andzia69 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 :-( Nie wiem co napisać...po ostatnich wydarzeniach mamy dosć:-( Psów cala masa, zero adopcji, psy wracają z nieudanych adopcji, dziewczyny nie mają żadnego życia oprocz karmienia, chodzenia po wetach... do tego mala dzialka w centrum miasta i psy, ktorych coraz więcej i więcej:placz::placz::placz: Dostalismy wiadomosc o ok. 6-letniej suni, ktorej swiat zawalil sie w ciagu paru dni. Wlascicielka zmarla, a corka, ktora nie mieszka w Kielcach po prostu wywaliła sukę swojej mamy jak popsutą rzecz za drzwi:placz::placz: Sunia nie rozumie dlaczego tak nagle została pozbawiona dachu nad glową....ciagle wraca na wycieraczkę, gdzie sąsiedzi ją dokarmiają...do czasu, aż pewnie corka tej pani wroci i wywiezie ją" w cholerę" jak to ladnie powiedziala albo dopóki ktoś nie będzie mial dość i nie powiadomi schroniska.... Nie mamy co z nią zrobic...ona może liczyć tylko na cud:-( Miki: sunia mieszkala w bloku.... Nie wiem o co prosić bo psow w tym dziale jest wiele...ale muszę chociaż ją pokazać:shake: Quote
DuDziaczek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 ai sunia ma allegro zapomianialas dodac andzia... ja nie wiem co z nia bedzie... oni japoprostu wywala gdzies do lasu :placz: Quote
DuDziaczek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Prosze pomocy!!!! Czy ona musi skonczyc w lesie!!! :-( Quote
andzia69 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 psów w potrzebie morze..... a ona biedulka ani młoda, ani piękna.... Quote
ewelinka_m Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 na górę :shake: Miki bidulko :placz: Quote
DuDziaczek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Ale to ze nie mloda niepiekna ni znaczy zemusi ja to spotkac!!!! DGM pomocy!!! :shake: Quote
erka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Serce się kraje, jak się patrzy na tą sunię:-(. Jest zdezorientowana, apatyczna, spała ze swoją panią w łóżku, a teraz twarda wycieraczka przed drzwiami, zupełnie nie może zrozumieć dlaczego pani jej nie wpuszcza do domu.:shake: Sunia nie jest niestety młoda, ma ok.6-7 lat, jest za gruba, to też nie dodaje jej urody.Ale jest bardzo łagodna , przyjacielska . Udało mi się porozmawiać z sąsiadkami zmarłej staruszki, które dokarmiają sunię, bardzo ja lubią i ubolewają nad jej losem, ale mają swoje psy i nie mogą jej przygarnąć. Ale jak to zwykle bywa zawsze znajdzie się ktoś , komu duża sunia leżącą na klatce schodowej przeszkadza i pewnie będzie alarmował schronisko. A wiemy, co to oznacza dla tej suni, w dodatku kielecki schron:angryy:. Sąsiadki boją się też, że córka zmarłej wywiezie Mike do lasu, bo tak sie podobno odgrażała. Ostanio była podobno w tym mieszkaniu i wogóle sie Mika nie zainteresowała, ani nawet nie dała jej jeść. Ja zostawiłam w drzwiach tego mieszkania karkę,żeby suki nie zabierała,że my ją weźmiemy. ale gdzie??? Quote
Jagoda1 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Biedna sunia, może ktoś cie wypatrzy.:-( Quote
andzia69 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Gem napisał(a):Biedna sunia :( Czy ktoś może pomóc? wątpię...spójrz na dogo - psy po wypadkach, szkieletory, chore, kalekie, konające....a ona????cala i zdrowa...:placz: Quote
weszka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Tragedia dla biednej suni :placz::shake: Jak można tak potraktować zwierzaka... co za sk****syństwo jest wśród ludzi :angryy::angryy::angryy: Quote
Patia Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Przez wzgląd na swoją zmarłą mamę , szacunek i pamięć , nawet nie lubiąc psów , powinna temu stworzeniu zapewnić spokojną przyszłość. Co musi czuć ta sunia ? Może zainteresowć Magdę Hejdę ? Ile się jedzie z Krakowa do Kielc ? Może Magda zechce nakręcić reportaż? Ściągnę tu AgęG i Kiwi , one mają dobry kontakt z Magdą. Quote
andzia69 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Patia napisał(a):Przez wzgląd na swoją zmarłą mamę , szacunek i pamięć , nawet nie lubiąc psów , powinna temu stworzeniu zapewnić spokojną przyszłość. Co musi czuć ta sunia ? Może zainteresowć Magdę Hejdę ? Ile się jedzie z Krakowa do Kielc ? Może Magda zechce nakręcić reportaż? Ściągnę tu AgęG i Kiwi , one mają dobry kontakt z Magdą. dzięki Patia!!! my naprawdę mamy sytuację podbramkową...:-( Quote
Patia Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Andzia , ile się jedzie od nas do Kielc? Quote
Ewusek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 mysle, ze 1,5-2 godziny, to 122 km jak mozna wogole tak sie zachowac ? jak mozna z czystym sumieniem patrzec na siebie w lustrze ? podla baba ! pewnie teraz bedzie chciala jeszcze spadek.... Quote
andzia69 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Patia napisał(a):Andzia , ile się jedzie od nas do Kielc? hmmm - zależy jak kto jedzie - jayo jeździ szybko i byla jakoś ok. 18.30 a wyjechala po 17 chyba - to jest 120 km... Quote
andzia69 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Ewusek napisał(a):mysle, ze 1,5-2 godziny, to 122 km jak mozna wogole tak sie zachowac ? jak mozna z czystym sumieniem patrzec na siebie w lustrze ? podla baba ! pewnie teraz bedzie chciala jeszcze spadek.... pewnie sprzeda to mieszkanie i wtedy...ktos na pewno przepędzi sunię albo zawiezie do schronu:-( Quote
Ewusek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 nawet nie chodzi o to czy sprzeda, chodzi o to, ze sunia tez byla jej mamy i jezeli sie dziedziczy to dlugi tez... szkoda, ze sprawa psow w takich wypadkach nie jest prawnie regulowana... nawet meble maja wieksza wartosc niz zywa istota... nikogo (spadkobiercy, adwokata, sedziego) nie interesuje co sie stanie z psem po smierci tej pani, interesuje ich mieszkani i konto w banku, o ile bylo.... brak mi slow na takich ludzi.... Quote
noemik Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 biedna suńka, a jak ona do dzieci, innych psiaków/kotów? wiadomo? Quote
andzia69 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 noemik napisał(a):biedna suńka, a jak ona do dzieci, innych psiaków/kotów? wiadomo? ona do wszystkich psów jest bardzo łagodna - a karmią ją sąsiedzi, ktorzy mają swoje psy.. nie wiem jak do kotów.... dzieci można sprawdzić - ale z tego co wiem, to sunia sama chodzi kolo bloku więc gdyby byla agresywna to na pewno już dawno by jej nie bylo.... Quote
Jagoda1 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Sunieczko, będzie dobrze, trzymamy kciuki... Quote
Patia Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Jutro będę prosić znajomych o tymczas dla niej ale oni nigdy tymczasem nie byli , umarł im piesek , chcieli sunię , która jest u mnie na tymczasie ale Miki jest w większej potrzebie. Quote
DuDziaczek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Ludzie sa okrutni... ja niewiem co dalej bedzie... :shake: przeciez nawet jesli nienawidzi zwierzat to to byl przyjaciel jeje mama!!! ze wzgledu na maam powinna sie nia zaopiekowac...!!! :angryy: Quote
sugarr Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Nie wyobrażam sobie co musi czuć ten pies :( Po prostu serce mi krwawi jaki to musi być ogromny ból dla małego psiego serduszka... Wierzę w Was, ja niestety jestem "zablokowana" kotami, na 7 zwierzę w domu, nawet na parę dni rodzina się nie zgodzi :( Quote
DuDziaczek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Onanie wyglada na 7 lat :-o Coz... domek pilniepotrzebny Erkama fotki ale zadko wchodzi na dogo bo u nas tylko bid a ogladac inne to juz szok!!!!:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.