olenka_f Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Evra Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 kaerjot napisał(a):Schronisko to nie miejsce dla szczeniąt!!!!!!!!!! Nigdy nie powinny tam trafiać, a jeżeli już to powinny jak najszybciej iść z nich do nowych domów. Ale każdy kto chce w ten sposób zaoszczędzić na "zakupie psa", powinien mieć świadomość, że koszty "poadopcyjne" mogą przekroczyć jego wyobrażenia, a pies też może być "nieco" inny, niż ten wymarzony. Więc zastanów się człowieku. Proszę. Cudowna opowieść! Gratuluję determinacji i uporu, ale przecież warto było, prawda? Gdyby nie Wy sunia mogłaby być do tej pory w schronisku, jak dobrze, że "nie zastanowiliście się" przed jej wzięciem. :loveu: Ja sama marzyłam o suni szczeniaczku bokserka i gdy w pobliskim schronisku trafiła się niespełna roczna boksereczka, wzięłam ją "bez zastanowienia", nie pomyślałam, że bez powodu właściciel jej nie oddał. W ciągu 2-mcy wydałam na nią tyle, że starczyłoby na kupno szczeniaka z najlepszej hodowli, szkolenie w toku i idzie ku lepszemu. A gdy patrzę na jej szczęśliwą minkę to myślę, że warto było! :loveu: Pozdrawiamy i życzymy dalszych postępów! Quote
akucha Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Gabi, jak to nie widzisz??? Wytęż wzrok, po prawej stronie leży kot. Widzisz teraz? Bliźniaki sa cudowne, tylko dlaczego jeden większy urósł? Nie powinno tak być... A różowe kapcie nie muszą do skarpetek pasować, one w komplecie z piłką były... Quote
Celina12 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Czekamy na dalszą opowieść...o zdjęcia w bluzie po sterylce....ma tyle pięknych zdjęc z zabaw itp.:loveu: Quote
kaerjot Posted September 24, 2007 Author Posted September 24, 2007 No to mam dziś trudniejsze zadanie. :cool3: Opowiem Wam historię, a Wy mi wytłumaczcie: CO TO MIAŁO ZNACZYC!!!!!!!!!!!!!!! Noc, godzina 3. Śpimy sobie grzecznie. Nagle Yoda trąca mnie nosem i piszczy. Budzę się. Myślę, cóż pewno trzeba wyjść. Otwieram oczy i stwierdzam, że Yoda leży koło mnie, normalnie jak zdarza jej się budzić mnie w nocy na spacer, to stoi koło łóżka. No to się grzecznie pytam: Co chcesz? Trąca mnie nosem i piszczy. Pogłaskałam, polulałam, bajkę opowiedziałam. Wydawała się zadowolona. Zasypiam znowu. I znowu trąca mnie nosem i piszczy, wreszcie wzdycha ciężko, wstaje, idzie do kuchni, pije wodę, wraca, przytula się i zasypia. No i właśnie, co ona chciała??? :crazyeye: Tylko nie piszcie, że miałam jej przynieść do łóżka miskę z wodą, bo jej kupię budę i łańcuch. :angryy: Quote
Celina12 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Miłości chciała....mizania chciała....:loveu::loveu: A wodę do łóżka ja już nosiłam..a w Twoją budę to nikt tu nie uwierzy :evil_lol: Quote
Neris Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Cniło się dziewuszynie, coś źle na duszy było maleńkiej... Ciesz się że tylko piszczy, Ofka warczy w środku nocy że zeszła z łózka i mam ją wsadzić. Dziwne że jak jestem w kuchni na przykład to jakoś jej się udaje samej wejść... Quote
Celina12 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 O to ja mam podobnie z Hektorkiem-gdy nie ma mnie w zasięgu-sam na narożnik wskoczy..:diabloti: Quote
kaerjot Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Taaaa, Zuza samodzielnie włazila do pawlacza, wspinając się po szafie, ale skakać!!!!!!! Z takiej wysokość!!!!!!! Nigdy w życiu!!!!!!! Tak więc stała w otwartych drzwiach i się darłaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aż ktoś się obudził i zdjął koteczka. Po przeprowadzce, nie mamy żadnych pawlaczy. Nigdy więcej!!!!!!!! Quote
Celina12 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 :roflt::roflt:Boska Zuza...jakie sprytne te nasze Ukochane zwierzaki :loveu: Quote
olenka_f Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 moja kotka namiętnie wchodziła na dach ale złazić nie potrafiła, więc głupia pani po dachu łaziła żeby biedactwo ściągać:evil_lol: Quote
Celina12 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 :crazyeye:-matko-na dach to ja bym i wlazła ale gorzej z zejściem:diabloti: Quote
kaerjot Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Taka jedna ciotka od jamników nakrzyczała na mnie, że zaniedbuję się okrutnie. Troszkę racji to ona ma. Oto "Wczesna Yoda". Akurat jej uszyska nie mogły się zdecydować jak jej bardziej "do pyśka". I zęby jej "leciały", wyglądała jak wampirek. Niestety nie mam jej fotek z tamtego czasu z otwartą paszczą. Quote
Celina12 Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Trzecie zdjęcie -rewelacja - jak ja kocham takie uchole nie mogące się zdecydować. Mieliśmy w domu kiedyś podobnego Nerusia-tak je czasem mocno " stawiał ",że aż to tyłu się zakrecały....:diabloti: Yodulku Piękna byłaś i Jesteś....:loveu::loveu: Taaaaaaa zara nakrzyczała-leciutko uwagę zwróciła.. Quote
brazowa1 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 a koty to skad u kaerjot? ja tam wiem,ale reszta towarzystwa pewnie chcialaby poznac opowiesc. Quote
Celina12 Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Ja też wiem.....ale nie zaszkodzi przypomnieć.....:diabloti: Quote
kaerjot Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Moje drogie, a co tu opowiadać wszystkie koty biorą się w jeden, niezmienny od wielu lat sposób: Wybierają sobie dom i ludzi, z którymi chcą mieszkać. My mieliśmy ogromne szczęście, że aż trójka przedstawicieli kociego rodu postanowiła spędzić jedno ze swych żyć z nami. Sposób w jaki koty dokonują wyboru pozostanie dla mnie tajemnicą na zawsze, ale doceniam fakt, że moja "kocia trójca" ze wszystkich ludzi świecie wybrała właśnie nas. Codziennie im za to dziękuję i staram się jak mogę, uczynić ich życie spokojnym i szczęśliwym. Czy mi się to udaje? Któż to wie? Quote
olenka_f Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 oślepłam czy nie ma zdjęć:eviltong: ZDJĘCIA:mad::mad::mad: Quote
kaerjot Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 Gizmo zastanawia się gdzie co w ogrodzie przesadzić, jak widać przegląda poradniki fachowe więc jest szansa na to, że przestanie kopać byle kopać. Raz na jakiś czas, trzeba porównać ze stanem istniejącym Zuza strzeże zapasów, a w odpowiednich godzinach włącza głośnik, żeby przypadkiem godziny posiłku nikt nie przeoczył. Gdy tu siedzi jest odważna jak lew, czasami Yoda próbuje zajrzeć i zawsze wtedy obrywa w nos. Klara w ulubionym punkcie obserwacyjnym, widać salon, jadalnię i kuchnię, a nawet taras, więc nadzór pełen. Od czasu do czasu zapada w krótką drzemkę, ale czujna i zwarta, zawsze gotowa przylać komuś. Quote
kaerjot Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 Yoda w szkole waruj + zostań obronka Quote
Celina12 Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Chudzinka z Niej ale jaka obronna postawa...Śliczna jest. Jakbym miała wybierać , który z Twoich kotków najpięknięjszy-nie potrafiłabym Wszyskie cudne :loveu: Quote
Kasia25 Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Cicho, głucho, pusto. PROTESTUJE!!!!!!!!!!!!!!!! Foty i narracje po proszę!!!!!!!!!!! Quote
Celina12 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 :kciuki:-dobrze Kasiulek mówi do Kasiulka drugiego:evil_lol: Quote
kaerjot Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Mój TZ zabrał aparat, więc nowych fot ni ma. Kupiłam Yodzie do sypialni nowe legowisko, my mamy nowe łóżko, więc uznałam, że jej się tez należy. Krolewna z wysokości łóżka obejrzała i tyle. Całe szczęście, że Gizmo jest zachwycony i sypia w wieeeeeeeeelkim legowisku, bo inaczej musiałabym uznać, że wyrzuciłam forsę w ......... Quote
Celina12 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Jestem pewna ,że Królewna była i jest pewna ,że nowe łóżko jest dla Niej a legowisko...no cóż...sama widzisz...:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.