nie wstrzymuje żadne odwołanie! Nie tego PANI ??????? Ciekawe! WYSŁAŁO SIĘ dwa RAZY Wójt wykorzystuje każdy wyimaginowany pretekst by nie odebrać psów i wmawia niezorientowanym w treści Ustawy o ochronie zwierząt, że robi dobrze i tylko przez kogoś czegoś zrobić nie może, a to jest zwykłe kłamstwo z jego strony - strawa dla niedoinformowanych, naiwnych i szukających dziury w całym, z nieznanych mi pobudek, ale coraz bardziej dojrzewam do przeświadczenia, że są to pobudki osobiste (może jakieś animozje wobec mnie?...) Edi100 napisał(a): Zamieścił Pan zdjęcie pogrzebanego psa i szczątek szczeniaka i chyba trzeba by coś z tym zrobić, nie sądzi Pan? To zdjęcie oraz to że psy gineły jest podstawą do napisania wnisosku, o przekopanie terenu wokoło zamku, na podstawie podejrzenia, że jest tam nielegalne grzebowisko, ale zapewne podjął juz Pan działania w tej sprawie? Tu się zgadzam i dzisiaj miało iść pismo , ale nie mam od 2 dni kontaktu z Panią Elżbietą i nie wiem czy mam to sam napisać czy razem zgłosimy, jak to było ustalone w piątek czy czwartek. Quote
GoskaGoska Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 moje zdanie jest takie, ze obojętnie co by się nie działo, to te psy trzeba bylo za wszelką cenę wyciągnąć i tyle . Jak gdzies się przewinął wątek, ze juz bylo ok, tylko psy miały niby zły transport. Trzeba je bylo wtedy naprawdę pojedynczo na smyczy wyprowadzac i powiedziec,ze w takim przypadku transport będzie publicznym komunikacją. Mozna bylo naprawdę wtedy cos wymyślec, a zaden pies nie dostał szansy - niestety. Naprawdę papiery , papierami a tam te istnienia cierpią zbyt dlugo. Więc jakies przepychanki komu co....nie rozumiem stanowiska oburzenia TOZ Wroclaw, powienn się cieszyc, ze ktos się zaangazował,ze jest nadzieje na poprawienie losu tych psow. Edit czy Demi nie zalezy na podziękowaniach i poklaskach a tym bardziej na przypisywaniu sobie sukcesow. do cholery chyba nie w tym rzecz, co ile kto zrobil, tylko w tym wszytskim jedno jest wazne , zeby uratowac te psy. Niech ten wątek nie robi się przepychanką slowną, tylko niech słuzy ratowaniu psow. Wiem jedno ze Edit100 i demi zalezy na uratowaniu tych zwierząt, a nie na jakis pochwalach. A skoro nic się nie dzialo to wzięly to w swoje ręcę i chwała im za to. Sama gdbyby byla na miejscu dołaczylabym do nich. Takich ludzi powinno być więcej, a wypisywanie o spotkaniu w sądzie i tak dalej to dla mnie dziecinada. najpierw to proponuje rozliczyc się z tym co psy glodzą , katują itd a nie straszyc osoby, ktorym los zwierząt nie jest obojętny. Quote
magda222 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 GoskaGoska napisał(a):moje zdanie jest takie, ze obojętnie co by się nie działo, to te psy trzeba bylo za wszelką cenę wyciągnąć i tyle . Jak gdzies się przewinął wątek, ze juz bylo ok, tylko psy miały niby zły transport. Trzeba je bylo wtedy naprawdę pojedynczo na smyczy wyprowadzac i powiedziec,ze w takim przypadku transport będzie publicznym komunikacją. Mozna bylo naprawdę wtedy cos wymyślec, a zaden pies nie dostał szansy - niestety. Naprawdę papiery , papierami a tam te istnienia cierpią zbyt dlugo. Więc jakies przepychanki komu co....nie rozumiem stanowiska oburzenia TOZ Wroclaw, powienn się cieszyc, ze ktos się zaangazował,ze jest nadzieje na poprawienie losu tych psow. Edit czy Demi nie zalezy na podziękowaniach i poklaskach a tym bardziej na przypisywaniu sobie sukcesow. do cholery chyba nie w tym rzecz, co ile kto zrobil, tylko w tym wszytskim jedno jest wazne , zeby uratowac te psy. Niech ten wątek nie robi się przepychanką slowną, tylko niech słuzy ratowaniu psow. Wiem jedno ze Edit100 i demi zalezy na uratowaniu tych zwierząt, a nie na jakis pochwalach. A skoro nic się nie dzialo to wzięly to w swoje ręcę i chwała im za to. Sama gdbyby byla na miejscu dołaczylabym do nich. Takich ludzi powinno być więcej, a wypisywanie o spotkaniu w sądzie i tak dalej to dla mnie dziecinada. najpierw to proponuje rozliczyc się z tym co psy glodzą , katują itd a nie straszyc osoby, ktorym los zwierząt nie jest obojętny. Popieram w 100% to co napisałaś.Z ust mi te słowa wyjęłaś. Quote
TOZ Wrocław Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Edi100 napisał(a):I jeszcze jedno, Panie Szczepanie: W rozmowie telefonicznej, powiedział mi Pan że kiedy był na zamku były dwa psy, które ledwo stały na nogach. Wczoraj też to usłyszałam od osoby która tam była w tym czasie . W związku z tym mam pytanie - Dlaczego ich Pan nie zabrał i nie udzielił im pomocy??? Mógł Pan. Nie było podstaw do odebrania w trybie art. 7 ust. 3 Ust. o ochr. zw., a przepis ten mówi jednoznacznie kiedy zwierzę można zabrać w tym trybie: "3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu,...", a taki przypadek tu nie zachodził, bo one nie słaniały się z wycieńczenia tylko z powodu przebytych urazów i nie groziła im smierć! W tym czasie był złożony do Wójta najpierw 1 wniosek (kilka miesięcy wczesniej), a potem juz dwa wnioski (w sumie kilka dalszych miesiecy więcej) o odebranie zwierząt. Zatem Wójt powinien był, skoro taki dobry z niego człowiek dla zwierząt i taki jest dla nich troskliwy, odebrać je znacznie wcześniej (kilka miesięcy). Nigdy tego nie uczynił i tylko szukał pretekstu zeby znaleźć powód aby wydać decyzje odmowną albo wadliwą, aby potem wciskać naiwnym kit. Kiedy stwierdziłem, że psom zagraqżą smierć, to odebrałem 3 szczeniaki, które dzięki temu zostały przy życiu, ale za to Sobiech złozył zawiadomienie o włamaniu i kradzieży psów! Wójta zawiadomiłem zgodnie z prawem o zabraniu psów w trybie 7/3 (Wniosek), ale Wójt do tej pory, od 24 kwietnia nie wydał na nie decyzji o odebraniu, do czego był zobowiazany !!!!!!!!!!!!!!!! Zatem prosze nie oceniać czegoś czego samemu sie nie widziało i nie wydawać wyroków gdy sie nie zna dość dobrze treści Ustawy o ochr. zw. Tego typu wypowiedzi sa nieodpowiedzialnymi szykanami wobec mnie, przestrzegam... Quote
zuziaM Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Juz nie wiem, co o tym wszystkim myslec ......:shake: Ale jednego jestem pewna, ze wielkim bledem bylo pozostawienie tych psow u wlasciciela w momencie, kiedy tylko byla wydana decyzja o mozliwosci ich odebrania. Bez wzgledu na wszelkie terminy..... mozna bylo walczyc o wszelkie zmiany juz po zabraniu psow ....... Na to byl czas .... ale dla psow czasu juz nie bylo ! ! ! Ile ich w tym czasie zachorowalo ? ? ? A ile .... odeszlo ..... ? ? ? :shake: Quote
Edi100 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 zuziaM napisał(a):Juz nie wiem, co o tym wszystkim myslec ......:shake: Ale jednego jestem pewna, ze wielkim bledem bylo pozostawienie tych psow u wlasciciela w momencie, kiedy tylko byla wydana decyzja o mozliwosci ich odebrania. Bez wzgledu na wszelkie terminy..... mozna bylo walczyc o wszelkie zmiany juz po zabraniu psow ....... Na to byl czas .... ale dla psow czasu juz nie bylo ! ! ! Ile ich w tym czasie zachorowalo ? ? ? A ile .... odeszlo ..... ? ? ? :shake: Nie wiem jak toczyła się współpraca, między zainteresowanymi a Wójtem wcześniej. Panie Szczepanie, wiemy tyle ile łaskaw był Pan nam napisać. Rozmawiałyśmy z Wójtem i Panią Sekretarz osobiście w piątek. Dziś rozmawiałam przez telefon i naprawdę odnoszę wrażenie, że są przychylni Psom i chcą ( muszą ) działać zgodnie z prawem i procedurami. Też mają dość, w związku z tą sprawą i nie chcą jej przeciągać, ale pewnych spraw się nie przeskoczy. Rozmowa odbywała się spokojnie i kulturalnie. Wiemy jak postępować dalej i mam nadzieję, że samo dobre z tego wyniknie. Przed chwilą też odbyłam długą rozmowę telefoniczną z Lekarzem Powiatowym. Mamy się spotkać pod koniec tygodnia, bo Pan Powiatowy był właśnie w drodze w służbową podróż. Quote
sleepingbyday Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 ponawiam pytanie: czy cos wiadomo w sprawie raportu weterynaryjnego? jak to tajemnica, to chociaż powiedzcie, co możecie - znana jest jego treść? jeszcze go nie ma? raport do kitu? cokolwiek... pamietajcie, że mimo zrozumiałych tajemnic i podskórnego wątku odbywającego się przez PW, to jest mimo wszystko forum publiczne, o raporcie było pisane, że na niego czekamy, wchodza tu tez osoby nie związane bezpośrednio z działaniami, ale za to żywo zainteresowane sytuacją, jako dogomaniacy... jak się da cos opowiedzieć bez zdradzania kluczowych dla akcji danych, to super.... Quote
Edi100 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Zatem prosze nie oceniać czegoś czego samemu sie nie widziało i nie wydawać wyroków gdy sie nie zna dość dobrze treści Ustawy o ochr. zw. Tego typu wypowiedzi sa nieodpowiedzialnymi szykanami wobec mnie, przestrzegam...[/quote] Panie Szczepanie, chętnie skorzystamy z Pana wiedzy i doświadczenia w związku z takimi sprawami. Proszę napisać na pw, co według Pana powinno być dalej zrobione, by Psy były bezpieczne. Chyba lepiej zjednoczyć siły, by nieść pomoc? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.