Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]Wieczorek , bezrobotna Córciu :p:loveu:


kiedys krążyła w necie instrukcja obsługi kota :diabloti::evil_lol:
[/FONT]

[FONT=Georgia]a no wieczorek Mamciu :loveu::loveu:

przydałaby mi się taka instrukcja :evil_lol::evil_lol:
chociaż ja sądzę że usunięcie pazurów i zębów byłoby w tym przypadku jedynym rozwiązaniem
[/FONT]

[quote name='Basia&Safi']a Ty jzu wrociłas ? :) czy dopiero lecisz hehe bo po tej zmianie na dogo jakos mi tu nie podrodz ;P
buziki dla salsuni :)

[FONT=Georgia]w przyszły czwartek wylatuję a wrócę dopiero w styczniu

buźnę ją za chwilkę :)
[/FONT]

[quote name='Rinuś']miałam kiedyś szczura...bardzo fajne stworzenia :loveu::loveu:

[FONT=Georgia]oj bardzo, szczury dla mnie są na równi z psami :loveu:[/FONT]
[FONT=Georgia]uważam zresztą że te gryzonie są jak miniaturowe psiaki, moje 3 pannice śmigały za mną po całym mieszkaniu, przychodziły do mnie na cmokanie, kiedy potrzebowały tulenia to przychodziły i tuliły się, nieraz spały ze mną w łóżku ... ehhh dużo by mówić, ogólnie rewelacyjne były :) :loveu::loveu::loveu:
[/FONT]

Posted

nigdy nie miałam szczurów, za to mój mąż miał w czasach swojej młodości:evil_lol: czyli wieki temu. do tej pory wspomina jak spały mu w rękawach na lekcjach w szkole! fajne niby ale...te wszędobylskie bobki i poprzegryzane wszystko....nieeee, ja tam jednak zostanę przy psach!;)

Posted

[quote name='deer_1987']Szczurki kiedys jeszcze z nami zamieszkaja...

[FONT=Georgia]ze mną też :diabloti:[/FONT]

[quote name='agaga21']nigdy nie miałam szczurów, za to mój mąż miał w czasach swojej młodości:evil_lol: czyli wieki temu. do tej pory wspomina jak spały mu w rękawach na lekcjach w szkole! fajne niby ale...te wszędobylskie bobki i poprzegryzane wszystko....nieeee, ja tam jednak zostanę przy psach!;)

[FONT=Georgia]bobki jak bobki, idzie posprzątać...zresztą raczej zawsze w jeden kąt robią :evil_lol:
pogryzione rzeczy to większy kłopot, mase ubrań mi podziurawiły, pościel, niezliczoną ilość kabli, pozrywały tapetę ze ścian, wygryzły dziurę w kanapie, buty :) :diabloti: sam urok
[/FONT]

Posted

[quote name='AngelsDream']O, szczurzy ogonek.

Miły widok, taki znajomy i jednocześnie nostalgiczny.

[FONT=Georgia]u Was stały widok :)[/FONT]

[quote name='zuzolandia']hello i jak sie czuje bezrobotny Kffiat ?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

troche ale tylko troche zazdroszcze Ci takiego wyjazdu :eviltong:

buzioleeeeeeeee:loveu:


[FONT=Georgia]czuję się rewelacyjnie :multi::multi::multi:
szczególnie że wróciłam z pracy, ogarnęłam się i poszłam z koleżanką na piwo a jak wróciłam to co zobaczyłam?
moja siostrzyczka z mężem zrobili niespodziewajkę i przylecieli na pare dni do polski...byłam w ciężkim szoku :loveu::loveu::loveu:
[/FONT]

[quote name='Shel']Ale fajny eee ogonek! :lol:

[FONT=Georgia]fajny bo ufajdany :p[/FONT]

Posted

[FONT=Georgia]cześć :loveu::multi:

fotek w dalszym ciągu nie mam bo brakuje mi czasu...kto wymyślił tak krótkie doby? :mad:
nie mam nawet chwili na dogo więc dlatego Was nie odwiedzam, wybaczcie :oops:

jak już wspominałam przyleciała moja siostra i teraz każda noc zarwana, każdy dzień spędzany poza domem :evil_lol::evil_lol: masakra


za Salsą na pewno będę tęsknić najbardziej :)
pisałam że to dziwne ale pies mnie jedynie w polsce trzyma :evil_lol: gdyby nie Salsuchna to bym poleciała na dłużej do siostry albo zostałabym w szkocji u znajomych :)
jednak nie wyobrażam sobie zostawić psa na długi okres czasu :)
[/FONT]

Posted

A wiesz, że mam to samo....osttanio myślałam nad wylotem za granicę do pracy...ale nie wyobrażam sobie zostawic w PL Brutusa...bym chyba umarła bez niego...a poza tym wiem, że jakbym go zostawiła i wróciła po np 3 miesiącach to on wyglądałby 5 razy gorzej niż teraz:diabloti: normalnie beczka by z niego była :shake:

Posted

mojego byłego siostra siedzi w Anglii...pracuje w hotelu...na początku mówiła, że masakra była ale teraz nie chce wracać...noo tylko ,że tam też ciężko znaleźć lokum żeby przyjęli z psem...

Posted

[quote name='Rinuś']mojego byłego siostra siedzi w Anglii...pracuje w hotelu...na początku mówiła, że masakra była ale teraz nie chce wracać...noo tylko ,że tam też ciężko znaleźć lokum żeby przyjęli z psem...
Chyba tak ciezko jak w pl? bo w pl nie znalazlam w sumie nic gdzie by chcieli z psem jakbys chcieli wracac :(

Posted

Witam... Właśnie przekopuje Twoją galeryjkę i nie mogę doszukać się zdjęć Salsy... :mad:
Co to ma znaczyć? :shake:

A tak poza tym, jak się czujesz? Jak zdrówko?
Pozdrawiamy cieplusio! :)

Posted

[FONT=Georgia]deer, wyrobienie psu paszportu trwa dość długo a ja nie zamierzałabym tam siedzieć nie wiadomo ile czasu więc to bezsensu :)
Możliwość mieszkania z psem miałabym bo zarówno siostra w irl. mieszka w miejscu gdzie nikt nie robiłby problemów z tego powodu jak i znajomi w szkocji mogą mieć zwierzaka.

Lucky, ja mieszkam z moją mamą i innymi członkami mojej rodziny więc Salsa zostanie tu gdzie jest :p

Aga, moje zdrówko dobrze, jak pisałam...najgorsze co mi doskwiera to brak czasu :) :roll:






DZIĘKUJE ŚLICZNIE ZA PAMIĘĆ :loveu::loveu::loveu::loveu:
[/FONT]
[FONT=Georgia][/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...