Yona Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Pani odpowiedziała. Napisała, że zadzwoni do Wioli. W sprawie suńki, którą też jest zainteresowana, już dzwoniła. Jak widać, nie zrezygnowała. Quote
Gajesia Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 No to może za wcześnie na kciuki, ale czekamy w takim razie na jakieś wieści :) Quote
brazowa1 Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 dzwonila.Ale-ja po prostu uwazam,ze matka czworga dzieci,z malutkim 3miesiecznym dzieckiem,nie powinna byc obarczana opieka nad starym psem,ktory praktycznie odchodzi. Quote
brazowa1 Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 Nie pisalam Wam,ale w niedziele bałysmy sie o Marsa,byl bardzo słaby. Dzis wszystko wrocilo do normy,dosteje tylko dodatkowe leki.Niestety mysle,ze te chwilowe okresy slabości beda mu sie zdarzały coraz czesciej. Quote
brazowa1 Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 ja tam mysle,ze to i serce i stawy i wszystko juz... Quote
Gajesia Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 brazowa1 napisał(a):dzwonila.Ale-ja po prostu uwazam,ze matka czworga dzieci,z malutkim 3miesiecznym dzieckiem,nie powinna byc obarczana opieka nad starym psem,ktory praktycznie odchodzi. to fakt :( ale może jeżeli jest świadoma jaki to obowiązek, pisala przecież, że przez ich dom przewinęło się już wiele psów...trzymam mimo wszystko kciuki, żeby Marsowi się udało i żeby nie musiał odchodzić w schronisku Quote
brazowa1 Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 Gajesiu,ale jezeli z powodu narodzin dziecka,ktos sie pozbywa dwoch psow,to rokuje na to,ze przy nastepnej ciazy,bedzie podobnie :shake: czworka malych dzieci i stary Mars...nie. Quote
brazowa1 Posted May 2, 2008 Author Posted May 2, 2008 no niby szuka,chociaz ja mysle,ze on juz w schronisku skonczy.Dobrze,ze ciepło teraz, wiosna,czasem wychodzi na trawe,przynajmniej mam poczucie,ze dozyl wiosny i ostatnie tygodnie beda miłe i ładne. Quote
Gajesia Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Może zdarzy się cud i ktoś przygarnie Marsa i będzie miał piękna chociaż końcówkę życia. Tak jak było z łódzką Szyszką... Quote
brazowa1 Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Marsik na razie cieszy sie słoncem i....brakiem Dolara w boksie.Dolar na dlugim leczeniu po operacji uszu,wiec cisza i spokoj w jego boksie. Quote
deedee77 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Marsiku mój kochany co za los Cię spotkał.....żeby tak domek się znalazł dla ciebie chociaż na te ostatnie chwile... Quote
Kasia25 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Ciężko tak, gdy sobie wyobrazić jego los. Moze jeszcze znajdzie się ktoś kto go odmieni? Quote
Gajesia Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Kasia25 napisał(a):Ciężko tak, gdy sobie wyobrazić jego los. Hmmm...dokładnie - całe życie w schronisku.:-( Quote
Yona Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Co tutaj takie puchy?... :mad: Ciotki na wakacje sobie pojechały?... Ledwo trochę cieplej na dworze, a tutaj takie coś :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.