Jump to content
Dogomania

SCHRONISKO ELBLĄG-Psy do adopcji: POST NR 1, NR 4.Miejsca na 80,a psów 220! Pomocy!


Recommended Posts

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Wklejam kilka zdjęć piękności, która już jakiś czas temu skradła mi serce. Potrzebuję tylko wynająć propsie mieszkanie, by móc ją zabrać z naszego schroniska...





Posted

[quote name='emdziolek']A oto PANI WYDRA:loveu: osobiście zakochałam sie w niej po uszy:loveu:






patrzcie jakie ma wygody u Basi, własny basenik:razz:


Jejku, jest cudowna, idealna, wspanhiąła, zapierajaca dech w piersiach :loveu:

Co z nią potem będzie Basiu? Czy wypuścisz ją na wolnosc?

Posted

Dzis zrobiłam dwa zdjecia Adama.
Dobija mnie kontrast między tym, do czego ten pies jest stworzony, a rzeczywistością w której musi żyć na codzień :(
Kiedy pójdzie do domu? :( :( :(



Posted

Tyle dobrze, ze go wyprowadzasz. Dzis po Waszym spacerku do póznego popoludnia lezał wyłożony na podeście i ani mru mru. Weszłam tam wystraszona, czy aby żyje, a on otworzył tylko leniwie jedno oko, machnął ogonkiem i znów zasnął. Dla psa schroniskowego ( i nie tylko) zmęczenie fizyczne to najprawdziwszy luksus i niespełnione marzenie:-(

Posted

Jest tak piękna i oswojona, że obawiam sie czy da sobie radę na wolności.
Na spacerku (łace) chodzi za moimi butami. Robilam eksperyment, uciekalam a ona i tak mnie znalazla. W baseniku czuła sie jakoś nieswojo, popisikwała, wychodzila. Może nie nauczona a może wołała swoją rodzinę.
Wyciagnełam jej dużo kleszczy . Poddawała się temu spokojnie, tylko delitatnie gryzla mnie po palcach jak za długo ją meczyłam. Wydry to bardzo wesołe zwierzęta, najlepiej jej się śpi w mojej torebce . Obecnie mieszka w pokoju razem z kotkiem oseskiem. Ona ma otwarty kontenerek, wchodzi do niego i wychodzi, nie zamykam jej. Teraz śpi w kontenerku, zawninięta w kocyk. Lubi glaskanie, drapanie po brzuchu. Wywala sie na placy i zasypia. Cały Pasłęk wie, że potrzebuję slodkowodnych ryb. Dzisiaj kupilam kasi( to imie wydry )pierś z kurczaka , jadła ale wolno bo każdym kawałkiem musi sie pobawić . Moja jamniczka matkuje kociemu oseskowi i wylizuje wydrę. Nawiazały już kontakty towarzyskie.

Posted

Ludzie są straszni. Najpierw zabrać z naturalnego środowiska a potem wyrzucić:shake:

Hop: pani bardzo konkretna. W sumie to za dużo o niej nie wiem, bo to taka sąsiadka z sąsiedniej klatki:evil_lol: Znamy się z widzenia, a raczej to ona moją mamę zna

Posted

Wydra cudowna! :loveu:
My z Basią dziś też wymęczyłyśmy fizycznie Skoczka i Kopiego, a przy okazji siebie! Dojechałyśmy w końcu na Jelenią Dolinę!:multi: Okropnie to daleko! :roll:








Posted

Wydrę znalazlam rano, apatyczną, bardzo słabą. Poruszyłam niebo i ziemię ale nikt nie umie pomóc. Dodzwonilam sie do Doroty Sumińskiej, powiedziała,że wydry chorują na psie choroby. Dodzwonilam sie też do weta z Oliwskiego ZOO. Rozmawiał z moją znajoma wetką , podała leki , które zasugerował. Powiedział, że takie zwierzę nie ma szans na przeżycie.
Dzwoniłam do ZOO w Warszawie , kazali mi ją oddać leśnikom, ludziom z którymi walczę .
Chciałam ją wieżć do Oliwskiego ZOO, pani powiedziała, że chorego zwierzęcia nie przyjmą !!!
Jestem załamana , nie poszłam do pracy. Siedzę przy Kasi i patrzę jak ucieka z niej życie.ONa nie ma żadnych objawów chorobowych.Wieczorem była ruchliwa,wesoła. Znowu ponoszę klęskę.

Posted

basia0607 napisał(a):
Wydrę znalazlam rano, apatyczną, bardzo słabą. Poruszyłam niebo i ziemię ale nikt nie umie pomóc. Dodzwonilam sie do Doroty Sumińskiej, powiedziała,że wydry chorują na psie choroby. Dodzwonilam sie też do weta z Oliwskiego ZOO. Rozmawiał z moją znajoma wetką , podała leki , które zasugerował. Powiedział, że takie zwierzę nie ma szans na przeżycie.
Dzwoniłam do ZOO w Warszawie , kazali mi ją oddać leśnikom, ludziom z którymi walczę .
Chciałam ją wieżć do Oliwskiego ZOO, pani powiedziała, że chorego zwierzęcia nie przyjmą !!!
Jestem załamana , nie poszłam do pracy. Siedzę przy Kasi i patrzę jak ucieka z niej życie.ONa nie ma żadnych objawów chorobowych.Wieczorem była ruchliwa,wesoła. Znowu ponoszę klęskę.




Jaka szkoda :( Jaka wielka szkoda :( :(

Współczuję z całego serca :(

Posted

Pamiętacie Victorię? Sunię, którą zabrałam razem z Frytą? Była taka chuda i chora, jak ją zabierałam, dzięki Ewelinie, która dała jej DT udało się małą doprowadzić do stanu używalności.

Oto ona:






Posted

basia0607 napisał(a):
Wydra nie przeżyła. Ze smiercią zwierząt spotykam się wiele razy a tu dostałam straszny cios. Jaka przyczyna , co ją zabiło w tak krótkim czasie ?


bardzo mi przykro. Kasia była cudna.

Posted

To ja też dam pare zdjęć, a co. Troszkę niewyraźne i generalnie brzydkie, bo z koomórki.

Czak ;)



Czak, Killer i moje nogi



Spacerek z Dylanem. Skubaniec biegał z prędkością światła i miałam małe problemy z wykonaniem zdjęcia.








Bardzo mi przykro z powody wydry. :sad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...