kaerjot Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Zaryzykuję i zapytam. A jak uważasz, zdaniem Królewny, gdzie ja powinnam sypiać? Quote
Celina12 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Myślę ,żę Królewna chce z Tobą na nowym łóżku-ale nie zrobi Ci chyba wiele miejsca znając Jej tendencje do zajmowania dość dużo miejsca...gorzej będzie jak wróci TZ-et.:evil_lol: Quote
kaerjot Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Wczoraj Gizmo wkurzał Yodę, aż mu się udało przegiąć i naszczekała na niego. Cały dzień, łaził za nią oszczędnościowym krokiem ruskiej armii i łapal za ogon. Hi hi hi Ciekawe co mu się przyśniło? Quote
brazowa1 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 "oszczednosciowy krok ruskiej armii" jaaaaaaa,le to okreslenie mi sie podoba :) To Gizmo wymyslił? Quote
kaerjot Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 No coś Ty ciotka, to ruskie jenerały wydumały. A Gizmo tylko podpatrzył i czasami stosuje. Portrety znudzonej damy. Quote
Celina12 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 A czym to DAMA znudzona była....:diabloti:....??? Wzrok ma obłędny...hihihi To powiedzenia też przypadło mi do gustu:evil_lol::evil_lol:. Quote
kaerjot Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Dama była znudzona cała otaczającą ją rzeczywistością. Taka mała melancholija ją dopadła. Żeby nie było, że ona tak zawsze. Kilka uśmieszków wg Yoduchy. I oczywiście mój ulubiony uśmieszek (wiem, że już był, ale muszę) Quote
brazowa1 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Pies walajacy sie po kanapach....wspaniale.:p Quote
basia bonnie Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 ale ma piękne, białe ząbki :loveu: Quote
kaerjot Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 Pies ogrodowy w wersji oddalającej się Quote
Zosia4 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Piękna, piękna. Ale "drobnica" z niej. Kaerjot - to u Ciebie brzózki już tak obleciały ??? Och, dopiero zobaczyłam, że to wiosenne zdjęcia. Ładnie tam u Ciebie. Quote
Celina12 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Oj jak pięknie...fakt Yodulec chudzinka jest.Uśmiech czy melancholia-zawsze Yoda dostojna:lol:. Quote
kaerjot Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Nowy drapieżnik leśny, czyli drapichrust. Koniecznie chciała ten "badylek" zabrać ze sobą, ale wredna pańcia nie pomogła i musiał zostać. Wiem, że jakość fatalna, ale telefonem więcej nie zwojuję. Quote
Celina12 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Taki malutki badylecek..patycek....oj Pańcia...:shake::diabloti: Quote
kaerjot Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Kilka dni temu Yoducha spała sobie na kanapie. Położyłam się obok z głową na niej. Było mi milutko i mięciutko. Po pewnym czasie owa miękkość zaczęła mnie zastanawiać. Zaczęłam macać Yodulca i stwierdziłam, że jedno z dwojga, albo usunęła sobie żebra, albo jest tłuściochem:oops:. Po dłuższych oględzinach przyjęłam wersję drugą. No to teraz się odchudzamy. Pierwsze sukcesu już są: Yoda bezbłędnie reaguje na "grubas do pańci", niestety od tego nie chudnie:mad:. Tak więc wczoraj poszłyśmy do lasu na ćwiczenia. Ja na wysokiej górze rzucam w dół patyki, a Yodelec biega. Przy przejmowaniu patyczka coś mnie zabolało, powiedziałam "ała" i rzucałam dalej. Na którymś z kolei odlatującym patyczku zobaczyłam nagle smugi krwi:crazyeye:. Spojrzałam na swoją rękę, a tam dużo, dużo czerwonego. Cała dłoń, w takich czerwonych strumyczkach i jeszcze cuś czerwonego sobie kapie:shake:. Zawołałam Yodę i wracamy. Nie miałam żadnej chusteczki, krew sobie kapała, las wkoło stawał się z każdym krokiem coraz bardziej kolorowy i coraz mniej stabilny. Tak sobie szłam i myślałam, kto i kiedy mnie tu znajdzie i co z psem:placz:? Yoda chyba wyczuła że nie jest dobrze. Szła do domu, nie szarpała smyczy, ale tak trochę ciągnęła. łatwiej mi się szło. Czasami zatrzymywała się i przyglądała mi się. Doszłam do domu, nawet nie zemdlałam, w palcu mam taką sobie niewielką dziurkę, w sam raz na Yoduśkowy kiełek, jak się zajrzy do środka, to widać coś białego. Chyba mam w sobie kościotrupa, ble. Mam dośc odchudzania:angryy:, będzie tłuściochem. Quote
Celina12 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Święta Matyldo-nawet nie wiem czy smiać sie czy płakać....tak o tym opowiadasz....:diabloti:. Popatrz jaką masz madrą Sunię....a kościotrupa mamy chyba wszyscy :evil_lol:. Tylko nie rób z Yody szkieletorka.....a jak nie masz poduszki-to wyślę Ci :diabloti::evil_lol: Quote
kaerjot Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Celina12 napisał(a): ....a kościotrupa mamy chyba wszyscy :evil_lol:. Może i mamy, ale ja swojego nie lubię oglądać, właściwie to ja nawet o nim mysleć nie lubię. :shake: Quote
Celina12 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Masz rację.....nie wydaje mi się specjalnie przystojnym być....:diabloti: Quote
Neris Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Ja bym nawet chciala, zeby moja skóra się do mojego kościotrupa przybliżyła... bo jak na razie to warstwa izolująca coraz grubsza... Quote
kaerjot Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Neris napisał(a):Ja bym nawet chciala, zeby moja skóra się do mojego kościotrupa przybliżyła... bo jak na razie to warstwa izolująca coraz grubsza... A żebra czujesz?:evil_lol: Quote
kaerjot Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 No to jakbyś chciała mogę Tobie też porzucać patyczki z górki. Jak będziecie biegać z Yodą na wyścigi to może szybciej to odchudzanie pójdzie.:multi::multi::multi: Tylko najpierw obie idziecie na spiłowanie kłów.:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.