Jump to content
Dogomania

SCHRONISKO ELBLĄG-Psy do adopcji: POST NR 1, NR 4.Miejsca na 80,a psów 220! Pomocy!


Recommended Posts

Posted

Według mnie Cicha nie będzie prać innych kotów, ona dogaduje się też z psami. Dzisiaj kilka razy musiałam zabierać ją z pokoju socjalnego bo wyczuła, że tam się je posiłki i idzie dziadować.

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

a ja chciałam napisać jak sprawnie działa nasze schronisko .
zdarzyło się tak że 2 razy w ciągu ostanich 2 miesięcy na spacerze z psami i koleżanką znalezlismy psa , za pierwszym razem małą ratlerkowata suczke chyba z cieczka kilka tyg temu , a dziś małego pieska był raczej w złym stanie , leżał w deszczu i błocie na polach i nie mógł wstać ( jeśli jednak uda sie go uratować proszę o jakieś info że on przeżył , bardzo proszę)
po telefonie przy obu przypadkach samochód ze schroniska był po max 15min , bez problemu psy zostały zabrane .
wcześniej to ja znalazlam Ele "doga niemieckiego " (na tym samym polu co teraz tego psa) to już dość dawno ale wtedy również samochód ze schroniska przyjechał dość szybko i miły pan zabrał Ele nie bacząc na to że Ela miała inne plany i nie chciała dać się złapać, wyrywała się ,warczała
naprawdę , inni mogą pozazdrościć nam takiego schroniska ;)

Posted

hop! napisał(a):
Czy widziałyście to ogłoszenie na portel.pl?

http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=885886

ODDAM 4 MIESIECZNA SUCZKE!!! BARDZO WESOLA, LUBIACA DZIECI, ZALATWIA SIE NA DWORZU, W TRAKCIE SZCZEPIEN, CAŁKOWITE KOSZTA ZWIAZANE Z LECZENIEM PIESKA ZAPEWNIA ELBLASKIE SCHRONISKO PONIEWAZ Z TAMTAD BYLA ZABRANA. ODDAN TYLKO W DOBRE RECE I WRAZ Z WYPOSAZENIEM SUNI.


Jutro tam zadzwonię, wiem, że jeden pies szuka domu, ale mieli skonsultować treść ogłoszenia, ale to był młodszy szczeniak.
Jutro zadzwonię. Dzięki hop! !!

Posted

gops napisał(a):
a ja chciałam napisać jak sprawnie działa nasze schronisko .
zdarzyło się tak że 2 razy w ciągu ostanich 2 miesięcy na spacerze z psami i koleżanką znalezlismy psa , za pierwszym razem małą ratlerkowata suczke chyba z cieczka kilka tyg temu , a dziś małego pieska był raczej w złym stanie , leżał w deszczu i błocie na polach i nie mógł wstać ( jeśli jednak uda sie go uratować proszę o jakieś info że on przeżył , bardzo proszę)
po telefonie przy obu przypadkach samochód ze schroniska był po max 15min , bez problemu psy zostały zabrane .
wcześniej to ja znalazlam Ele "doga niemieckiego " (na tym samym polu co teraz tego psa) to już dość dawno ale wtedy również samochód ze schroniska przyjechał dość szybko i miły pan zabrał Ele nie bacząc na to że Ela miała inne plany i nie chciała dać się złapać, wyrywała się ,warczała
naprawdę , inni mogą pozazdrościć nam takiego schroniska ;)


gops całe szczęście, że Ty tam chodzisz i widzisz realnie potrzebę interwencji!!! Dziękujemy, że pilnujesz tego terenu!!!

Posted

hop! napisał(a):
Czy widziałyście to ogłoszenie na portel.pl?

http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=885886

ODDAM 4 MIESIECZNA SUCZKE!!! BARDZO WESOLA, LUBIACA DZIECI, ZALATWIA SIE NA DWORZU, W TRAKCIE SZCZEPIEN, CAŁKOWITE KOSZTA ZWIAZANE Z LECZENIEM PIESKA ZAPEWNIA ELBLASKIE SCHRONISKO PONIEWAZ Z TAMTAD BYLA ZABRANA. ODDAN TYLKO W DOBRE RECE I WRAZ Z WYPOSAZENIEM SUNI.


W głowie się nie mieści, co za idiotyzm. Sprawdzimy. Doszłam do wniosku,że nie można być dobrym dla ludzi bo wycisną z nas wszystko, doszczętnie , bezwzględnie.
Obecnie mamy tak dużo zgloszeń z całego terenu, szantaży, grania na uczuciach, że ciężko spokojnie żyć. Hop. Głuchoj, wyśle fotki, przepraszam ale muszę się pozbierać do kupy.

Posted

AgaiTheta napisał(a):
gops całe szczęście, że Ty tam chodzisz i widzisz realnie potrzebę interwencji!!! Dziękujemy, że pilnujesz tego terenu!!!

A czy wiadomo, co jest z tym pieskiem? Jak go znalazłyśmy, to na prawdę był w kiepskim stanie... Dodam, że psiak leżał na terenie firmy, gdzie są puszczane luźno biegające psy. Watpię, że nikt go nie zauważył, tym bardziej, że koło niego leżały granulki karmy. Właściciel posesji zaprzeczał, że nic nie wiedział...
A co do ogłoszenia na portel'u... to bardzo przykre, jak ludzie traktują zwierzęta i nie doceniają starań pracowników schroniska, aby pies trafiał w dobre, a przede wszystkim w odpowiedzialne ręce:(

Posted

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=126412
Proszę cenzurować. ;)

Ludzie są niepojęci... na moim osiedlu najpierw jedni kupili sobie cocker spanielka. Pani wyprowadza go na spacer, gdy widzi innego psa, szarpie go i zabiera, idzie i nie patrzy, że za sobą ciągnie po betonie małego, wystraszonego szczeniaka... :(
A wczoraj, czy przed wczoraj, szczeniak w typie husky przebywał na dworze, przywiązany do trzepaka z 9-letnią (?) dziewczynką, która bawiła się z koleżankami, jakieś 5-6 h. Ja nie rozumiem takiego postępowania. Przykre, ludzie nie mają wyobraźni...

Posted

Dzięki Vitka:) Rozmawialam dzis z Ewą na temat Cichej. Ewa mówi, że Cicha teraz, skoro jest chora czy osłabiona, być może zachowuje się inaczej...Natomiast generalnie absolutnie i pod żadnym względem nie poleca jej do zakoconych domów. cicha będąc jeszcze zdrową i tłustą kotką terroryzowała inne koty, stosowała przemoc psychiczną i biła je...Po prostu podchodziła do innych kotów i biła je po pyszczkach. Nie może iść do domu z innymi kotami, bo będzie je męczyć fizycznie i psychicznie. Być może do domu gdzie jest jeden dominujący silny kot, ale wtedy trzeba liczyć się z wojną...wieczną... To oczywiscie nie ułatwia sprawy, ale myślę Vitka, że trzeba tą informację umieścić na wątku miau

Posted

dzisiaj musialam niestety znowu zadzwonic po samochód interwencyjny- bylam z psami i zobaczylam kota w bardzo brzydkim stanie. wychudzony, oczy takie zaropiałe, caly pyszczek zaropiały:( Zadzownilam do Ewy, ale ona ma teraz oprócz swoich jeszcze 4 do wydania i nie mogła go przyjac. Mam nadzieję, ze to "tylko" calci i przy antybiotyku szybko będzie zdrów. W sumie takie z dworu, które byc moze nigdy nic nie dostawaly (antybiotyki, sterydy itp) b. ładnie reagują na antybiotyk. Jednak nie wiem czy to jest dziki kot, jest bardzo osłabiony. Trochę uciekał. Wielkie podziękowana dla Andrzeja, który ja zwykle byl na miejscu w sumie natychmiast.

Posted

Wiosna , wirusy zbierają żniwo, przy tak dużym zagęszczeniu jesteśmy bezradni . Ludzie wciskają nam zwierzęta, nie szczepione , zarobaczone , które mają małe szanse na przetrwanie. Na nic nasze tlumaczenia, nie chcą sluchać, mamy psa przyjąć bo to nasze zadanie. Nie raz lepiej psa zostawić na ulicy , jak jest zdrowy, da sobie radę.
Walczymy o większe pieniądze, nie dla siebie, nie na podwyżki ale na te 100 dodatkowych psów, które biegały by po mieście. Jak na razie nikt nie chce nas słuchać. Psów mamy za dużo bo to nasza wina, nie przepuszczamy rocznie przez lodówkę 8 ton ich ciał, nie pozwalamy aby sie zagryzały w ilości 100 psów rocznie , ręce opadają ....!
Piesek o ktorego pytacie wyżej nie żyje, miał złamany kręgosłup.

Posted

Asia&Luna napisał(a):
A czy wiadomo, co jest z tym pieskiem? Jak go znalazłyśmy, to na prawdę był w kiepskim stanie... Dodam, że psiak leżał na terenie firmy, gdzie są puszczane luźno biegające psy. Watpię, że nikt go nie zauważył, tym bardziej, że koło niego leżały granulki karmy. Właściciel posesji zaprzeczał, że nic nie wiedział...
A co do ogłoszenia na portel'u... to bardzo przykre, jak ludzie traktują zwierzęta i nie doceniają starań pracowników schroniska, aby pies trafiał w dobre, a przede wszystkim w odpowiedzialne ręce:(


Piesek nie żyje. Był strasznie poturbowany przez samochód.

Posted

AgaiTheta napisał(a):
Piesek nie przeżył. Był strasznie poturbowany przez samochód.

ehh a mialam nadzieje ze moze jednak :roll:
wazne ze nie odszedl tam , sam, w tym blocie

Posted

Zdjęcia dostałam - dziękuję. Szkoda, że jest tylko jedno zdjęcie Dony. Jakiej ona jest wielkości (wygląda na małą) i w jakim wieku? Czy możecie coś dodać do opisu ze strony?

Szczeniakowata sunia o wyglądzie baranka to Dona. Jest bardzo urodziwa, zdjęcie tego nie ukazuje. Sunia ma jamnikowatą budowę i jamnikowaty charakter. Ciekawa, wesoła, towarzyska... jak jej nie pokochać?

Postarajcie się zrobić zdjęcia Sproketowi.

Posted

Post z miau.

Vitka, nie chcę Cię martwić, ale na tym drugim zdjęciu kicia wygląda, jak kot mojej siostry, który chorował na nerki - chodzi mi o wygląd futerka. Zajrzałam do wyników, wygooglałam normy dla parametrów nerkowych i moim zdaniem mocznik jest przekroczony Może zmień tytuł wątku i wstaw prośbę o interpretację wyników? Może warto przenieść wątek na Koty, tam więcej osób zagląda.

Skoro schronisko nie ma pieniędzy na dalszą diagnozę, trzeba zebrać pieniądze, może po 10-20 zł uzbiera się odpowiednia kwota? Może na kocim bazarku trzeba wystawić na ten cel fanty? Ja deklaruję, że zrobię bzarek, poszukam czegoś w domu.

Myślę, że nikt nie odpowiada na ogłoszenia, bo ludzie boją się brać koty ze schroniska. Szansą dla Cichej jest, tak jak napisałaś DT. Ja niestety nie mogę pomóc w tej kwestii.
A może udałoby się umieścić kicię w szpitaliku? Albo na płatnym tymczasie? Czytałam w innych wątkach o takich rozwiązaniach.

I dzięki, że zainteresowałaś się losem kici. To straszne, jaki los spotyka te zwierzaki, niechciane, wyrzucone z domu.



Może warto podjąć proponowane działania?

Posted

Wyniki cichej oglądali i dr. Bether, dr Luks, ja przesłałam te wyniki do typowo kociego lekarza, oraz do wiadomo kogo;) Wszyscy twierdzą, że wyniki są ok. Ktoś proponował jeszcze pobrac mocz i sprawdzić poziom glukozy. Ale oczywiście, jeśli dziewczyny chcą pomóc, to swietnie. Tzn. w sumie powinnam to napisac na miau.

Posted

hop! napisał(a):
Zdjęcia dostałam - dziękuję. Szkoda, że jest tylko jedno zdjęcie Dony. Jakiej ona jest wielkości (wygląda na małą) i w jakim wieku? Czy możecie coś dodać do opisu ze strony?

Szczeniakowata sunia o wyglądzie baranka to Dona. Jest bardzo urodziwa, zdjęcie tego nie ukazuje. Sunia ma jamnikowatą budowę i jamnikowaty charakter. Ciekawa, wesoła, towarzyska... jak jej nie pokochać?

Postarajcie się zrobić zdjęcia Sproketowi.


Dona ma ok. roku, jest wysterylizowana, kontaktowa, przebywa w boksie zbiorowym.Ma bliżniaczą siostrę, która też jest u nas. Wiekością sięga do połowy łydki. W schronisku przebywają od ubiegłego lata.

Jak nic nie wypadnie jutro zrobię psom zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...