Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 449
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślę ,żę Królewna chce z Tobą na nowym łóżku-ale nie zrobi Ci chyba wiele miejsca znając Jej tendencje do zajmowania dość dużo miejsca...gorzej będzie jak wróci TZ-et.:evil_lol:

Posted

Wczoraj Gizmo wkurzał Yodę, aż mu się udało przegiąć i naszczekała na niego.
Cały dzień, łaził za nią oszczędnościowym krokiem ruskiej armii i łapal za ogon. Hi hi hi
Ciekawe co mu się przyśniło?

Posted

Dama była znudzona cała otaczającą ją rzeczywistością. Taka mała melancholija ją dopadła.

Żeby nie było, że ona tak zawsze. Kilka uśmieszków wg Yoduchy.





I oczywiście mój ulubiony uśmieszek (wiem, że już był, ale muszę)

Posted

Piękna, piękna. Ale "drobnica" z niej.
Kaerjot - to u Ciebie brzózki już tak obleciały ???
Och, dopiero zobaczyłam, że to wiosenne zdjęcia. Ładnie tam u Ciebie.

Posted

Nowy drapieżnik leśny, czyli drapichrust. Koniecznie chciała ten "badylek" zabrać ze sobą, ale wredna pańcia nie pomogła i musiał zostać.





Wiem, że jakość fatalna, ale telefonem więcej nie zwojuję.

Posted

Kilka dni temu Yoducha spała sobie na kanapie. Położyłam się obok z głową na niej. Było mi milutko i mięciutko. Po pewnym czasie owa miękkość zaczęła mnie zastanawiać. Zaczęłam macać Yodulca i stwierdziłam, że jedno z dwojga, albo usunęła sobie żebra, albo jest tłuściochem:oops:. Po dłuższych oględzinach przyjęłam wersję drugą. No to teraz się odchudzamy. Pierwsze sukcesu już są: Yoda bezbłędnie reaguje na "grubas do pańci", niestety od tego nie chudnie:mad:. Tak więc wczoraj poszłyśmy do lasu na ćwiczenia. Ja na wysokiej górze rzucam w dół patyki, a Yodelec biega. Przy przejmowaniu patyczka coś mnie zabolało, powiedziałam "ała" i rzucałam dalej. Na którymś z kolei odlatującym patyczku zobaczyłam nagle smugi krwi:crazyeye:. Spojrzałam na swoją rękę, a tam dużo, dużo czerwonego. Cała dłoń, w takich czerwonych strumyczkach i jeszcze cuś czerwonego sobie kapie:shake:. Zawołałam Yodę i wracamy. Nie miałam żadnej chusteczki, krew sobie kapała, las wkoło stawał się z każdym krokiem coraz bardziej kolorowy i coraz mniej stabilny. Tak sobie szłam i myślałam, kto i kiedy mnie tu znajdzie i co z psem:placz:? Yoda chyba wyczuła że nie jest dobrze. Szła do domu, nie szarpała smyczy, ale tak trochę ciągnęła. łatwiej mi się szło. Czasami zatrzymywała się i przyglądała mi się. Doszłam do domu, nawet nie zemdlałam, w palcu mam taką sobie niewielką dziurkę, w sam raz na Yoduśkowy kiełek, jak się zajrzy do środka, to widać coś białego. Chyba mam w sobie kościotrupa, ble.
Mam dośc odchudzania:angryy:, będzie tłuściochem.

Posted

Święta Matyldo-nawet nie wiem czy smiać sie czy płakać....tak o tym opowiadasz....:diabloti:.

Popatrz jaką masz madrą Sunię....a kościotrupa mamy chyba wszyscy :evil_lol:.

Tylko nie rób z Yody szkieletorka.....a jak nie masz poduszki-to wyślę Ci :diabloti::evil_lol:

Posted

Celina12 napisał(a):


....a kościotrupa mamy chyba wszyscy :evil_lol:.



Może i mamy, ale ja swojego nie lubię oglądać, właściwie to ja nawet o nim mysleć nie lubię. :shake:

Posted

Neris napisał(a):
Ja bym nawet chciala, zeby moja skóra się do mojego kościotrupa przybliżyła... bo jak na razie to warstwa izolująca coraz grubsza...

A żebra czujesz?:evil_lol:

Posted

No to jakbyś chciała mogę Tobie też porzucać patyczki z górki. Jak będziecie biegać z Yodą na wyścigi to może szybciej to odchudzanie pójdzie.:multi::multi::multi:

Tylko najpierw obie idziecie na spiłowanie kłów.:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...