Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzwonią w/s Niko, ale jak słyszą, że przebywa on w Nowej Soli to rezygnują, ponieważ twierdzą, że chcieliby najpierw go poznać, zobaczyć, po za tym nie mają zamiaru jechać po niego tak daleko. Jeżeli ktoś mówi, np. "Oj, szkoda, że tak daleko, bo bardzo byśmy go chcieli ale nie jesteśmy w stanie po niego pojechać", to wspominam o pomocy w transporcie Większość natomiast ma do mnie pretensje, że nie jest to nigdzie napisane i nie mają zamiaru jechać taki kawał, wtedy uważam, że nie ma proponować pomocy. Myślę, że należy umieszczać w ogłoszeniu informację, gdzie przebywa piesek, bo po co mi wysłuchiwać głupie teksty i dyskusje - szkoda mi na to czasu. Dzisiaj prawdopoobnie będzie wizyta przedadopcyjna koło Kłodzka. Jeśli coś nie wyjdzie, to mam 2 rodziny z Wrocławia. Wieczorem dam znać. Acha, dzwonił też Pan wczoraj ok. 15 i mówił, że on chce przyjechać po psa, ale tylko wczoraj i że bez sensu utrudniamy to wszystko jakimiś wizytami :/ A więc odzew jest duży, ciągle ktoś dzwoni, ale niewiele z tego było rozmów konstruktywnych.

Guest TyŚka
Posted

Na pewno wśród tyylu telefonów w końcu zadzwoni TEN konkretny. Trzymamy kciuki :)

Posted

Trzymam kciuki i mam nadzieję, że oboje tego chcą.

Przypomina mi się historia chyba malutkiej suni, którą adoptowali młodzi ludzie mieszkający razem. Mieli królika. I nie pamiętam już za bardzo, które pierwsze chciało oddać małą. Ona początkowo bardzo chciała  on nie chciała ale później pokochał psicę...ale ona już jej nie chciała.

 

b-b piszesz o mojej Figuni, która 2 razy wróciła z adopcji, by wreszcie znaleźć cudownych ludzi aż w Bydgoszczy.

 

Nigdy nie wiemy, co przyniesie przyszłość, niestety

Posted

Pani spod Kłodzka wzięła już sobie innego pieska wczoraj, więc teraz wiem, czemu nie odbierała ode mnie tel. i jedna rodzina z Wrocławia też dzisiaj odbiera jakiegoś. Pozostała jedna rodzina dobrze się zapowiadająca. Pani, Pan i 18-letni syn mieszkają we Wrocławiu (Krzyki - Jagodno) w domu szeregowym z ogródkiem. Mąż jest na wcześniejszej emeryturze, więc piesek nie zostawałby sam praktycznie. Pani wypytała o niego - jaki jest, co lubi, żal jej, że skrzywdził go los. Kiedy powiedziałam, że ma prawo go oddać z powrotem, powiedziała, że nie po to podejmuje się taką odpowiedzialną decyję, żeby potem się z niej wycofywać. Poszukujemy zatem kogoś do wizyty.

Guest TyŚka
Posted

Poszukajcie może na fejsbuku w grupie wizyty przed/po adopcyjne? ;)

Trzymam kciuki.

Posted

b-b piszesz o mojej Figuni, która 2 razy wróciła z adopcji, by wreszcie znaleźć cudownych ludzi aż w Bydgoszczy.

 

Nigdy nie wiemy, co przyniesie przyszłość, niestety

No widzisz Gabrysiu ja mam niestety kiepską pamieć. coś tam pamiętam ale bez szczegółów niestety.

Mam nadzieję że ten domek z Wrocławia  -trzymam kciuki aby ktoś się znalazł do przeprowadzenia wizyty  - okaże się właśnie TYM domkiem :)

Posted

Pani spod Kłodzka wzięła już sobie innego pieska wczoraj, więc teraz wiem, czemu nie odbierała ode mnie tel. i jedna rodzina z Wrocławia też dzisiaj odbiera jakiegoś. Pozostała jedna rodzina dobrze się zapowiadająca. Pani, Pan i 18-letni syn mieszkają we Wrocławiu (Krzyki - Jagodno) w domu szeregowym z ogródkiem. Mąż jest na wcześniejszej emeryturze, więc piesek nie zostawałby sam praktycznie. Pani wypytała o niego - jaki jest, co lubi, żal jej, że skrzywdził go los. Kiedy powiedziałam, że ma prawo go oddać z powrotem, powiedziała, że nie po to podejmuje się taką odpowiedzialną decyję, żeby potem się z niej wycofywać. Poszukujemy zatem kogoś do wizyty.

 

Kolejny raz brak kultury, tak trudno było zadzwonić i powiedzieć, że sprawa nieaktualna. I co ktoś poszedł na wizytę i pocałował klamkę?

 

No widzisz Gabrysiu ja mam niestety kiepską pamieć. coś tam pamiętam ale bez szczegółów niestety.

Mam nadzieję że ten domek z Wrocławia  -trzymam kciuki aby ktoś się znalazł do przeprowadzenia wizyty  - okaże się właśnie TYM domkiem :)

 

Masz świetną pamięć, przecież trudno pamiętać szczegóły każdej adopcji, o której się czyta.

Posted

Dziewczyny - warto czekać na sprawdzoną osobę , która przeprowadzi wizytę PA.

 

Też tak uważam. Jeśli ludziom zależy poczekają kilka czy kilkanaście dni, jeśli nie to ich strata

  • Upvote 1
Posted

Też tak uważam. Jeśli ludziom zależy poczekają kilka czy kilkanaście dni, jeśli nie to ich strata

racja :)

Jeśli kochają to poczekają...a jeśli nie to znaczy, że tak do końca nie chcieli TEGO psa.

Posted

Dzisiaj rozmawiałam z Panią i ona zgadza się na wizytę w sobotę, ponieważ i tak chciałaby odebrać pieska po 10 sierpnia. Pańtwo mają imprezę rodzinną w przyszły weekend i zjedzie się mnóstwo gości, dlatego stwierdzili, że nie będą stresować świeżo wziętego pieska zamieszaniem i nowymi twarzami, zapytała, czy może zostać w bezpiecznym miejscu. Myślę, że to odpowiedzialny ruch prawdopodobnie nowych właścicieli Niko.

Guest TyŚka
Posted

To kciukujemy dalej i czekamy do soboty :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...