Jump to content
Dogomania

ETNA z przytuliska "G" pojechała do DS. Teraz trzymamy kciuki za aklimatyzację!


Recommended Posts

Posted

Jakby jej otworzyć furtkę, to pewnie by zwiała.Tylko nie jestem pewna czy do domu

 

Oj tam, Poker... ;) ;)

Lilu nigdy nie narzekała, że Etna lubi zwiewac. A przecież zabiera sunię na fajne spacery w teren, co widac na fotach.

Sunia szaleje, ale trzyma się blisko. :)

Dokąd Etna miałaby zwiac?... Do przytuliska G? :(

Posted

Nie zwiewa. Ale żecie mnie przyłapały. Właśnie dziś panowie z tpsa przyszli mi neta naprawić bo mialam przestój i zostawili furtkę otwartą. $ wyszły na ulicę ale żaden nie oddalił się na 10 m a Etna była najbliżej i jak tylko mnie usłyszała czym prędzej do domu. Szarik musiał chwile jeszcze powąchać ale on głuchawy.

Posted

Dziś zjadła mi wizytowe kozaczki, śliczne Lasockiego, nie wygodne strasznie. Żałuje że pożałowałam koleżance która oszalała na ich pkt i jej ich nie dałam. A teraz został ino jeden.

Posted

Dziś zjadła mi wizytowe kozaczki, śliczne Lasockiego, nie wygodne strasznie. Żałuje że pożałowałam koleżance która oszalała na ich pkt i jej ich nie dałam. A teraz został ino jeden.

 

Etna,... :( :(

 

Może wiedziała, że kozaczki nie są wygodne, Lilu...  :rolleyes:

Posted

Kurde, masakra jakaś. Czy masz możliwość klatkowania Etny? Kupilibyśmy klateczkę dla niej.

 

Dziś miałam dziwny telefon o Etnę. Dzwonił Pan, który oczywiście nie potrafił powiedzieć o jakiego psa mu chodzi. Gdy już udało się to ustalić, to zapytałam na początek, czy ma Pan jakieś pytania co do psa, co nie było wskazane w ogłoszeniu. Powiedział, że (cytuję) "no czy jest zdrowa". To mówię, że tak, że ma co prawda bliznę na pyszczku pewnie po wypadku, ale to nie wpływa w ogóle na jej zachowanie i zdrowie. I w trakcie mojego zdania, Pan się natychmiast rozłączył.

Posted

Martwi mnie Etna. Może ona powinna mieszkać w ciepłej budce a nie w domu? Jeśli ją ktoś adoptuje, to i tak zaraz będzie zwrot z adopcji jak będzie tak gryzła. Przecież nigdzie nie ma tak, ze jest 24/h w domu i będzie doglądał Etny.

Posted

Z resztą, Lilu mówiła, że starczy chwila nieuwagi, więc praktycznie pod obecność też gryzie.

 

Dzwoniłam do polecanej behawiorystki (Dominika Kołodziej) - koszt konsultacji około 2h to 80 złotych plus 1 zł/km dojazd z centrum Wrocławia do hoteliku, powrót gratis.

 

Moim zdaniem trzeba spróbować.

 

Pani mogłaby nawet w ten weekend.

 

Co Wy na to?

Posted

Też jestem za. Ile  kasy w takim razie  trzeba ?


80 zł + za dojazd ok. 37 zł (1 zł/km z centrum Wrocławia do Siemianów 1; 57-160 Borów = 37,6 km wg google maps). Łącznie około 117 złotych.
Posted

 

Dziękuję za deklaracje! Jesteście super! 
 
Rozmawiałam Lilu - kanapa to może jednak nie być sprawka Etny. 

 

Oby to była prawda i nie była to sprawka Etny!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...