Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kasia25 napisał(a):
Współczuje,ale wiesz.......... moze to są też, jej wymarzone mebelki:p


To niech se kurna na nie zarobi!!!! Leń jeden, tylko by jadła, wydalała i drapała. Niech się do roboty weźmie to pogadamy o jej marzeniach. Cholera jasna i psia krew:angryy:

  • Replies 449
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja swego czasu kupiłam drapaka i dumna przytargałam go do domu, a moje kociszcza spojrzały na ten drapak, później na mnie i - wzruszywszy ramionami rzekły: "sama se to drap".

No i moje (też nowe) mebelki od tamtego czasu są niezmiennie i cichcem poddrapywane :mad:.

Posted

No tak, jak ja to znoszę to nikogo nie obchodzi, nikogo. Tylko o kicię pytają.
Kiciunia żyje i ma się dobrze. Pomimo szczękościsku na widok zniszczeń nic jej nie zrobiłam. Cóż, albo się kocha zwierzęta, albo meble. Wybór jest prosty.
Jak skończę z końcem roku to będę aktywniejsza, bo teraz to wiecie nic tylko PIT-y, bilans, kartoteki, inwentaryzacje, zestawienia, protokoły......................... Jak co roku, dopóki nie słyszę "głosów" to jest dobrze.

Posted

brazowa1 napisał(a):
a co głosy mowia? Opowiedz nam o tym Kasiu...

Oj ciotka, ciotka. Jak świat światem głosy zawsze mówią to samo. Koniec świata, kataklizmy, zarazy i takie tam przyjemnostki:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Byliśmy wczoraj w takiej strasznie wielkiej piaskownicy. Szukaliśmy bursztynów, każdy pomagał jak umie. A jak ktoś nie umie, to......... też pomagał:evil_lol:.









Posted

Yodzia troszkę się opalała.



Czasami spotykaliśmy bojących ludziów i trzeba było troszkę pójść na sznurku. Widać minkę jaką strzelała w takich chwilach.:cool1:



W drodze powrotnej co pięć kroków siadała przed Pańciem i błagała: daj kiełbaskiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, ja z głodu umieram :placz:.

Posted

Gabryjella napisał(a):
I co dał ? :cool3:


Kochana, akurat Pancio nie z tych co umieją odmówić biednej, głodującej psince.:eviltong: Gdyby kiełbaski zabrakło, to by pewnie moją czekoladę oddał.

Posted

Wczoraj Klara była operowana, ostatnio w maju miała jeden guzek, teraz my wyczuliśmy dwa, a weterynarz znalazł aż cztery. W przyszły czwartek będą wyniki histopatologii. Nienawidzę czekania.

Posted

Dzięki dziewczyny, będzie dobrze, musi być i tyle. Klara to nie jest jakieś tam chucherko, to porządna, kaszubska kocica. Ona się łatwo nie podda. Jutro wyniki i wyciąganie szwów, jeżeli po tym ręce weta i trzymających będą do szycia, to znaczy, że Klarutek doszła do siebie.

Posted

brazowa1 napisał(a):
wiec zyczymy weterynarzowi wielu ran kłutych i szarpanych


:bigok:Moja Ty Ukochana, wyprzedzasz moje słowa.:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
I love You!

Niedługo Walentynki a my kartek rozdawać nie możemy:???:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...