Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak masz gdzie wsadzić to ci zrobię zaszczepke na wiosnę (bo teraz to ledwie sie zakorzeniły w tych kastach - w czerwcu je przesadzaliśmy), albo od enii dostaniesz juz teraz ;)
a te ze zdjęcia to już wczoraj zjadlam :eviltong:

Posted

inga.mm napisał(a):
nie mam gdzie, bo teściowie chcą sprzedać działkę, więc tylko będę zazdraszczać i odgrażać się konsekwencjami zazdraszczania.

zawsze tez możesz wpaść i kilka podskubac ;)

Posted

wydaje mi się, że 25. mam ostatni wolny weekend, bo potem przez 7 tygodni będzie u mnie mieszkała moja mama; ojciec jest bardzo chory i spędzi trochę czasu w szpitalu onkologicznym w wieliszewie, więc nie będzie za bardzo głowy do gości;
jakby co to zapraszam, może enia sie skusi?

Posted

na cokolwiek :)
w sensie, żeby wpaść i patrzeć jak inga skubie ;)
i może poradzić co i jak zmienić w "ogródku"?
i przywieźć "dary", czyli np jakąś ostróżkę, jak masz na zbyciu, bo ja nie moge trafić w sklepie na nic sensownego...
i wziąc cos ode mnie, tylko, że ja nie mam nic ciekawego :shake:
i przywieźć swoja sznupcię, to bym pogłaskała chociaż cudzą..., tak strasznie tęsknię za kolusią... :(

Posted

kakadu napisał(a):
na cokolwiek :)
w sensie, żeby wpaść i patrzeć jak inga skubie ;)
i może poradzić co i jak zmienić w "ogródku"?
i przywieźć "dary", czyli np jakąś ostróżkę, jak masz na zbyciu, bo ja nie moge trafić w sklepie na nic sensownego...
i wziąc cos ode mnie, tylko, że ja nie mam nic ciekawego :shake:
i przywieźć swoja sznupcię, to bym pogłaskała chociaż cudzą..., tak strasznie tęsknię za kolusią... :(


AAAAA O TO CHODZI :)
zgadzam się:p

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

wstawię dwa filmiki bo na końcu jest kawałek frodzia :)

[video]http://tinypic.com/r/2q354ya/6]View My Video[/video]
[video]http://tinypic.com/r/20az0hk/6]View My Video[/video]

Edited by kakadu
Posted

nic nie będzie z 25. :shake:
ojciec nie ma zabiegów w szpitalu przez weekend więc będę go chciała zabrać do siebie, żeby trochę odetchnął świeżym powietrzem...

Posted

Frodzio nie bierze udziału w zabawach z zębami, on chciałby na rączki. Przytulaczek :)

Piękne kwitnienia :)
Moje dalie w tym roku pomimo, że posadziłam późno, zachowują się jak mutanty i wyrosły większe ode mnie. Może dlatego, że więcej podlewam niż w latach ubiegłych. Nic nie nawożę i rosną w tym samym miejscu co rok.
Mnie się wydaje Kakadu, że rośliny w donicach słabiej rosną a może jakieś dżdżownice tam grasują uszkadzając korzenie, bo przecież zawsze trochę wilgotniej skoro podlewasz rośliny.

  • 2 weeks later...
Posted

dżdżownice to chyba nie podjadają korzeni?
wydaje mi się, że są raczej pożyteczne;

słuchajcie, będę miała do oddania sporą ilość karp dalii pomponowych; są dość wysokie (około metra), ale mają zbyt małe kwiatki i szkoda mi na nie miejsca w przyszłym roku; kolory mają biało-czerwone; zastanawiałam się nad bazarkiem, ale to by trzeba było albo za dużo zapłacić za przesyłkę ze świeżo wykopaną karpą z ziemią, albo musiałabym je przetrzymac przez zimę, aż obeschną, a nie chce mi się...
tak więc została mi enia z odbiorem osobistym, albo ktoś bardzo zdesperowany;
chyba, że można opłukać karpy z ziemi - praktykowałyście coś takiego?

Posted

Masz rację, dżdżownice korzeni nie jedzą, ale potrafią zniszczyć je zupełnie spulchniając ziemię.
Ja bym była chętna na na karpkę biało czerwonej dalii o ile nie stanowi to problemu. Karp nie można myć, zgniją, trzeba je osuszyć. Wywal je w ogrodzie na trawnik, gdzie pieski nie grasują.

Posted

szczerze mówiąc, jako technik ogrodnik mam mieszane uczucia do obu praktyk czyli czyszczenia korzeni lub pozostawiania ze stara ziemią.
Na mój chłopski rozum oczyszczanie korzeni może powodować uszkodzenia, które nie spodobają się roślince, ale pozostawienie starej ziemi tez nie zawsze jest korzystne.
Jeśli dotychczasowa ziemia jest dobra i zdrowa, walnęłabym karpę prosto w glebę bez czyszczenia. Jeśli ziemia jest kiepska oczyściłabym korzenie i na dobę lub dwie wsadziła do roztworu bakteriobójczego. A glizdownice w dużych ilościach nie są zdrowe i oznacza to, że ziemia może być kwaśna i wilgotna. W ziemi o prawidłowym ph-u glizdownice nie mnożą się nadmiernie, za to w gliniastej znajdziesz kłębowiska

Posted

hmmm, to ja mam dużo glizdownic, może nie są to kłęby, ale zawsze;
mam ziemię kwaśną niestety i piaszczystą, ale tam gdzie rosną dalie jest nawieziona inna i dosypałam kompostu i obornika w granulkach;
na zimę karpy otrząsam z ziemi tyle, ile da radę, a z resztą wkładam je do piachu; mam bardzo duże te karpy; właściwie miałam, bo je na wiosnę, jak pisałam wcześniej, porozrywałam i teraz są mniejsze...

terra, to podsuszę i prześlę w pudełku ekonomiczną paczką - może nie zbankrutuję ;)

  • 2 weeks later...
Posted

ooo i cisza, a maliny już się kończą......:)
wkurzyła mnie kanna, proszę ja Was dostałam na wiosnę, dbałam, chuchałam, a tu bydle w liście wyrosło na 180 cm.....a kłosik z czerwonym "kwiatkiem" z 10 cm... jak nie wypiernicze .... tylko mi dużo miejca zajęła, a niby cud i miód miał być, a były liście jak u bananowca....
nasze babcie dalie wyjmowały, lekko otrzepywały z nadmiaru ziemi i suszyły w słonku...i myk w pudełko i do piwnicy.
ja też male w paski poproszę :)

  • 2 weeks later...
Posted

czekam na mrozik, żeby ściął resztę (bo pierwsza część już się niestety przywarzyła w zeszłym tygodniu...:()
wtedy wykopię i porozsyłam, albo pocztą, albo tżem - jakoś się może umówią chłopaki pośrodku drogi ;)
kanny też mnie zawiodły na całej linii, ale nie stały w pełnym słońcu, to raz, potem je załatwił grad - posiekał im liście w strzępy, to dwa, a teraz ten przymrozek je zmroził i już nic z nich nie będzie to trzy; nie miały dziewczyny szczęścia, zakwitła tylko jedna z czterech, za to na zaskakujący żółty kolor; ale tak szybko przekwitła, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia...
też się z nimi pożegnam chyba, bo roboty dużo, a efektów żadnych;

Posted

a ja od kilku dni toczę walkę z robalami, jakie zalęgły mi się w orzechach.
Nazbierałam orzechów duuuuużoooooo, bo czas przygotować na bazarek choinki, wianki bałwanki.
Śliczności porobiła Noemi1 w ubiegłym roku.
No i jakieś gady zalęgły się w orzechach. Parę kilo dóbr naturalnych musiałam wypier....
Wkurzona jestem na maksa.

Posted

Moje kanny też w tym roku, (tak jak dalie) wybujały wysoooko a kwiatki miały mizerne. Ale za to fasola miała się po czym piąć :)
inga.mm, robak też człowiek i jeść musi ;) , nie suszyłaś tych orzechów, że się amatorzy znaleźli?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...