Borsuczek Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Oj Skoczek jest straasznie leniwy z resztą chyba każdy o tym wie:diabloti: trzeba było mu udowodnić,że przeskakiwanie przez belkę jest o wiele lepsze od przechodzenia pod nią :cool1: Ja też oczywiście zagłosowałam i na jednym głosie nie poprzestanę ! :lol: Quote
Charly Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Małgosi to już 3 miłość- oj Małgośka niestała jesteś. Bardzo się cieszę, że Małgosia jest w schronisku. To wielka wygrana dla zwierząt i schroniska. Quote
natalia_aa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Czy na forum molosów została umieszczona informacja o 2 sharpach? Myślę, że adopcje takiej rasy wchodzi w grę tylko i wyłącznie poprzez pośrednictwo doświadczonych osób. Czy psy są wykastrowane/sterylizowane (nie znam płci). Czy mają problemy skórne, jeśli tak czy są leczone. Czy na chwilę obecną są do wydania, czy są zaszczepione? Jeśli problemem jest umieszczenie ich na forum molosów chętnie to zrobię, do kilku lat tam działam, tylko prosiłabym o dokładne opisy. Quote
kordonia Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Ale jak to Brunona??? Ona wróciła? Pamietam,z e poszła do domu, jakoś w maju... Quote
Charly Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 natalia_aa napisał(a):Czy na forum molosów została umieszczona informacja o 2 sharpach? Myślę, że adopcje takiej rasy wchodzi w grę tylko i wyłącznie poprzez pośrednictwo doświadczonych osób. Czy psy są wykastrowane/sterylizowane (nie znam płci). Czy mają problemy skórne, jeśli tak czy są leczone. Czy na chwilę obecną są do wydania, czy są zaszczepione? Jeśli problemem jest umieszczenie ich na forum molosów chętnie to zrobię, do kilku lat tam działam, tylko prosiłabym o dokładne opisy. sharpejki są chore. Nie pamiętam co miały tzn. grzyba jakiegoś zdaje się. Poza tym Pej- rudy sharpej miał chore uszy- teraz są ok. Skóra jest leczona.Własnie myślałysmy, czy zamieścić już ogloszenia czy poczekać az wyzdrowieją. Quote
Charly Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 kordonia napisał(a):Ale jak to Brunona??? Ona wróciła? Pamietam,z e poszła do domu, jakoś w maju... nic nie wiem na ten temat. Quote
natalia_aa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Myślę, że warto byłoby ogłosić je już teraz, może znalazłby się ktoś, kto wziąłby choć jednego psiaka na DT, w domowych warunkach na pewno łatwiej wyleczyć chorą skórę. Ale to musicie zadecydować, ja mogę na molosy wrzucić i poinformować dziewczyny od sharpów, tylko potrzebne mi krótkie info o każdym z psów/suk. Quote
Charly Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 psiaki są oddane przez właściciela. oba mają książeczki zdrowia. rudy pej to pies i czarna yashi to sunia. nie są kastrowane. data urodzenia była 2003, ale nie jestem pewna, czy obu. sprawdzę jutro. Quote
natalia_aa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Czy psy mają tatuaże? Dlaczego właściciel je oddał? Czy muszą iść do domu razem, czy one są ze sobą spokrewnione? Jak długo są w schronisku? Czy ma ktoś ich lepsze zdjęcia? Czy oba psy zostaną poddane zabiegowi sterylizacji/kastracji przed adopcją, czy właściciel będzie to musiał zrobić we własnym zakresie? Czy są już zaszczepione? I jaka decyzja, co do ogłaszania tych psów? Quote
Charly Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 natalia_aa napisał(a):Czy psy mają tatuaże? Dlaczego właściciel je oddał? Czy muszą iść do domu razem, czy one są ze sobą spokrewnione? Jak długo są w schronisku? Czy ma ktoś ich lepsze zdjęcia? Czy oba psy zostaną poddane zabiegowi sterylizacji/kastracji przed adopcją, czy właściciel będzie to musiał zrobić we własnym zakresie? Czy są już zaszczepione? I jaka decyzja, co do ogłaszania tych psów? nie wiem czemu oddał. psy byly przyjmowane zanim zaczęłam pracowac w schronisku. jeśli będzie chętny psy mogą byc wykastrowane w schronisku- (zabieg na suce to także jest kastracja natalioo;) chyba, że mówisz o podwiązaniu jajowodów) nie wiem jaka decyzja. porozmawiam jutro z kierowniczką. Na molosach mam konto więc je ogloszę:) Quote
AgaiTheta Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 natalia_aa napisał(a):Czy psy mają tatuaże? Dlaczego właściciel je oddał? Czy muszą iść do domu razem, czy one są ze sobą spokrewnione? Jak długo są w schronisku? Czy ma ktoś ich lepsze zdjęcia? Czy oba psy zostaną poddane zabiegowi sterylizacji/kastracji przed adopcją, czy właściciel będzie to musiał zrobić we własnym zakresie? Czy są już zaszczepione? I jaka decyzja, co do ogłaszania tych psów? "właściciel" oddał je z powodu alergii dziecka... Pai ma 7 lat i był w tym domu od szczeniaka. Yoshi ma 6 lat i była z Paiem 2 lata. W schronisku są od początku lipca. Wszelkie zabiegi są na razie wstrzymane, bo Yoshi ma gronkowca, a Pai ma chore uszy. Badamy... To są psy dla znawców rasy, Yoshi ma pergaminową skórę, w ogóle nie nadaje się do boksu. Pai wygląda lepiej, ale jest kąśliwy. Quote
natalia_aa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 O sterylizacji napisałam potocznym językiem. Pod błąd rzeczowy to nie podchodzi. Czekam zatem na opinię kierowniczki, ale zważywszy na to, że domów dla sharpów nie znajduje się w ciągu kilku dni, uważam, że warto je ogłosić. Co do zabiegu kastracji psów w typie rasy myślałam, że to jest konieczność, a nie możliwość. No ale nieistotne ważne by przed adopcją taki zabieg został wykonany. Quote
Charly Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 natalia_aa napisał(a):O sterylizacji napisałam potocznym językiem. Pod błąd rzeczowy to nie podchodzi. Czekam zatem na opinię kierowniczki, ale zważywszy na to, że domów dla sharpów nie znajduje się w ciągu kilku dni, uważam, że warto je ogłosić. Co do zabiegu kastracji psów w typie rasy myślałam, że to jest konieczność, a nie możliwość. No ale nieistotne ważne by przed adopcją taki zabieg został wykonany. nie wiem co myślałaś Nataliaa, ale w pierwszej kolejności kastrowane są wszystkie koty plus psy, które idą do adopcji. Dlatego sharpejki będą wykastrowane jeśli znajdzie się dom. nie wiem jak w ciapkowie, ale ilość kastracji u nas jest ograniczona i dlatego robimy tak a nie inaczej, co nie oznacza ze nie będą wykastrowane. Quote
natalia_aa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Nie miałam nic złego na myśli :p A moja wypowiedź nie miała być złośliwa, choć chyba trochę taką "moją zołzowatością" powiało. Już wszystko wiem w każdym razie. Quote
kordonia Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Natalia_aa, oto zdjecia: zdjecia by vitka Quote
natalia_aa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Bóg Wam w dzieciach wynagrodzi dziewczyny ;) Dobra, co chciałam to w sumie dowiedziałam się od Agi. Resztę także z nią ustalę sobie, ale to jutro. Quote
Charly Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 [quote name='natalia_aa']Bóg Wam w dzieciach wynagrodzi dziewczyny ;) heheh. Kordonia coś dla Ciebie...:evil_lol: Quote
basia0607 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 kordonia napisał(a):Natalia_aa, oto zdjecia: zdjecia by vitka Moje kochane prosiaki !!! nieufne ale cudowne. To nie sa psy dla potocznego Kowalskiego ! Trzeba znać te rasę. Quote
gops Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 eee jestescie pewne co napsalyscie o szarpkach ? ja znam ich wlascieli poprzednich i wiem jaka byla sytuacja suka byla kryta psem juz kilka razy i osttani miot urodzila martwy , rodzina przerowadzial sie do miejszego mieszkania i dlatego z tych dwoch powodow je oddali zarabiali na nich duzo szly po 800zl na elblaskiej byly oglaszane pani wychowujaca samotnie 3 corki dorabiala sobie na szczeniakach to sasiedzi mojej ciotki dlatego to wiem wszystko Quote
Borsuczek Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 O ile mi się dobrze pamięta ale pewna w 100% nie jestem,to zdawało mi się właśnie,że shar -peie przyprowadziła jakaś pani z panem,dość młodzi. i obiło mi się o uszy,że właśnie to przez alergię córki muszą je oddać,ale zastanowiło nas to,że właściecielka powiedziała,że yoshi rodzi ładne szczeniaki. Ale pewna do końca nie jestem. Quote
kordonia Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Ludzie zawsze kłamią. Nigdy nie mówią,ze pies już sie im znudził lub że przestał przynosic zyski. Wyszlachetniają sie we własnych i cudzych oczach. Wersja z alergia córki brzmi lepiej, niż prawda... Quote
Rybc!a Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Dzisiaj, jak przyszłam do szkoły, zauważyłam przy ulicy kota. Oswojonego, garnącego się do przechodzących ludzi. Pogłaskałam go, poszedł za mną do szkoły. O czułości i wrażliwości ludzi w moim wieku wspominać chyba nie muszę .. Z tego co słyszałam, ktoś kota wyrzucił . Ponoć chodził już w okolicy szkoły wczoraj wieczorem. Przeszłam wszystkie okoliczne domy jednorodzinne, jednak nikt nie przyznawał się do kota . Był trochę głodny, moja dyrektorka dała mu wędlinę ze swojej kanapki, zjadł w trymiga! Zadzwoniłam do schroniska, za kilkanaście minut był już samochód- dzięki za pomoc! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.