Neris Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Tylko lojalnie mówię, że ona się nie podejmie wykonania operacji. W takim wypadku trzeba będzie myśleć o transporcie. Rozmawiałam z nią i mowi, że na razie mógłby być w lecznicy. To ni ejest luksusowa klinika, tylko wiejska lecznica, ale wetka jest naprawdę dobrym internistą, wcześniej miała praktykę w Warszawie i wycofała się na wieś. Quote
Puchatek Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Na razie chodzi o to zeby Go wyciagnąć i żeby w "ludzkich" warunkach ktoś Go przebadał, dał wstępną diagnozę a potem się zobaczy. Quote
Neris Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Oświadczam, ze pisząc o domu z ogrodem i dwoma psami NIE MIAŁAM na myśli personalnie Neigh. Czuję się jak w przedszkolu, wycofuję się z tego wątku. WYsłuchiwanie od znajomych jaka to jestem podła przekracza moje mozliwości psychiczne. Quote
lookata Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 O co chodzi, Neris co się stało? Pogryzłaś się z kimś o coś? Quote
lookata Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Dziewczyny, jeżeli któraś się pokłóciła z Neris proszę się natychmiast przeprosić! ;-) Nie ma czasu na jakieś ceregiele, podejrzewam, że Neigh odebrała post Neris na temat dwóch psów i ogródka jako uderzenie do niej, ale skoro Neris napisała, że tak nie było, to nie ma co się wkurzać, tylko cieszyć się, że Neris jest chętna i może jakoś pomóc oferując hotelik u znajomej wetki. Jeśli poszło o coś innego i źle strzeliłam, to wyjaśnijcie to sobie na spokojnie i proszę was nie zachowujmy się jak w przedszkolu. Na dogo często padają jakieś oskarżenia względem innych osób, czasem słuszne czasem nie, trzeba umieć ze sobą rozmawiać i wyjaśniać wszystko na bieżąco. Nie dajmy się kochane zwariować. Quote
Neigh Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 Jeśli będziemy coś sobie wyjaśniać, to jak sądzę możemy to zrobić w inny sposób niż za pomocą dogomanii. W końcu i numery telefonów znamy i miejsce zamieszkania ( przynajmniej ja ) też. Owszem, uwagę Neris wzięłam do siebie.......tak się składa, że mam ogródek i dwa psy. Na pewno nie będę tu wchodzić w żadne polemiki. Ani dochodzić, co poeta miał na myśli. Sprawę uważam za zamkniętą - nikogo do wchodzenia na wątek ani wychodzenia namawiać nie będę. Z bardzo prostej przyczyny czy przedszkole, czy gimnazjum jest mi obojętne - pies sie liczy Howgh. Quote
lookata Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Eh głupota, masz racje dogomania nie jest miejscem do wyjaśniania sobie tego typu spraw, możecie inaczej ze sobą porozmawiać, ale myślę, że źłe zrozumiałaś Neris i nie ma co się na siebie droczyć, pies się liczy, a my zamiast sobie pomagać to często się obrażamy, robimy fochy, nadinterpretujemy i jakże ciężko nam się ze sobą pogodzić ze względu na dobro psa. To rozumiem, że sprawa z hotelikiem dla Trust-a się rypła? Quote
lookata Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 no dobra, to już się tak nie gorączkuje ;-) Quote
Eva Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Dziewczyny, błagam spokojnie. Dopiero wczoraj była " kłótnia " o donos Arki na Pajunię. Ja mam dobrą wetkę w Warszawie na Zaciszu. Jest świetną diagnostką i również operuje. Nie jest droga. A jak wie, że to dla wolontariuszy robi to taniej. Tylko dowiezienie Truścika do wetki jest możliwe dopiero po zabraniu Go ze schroniska i zapewnieniu mu hoteliku. A gdzie ten hotelik sie znajduje?? Quote
Eva Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Jakby tę wiadomość rozpowszechnić na innych wątkach to może by się udało. Przy np. piętnastu osobach to tylko po 30 zeta miesięcznie. Taką sumę deklaruję się wygospodarować. Kto jeszcze???? Ja nie umiem nic wklejać w podpis, ale Wy Dziewczyny jesteście zdolne. Zróbcie reklamę sprawie i mam nadzieje znajdziemy chętnych. Szkoda tego staruszka !!!!! Quote
agamika Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='Eva']Jakby tę wiadomość rozpowszechnić na innych wątkach to może by się udało. Przy np. piętnastu osobach to tylko po 30 zeta miesięcznie. [/quote] Ja bym też mogła co miesiąc wpłacać 30 zł ale dopiero od końca listopada albo początku grudnia :oops: Quote
Eva Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Brawo, brawo:loveu: Agamika !!! Kto następny?????;) Quote
Neigh Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 No oczywiście ja.....tzn ja się też zobowiązuję płacić. Jeśli chodzi o weta, to nie jest żaden problem, podobnie jak transport do weta, Trąbiłam tysiąc razy, że zawiozę, odwiozę, przywiozę. A mój wet za wizytę nie policzy W OGÓLE, operację zaś po kosztach zrobi. Właśnie wróciłam od weta - Sake ma babeszjozę ( moja osobista mastiffka ). Ja nie wiem przeklął mnie ktoś czy jak. Quote
lika Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 A może zrobić zbiórkę pieniędzy w okolicznych szkołach? Np. pod hasłem "Uratuj życie Trustowi". Konkurs plastyczny (rysunki potem wystawić na allegro) + zbiórka pieniędzy (jak jakaś większa szkoła to mogą kilkaset zł uzbierać), a przy okazji można trochę darów dla schroniska zebrać. Czy dobrze, zrozumiałam, że jest problem z zabraniem psa na leczenie z tego schroniska? Quote
lookata Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 lika - problemu z zabraniem psiaka nie ma, problem jest ze znalezieniem mu tymczasu, jak na razie w grę wchodzi hotelik jakiś, a na to trzeba środków... No i mamy ruszyć z ogłoszeniami w GW, ja miałam przeglądnąć portal wczoraj, ale nie miałam czasu, przepraszam, dziś usiądę do tego ponownie, tylko co umieścić w ogłoszeniu? Quote
Neigh Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 Mam 5 minut. Ale to być może najważniejsze 5 minut w życiu Trusta. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że znalazłam tymczas. Pani może go zabrać za miesiąc, w miedzyczasie ma wesele syna, musi też postawić drugi kojec. Nie będę się wdawać w szczegóły. W każdym razie nie dziś:-). Ma być tak: pies ma wyjść ze schronu i być leczony, diagnozowany gdzieś w szpitalu, przez ten właśnie miesiąc. Potem jedzie do Pani, a ja (i mam nadzieję nie tylko ja )zobowiązałam się robić ile w mojej mocy by dalej szukać domu docelowego. Innymi słowy jest go gdzie zabrać za miesiąc. Teraz potrzebny więc: dobry szpital i hotelik na miesiąc. Myślę, że wszystko da się załatwić, brakuje tylko kasy. Po dołożeniu ode mnie jest - 300 zł. Zakładam, że brakuje około 400, no może 500 zł. Pokryje to hotel i leczenie. I co Panie ( i Panowie ) na to? Quote
Neigh Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 A Pani się zaaferowała zrobić "zbiórkę" u siebie w pracy. 400 zł dzieli Trusta od innego życia. Niewiele co? Quote
Mośka Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 NIe śledziłam całego wątku, ale deklaruje, ze dorzuce 30,00 na hotel. (komu wyslac kaske dzis? bo mam dostep do netu tylko do 17:00 a potem 9 dni mnie nie bedzie) Quote
Mośka Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Moja skromna cegiełka już przelana do Neight. Quote
Neigh Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 A bo ja wiem? Na już :-). Skądś sie te 300 brakujące weżmie. Mój wet wraca 10.10. Jagielskiego ( onkolog ) trzeba umówic. No w ogóle huk roboty. Ale faaaaaaaaajnie KURDE! Quote
quasimodo Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Podnosimy psiaka do góry! I my równiez pogrzebiemy w skarbonce wieczorem i się zadeklarujemy. Quote
Eva Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Proszę o nr. konta. Cieszę się!!!:lol: Jesteś wielka !!!!:multi: Quote
Neris Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Hotel u wetki jest umówiony od 3 dni. Dzwoniłam do niej o miejsce zanim o niej napisalam na wątku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.