Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kakadu napisał(a):
nie, nawet nie probuje; mam tyle debow na dzialce, ze zgrabiamy, pakujemy w worki 120 litrowe (wychodzi ponad 30), dajemy sasiadowi 150 zlotych i on wyrzuca u siebie na łąkę;


rany boskie to masz co robić, mnie ogólnie szlag trafia z liśćmi, ale na tamtym wątku piszą żeby kosiarką do trawy je potraktować i na kompost :)
ale 30 worów ???

Posted

nieeee, 30 worow to sie nie da; my probowaliśmy w tym roku kosiarką, ale po przejechaniu kilku metrów kosz się zapełniał, trzeba bylo kosiarkę wyłączać, za chwilę odpalać i tak w kołko - arek stwierdził, że to bez sensu;

a sąsiad wywala na swoje nieużytki pod lasem; ma tyle ziemi, że jakby chciał wszystko skosic to by nie miał co z tym zrobić podejrzewam; kosi tylko część, tam dalej jest zreszta juz mokro bardzo;

a dzis ledwie wyjechaliśmy z domu, bo nam pod bramę nawiało pol metra liści i szlag nas trafil, bo my sprzątamy, działkowicze w większości na to leja, wracaja sobie do miasta, a my mamy problem bo co teraz z tymi liśćmi zrobić; :cool3:

Posted

enia napisał(a):
tylko worki zabierz , szkoda lasu by tam leżały plastiki....

rozwazam czy sie nie obrazic za te uwage :obrazic:
i to powaznie; ja raczej jestem z tych co na taczce butelki przywożą z lasu do domu i oddaja do recyklingu; i w sumie to mnie smuci, że muszę takie rzeczy tłumaczyc...

terra napisał(a):
Gdyby znaleźć lub wykopać jakąś konkretną dziurę i w nią sypać liście. Za rok opadną i będzie dziura na następne.

tez mi to chodzilo po glowie prawde mowiac; ale to bym musiala niezly dol wybebnic :roll:

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='kakadu']dziewczyny, kola wczoraj umarla; moja kochana kolusia; nie wiem po co to pisze, ale chyba nie chce byc z tym sama;
przezyla rysia o niecale 3 lata...




o matko kakadu, tak strasznie strasznie mi przykro......
wiem co czujesz:-(:-(:-(
KOLA (*)(*)(*):-(:-(:-(

Posted

Marto, bardzo, bardzo mi przykro :( Przytulam Cię mocno :calus:
Kolusiu
[*]

W jakim wieku była Kola? Co się stało?
Ja też mam zmartwienie - moja kotka Milka jest bardzo chora, chyba niewydolność serca, jutro umówiona jestem na Rtg i EKG. Ale rokowania są złe...:(

Posted

kolusia miała 10 lat; jak na sznaucera miniaturowego to naprawde nie dużo...
okazalo sie ze ma chore serduszko; ale wszystko bylo pod kotrola; pol roku temu bylismy u kardiologa; w piatek miala miec nastepna wizyte, taka kontrolna, ale nie dozyla...
chyba zaszkodzila jej ostatnia narkoza - miesiac temu musielismy jej zrobic zabieg bo ulamala sobie zab tuz przy dziasle i zrobil sie straszny ropien; no i jakos tak polecialo, wsyzstko sie popsulo; byla niewydolnosc serduszka, płuc i nerek; nie mozna jej bylo leczyc bo do ulzenia plucom trzeba bylo ja odwadniac, a do leczenia nerek nawadniac;
dziewczyny ja juz nie wiem jak to przezyc; na wiosne robilam jej badania - wyniki byly idealne; tak sie cieszylam, ze mam takiego zdrowego psa...., ze bedzie zyl jeszcze moze drugie tyle; kolusia byla praktycznie zawsze, a teraz jej nie ma zupelnie... i to jest takie straszne...

Posted

Mój pierwszy pies - terier irlandzki - też umarł na niewydolność krążenia, i też na pewno "pomogła" mu w tym narkoza. Umarł mając zaledwie 9 lat, leczony był przez rok, 3 x dziennie leki stałe plus, w gorszych dniach, leki dodatkowe. U Milki ten stan pojawił się po śmierci Vegi - one były ze sobą bardzo związane. Potem było trochę lepiej, a od miesiąca praktycznie co drugi dzień jestem u weta...

Posted

:modla::glaszcze:ciotenko kakadu , zal serce sciska ...:-(:-(...trzymaj sie mocno z twoim stadeczkiem , badzcie zdrowi kochani Swiateczek cudnych i spokojnych , wam zycze z calego serca

  • 3 weeks later...
Posted (edited)

w domu ciagle smutno po smierci koli, ale psy przeciez zyja wlasnym zyciem - nie odczuwaja tak tej straty jak my; kola zawsze stala z boku byla niedotykalska, rzadko sie bawila z psami, jesli juz to z frodziem;
a frodzio zakochal sie w murce; lize ja po plecach i glowie, nie wygania z poslania (delikatnie sie dosiada jak ona mu zajmie miejsce), a zadnemu psu nie da do siebie podejsc jak lezy u siebie;





Edited by kakadu
Posted

Może psy nie odczuwają smutku w wymiarze ludzkim, po stracie towarzysza. Ale czy obecne zachowanie Frodzia nie sugeruje tęsknoty za Kolą i troski o to co pozostało ze stada?
Oczywiście tłumaczenie ludzkie.

Posted

Ojej, kakadu dopiero dzis przeczytałam te smutne wieści.
Jakis ten grudzień taki ferlany był. Odeszło kilka psów, które znałam i to psów sportowych (bynajmniej nieprzeekspoatowanych).
Trzymajcie się cieplutko.

Dla wszystkich psiaczków które odeszły w ostatnim czasie
[*]

  • 1 month later...
Posted

oto cala ekipa; nie, nie cala - nie ma koli...
pancio daje przysmaczki, ale nie jest sprawiedliwy - kazdemu po kuleczce, a przeciez stolownicy roznia sie rozmiarami; nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie...;
ale mi odkrycie;

Posted

a to jest ika; wzielam ja ze swojego schroniska w jozefowie; jest wielkosci kota i bardzo sie zaprzyjaznila z psami, chociaz to straszne adhd jest, jeden machajacy ogonek, skakanie, lizanie i podgryzanie; wariatka po prostu; ale da sie wytrzymac; frodzio okruszek sie z nia lubi bawic jak mu onka pozwoli bo ona sobie wziela ike na wyłączność; lize ja po glowie, pozwala wchodzic do siebie na poslanie; bardzo sie zaprzyjaznily dziewczyny :)



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...