Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 449
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kaerjot napisał(a):
Schronisko to nie miejsce dla szczeniąt!!!!!!!!!! Nigdy nie powinny tam trafiać, a jeżeli już to powinny jak najszybciej iść z nich do nowych domów. Ale każdy kto chce w ten sposób zaoszczędzić na "zakupie psa", powinien mieć świadomość, że koszty "poadopcyjne" mogą przekroczyć jego wyobrażenia, a pies też może być "nieco" inny, niż ten wymarzony.
Więc zastanów się człowieku. Proszę.


Cudowna opowieść! Gratuluję determinacji i uporu, ale przecież warto było, prawda? Gdyby nie Wy sunia mogłaby być do tej pory w schronisku, jak dobrze, że "nie zastanowiliście się" przed jej wzięciem. :loveu:

Ja sama marzyłam o suni szczeniaczku bokserka i gdy w pobliskim schronisku trafiła się niespełna roczna boksereczka, wzięłam ją "bez zastanowienia", nie pomyślałam, że bez powodu właściciel jej nie oddał. W ciągu 2-mcy wydałam na nią tyle, że starczyłoby na kupno szczeniaka z najlepszej hodowli, szkolenie w toku i idzie ku lepszemu. A gdy patrzę na jej szczęśliwą minkę to myślę, że warto było! :loveu:

Pozdrawiamy i życzymy dalszych postępów!

Posted

Gabi, jak to nie widzisz??? Wytęż wzrok, po prawej stronie leży kot. Widzisz teraz?
Bliźniaki sa cudowne, tylko dlaczego jeden większy urósł? Nie powinno tak być...

A różowe kapcie nie muszą do skarpetek pasować, one w komplecie z piłką były...

Posted

No to mam dziś trudniejsze zadanie. :cool3:

Opowiem Wam historię, a Wy mi wytłumaczcie: CO TO MIAŁO ZNACZYC!!!!!!!!!!!!!!!

Noc, godzina 3. Śpimy sobie grzecznie. Nagle Yoda trąca mnie nosem i piszczy. Budzę się. Myślę, cóż pewno trzeba wyjść. Otwieram oczy i stwierdzam, że Yoda leży koło mnie, normalnie jak zdarza jej się budzić mnie w nocy na spacer, to stoi koło łóżka. No to się grzecznie pytam: Co chcesz? Trąca mnie nosem i piszczy. Pogłaskałam, polulałam, bajkę opowiedziałam. Wydawała się zadowolona. Zasypiam znowu. I znowu trąca mnie nosem i piszczy, wreszcie wzdycha ciężko, wstaje, idzie do kuchni, pije wodę, wraca, przytula się i zasypia.

No i właśnie, co ona chciała??? :crazyeye:

Tylko nie piszcie, że miałam jej przynieść do łóżka miskę z wodą, bo jej kupię budę i łańcuch. :angryy:

Posted

Cniło się dziewuszynie, coś źle na duszy było maleńkiej...

Ciesz się że tylko piszczy, Ofka warczy w środku nocy że zeszła z łózka i mam ją wsadzić. Dziwne że jak jestem w kuchni na przykład to jakoś jej się udaje samej wejść...

Posted

Taaaa, Zuza samodzielnie włazila do pawlacza, wspinając się po szafie, ale skakać!!!!!!! Z takiej wysokość!!!!!!! Nigdy w życiu!!!!!!!
Tak więc stała w otwartych drzwiach i się darłaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aż ktoś się obudził i zdjął koteczka.

Po przeprowadzce, nie mamy żadnych pawlaczy. Nigdy więcej!!!!!!!!

Posted

Taka jedna ciotka od jamników nakrzyczała na mnie, że zaniedbuję się okrutnie. Troszkę racji to ona ma.

Oto "Wczesna Yoda". Akurat jej uszyska nie mogły się zdecydować jak jej bardziej "do pyśka". I zęby jej "leciały", wyglądała jak wampirek. Niestety nie mam jej fotek z tamtego czasu z otwartą paszczą.









Posted

Trzecie zdjęcie -rewelacja - jak ja kocham takie uchole nie mogące się zdecydować. Mieliśmy w domu kiedyś podobnego Nerusia-tak je czasem mocno " stawiał ",że aż to tyłu się zakrecały....:diabloti:

Yodulku Piękna byłaś i Jesteś....:loveu::loveu:

Taaaaaaa zara nakrzyczała-leciutko uwagę zwróciła..

Posted

Moje drogie, a co tu opowiadać wszystkie koty biorą się w jeden, niezmienny od wielu lat sposób: Wybierają sobie dom i ludzi, z którymi chcą mieszkać.

My mieliśmy ogromne szczęście, że aż trójka przedstawicieli kociego rodu postanowiła spędzić jedno ze swych żyć z nami. Sposób w jaki koty dokonują wyboru pozostanie dla mnie tajemnicą na zawsze, ale doceniam fakt, że moja "kocia trójca" ze wszystkich ludzi świecie wybrała właśnie nas. Codziennie im za to dziękuję i staram się jak mogę, uczynić ich życie spokojnym i szczęśliwym. Czy mi się to udaje? Któż to wie?

Posted

Gizmo zastanawia się gdzie co w ogrodzie przesadzić, jak widać przegląda poradniki fachowe więc jest szansa na to, że przestanie kopać byle kopać.



Raz na jakiś czas, trzeba porównać ze stanem istniejącym



Zuza strzeże zapasów, a w odpowiednich godzinach włącza głośnik, żeby przypadkiem godziny posiłku nikt nie przeoczył.



Gdy tu siedzi jest odważna jak lew, czasami Yoda próbuje zajrzeć i zawsze wtedy obrywa w nos.



Klara w ulubionym punkcie obserwacyjnym, widać salon, jadalnię i kuchnię, a nawet taras, więc nadzór pełen.



Od czasu do czasu zapada w krótką drzemkę, ale czujna i zwarta, zawsze gotowa przylać komuś.

  • 2 weeks later...
Posted

Mój TZ zabrał aparat, więc nowych fot ni ma.
Kupiłam Yodzie do sypialni nowe legowisko, my mamy nowe łóżko, więc uznałam, że jej się tez należy. Krolewna z wysokości łóżka obejrzała i tyle. Całe szczęście, że Gizmo jest zachwycony i sypia w wieeeeeeeeelkim legowisku, bo inaczej musiałabym uznać, że wyrzuciłam forsę w .........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...