justine. Posted August 15, 2007 Author Posted August 15, 2007 ona jest w pierwszym boksie na wylocie, jest widoczna nawet z wejscia, z daleka, ale nikt jej nie pokochal na tyle zeby ja zabrac :( serce sie kroi... na wlasny boks nie ma szans...na przeniesienie blizej tez nie bo nie ma gdzie. Quote
amelka0 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Byłam dzis w schronie,bo juz urlop wzięłam z powodu organizowania transportu"Gucia"z mego podpisu i nic nie wyszło,bo dziewczyna sie rozmysliła w ostatniej chwili,widziałam więc Paróweczkę,tak samo jak w weekend lezy sama w budzie,którą całą zajęła....mam wrażenie że ona od paru dni z tej budy po prostu już nie wychodzi,nawet na wołanie nie podeszła.Boję się,że jak nawet jej nie"pomogą"to sama odejdzie:-( :-( Quote
justine. Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 tez bylam i widzialam ja w tym samym stanie...nie podeszla, nie zareagowala, nic.... po prostu lezy i jeszcze (!!) oddycha... :placz: :placz: Quote
bea_m Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Może z powodu nadwagi albo upałów! Mam nadzieje że nadziei nie straciła. Ciałko można szybciej wyleczyć niż dusze. Quote
bea_m Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Justine może zmień tytuł na np. Mix dlamatki zdycha (brrrrrr) na schroniskowym betonie!!! Pomocy Szczecin. Quote
Gonitwa Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 może nie zdycha a umiera? ładniej brzmi.... Quote
bea_m Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Gonitwa napisał(a):może nie zdycha a umiera? ładniej brzmi.... tu nie chodzi o to żeby było ładnie tylko dosadnie. W końcu umiera się w spokoju, w domu i przy rodzinie - a zdycha tak jak onaaaa - na betonie sama w schronie. Quote
bea_m Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Dziewczyny a jak wyglądałoby wyciagnięcie ze schronu? Transport? Ludzie z Łaciatego Forum szukają nawet płatnego tymczasu. Musimy jej pomóc!!! Quote
Gonitwa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Podbijam maleńką! Podbijam- nic innego zrobić nie mogę... Quote
Ulaa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 niech ktoś zlituje się nad tym biedactem... ja już naprawdę nie mogę wziąć żadnego psa :-( Quote
MichalMi Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 pytam znajomych, rozpuszczam wici, ale z marnym skutkiem :( Kto może zaoferować płatny dom tymczasowy? pokryjemy pobyt, ewentualne leczenie, jedzenie. ona długo tam nie wytrzyma... Quote
Gonitwa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Też pytałam i ciągle pytam- brak odzewu... Quote
MichalMi Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Ulaa, może zostały Tobie jakieś namiary na osoby zainteresowane Fredkiem? Quote
Inez Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Byłam dzisiaj w schronisku, Grubcia najpierw siedziała w budzie a puźniej leżala nad skrzynka z karmą i jadła, jadła, jadła.... Ja ją wołam, comkam...a ta nic. :( Dziewczyny mi sie wydaje ze to obżarstwo to jej sposob na stres. W dodatku z tego co sie dowiedzialam to bywa zaborcza i niektorym psom sie do żarcia nie pozwala dostać. Quote
justine. Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 ludzie jestescie kochani ze tak sie nia interesujecie, mam nadzieje ze cos sie uda, cos ruszy... juz zmieniam tytul Quote
Gonitwa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Biedna mała- dużo bym dała żeby wziąć ją chociaż do DT ale rodzina jest nieugięta- i Orient też nie... Quote
Inez Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 sami zobaczcie, ona się zupelnie zatraciła w tym co robi.... Quote
Ulaa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 [quote name='MichalMi']Ulaa, może zostały Tobie jakieś namiary na osoby zainteresowane Fredkiem? Te sensowne zostały już zapsione, nie chciałam marnować domków. A pozostałymi kontaktami nie warto sobie nawet głowy zawracać. Quote
Gonitwa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 A może zaproponuj tym domkom małą- przedstaw sytuację może chociaż do DT któryś się zgodzi ją zabrać... Quote
Ulaa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Gonitwa napisał(a):A może zaproponuj tym domkom małą- przedstaw sytuację może chociaż do DT któryś się zgodzi ją zabrać... Nie oddam psa nawet na 10 min komuś, co do kogo mam jakiekolwiek wątpliwości. Nie potrzeba nam więcej Ozzych.... Quote
Gonitwa Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 No tak w sumie racja- nie pomyślałam o tym wcześniej... Biedna mała... Ona tam marnieje- rozchoruje się od tego jedzenia! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.