Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Też mnie dziwi, że u Kakadu marnie rosną floksy.
A może Frodzio je zaznacza?
Śliczny zakątek enia :)
I koniec z moimi daliami w tym roku. Wczorajszy opad śnieżny doszczętnie je połamał, tak więc od poniedziałku jak pozwoli aura zabieram się za wykopywanie.

Posted

mieliście śnieg??? ale numer :)
ja dziś zrywałam opieńki, na swojej trawce:lol:
nie zrobiłam fot marcinków........
bo walczyłam z dwoma potworami, 37 słoików dyni w syropie, myślałam , że zejde od tego krojenia......

Posted

ja tam nie wiem czemu u mnie nie rosna - przeciez jak dostalam kiedys od enii to mi zakwitly jeszcze w tej doniczce w ktora je wpakowalam; a potem jeszcze raz; a teraz taka marnota...
ktos chyba musi do mnie w koncu przyjechac i rzucic okiem co robie nie tak bo to, ze robie to nie ulega watpliwosci;

terra - jak to dobrze uslyszec, ze inni tez lataja z kwiatami po calym ogrodzie po kilka sezonow, dopoki nie znajda najlepszego rozwiazania :)
i chetnie przyjme karpeczke tego cuda czerwonego :)
czy astry jesienne sa wieloletnie?

enia, dziekuje za floksy, bo jak sie tak rozrastaja to w koncu mi sie rozrosna, na wiosne jeszcze jedna przeprowadzka, moze tam beda mialy lepiej;

przepraszam, ze sie nie odzywalam, ale w schronisku umarl moj podopieczny gordonek; strasznie go lubilam, to byl taki zamkniety w sobie olbrzym; nie bardzo sie moge pogodzic z jego smiercia...
do tego kierowniczka schroniska nie wiem po co wciska mi pier...doly, ze pojechal do domu do bialegostoku, a aja pojechalam do weta, do ktorego ona jezdzi jak nie ma tych schroniskowych i dowiedzialam sie, ze byl w bardzo zlym stanie i zostal uspiony w piatek po poludniu;
wracajac z pracy widzialam kierowniczke jak wracala od niego, nawet ja pokazywalam mezowi bo stalismy na tym samym skrzyzowaniu; i nic mnie nawet nie tknelo, ze gordon tam, lezy na pace juz niezywy; zycie jest naprawde przewrotnie okrutne;

to gordon, moj ukochany gordon, ktoremu nie zdazylam pomoc...

Posted

Bardzo mi przykro, biedny Gordon :(
Kakadu,:glaszcze: zrobiłaś co mogłaś, kochałaś go i on o tym na pewno wiedział.

Czy Ty te floksy masz w doniczkach?
Jeśli tak, sprawdź, czy w doniczce pod bryłą korzeniową nie zamieszkały ślimaki bezdomne. To straszna zaraza i potrafi zniszczyć roślinę do cna.

Posted

nieeeee, ja mam 2 suczki bez tendencji do podsikiwania, a frodzio sika gdzie indziej; zreszta one sa jak deby bez zadnych oznak usychania, tylko marnie kwitna po prostu...

dalie mi szlag trafil; w nocy z piatku na sobote byl mroz i w sobote byly juz tak zamarzniete, ze wczoraj sie zebralam i wszystkie powyciagalam z ziemi widlami; teraz podsychaja w garazu w pojemnikach, za pare dni je zasypie piaskiem i... czekamy do wiosny ;)

Posted

Jeśli Frodzio nie jest winien podsikiwania i sunie też nie, to
powiedz floksom, że je wywalisz, może to nimi wstrząśnie i zaczną kwitnąć ;)
Ja dzisiaj wyciągałam dalie, sąsiad pytał czy kopię grule :)
Gdzie przechowujesz dalie? W garażu?

Posted

ja kiedys dalie i mieczyki zostawiłam na działce w domu, porządnie okryte kurtkami, a w marcu znalazłam zgniłą zupę.....chyba je przemroziło...
u nas też na minusie nocą.....
nie chce zimy, nie chce zimy, nie chce zimy........

Posted

dalie przechowuje w garazu; kupilismy takie pojemniki do mieszania gipsu na budowie, czarne, prostokatne, duze; w jednym miesci sie 6 duzych karp; podzielilam je na kolory i posadze na wiosne oddzielnie; mam taki plan bo podobno jak jest jednego koloru najwiecej to po jakims czasie inne tez sie przebarwiaja; a ja zbyt kocham te zolte zeby im dac zbordowiec ;)
dalie wykopalam w niedziele bo juz tak byly sciete mrozem, ze az zal bylo patrzec doslownie; teraz podsychaja w garazu, a moze jutro zasypie je piaskiem; w zeszlym roku tak zrobilam (tylko, ze byly w kartonowych pudlach, z ktorych piach sie sypal po calym pomieszczeniu)
teraz juz sie martwie tym podzialem wiosennym bo nijak sie nie umiem za to zabrac;
moja kolezanka taka madra przyjechala w tym roku zeby mi pomoc sadzic; miala porozdzielac i w koncu stwierdzila, ze posadzimy tak jak sa; a mnie sie wydaje, ze one potrzebuja podzialu bo maja za ciano; z jednej karpy wyraska tkilkanascie kwiatow, a one sa przeciez ogromne; takie kepy sa niewygodne w pielegnacji, bo jak sie wyloza, to nie ma jak ich podwiazac nawet...

czyli enia, wychodzi na to, ze musi byc dadatnia temperatura; bo jak jest na minusie to marzna (nawet pod kurtka ;)) a w domku p[ewnie bylo na minusie (ciekawe jak bardzo spada temperatura w takich domkach?)
u mnie w garzau jest na plusie wiec moze dadza rade przezimowac; byle tylko nie wyschly (musze zabrac osuszacz powietrza bo mi wyciagnie cala wilgoc z roslinek)

wczoraj jeszcze sadzilam tulipany do skrzynek; to bedzie eksperyment; ciekawe, czy przezyja zime; powinny przezyc;
mam jeszcze kikladziesiat takich malych tulipanowych cebulek i nie wiem co z nimi zrobic; chyba tez wrzuce w skrzynke bo inaczej sie zmarnuja...

Posted

Te duże karpy wiosną sie dzieli ostrym nożem, miejsce rany zasypujemy węglem lub cynamonem i lekko musi przyschnąc, potem sadzimy,
w domu na pewno bylo na minusie, mimo iż to murowany mieszkalny dom, ale zimą nikogo nie ma i nie ogrzewany, więc teraz mieczyki,ismeny ciągne do piwnicy w bloku, tak jeżdże z nimi dwa razy do roku. Kakadu osyp je piaskiem lub trocinami, spokojnie przezimują jeśli masz ogrzewany garaż. A te małe tulipki , wysadź, bo muszą cebulki podrosnąć żeby kiedyś zakwitnąć....:)
miłego dnia :)

Posted

zrobilam niechcacy eksperyment - zostawilam na slupku jedna rzodkiewke; przelezala dwa dni i dwie mrozne noce; jak ja wczoraj znalazlam to niby jeszcze trzymala ksztalt, ale podniesc sie juz nie dala - taka zupka w zasadzie jak enia pisala; cos strasznego, jak one sa wrazliwe na mroz te dalie... od czubkow kwiatow do rzodkiewek...

Posted

No niestety, dalie są bardzo wrażliwe na mróz, doskonale przechowują się tam gdzie ziemniaki i tak właśnie wyglądają na wiosnę. Moje karpy nie są wyschnięte na wiór.
Niczym ich nie przesypuję, ale raz czy dwa razy zimą sprawdzam, czy coś nie gnije.
Teraz latam co dzień ze skrzynkami na dzień do ogrodu, na noc do domu i podsuszam grulki :)

Posted

u mnie sie przez tamta zime przechowaly w piasku takim z workow przeciwpowodziowych - kolega arka mieszka w lomiankach i sie zabezpieczyl na wszelki wypadek, a potem mu ten piasek nie byl potrzebny;
wtedy piasek byl leciutko wilgotny, teraz calkiem wysechl, ale skoro terra wcale nie zasypuje to powinno sie udac
garaz mam nieogrzewany, ale pod domem, wiec temperatura jest caly czas na plusie
:)

  • 2 weeks later...
Posted

Cioteczki kakadu i enia, Wy mieszkacie gdzieś blisko siebie?
Wyślę dalie w jednej przesyłce dla obu, podzielicie się.
Proszę jakiś adres na pw :)

Posted

nasi mezowie sie spotykaja jak mamy cos do przekazania ;)
podam ci adres mojego do pracy - potem jakos sie z enia umowimy na odbior
wielkie dzieki terra :buzi:

Posted

Adresik odebrałam :)
Ale piękną mamy jesień. Prawdziwa złota polska jesień.
Psiaczki też mają dobrze, bo nie ganiają po mokrym, no rano po rosie, ale później...marzenie.
Ale zima blisko, mój kiciuś Baal jest taki ciężki, że trudno go nosić. A psiaki zrzucają podszerstek :roll:

Posted

rzodkiewki doszly, juz zalegly w piwnicy oddzielone od innych kolorow; w ten weekend je zasypie piaskiem i beda czekac do wiosny, a ja razem z nimi :)
tak w ogole to sobie wykombinowalam, ze zaczne w przyszlym roku troszke te moje dalie podpedzac wczesniej, zwlaszcza chyba zolte egzemplarze, bo sa dosc pozne i zanim sie na dobre rozbujaja to juz mroz je scina; mam takie duze donice w ktorych je zakopie jak bedzie cieplo; wsadze je do nich juz w marcu i niech powoli zaczynaja wegetacje; moze w ten sposob zakwitna ju w lipcu :)
tylko, ze bede miala niezly sajgon z nimi w domu... ;)

Posted

ciekawe czy uda się z tym pędzeniem dalii, kanny to słyszałam, że można...
w każdym razie prosze o dbanie o moją czerwoną "rzodkiewkę", wczoraj grzebiąc na działce myślałam gdzie będzie rosła
i posadzę ją centralnie na widoku, a ile ona będzie miała cm?
ale się wczoraj naowijałam róż w agrowłókninę, rąk, nóg, pleców nie czuję.....
aha- w końcu hibiskus mi się ukorzenił z gałązki (dostałam od evity, ona ma cudny wieeelki niebieski krzak) patrzę wczoraj a ten ma pączki, a że jest w doniczce to wsadziłam go do szklarenki, czy on może tam zimowac??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...