Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Aleksandra

Pasja

Recommended Posts

charciara

Masz racje :D :D :lol:

whippetka

Nie żartuj sobie z twojej Naomi ! :x :lol: (wiem, że żartujesz :) )

wszytscy właściciele chartów polskich

Arika dostała dzis "głupawki" i to bardzo mocnej (chyba wie , ze dziś wyszaleje się z pipetkiem :)

Uważajcie, może wasze cp też dostaną "tajfunu" :lol:

____________

Pozdrówka :wink:

Dominisia i moja charcica polska Ariczka i

moje kotki : 7-letni Bidabliu oraz 1,5-miesięczna Fanta :kociak:

gg: 2560415

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już się spotkała i pobiegała. Z Grzesiem czyli rodowodowo :Georgiy Pobedonosets Pozhar v Kremle.

Pierwsze to było milczenie, potem warknięcia, potem chcenie się na siebie rzucić, a potem się zaekceptowały tylko troche odstępu od siebie :lol:

____________

Pozdrówka :wink:

Dominisia i moja charcica polska Ariczka i

moje kotki : 7-letni Bidabliu oraz 1,5-miesięczna Fanta :kociak:

gg: 2560415

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super suczyna!!!! A jaki Ramzio grzeczny...ehhhh Moja wredna obrzydliwie Gafa nigdy nie pozwala na takie poufałości :-? Malta ma chyba nieszczęśliwe dzieciństwo i młodość :fadein:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziewczyny :D Pasja to już w ogóle jest baaardzo u siebie, zresztą bardzo szybko sie poczuła u siebie, bardzo się o to bałam, bo u bagi to zwiewała jak tylko nas widziała, nie dała się dotknąc ani nic. Z Ramzesem miłość kwitnie - Ramzio pozwala jej narazie na wszystko.

Malta - taki grzeczniutki to on nie jest - ostatnio usiłował urwać Drugiej ucho, właśnie za tą małpkę... :-?

Małpka jest zresztą żelazna chyba - dopiero wczoraj straciła łapę. Funkcjonmuje teraz w dwóch kawalkach. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pochowałam wczoraj moją Pasję....

Latała jak zwykle po mieszaniu i jak zwykle po śpiącym Ramzesie. A on ją po prostu w którymś momencie, zezłoszczony, złapał i przewrócił. I złamał jej kręgosłup.

wszystko się działo niemal w ciszy, bez pisków, warczeń, jazgotu. w ciągu sekund. ona się prewróciła i nie podniosła.

nie wiem, może gdyby była zdrowa, miała mocne te kości - nic by się nie stało. przecież oni się non stop kotłowali, przewalali, ona fikołkowała...

może gdyby on ją pogryzł, zagryzł, gdybym widziała jakąś nienawiść i walkę między nimi byłoby mi łatwiej to zrozumieć. że jej już nie ma. może to głupie, co wypisuje.

na razie zupełnie to do nas nie dociera. chodzimy po mieszkaniu i szukamy jej wzrokiem. na spacerze czekam aż wyskoczy z krzaków tym zwariowanym galopem.

śni mi się, że ją głaszczę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa.

Ja też nie mogę w to uwierzyć.

Nie dociera do mnie że jej nie ma. Że teraz nie obsikuje mieszkania, że nie otwiera sobie szuflad, nie kradnie, nie rozrabia.

Że jej nie ma.

Nie mogę sobie darować tego co się stało, tego głupiego pecha! Ile razy ona przełaziła przez niego, on ją odpychał, czy dla zabawy, czy żeby mu dała święty spokój. Jak robił to za mocno to mu się odgryzała.

Galopowali razem, on ją popychał, ona fikołkowała i nic się nie działo.

W ciągu kilku minut starciłam moją córeczkę, na którą tyle czekałam.

Wybaczcie mi ten dramatyzm, ale ja jeszcze się nie nauczyłam sobie z tym radzić.

Była spełnieniem wszystkich moich oczekiwań - nie dość, że chart, to polski, ciekawska, łobuzica, pędząca do mnie co sił w krzywych łapach na każde zawołanie. Cały czas wpatrzona we mnie, gotowa ze mną sprzatać, prać, czytać, siedzieć przy kompie.

Staram się nie mieć, ale jednak mam w sercu olbrzymi żal do Ramzia, że nie wyczuł, że za mocno. Wiem, że nie powinnam. On jaby to czuł, bo chowa się po kątach w mieszkaniu. Szuka jej, sprawdza te miejsca, w których ona leżała zawsze. Cały czas podkulony ogon.

Wiem, że pretensję to ja mogę mieć do siebie, że namówiłam Bagi i Marcina, żeby mi ją oddali, zapewniając, że się nią dobrze zaopiekuję. Myślałam: przecież CP to mocne bydlaki, na wilki, a azjaty trzyma się i z jamnikami i ze spanielami.

Nie wzięłam pod uwagę jak kruchą istotką będzie Pasja. Może zdrowy szczeniak CP jest nie do zdarcia. Ale ona ciągle nie była zdrowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...