Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

w zeszlym tygodniu jezdzila straz i ostrzegala przed tzw "cofką"; znaczy, ze do narwi mialo wplynac bardzo duzo wody z wisly; no i wplynelo, ale nie tak bardzo duzo jak przypuszczali; ogrodki dzialkowe podtopilo po drugiej stronie walu (tej od rzeki), ale nie tak bardzo na szczescie; a jak u ciebie kaja wyglada sytuacja?
a ty isabel? przeciez mieszkasz pod krakowem?

Posted

Ja mam to szczęście, że tam, gdzie teraz jestem, nie ma żadnej rzeki, ani nawet potoczku, i to jest w tej chwili wielki plus tej brzydkiej, skądinąd, mieściny.

Posted

rany... kaja to drugie zdjecie to calkowity koszmar...
czubki drzew widac i koncowke latarni tylko...
mam nadzieje ze ten piesek z pierwszego zdjecia juz bezpieczny...?

Posted

Isabel napisał(a):
Ja mam to szczęście, że tam, gdzie teraz jestem, nie ma żadnej rzeki, ani nawet potoczku, i to jest w tej chwili wielki plus tej brzydkiej, skądinąd, mieściny.

no coz, ja mam niby sielsko z rzeczką, ale jak przychodzi co do czego to strach jest jak diabli; w janowku (troche dalej na rzece) podobno narew przerwala jakis wal ktory byl w remoncie, wiec u nas wojt wydal instrukcje jak sie przygotowac na ew. ewakuacje; jak przeczytalam, ze mozna wziac 50 kg ze soba to zaczelam szybko liczyc (a ja niezbyt mocna w liczeniu) ile mam kilogramow psow i kota i mi wyszlo, ze sie nie mieszcze w limicie, wiec sie wystraszylam tym bardziej, ze jestem sama bo arek w krakowie; ale chyba juz nic nam nie grozi...

Posted

Całe szczęście, że u Was nie doszło do ewakuacji. Ale jak widzę to, co pokazują w TV, to płaczę nad tymi ludźmi, i nad zwierzętami - domowymi, gospodarskimi, leśnymi:placz: Tyle nieszczęść, tyle strat! Okropna tragedia!!! W skali ogólnej dotknie to też wszystkich, bo przecież zalane pola, sady - nic nie urośnie, nie będzie zbóż, warzyw, owoców, a to co zostanie z terenów nie zalanych będzie oczywiście droższe. Ale najwięcej stracą pojedynczy ludzie, to jest ich osobista tragedia. A nie wszystko da się odkupić, są rzeczy, których nie da się odzyskać za żadne pieniądze:shake::-(

  • 1 month later...
Posted

ja tylko chcialam powiedziec ciotkom, ze frodzik zaczal juz sesje plywania w basenie; teraz go meczymy po 15 minut, a w dni wolne od pracy 2 razy po 15 minut, a jak zlapie kondycje to moze nawet i 3 razy; bo trzeba sie za niego wziac; zauwazylam, ze przy plywaniu tez mu sie prostuje kregoslup wiec to mu na pewno dobrze zrobi na wszystko; teraz goraco, praktycznie nie spaceruemy bo frodzio wysiada po paru metrach wiec to plywanie jest jak znalazl, zeby nie obrosl w sadelko;
bylismy w drugiej polowie czerwca 2 tyg nad morzem (w kątach rybackich - dzika plaza i takie tam, zero ludzi praktycznie) ale frodzia nie bralismy bo on by w tym piachu czarnulek na plazy nie wytrzymal :shake: (a wody nie lubi); zostal z pania krysia ktora znamy jeszcze z mokotowa; ona jest wspaniala do psow wiec mieszkala u nas sobie z frodziem (i mureczka) i frodzio mial tak dobrze, ze jak wrocilismy to nie ucieszyl sie bardziej niz jak codziennie kiedy wracamy z pracy :cool3:; ot taki oszczedny w okazywaniu uczuc frodzinek :loveu:

Posted

Basen, w takie upały, to cudowna rzecz, a przy okazji spełnia jeszcze funkcję terapeutyczną ;)

Dobrze mieć taką panią Krysię :)

Moja Vega też nie jest wylewna, Tina
[*] też taka nie była. Natomiast Rufus
[*], wystarczyło, że wyszłam na 5 minut do sąsiadów, witał mnie tak, jakby mnie z rok nie widział:-D

Posted

Ale mieliscie fajnie nad morzem, bez ludzi i tlumow. Zazdroszcze Pani Krysi ;-) Super, ze Frodzio zaczal plywac, na pewno bedzie mial mięsnie mocniejsze i kregoslup rzeczywiscie sie wyprostuje.

Posted

kakadu napisał(a):
dziewczynki, zajrzyjcie prosze na watek onki z mojego podpisu...
kaja555 tradycyjnie zrobi allegro, ale moze wpadniecie jeszcze na jakis pomysl?


Link z podpisu u mnie nie działa :shake:

Posted

faktycznie - jednak jestem lewa jesli chodzi o te linki; onka juz chyba ma domek, a reszte w podpisie zmienilam po starrmu i choc gorzej wyglada to przynajmniej dziala jak trzeba...

  • 1 month later...
Posted

cioteczki, czy pamietacie moze z zimy 2009 tofiego dla ktorego szukalam domu? bawl sie z frodzikiem u mnie w ogrodku, a potem poszed do swoich wlascicieli, ktorzy sie cudem znalezli; widze teraz ze to wcale nie bylo szczesliwe zakonczenie bo toffiego znalazlam dwa tygodnie temu w schronisku w jozefowie :(
zajrzyjcie w wolnej chwili i wesprzyjcie chociaz swoja obecnoscia; a moze komus wpadnie w oko? jest napawede milym pieskiem...:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/191951-PO-P%C3%93%C5%81TORA-ROKU-ZN%C3%93W-BEZDONMY-toffik-szuka-domku?p=15291134#post15291134[/url]

u mnie w ogrodku z kolą i frodziem
[IMG]http://i56.tinypic.com/2je7c7b.jpg[/IMG]

  • 1 month later...
Posted

chcialam tylko powiedziec, ze wczoraj na spacerze frodek blyskawicznie zapolowal na bogu ducha winna myszke na lace i pozarl ja w ulamku sekundy...
to bylo naprawde okropne; ten dran ma taki instynkl lowiecki, ze niejeden kot by sie zawstydzil...

Posted

Biedny, głodzony Frodzio, musi sam pożywienie zdobywać ;)
A ja kiedyś widziałam znajomą kotkę, która niosła w pyszczku sikorkę - dla mnie to był też okropny widok :shake:

Posted

[quote name='Isabel']Biedny, głodzony Frodzio, musi sam pożywienie zdobywać ;)
[/QUOTE]
wiedzialam, ze ktos zaraz wyleci z glodzonym, biednym frodzikiem :mad: ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...