kordonia Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 [quote name='Vitka'] Lalka już w nowym domku :) Quote
emdziolek Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 A oto PANI WYDRA:loveu: osobiście zakochałam sie w niej po uszy:loveu: patrzcie jakie ma wygody u Basi, własny basenik:razz: Quote
malkawil Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Wklejam kilka zdjęć piękności, która już jakiś czas temu skradła mi serce. Potrzebuję tylko wynająć propsie mieszkanie, by móc ją zabrać z naszego schroniska... Quote
kordonia Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 [quote name='emdziolek']A oto PANI WYDRA:loveu: osobiście zakochałam sie w niej po uszy:loveu: patrzcie jakie ma wygody u Basi, własny basenik:razz: Jejku, jest cudowna, idealna, wspanhiąła, zapierajaca dech w piersiach :loveu: Co z nią potem będzie Basiu? Czy wypuścisz ją na wolnosc? Quote
kordonia Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Dzis zrobiłam dwa zdjecia Adama. Dobija mnie kontrast między tym, do czego ten pies jest stworzony, a rzeczywistością w której musi żyć na codzień :( Kiedy pójdzie do domu? :( :( :( Quote
Charly Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 wydra na pewno oswojona, a nie np...wściekla? Quote
Charly Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Tyle dobrze, ze go wyprowadzasz. Dzis po Waszym spacerku do póznego popoludnia lezał wyłożony na podeście i ani mru mru. Weszłam tam wystraszona, czy aby żyje, a on otworzył tylko leniwie jedno oko, machnął ogonkiem i znów zasnął. Dla psa schroniskowego ( i nie tylko) zmęczenie fizyczne to najprawdziwszy luksus i niespełnione marzenie:-( Quote
basia0607 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Jest tak piękna i oswojona, że obawiam sie czy da sobie radę na wolności. Na spacerku (łace) chodzi za moimi butami. Robilam eksperyment, uciekalam a ona i tak mnie znalazla. W baseniku czuła sie jakoś nieswojo, popisikwała, wychodzila. Może nie nauczona a może wołała swoją rodzinę. Wyciagnełam jej dużo kleszczy . Poddawała się temu spokojnie, tylko delitatnie gryzla mnie po palcach jak za długo ją meczyłam. Wydry to bardzo wesołe zwierzęta, najlepiej jej się śpi w mojej torebce . Obecnie mieszka w pokoju razem z kotkiem oseskiem. Ona ma otwarty kontenerek, wchodzi do niego i wychodzi, nie zamykam jej. Teraz śpi w kontenerku, zawninięta w kocyk. Lubi glaskanie, drapanie po brzuchu. Wywala sie na placy i zasypia. Cały Pasłęk wie, że potrzebuję slodkowodnych ryb. Dzisiaj kupilam kasi( to imie wydry )pierś z kurczaka , jadła ale wolno bo każdym kawałkiem musi sie pobawić . Moja jamniczka matkuje kociemu oseskowi i wylizuje wydrę. Nawiazały już kontakty towarzyskie. Quote
Aga3006 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Ludzie są straszni. Najpierw zabrać z naturalnego środowiska a potem wyrzucić:shake: Hop: pani bardzo konkretna. W sumie to za dużo o niej nie wiem, bo to taka sąsiadka z sąsiedniej klatki:evil_lol: Znamy się z widzenia, a raczej to ona moją mamę zna Quote
Vitka Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Wydra cudowna! :loveu: My z Basią dziś też wymęczyłyśmy fizycznie Skoczka i Kopiego, a przy okazji siebie! Dojechałyśmy w końcu na Jelenią Dolinę!:multi: Okropnie to daleko! :roll: Quote
Vitka Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Zawsze czekam! Mokry Skoczek :evil_lol: I mokry Kopi Quote
Vitka Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Bóbr :evil_lol: Bawmy się w chowanego! :lol: Quote
basia0607 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Widać radość na każdym kroku. Ludzką i zwierzęcą. Piękne zdjęcia. Quote
Charly Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 ale miały genialny wypad zwierzaki:lol:. Super zdjęcia. zabawa w chowanego najlepsza:evil_lol: Quote
basia0607 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Wydrę znalazlam rano, apatyczną, bardzo słabą. Poruszyłam niebo i ziemię ale nikt nie umie pomóc. Dodzwonilam sie do Doroty Sumińskiej, powiedziała,że wydry chorują na psie choroby. Dodzwonilam sie też do weta z Oliwskiego ZOO. Rozmawiał z moją znajoma wetką , podała leki , które zasugerował. Powiedział, że takie zwierzę nie ma szans na przeżycie. Dzwoniłam do ZOO w Warszawie , kazali mi ją oddać leśnikom, ludziom z którymi walczę . Chciałam ją wieżć do Oliwskiego ZOO, pani powiedziała, że chorego zwierzęcia nie przyjmą !!! Jestem załamana , nie poszłam do pracy. Siedzę przy Kasi i patrzę jak ucieka z niej życie.ONa nie ma żadnych objawów chorobowych.Wieczorem była ruchliwa,wesoła. Znowu ponoszę klęskę. Quote
kordonia Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 basia0607 napisał(a):Wydrę znalazlam rano, apatyczną, bardzo słabą. Poruszyłam niebo i ziemię ale nikt nie umie pomóc. Dodzwonilam sie do Doroty Sumińskiej, powiedziała,że wydry chorują na psie choroby. Dodzwonilam sie też do weta z Oliwskiego ZOO. Rozmawiał z moją znajoma wetką , podała leki , które zasugerował. Powiedział, że takie zwierzę nie ma szans na przeżycie. Dzwoniłam do ZOO w Warszawie , kazali mi ją oddać leśnikom, ludziom z którymi walczę . Chciałam ją wieżć do Oliwskiego ZOO, pani powiedziała, że chorego zwierzęcia nie przyjmą !!! Jestem załamana , nie poszłam do pracy. Siedzę przy Kasi i patrzę jak ucieka z niej życie.ONa nie ma żadnych objawów chorobowych.Wieczorem była ruchliwa,wesoła. Znowu ponoszę klęskę. Jaka szkoda :( Jaka wielka szkoda :( :( Współczuję z całego serca :( Quote
natalia_aa Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Pamiętacie Victorię? Sunię, którą zabrałam razem z Frytą? Była taka chuda i chora, jak ją zabierałam, dzięki Ewelinie, która dała jej DT udało się małą doprowadzić do stanu używalności. Oto ona: Quote
basia0607 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Wydra nie przeżyła. Ze smiercią zwierząt spotykam się wiele razy a tu dostałam straszny cios. Jaka przyczyna , co ją zabiło w tak krótkim czasie ? Quote
Charly Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 basia0607 napisał(a):Wydra nie przeżyła. Ze smiercią zwierząt spotykam się wiele razy a tu dostałam straszny cios. Jaka przyczyna , co ją zabiło w tak krótkim czasie ? bardzo mi przykro. Kasia była cudna. Quote
Rupak Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 To ja też dam pare zdjęć, a co. Troszkę niewyraźne i generalnie brzydkie, bo z koomórki. Czak ;) Czak, Killer i moje nogi Spacerek z Dylanem. Skubaniec biegał z prędkością światła i miałam małe problemy z wykonaniem zdjęcia. Bardzo mi przykro z powody wydry. :sad: Quote
Vitka Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Basiu... strasznie mi przykro... :-( [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.